PCMR
  Polecamy

Najlepsze strzelanki single-player na PC. W jakie gry FPS warto zagrać w 2020 r.?

W dobie powszechnego dostępu do Internetu coraz ciężej znaleźć strzelanki single-player, które przyciągałyby nie tylko ładną grafiką i interesującymi mechanikami, ale i atrakcyjną fabułą. Game developerzy wolą postawić na multiplayerowe gry FPS, które pozwolą zarabiać im na mikropłatnościach nawet przez kilka lat. Z tego też powodu mamy obecnie tak duży wysyp gier Battle Royale.

W dzisiejszym zestawieniu nie interesują nas jednak tytuły umożliwiające zabawę w sieci, a najlepsze gry FPS z trybem dla jednego gracza. Polecane przez nas strzelanki na PC to najwyższej jakości produkcje, które skradły serca milionom osób na całym świecie. Mimo że niektóre z nich nie należą do najmłodszych, to wiele obecnie wydawanych gier nie dorasta im do pięt.

Mamy nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu, gdy zobaczycie na Lowcygier.pl promocje na Call of Duty, przypomnicie sobie o tym, że w grach tych znajdziecie naprawdę dobrą kampanię dla pojedynczego gracza 😉 😉 😉

Battlefield: Bad Company 2

Kampania fabularna w grach Battlefield stanowi zazwyczaj dodatek do trybu multiplayer i większość osób zupełnie ją ignoruje. Na szczęście wśród produkcji szwedzkiego studia DICE pojawiła się swego czasu perełka, jaką było Battlefield: Bad Company 2 opowiadające o fikcyjnym konflikcie pomiędzy USA i Rosją. Zdaniem wielu graczy jest to jedna z najlepszych strzelanek single-player. Gra jest niezwykle dynamiczna, pełna zwrotów akcji, a samo strzelanie daje mnóstwo przyjemności. O dziwo, to jednak wcale nie gameplay jest najmocniejszą stroną tej produkcji. Kluczem do sukcesu okazał się niesamowity klimat. Liczne dialogi, których nie powstydziłby się dobry film AAA, toczone przez żołnierzy sprawiają, że gracz już od początku zżywa się ze swoimi wirtualnymi towarzyszami broni. Niestety, nic nie wskazuje na to, że otrzymamy kontynuację, gdyż Electronic Arts otwarcie przyznaje, że nie ma pomysłu na kolejną część tej gry FPS.


Bioshock: Infinite

Wszystkie ideały kiedyś upadają. Bioshock: Infinite jest tego najlepszym przykładem. I nie, nie chodzi tu o jakość gry! Przenosiny miejsca akcji, z podmorskich głębin Rapture, do utopijnego podniebnego miasta, pozwoliły odświeżyć serię i umożliwiły wprowadzenie zupełnie nowych wątków fabularnych. Główny bohater tej strzelanki single-player zostaje wysłany do Columbii, tajemniczego miasta w chmurach, a jego zadaniem jest znalezienie i sprowadzenie do Nowego Jorku młodej dziewczyny. Metropolia uznawana przez wielu za ziemię obiecaną bardzo szybko zmienia się nie do poznania, a bohaterowie muszą walczyć o przeżycie. Na szczególne wyróżnienie zasługuje głęboka i wzruszająca fabuła, a także świetnie wykreowany świat i zamieszkujący go ludzie, z których każdy posiada swoją własną, unikalną historię. Mechanika walki nie jest może wybitna, ale umiejętne wykorzystanie broni palnych i mocy bohatera gwarantuje sporo zabawy.


Call of Duty: Modern Warfare (2019)

W dobie politycznej poprawności mało gier komputerowych zdobywa się na to, by zszokować gracza. Produkcja ma się sprzedać, a żeby to osiągnąć, najlepiej jest nikogo nie urazić. Cenzurze wymknął się na szczęście najnowszy Call of Duty: Modern Warfare. Co prawda w grze próżno szukać tak mocnych scen, jak w przypadku „No Russian” – jednej z najbardziej kontrowersyjnych misji w historii gier FPS, to całość prezentuje sobą wysoki poziom i nierzadko potrafi zszokować. Sam feeling strzelania także jest prawdziwą poezją. CoD: MW podobnie jak poprzednie części przeładowany jest skryptami, ale w ferworze walki nikomu nie powinno to przeszkadzać. Mimo tego, że w artykule prezentujemy najlepsze strzelanki single-player, to w przypadku nowego CoDa nie sposób nie wspomnieć o darmowym Call of Duty: Warzone, dodatku umożliwiającym grę w trybie Battle Royale nawet 150 graczom.


Call of Duty: WWII

Osoby tęskniące za oldskulowymi FPS-ami z pewnością ucieszyły się na wieść o Call of Duty: WWII. W grze pojawiają się bowiem jedne z „reliktów” pierwszoosobowych strzelanek, jakimi są apteczki regenerujące pasek zdrowia. Nie wystarczy już na 5 sekund schować się za przeszkodą, by znów mieć pełne HP i móc bezstresowo nacierać na wrogów. O nie, teraz każdą decyzję trzeba dwa razy przemyśleć. Kampania Call of Duty: WWII rozpoczyna się podczas lądowania aliantów w Normandii i powoli prowadzi graczy przez terytoria Francji, Belgii oraz III Rzeszy. Oprócz fantastycznej mechaniki strzelania i rozgrywki, w grze znaleźć można także świetnie rozpisane postaci członków oddziału. Wzajemne relacje pomiędzy poszczególnymi żołnierzami zostały przedstawione w taki sposób, że już po kilku misjach można poczuć się jak członek oddziału Kompanii Braci.


DOOM Eternal

Gry FPS z serii DOOM nigdy nie słynęły z wyjątkowej fabuły. Ich zadanie jest zgoła inne. Mają zapewnić odbiorcom jak najlepszą zabawę. DOOM Eternal jest tego najlepszym przykładem. Gracze wcielają się w postać Doom Slayera, starającego się poskromić piekielne pomioty, przedostające się na Ziemię i inne planety Układu Słonecznego. Gameplay nie pozwala na nudę, akcja toczy się w oszałamiającym tempie, a przeciwnicy w ilościach hurtowych wychodzą ze wszystkich zakamarków. Do eksterminacji wrogów wykorzystuje się rozmaite rodzaje broni palnej i białej, w tym piłę mechaniczną oraz miotacz ognia. Każde zabicie wręcz przyznaje bohaterowi niezbędne do przeżycia zasoby.


Far Cry 5

Far Cry 5 to jedna z najbardziej kontrowersyjnych strzelanek pierwszoosobowych ostatnich lat. W grze pojawia się sporo nawiązań do aktualnej (w dniu premiery) sytuacji politycznej na świecie i religii. Piękne, wręcz idylliczne, hrabstwo Hope zostaje opanowane przez fanatyków, którzy zamierzają przygotować Montanę na zbliżający się koniec świata. Kultyści nie przebierają w środkach, o czym dość szybko przekonuje się bohater tej strzelanki single-player. Przedstawiona historia jest naprawdę dobra, choć nieco rozmywa się przez dziesiątki aktywności pobocznych. No cóż, taki już urok sandboxów Ubisoftu. Na szczęście satysfakcja czerpana z rozwałki sprawia, że łatwo zapomnieć o niedociągnięciach.


Half-Life: Alyx

Valve przyzwyczaiło nas do tego, że ich produkcje mocno wyróżniają się na tle innych. Gry z serii HL uważa się za najlepsze FPS-y w historii, Portal to pomysłowa zabawa z fizyką, a Artifact… ehm, nikt nie mówił, że wyróżniać można się tylko pozytywnie 😉 Half-Life: Alyx pojawił się znienacka, w momencie gdy już nawet najwięksi fani serii zwątpili w to, że uda im się dożyć kontynuacji. Twórcy Steam zaskoczyli i zamiast wyczekiwanego Half-Life 3 wręczyli nam grę VR. Piekielnie dobrą grę, która, choć nie wyróżnia się niczym wyjątkowym, to umiejętnie łączy wszystko, co najlepsze w FPSach i wirtualnej rzeczywistości. Nic dziwnego, że Alyx została uznana za najciekawszą strzelankę pierwszoosobową obecnej generacji.


Metro Exodus

„Boże, jaki piękny świat zniszczyliśmy…” – słowa Dmitriya Glukhovsky’ego z powieści Metro 2033 uderzają z podwójną mocą, gdy bohaterowie Metro Exodus po raz pierwszy opuszczają moskiewskie podziemia. Najnowsza część serii to coś zupełnie innego od tego, do czego wszyscy byli przyzwyczajeni. Ciasne i mroczne korytarze ustępują rozległym lokacjom, a Artem i jego towarzysze w końcu mogą odetchnąć świeżym powietrzem. Świat na zewnątrz okazuje się niestety jeszcze bardziej niebezpieczny niż tunele, gdyż zamieszkują go nie tylko zmutowane kreatury, ale i nie zawsze przyjaźnie nastawieni ludzie. Mimo to zabijanie jest tu ostatecznością, a wiele misji można przejść po cichu. Metro Exodus nie należy do grona typowych tytułów first-person shooter stawiających na „rozwałkę”. Główny nacisk położono na fabułę i trzymająca w napięciu narrację.


Titanfall 2

Titanfall 2 pojawiło się w najgorszym możliwym momencie. Gra zadebiutowała tydzień po premierze Battlefield 1 i na tydzień przed Call of Duty: Infinite Warfare. Niestety w miarę nowa marka nie miała szans, by wygrać z tak głośnymi tytułami. Futurystyczna, pierwszoosobowa strzelanka została potraktowana jako nikomu niepotrzebny dodatek, co okazało się ogromnym błędem. Titanfall 2 szybko podbił serca recenzentów nie tylko świetnym trybem multiplayer, ale przede wszystkim piękną i zróżnicowaną (niestety, zdecydowanie zbyt krótką ;( ) kampanią dla pojedynczego gracza. W grze znaleźć można walki piechoty, pojedynki ogromnych mechów, świetne sekwencje zręcznościowe i… manipulację czasem. Uroku całości dodaje wątek fabularny skupiający się na relacji człowieka z maszyną.


Wolfenstein: The New Order

Co by się stało, gdyby III Rzesza zdobyła dostęp do technologii znacznie wyprzedzających swoją epokę i wygrała II Wojnę Światową? Takie alternatywne spojrzenie na historię proponuje graczom Wolfenstein: The New Order. Rok 1960, szpital psychiatryczny gdzieś w Polsce. B.J. Blazkowicz budzi się z kilkunastoletniego snu i ponownie staje do walki z nazistami. Gra umiejętnie łączy ze sobą ukazanie tragicznych skutków wojny z elementami humorystycznymi. Znalazło się nawet miejsce na wątki romantyczne. Mechanika rozgrywki także stoi na wysokim poziomie. Strzelanie jest przyjemne, a lokacje ciekawie zaprojektowane. No i ta nutka zwątpienia, gdy po raz pierwszy przyjdzie zmierzyć się z ogromnym mechem mając przy sobie jedynie zwykły karabin 😉


Główną rolą gier first-person shooter jest zapewnienie graczom rozrywki. Choć wiele osób uważa, że nie ma nic lepszego niż zabawa w gronie znajomych w sieci, to czasem warto odejść na chwilę od multiplayerowej rozwałki i docenić kunszt osób odpowiedzialnych za historię dla jednego gracza. Wybrane, w naszym mniemaniu, najlepsze strzelanki pierwszoosobowe z kampanią single player z pewnością zagwarantują Wam wiele godzin świetnej zabawy. Żeby tylko te promocje na Call of Duty były nieco lepsze ;(

Łowcy, jakie są wasze ulubione strzelanki single player? Czego szukacie w grach FPS? Interesuje Was spokojna, taktyczna rozgrywka czy też preferujecie dynamiczną wymianę ognia?

Niektóre odnośniki w naszych artykułach to linki afiliacyjne. Klikając na nie, nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę Redakcji.