«

»

Klawiatura SPC Gear GK550 Omnis za 219 zł w X-Kom

Cena z kodem zniżkowym youtube

SPC Gear GK550 Omnis Kailh Brown RGB – 219 zł

  • Maciej Draheim

    Kupiłem za podobne pieniądze z outletu morele. Przyszła wczoraj. Świetny sprzęt, za taką kasę nie ma chyba noc lepszego. Polecam. Pisze się bardzo dobrze, a podświetlenie ładnie się prezentuje.

    • Z pewnością. Dokładnie tyle samo co polskawy wynalazek z marnymi podróbami przełączników kosztuje bez żadnych promocji (na których bywa jeszcze tańszy) Corsair K66 na oryginalnych MX Red, w tym samym zresztą sklepie. Wybór oczywisty.

      • Shirq

        Wybór nie jest oczywisty, bo czerwone switche nie każdemu pasują.

        • Do pisania może, tym co się przyzwyczaili do klikających. Ale do grania? Nie ma lepszych, wszystkie które mają jakiś feedback mają przez to też „histerezę” czyli inny punkt wyłączenia niż punkt włączenia.

        • Czerwone można porównać do zwykłych membran ?

        • Nie można, membrany „chodzą” zupełnie inaczej.

        • niet, tylko brown ma sens, redy tylko do gier, każdy wie że do pisania są słabe (ale oczywicie zawsze sieznajdzie ktoś o innym spojrzeniu np. maniak Excela i klawiatur TKL)

        • Maciej Draheim

          Ja skusiłem się na SPC Gear, bo browny. Plus jednak podświetlenie to fajny bajer, wieczorem pomaga.

        • Shirq

          Dlatego napisałem, że wybór nie jest oczywisty, bo nie każdy wykorzystuje komputer tylko do gier. Czerwone switche nie nadają się do niczego innego, poza graniem.

        • To możesz też napisać że i membranówki się nie nadają do pisania, choć przez ostatnie 25 lat pewnie 99% użytkowników peceta pisało tylko na membranówkach.

        • Shirq

          Klawiatury membranowe mają dużo mniejszą siłę nacisku, niższy profil i skok klawisza, więc nie wiem co to za porównania. Klawiatura na czerwonych switchach jest gorsza do pisania i to jest fakt, pisanie na tym jest upierdliwe. Dlatego powtórzę kolejny raz, wybór nie jest oczywisty i mx red nie są lepsze od kailh brown czy jakichkolwiek innych, bo wszystko zależy od oczekiwań i tego, do czego dana osoba wykorzystuje komputer. Mało kto wybiera do dłuższej pracy przy komputerze czerwone przełączniki, bo są najmniej uniwersalne, z tego też powodu klawiatury na mx redach są tańsze od swoich odpowiedników na brązowych czy niebieskich cherry mx.

        • Nie są tańsze, kosztują tyle samo, oczywiście switche Red, Brown, Blue czy inne tradycyjne od tego samego producenta. Corsair jest tańszy bo nie ma gajowego podświetlenia RGB. Styl przełącznika to kwestia preferencji, ludzie którym przeszkadzają dwa poziomy aktywacji w innych niż Red nie mają innego wyjścia, chyba że jednak membranówki. Producent to kwestia bezdyskusyjna, w pierwszym poście chodziło mi o oryginalne przełączniki Cherry MX, w przeciwieńśtwie do Kailh, Outemu i innego badziewia montowanego w szrotowych mechanikach (tak, szrotowych, skoro oszczędzają na tym co jest w klawiaturze mechanicznej najważniejsze). Jak ktoś woli dopłacać do świecidełek zamiast markowych przełączników – jego wola. Minie gwarancja to się zaprzyjaźni z lutownicą i przynajmniej te najczęściej używane klawisze wymieni na markowe.

          ps. większość membarnówek to klawiatury tradycyjne, z wysokim profilem i skokiem klawiszy mniej więcej takim jak w mechanicznych (4mm). Z drugiej strony Cherry robi też niskoprofilowe wersje swoich przełączników, a i w tradycyjnych można skok klawisza ograniczyć oringami jeśli komuś 4 mm przeszkadza.

        • kto miał kiedykolwiek klawiaturę podświetlaną (nie musi być RGB, ale jedyny koszerny kolor to zielony razerowy) to wie jaka to przydany rzecz w nocy

        • Z pewnością, jeśli ktoś nie zna na pamięć układu klawiszy i używa jej przy wyłączonym monitorze, bo inaczej albo wie gdzie klawisze są, albo je po prostu widzi.

        • Shirq

          Jak kosztują tyle samo, to zarzuć linkiem do klawiatury z Cherry MX Blue albo Brown za ~220zł. Pisanie o wyższości czerwonych MXów nad switchami innych producentów można porównać do pisania o wyższości „Passeratti kombi w TDI”, nad hatchbackiem w benzynie innego producenta, co z tego, że ktoś jeździ głównie po mieście, jak przecież Passeratti takie markowe i niemieckie i dlatego musi być lepsze w każdym przypadku. Klawiatury z Cherry MX padają tak samo często, jak z Kailh czy innymi, róznica polega na tym, że tanich klawiatur mechanicznych sprzedaje się kilkakrotnie więcej (bo są tanie), więc jest też większy odsetek uszkodzonych egzemplarzy. Ja mogę napisać, że MX są szrotowe, bo kumplowi w jakimś HyperX za ~350zł po pół roku przestały prawidłowo działać litera A i spacja, a ktoś inny śmiga na Outemu z Chin za 100zł 2 lata i wszystko działa. Strasznie głupkowate jest takie gadanie. GK550 w cenie ~220zł nie ma konkurencji, jeżeli chodzi o brązowe przełączniki, kropka. Nie dostaniesz w tej cenie nic na MX Blue czy Brown. Klawiatura jest bardzo dobrze wykonana, nie czuć taniości, jak chociażby w Modecomach Hammer i jest po prostu ładna, żadnego przekombinowania i transformersów. Zauważyłem, że bardzo nie lubisz podświetlanych klawiatur, więc mam dla Ciebie taki protip, 99% podświetlanych klawiatur ma możliwość wyłączenia podświetlenia. Nie trzeba wcale pozbawiać się na siłę takiego „ficzera”, podświetlaną klawiaturę łatwiej też później odsprzedać, jak jednak zdecydujemy się na inne przełączniki 😉

        • Kosztują tyle samo w sensie klawiatura A na Cherry MX Brown kosztuje tyle samo co ten sam model danego producenta ale na Cherry MX Red. Wielu producentów ma ten sam model z różnymi przełącznikami i nie spotkałem się z różnicą w cenie. Jeśli przełączniki są w tej samej cenie (a są), to po co mieliby robić klawiatury z redami na których najmniej zarabialiby (gdyby cena klawiatury zależała od rodzaju przełącznika), robiliby tylko te na których mają największy zysk. To samo się zresztą tyczy producentów klawiatur badziewiakowych, ten sam model na ‚outemu blue” jest zwykle w tej samej cenie co na „outemu red”, kailh to samo.

          Nie „markowe i niemieckie” tylko markowe, sprawdzone i niezawodne, vs nędzne podróby, niewiele tańsze.

          Za „protip” czyli płacenie za zbędny ficzer zamiast za porządne komponenty podziękuję, nie skorzystam.

        • Maciej Draheim

          O Kailhach było kiedyś słychać sporo złego, ale teraz zaczynają dość mocno zmieniać się zdania użytkowników. Zarówno normalnych graczy, czy piszących, jaki i recenzentów sprzętu komputerowego. No ale co kto lubi, co kto woli. Nabyłem SPC Gear i nie żałuję, a cena z oferty wygląda bardzo dobrze przy standardowych 279 zł.

        • „gej-mingowego podświetlenia RGB”
          Haha, zapisane i zapamiętane! 😀

  • Marcin

    Nie jestem w temacie klawiatur. Warto ją wziąć ? Mam stareeego klasycznego logitecha 🙂

    • Na „gumiaku” nie masz szans w starciu z prawdziwym PCMR z mechaniczną klawiaturą, monitorem TN i kubełkowym fotelem z dziurami na pasy bezpieczeństwa 🙂

      • Marcin

        haha.. oczywiście! No i ten fotel musi być czerwono – czarny, wtedy masz +50 do pancerza. Pytam ogólnie czy w tej cenie ma sens brać tą klawiaturę która jest niebrzydka, mechaniczna i śśśślicznie świeci.

        • Jeśli nie masz 12 lat to świecenie pewnie zacznie Cię denerwować prędzej niż myślisz. A co do reszty, to moim zdaniem jeśli brać klawiaturę mechaniczną, to tylko na Cherry MX.

        • Marcin

          Córka jest blisko tego wieku 🙂 Podświetlenie (jeśli da się regulować jego intensywność) było by praktyczne przy słabym świetle. Ale jednak sobie podaruję ten sprzęt, za pół darmo to to on nie jest. Pozdrawiam

        • mam ponad 12 lat i stałe, delikatne podświetlenie jadowitą zielenią razerową w trakcie nocnej sesji jest super miodzio – a switche tylko brown: idealny kompromis gry/pisanie – najlepsze cech blue i red

    • też mam starą 13 letnią tanią klawe logitecha i jest super, ciężko mi jest wybrać coś lepszego, jedną już zamowłem za 250zł ale nadawała się na śmietnik, mechaniki mi się nie podobają bo od klikania jest myszka, klawa ma być w miarę cicha.

      • GIT GUT 😉

      • A ja uwielbiam klikanie 🙂 Nienawidzę natomiast narzekania 😛

  • A ja na początku roku kupiłem Corsaira K95 Platinum za 750zł z morele i uważam to za pożądny zakup 🙂 ps Brown

  • a ja tak innej beczki ….
    czy jest na rynku klawiatura, niech będzie mechaniczna (będę pro), ale:
    – niższa, w sensie, wysokość klawiszy taka jak w membranach. Wszystkie mechaniki mają kur#$ko wysokie te klawisze.
    – w miarę cicha, nie mam zamiaru budzić sąsiadów wyzywając kogoś w internecie 🙂
    – z dedykowanymi klawiszami multimedialnymi (głośniej, ciszej itp. żadne Fn+ mnie nie urządza)
    – podświetlenie może być jednolite (aż taki pro nie muszę być żeby mieć rgb)
    – prosta budowa, z blokiem numerycznym, bez żadnych fajerwerków

    • Space Potato

      Niskie mechaniki ma Tesoro, podobno dobre, ale na Blue z tego co pamiętam, więc ciche to one nie będą, poza tym nie mają żadnych bajeranckich klawiszy… Dużo wymagań, perfekcyjna klawiatura nie istnieje 😀

    • A może jakaś hybryda? Połączenie membrany z mechanicznymi klawiszami. Nie jest to tak dobre jak mechanik ale o wiele lepsze od membranówek. I świetnie się to sprawdza podobno np Razer Chroma. Jest to hybrydówka.
      A tak nawiasem co do Fn+ to u mnie na mechaniku Corsaira nie ma takich przycisków a klawisze multimedialne są osobne 😉 A pod klawisze skrótów (klawisze mechaniczne bez FNów) można dowolnie ustawić akcję która ma się dziać pod tym klawiszem. Ta klawiatura jak dla mnie ma wszystko. Ja wlaśnie uwielbiam RGB wieczorami daje to fajny efekt no i mogę pod dowolną grę sobie ustawić tak podświetlenie by tylko używane w grze klawisze na różne odpowiednie kolory były wyświetlane. jedynym minusem jak dla mnie jest to że mogłyby być większe klawisze ponieważ mam duże dłonie i zdarza się że podczas grania nacinę nie ten klawisz. No ale to nie jest jak dla Ciebie klawiatura bo ma wysoki skok itd. Ale Tobie radziłbym zapoznać się z tą hybrydą od Razera czyli Chroma. 🙂

  • Oczywiście, dla miłośnika odpustu ważniejsze jest RGB i „tryby podświetlania” (fala i inne dyskoteki) niż klasa przełączników. Tylko czemu te odpustowe badziewia noszą nazwę klawiatur gej-merowych? Jak kogoś stać żeby płacić za ficzery których nie chce używać, moim zdaniem ważniejsze od „bajerów” są podstawy, a tymi w klawiaturach są przełączniki. Co wyraziłem w pierwszym poście i z czym najwyraźniej nie mogą pogodzić się gej-merzy, fani odpustu.
    To że klawiatura nie psuje się po zalaniu to zaleta konstrukcji, a nie zastosowanych przełączników, do środka im się raczej nic nie naleje, gdyby się nalało to byś zdecydowanie odczuł wpływ pomidorówki na działanie klawiszy.
    Klawiatury które nie są opisywane jako „niskoprofilowe” mają wysokie klawisze i duży skok, nieważne czy mechaniczne czy membranowe. Masz wątpliwości czy większość membranówek w komputerach stacjonarnych ma wysoki skok klawiszy? Ja nie mam, nie potrzebuję GUSu żeby stwierdzić to co widzę w pewnie 90% komputerów.

    • łukasz winnicki

      zaiste azaliż przemądry człowieku z internetu, zalałem tak, że nalało się do przełączników, ale wyczyściłem alkoholem izopropanolem i działa! nawet w moim chlewiku, bo wylanie czegoś z kubka raz czy drugi jest ok, ale wylanie czegoś, czego nie akceptujesz to już chlewik. dokładnie tak jest.

      w mojej klawiaturze, do konstrukcji też zalicza się przełącznik tak swoją drogą, bo wydaje mi się, że jest integralną częścią sprzętu, nie mniej jednak mogę się mylić.

      wychodzi na to, że jestem miłośnikiem „odpustu”, tak, podoba mi się jak jest delikatnie podświetlone i przyjemnie gra z resztą zestawu (swoją drogą to tylko logo na myszy i wiatrak w obudowie, ale wiadomo, jest to odpust pełną parą).

      wydaje mi się, że jesteś kolesiem, który doskonale pasuje do obrazka „oszczędzaj ram gdziekolwiek jesteś”, z jedynym słusznym zdaniem, które koniecznie trzeba wmówić ludziom.

      btw, piszę właśnie z mojej kilkuletniej membranówki z pracy, która ma wysokie klawisze, ale niski skok i nijak się ma do niskoprofilowych. używałem też przez chwilę membranówki, która miała odczuwalny wyższy skok niż mechanik. może jednak jest cień szansy, że się mylisz, ale pewnie tak nie jest, bo ja jestem głupi a Ty mądry.

      dla mnie EOT, bo patrząc na Twoje wcześniejsze komentarze z disqusa wygląda na to, że namiętnie uprawiasz wpychanie do gardła najmojszego zdania, i inne gorzkie żale, więc dyskusja nie ma sensu.

      • Ty za to najwyraźniej wpadasz w randomowe tematy aby się czepić czyjegoś zdania, najwyraźniej nawet nie sprawdziwszy czego dotyczy – moje „większość membarnówek to klawiatury tradycyjne, z wysokim profilem i skokiem klawiszy mniej więcej takim jak w mechanicznych” było opozycją do wcześniejszej wypowiedzi, moim zdaniem w każdym aspekcie błędnym, jakoby „Klawiatury membranowe mają dużo mniejszą siłę nacisku, niższy profil i skok klawisza”. Dużo niższy skok klawisza to mają klawiatury niskoprofilowe, spotykane raczej w notebookach, w komputerach do których stosuje się zewnętrzną klawiaturę zdecydowanie rzadziej niż te z wysokimi klawiszami i skokiem prawie takim jak w przełącznikach Cherry MX. Nie mam mikrometru, ale mierząc linijką z kątomierza na starym Logitechu ten skok to ewidentnie ponad 3mm. MXy z oringami mają skok taki sam, jeśli nie krótszy.
        Niższy profil? Nie sądzę, mechaniki które nie mają górnej obudowy tylko widoczne przełączniki przez ten brak obudowy wydają się mieć wyższy profil. Wiadomo że cała klawiatura musi być nieco wyższa, bo to co w membranówkach zajmuje 5mm, czyli płyta, folie ze stykami i membrana, w mechanicznych musi być ze 2 razy grubsze. Dużo mniejsza siła nacisku? Od tej membranówki Logitecha przełączniki Cherry MX Red mają zauważalnie mniejszą. O tym jaką bzdurą jest pisanie że liniowe przełączniki nie nadają się do niczego poza graniem już pisałem, ale powtórzę: starszymi klawiaturami mechanicznymi niż te z liniowymi przełącznikami Cherry MX Black (produkowanymi od prawie 34 lat) są chyba tylko sprężynki ze starszych klawiatur IBMa, sam Model M to ten sam rocznik co Cherry MX Black. Jakoś nie wydaje mi się żeby w 1984 roku ktoś wpadł na pomysł stworzenia przełącznika „dla graczy”.

        Sugerujesz że podróby konstrukcji Cherry MX, czyli przełączniki Kailh są lepiej wykonane niż oryginał i dlatego przetrwały kontakt z zupą i innymi płynami? Wygląda jakbyś to właśnie sugerował. Ta firma nie potrafi nawet prostych mikroprzełączników do myszy robić, ich podróby omronów są zauważalnie mniej trwałe niż oryginały,