Najlepsze gry 2022 r. według Redakcji Łowcy Gier. Ranking gier PC, PlayStation, Xbox i Nintendo Switch

Koniec roku to czas podsumowań. My także postanowiliśmy przeprowadzić małe głosowanie i wyłonić najlepsze gry 2022 r. według Redakcji Łowcy Gier.

Łowcy, w dalszej części wpisu czeka na Was ranking gier 2022 r. według Redakcji Łowcy Gier. Postanowiliśmy też nieco przybliżyć Wam nasze gamingowe zainteresowania, dlatego też każdy z nas przygotował krótkie uzasadnienie wyboru naszego osobistego GOTY 2022 r. Niektóre odpowiedzi mogą Was zaskoczyć!

Jak powstał redakcyjny ranking gier 2022 r.

Nasz łowcowy Ranking gier 2022 r. powstał przy pomocy arkusza Google. Najpierw spisaliśmy blisko 100 najciekawszych tegorocznych premier, po czym udostępniliśmy plik wszystkim członkom Redakcji. Oczywiście, lista była otwarta i każdy miał możliwość dopisania kilku pozycji od siebie.

Każda z 13 osób pracujących w Redakcji miała do dyspozycji maksymalnie 11 punktów, które mogła przyznać tytułom, w które grała w tym roku, na zasadach:

  • 2 punkty dla najciekawszego tytułu
  • 1 punkt dla maksymalnie 9 gier, które zasługują na wyróżnienie

Efekty naszej zabawy, w postaci listy tytułów, które zdobyły największa ilość głosów, znajdziecie poniżej. Gry zostały uszeregowane w kolejności od najmniej, do najbardziej docenionych.

W przypadku, gdy dwie lub większa liczba tytułów zdobyły taką samą liczbę punktów, wyżej w rankingu umieszczaliśmy produkcje, uznane przez co najmniej jedną osobę za osobistą grę roku 2022.


Top 10 gier PC oraz konsolowych 2022 r.

Przed Wami, wybrane przez redakcję, najlepsze gry 2022 r. Z powodu niewielkiej liczby ankietowanych, nasze top gier 2022 r. liczy sobie troszkę więcej pozycji, ze względu na to, że spora część tytułów otrzymała taką samą ilość głosów.

10. As Dusk Falls

Narracyjna przygodówka, która pojawiła się w okresie wakacyjnych na pecetach i Xboksach. Tytuł trafił premierowo do Xbox Game Pass, więc wiele osób z redakcji, korzystając z uroków sezonu ogórkowego, siegnęło po ten tytuł, by sprawdzić „z czym to się je”. Gra studia Interior/Night opowiada historię dwóch rodzin, których losy przypadkowo splotły się na pustynnych terenach stanu Arizona. As Dusk Falls proponuje nam wciągającą fabułę, na którą mamy ogromny wpływ. Podejmowane decyzje faktycznie mają spore przełożenie na to, co dzieje się na ekranie, a ilość możliwych rozgałęzień historii jest wręcz przytłaczająca. Gdyby nie to, że gameplayu jest tyle, co kot napłakał, nawet jak na standardy gatunku, tytuł z pewnością osiągnąłby dużo większy sukces.

As Dusk Falls zdobyło 3 punkty w głosowaniu.

W Ask Dusk Falls zagracie także w ramach abonamentu PC i Xbox Game Pass.

10. Kirby and the Forgotten Land

Kirby to jedna z tych mniej kochanych marek Nintendo. Większość czeka na nowe Poksy, Zeldę czy Mario, a tymczasem puchaty, różowy bohater jest gdzieś tam z boku. W tym roku sytuacja nieco się jednak odmieniła. Uroczy protagonista, na 30-lecie istnienia marki, w końcu dostał rozbudowaną, trójwymiarową platformówkę, na jaką od dawna zasługiwał. Opracowana przez studio HAL Laboratory produkcja przenosi nas do czasów, gdzie po obecnych cywilizacjach ostały się już tylko ruiny. Świat nie jest jednak wymarły. Wśród porośniętych roślinnością blokowisk pomieszkują wrogo nastawione istoty, które wzięły w niewolę Waddle Dees, będących sojusznikami naszego różowego herosa.

Kirby and the Forgotten Land otrzymało 3 punkty w głosowaniu.

10. LEGO Star Wars: The Skywalker Saga

W tym roku otrzymaliśmy też piękne growe podsumowanie całej sagi Gwiezdnych Wojen. LEGO Star Wars: The Skywalker Saga zawiera w sobie wydarzenia z wszystkich trzech trylogii rozgrywających się w kultowym już Uniwersum. Oczywiście, wszystko przedstawione jest w specyficzny dla gier spod szyldu LEGO humorystyczny i uproszczony sposób. Świetna opcja zarówno dla fanów serii, jak i osób, które nie miały dotychczas bliższej styczności z Mocą.

Gra LEGO Star Wars: The Skywalker Saga otrzymała 3 punkty w głosowaniu.

W LEGO Star Wars: The Skywalker Saga zagracie także w ramach abonamentu PC i Xbox Game Pass.

10. Tunic

Inspirowany starszymi odsłonami serii The Legend of Zelda Tunic z pewnością trafi w gusta wszystkich fanów wymagających pozycji. Nie ma tu, tak popularnego w tytułach wydanych w ostatnich latach, prowadzenia za rączkę. W większości przypadków zastosowany został mechanizm „domyśl się”, a więc samemu trzeba dojść do tego, w którą stronę się i co zrobić, by popchnąć fabułę do przodu. Jakby tego wszystkiego było mało, na drodze spotkamy spore ilości wymagających przeciwników. Strategia na huuuura, miecz w łapkę i do przodu, oczywiście nie zadziała. Nierzadko trzeba też będzie wykazać się lisią zręcznością i przebiegłością, a także ruszyć głową. Ot, taki słodki Dark Souls 😉

Tunic zdobyło 3 punkty w głosowaniu.

W Tunic zagracie także w ramach abonamentu PC i Xbox Game Pass.

8. Immortality

Kolejna filmowa, narracyjna przygodówka w naszym zestawieniu (może by tak założyć portal dla miłośników filmów i seriali? 🤔). Tym razem mamy do czynienia z produkcją utrzymaną w klimacie horroru, opowiadającą o losach Marissy Marcel – młodej kobiety, która spełniła swoje marzenie i została aktorką. Jest tylko jeden problem. Żaden z trzech filmów, w których przyszło jej grać, nie trafił na wielki ekran, a do tego po zakończeniu zdjęć do ostatniego z nich, bohaterka zaginęła w tajemniczych okolicznościach.

Gra Immortality otrzymała 3 punkty w głosowaniu + została uznana przez jedną osobę za osobiste GOTY 2022 r.

W Immortality zagracie także w ramach abonamentu PC i Xbox Game Pass.

8. Metal: Hellsinger

Połączenie strzelanki z grą rytmiczną z heavy metalowymi nutami w tle. Sam gameplay, polegający na eliminowaniu hord demonicznych wrogów nie byłby tak ciekawy, gdyby nie konieczność oddawania strzałów w rytm lecącej w tle muzyki. Nagrodą za dopasowanie się do taktu jest zwiększenie zadawanych obrażeń i… jeszcze większe podniesienie tempa rozgrywki, co sprawia, że zabawa jest jeszcze bardziej wymagająca.

Do tego wszystkiego dochodzi soundtrack, będący spełnieniem marzeń każdego fana mocnych brzmień. Choć playlista liczy sobie tylko 14 kawałków, całość sprawia wrażenie, jakby było ich dużo więcej. W miarę osiągania coraz to większych mnożników ścieżka dźwiękowa rozbudowywana jest o kolejne instrumenty i wokal. Swoich głosów użyczyli tu m.in. Serj Tankian z System of a Down, Matthew Heafy z Trivium, czy śpiewająca w Arch Enemy Alisa White-Gluz. Już samo to motywuje do kręcenia jak najlepszych wyników.

Metal: Hellsinger zdobyło 3 punkty w głosowaniu i zostało uznane przez jedną osobę za najlepszy tytuł z 2022 r.

W Metal: Hellsinger zagracie także w ramach abonamentu PC i Xbox Game Pass.

7. High on Life

Szalony FPS od studia Squanch Games (którego współzałożycielem jest jeden z twórców serialu Rick & Morty) trafił na rynek dopiero 13 grudnia, przez co nie był brany pod uwagę w wielu głosowaniach na najlepsze gry 2022 roku. Na szczęście późna premiera nie przeszkodziła High on Life wziąć udziału w naszym plebiscycie. Jak widać na załączonym obrazku, warto było czekać, gdyż pełen absurdalnego humoru FPS znalazł wielu amatorów wśród naszych Redaktorów. I nie jesteśmy w tym osamotnieni! Raptem kilka dni temu gruchnęła wiadomość, że gra okazała się jedną z największych premier w usłudze Microsoftu, a do tego całkiem nieźle sprzedawała się też w innych kanałach dystrybucji. Nic, tylko pogratulować.

Gra High on Life otrzymała 4 punkty w głosowaniu.

W High on Life zagracie także w ramach abonamentu PC i Xbox Game Pass.

4. Cult of the Lamb

Niepozorny indyk od studia Massive Monster szturmem wbił się na listy bestsellerów. Z pewnością niemała w tym zasługa poruszonej tematyki. Znajdziecie inne gry, które pozwolą Wam zarządzać sektą złożoną z łaknących krwi, bezlitosnych zwierzątek? No właśnie. Jeśli chodzi o gameplay, mamy tu do czynienia z typowym rogalikiem. Aby zrekrutować nowych wyznawców, główny bohater co rusz musi wyruszać w niebezpieczną podróż, w trakcie której będzie musiał zmierzyć się z hordami przeciwników i wyznawcami innych sekt. W przerwach pomiędzy kolejnymi wyprawami należy natomiast skupić się na rozwoju bazy, a także zadbać o morale trzódki, odprawiając mroczne rytuały i głosząc kazania.

Cult of the Lamb otrzymało 3 punkty w głosowaniu i zostało wyróżnione przez jedną osobę tytułem najlepszej gry mijającego roku.

Uwaga! Pudełkowe wydanie gry trafi na rynek dopiero 17 marca 2023 r.

4. God of War: Ragnarok

Chłopcze… Bóg Wojny powrócił, by stawić czoła kolejnym przeciwnościom losu. Ostatnie spotkanie z Kratosem i jego synem przemierzającymi lokacje znane z nordyckiej mitologii to bezpieczna kontynuacja, w której nie znajdziemy zbyt wielu przełomowych zmian, co jednak nie zmienia faktu, że ponownie dostaliśmy wysokiej jakości tytuł, który powinien zadowolić każdego fana kierunku, w którym podążył reboot serii. Muzyka, fabuła, gameplay – pierwsza klasa!

God of War: Ragnarok zdobyło 4 punkty w głosowaniu i zostało uznane przez jedną osobę za najlepszy tytuł z 2022 r.

4. Xenoblade Chronicles 3

Trzecia główna odsłona, zapoczątkowanej w 2010 roku serii jRPG na konsole Nintendo. Produkcja Monolith Soft tym razem zabiera nas do uniwersum łączącego w sobie przyszłość dwóch światów, które dane nam było przemierzać w poprzednich odsłonach. I choć mamy tu do czynienia z kontynuacją, produkcja została przygotowana w taki sposób, by znajomość poprzednich części nie była wymagana do tego, by zrozumieć, o co w tym wszystkim chodzi. Niemniej, rekomendujemy sięgnięcie po całą trylogię, tym bardziej że całość dostępna jest na Switchu. Nie pożałujecie.

Gra Xenoblade Chronicles 3 otrzymała 4 punkty w głosowaniu i została wyróżniona przez jedną osobę jako gra roku 2022.

3. Stray

Bez zaskoczeń. Najniższe miejsce na podium trafiło do ciekawego indyczka, który pięknie urozmaicił niemalże każdy ranking gier 2022 r. Rudy kociak, który ujął setki tysięcy graczy na całym świecie, trafił też w gusta członków Redakcji. Błąkanie się po mrocznych alejkach zapomnianego, cyberpunkowego miasta to całkiem dobra zabawa, tym bardziej że gra nie prowadzi nas do celu po sznurku, trzeba więc trochę pomyszkować na własną rękę, by odkryć drogę, która przybliży nas do wyjścia na powierzchnię. I choć nie obyło się bez mniejszych i większych niedociągnięć, całość okazała się niezwykle przyjemna.

Stray zdobyło 5 punktów w głosowaniu i zostało uznane przez jedną osobę za najlepszy tytuł z 2022 r.

W Stray zagracie także w ramach abonamentu PlayStation Plus Premium.

2. Elden Ring

Jak widać, w Redakcji nie brakuje masochistów. Nie da się jednak ukryć, że to już nie te same soulsy co kiedyś. Otwarty świat sprawił, że przeciwnicy nie są już takim wyzwaniem, gdyż w razie problemów zawsze można się wycofać, podexpić i wrócić do przeciwnika z lepszym orężem w ręce. Choć, między innymi dzięki temu, jest to najbardziej przystępny z soulslike’ów, nie należy zapominać, o jakim gatunku rozmawiamy. Tak czy siak należy oczekiwać wymagającej walki, wielu porażek i głupich śmierci…, ale czyż nie o to tu właśnie chodzi? I choć Elden Ring zdobył największą ilość branżowych nagród w tym roku, nie jest to nasza najlepsza gra 2022 r…

Gra Elden Ring otrzymała 6 punktów w głosowaniu i została wyróżniona przez dwie osoby jako gra roku 2022.

1. A Plague Tale: Requiem – Gra roku 2022 r. według Lowcygier.pl

And the winner of the is… A Plague Tale: Requiem. Na wysoki wynik tego tytułu z pewnością wpływ miały trzy czynniki. Po pierwsze – była to jedna z największych premier tego roku, kontynuacja świetnie przyjętego A Plague Tale: Innocence. Po drugie – debiut w ramach Game Passa, który znacząco ułatwił sprawdzenie tytułu na premierę, przez co większa ilość osób mogła zagłosować w naszym plebiscycie na GOTY 2022 r. I w końcu, po trzecie – gra jest naprawdę dobra, a klimat wręcz wylewa się z ekranu! Gdyby tak nie było, gracze na pewno wyraziliby o produkcji Asobo Studios stosowną opinię 😉 Jeśli więc macie ochotę przekonać się, jak potoczą się dalsze losy Amicii i, cierpiącego na straszliwą przypadłość, Hugo, nie ma co się dłużej zastanawiać. Pora siadać do zabawy!

A Plague Tale: Requiem zdobyło 8 punktów w głosowaniu i zostało uznane przez jedną osobę za najlepszy tytuł z 2022 r.

W A Plague Tale: Requiem zagracie także w ramach abonamentu PC i Xbox Game Pass.


Subiektywne GOTY 2022 r. poszczególnych członków Redakcji

Oto i obiecany bonus. Jeśli chcecie poznać preferencje członków Redakcji, ten akapit jest dla Was! Jakie tytuły zostały naszymi osobistymi GOTY 2022 r.?

Nyxx

Cult of the Lamb jest moją grą roku z kilku powodów, przede wszystkim urzekły mnie w niej grafika, soundtrack i to, że niezależnie od tego, czy nasza rozgrywka będzie trwać 15 minut, czy 2 godziny to jest równie angażująca, a nie wszyscy mają przecież czas na długie sesje. Poza tym, podoba mi się, że gameplay składa się z dwóch części, dzięki czemu trudniej się nim znudzić. Może tytuł ten nie przekona kogoś, kto woli dłuższe, bardziej rozbudowane produkcje, ale dla fanów rogalików jest idealny.

Kasumi

Nie jest tajemnicą, że gry indie są w stanie zapewnić rozgrywkę na najwyższym poziomie, wciągającą fabułę i niepowtarzalną atmosferę.
Stray udowodnił, że wszystkie powyższe argumenty są prawdziwe, a także dodał do miksu wyraźną grafikę na poziomie produkcji AAA.
Po prostu nie możesz przestać eksplorować hipnotyzujących, oświetlonych neonami ulic w nadziei, że dowiesz się więcej o życiu robotów i wymieraniu ludzi.

Spooklevski

2022 r. upłynął mi głównie na ogrywaniu switchowych zaległości – nareszcie ukończyłem Astral Chain, Xenoblade Chronicles: Definitive Edition i Xenoblade Chronicles 2 oraz… zatracaniu się w Elden Ring 😉 Według podsumowania, przygotowanego przez PS Store, w Lands Between spędziłem 213 h, dla porównania – na drugim miejscu uplasował się Horizon Forbidden West z wynikiem 97h. Nie jestem i nigdy nie byłem dużym fanem soulslike’ów, przed ograniem ER miałem krótki epizod z Dark Souls 2, The Surge 2 oraz Demon’s Souls (wersja z 2022 r.). Dlaczego więc Elden Ring jest dla mnie GOTY 2022 r.? Po pierwsze, ER to najłatwiejsze/najbardziej przyjazne soulsy, w jakie grałem. Po drugie, otwarty, pozbawiony znaczników świat, którego konstrukcja przypomina The Legend of Zelda: Breath of the Wild, zapewnił mi olbrzymią satysfakcję z eksploracji i odkrywania jego sekretów. Po trzecie, lokacje oraz przeciwnicy utrzymani w duchu twórczości Davida Cronenberga oraz Kentaro Miury. Po czwarte, walka oburącz. Po piąte, miecz Gutsa 😉 Po szóste, sporo smaczków fabularnych. Po siódme… w sumie pozostanę przy sześciu „punktach”, aby nie spoilować. Elden Ring to gra, w którą trzeba zagrać, szczególnie że wreszcie tytuł doczekał się sensownych promek.

Zambiru

Pentiment nie jest może oczywistym wyborem na grę roku, ale rok 2022 upłynął mi pod znakiem nadrabiania zaległości, więc nie udało mi się ograć wszystkich interesujących mnie premier. Poza minimalistycznym, inspirowanym średniowiecznymi rycinami stylem, najnowsze dzieło Obsydian pozwoliło mi się poczuć jak prawdziwy (ale najwidoczniej słaby) detektyw, który musi rozwiązać zagadkę. Zawsze miałem wrażenie, że coś ominąłem, że jakiś istotny trop mi umknął. Ale to też sprawiło, że nie mogłem oderwać się od historii i planuje podejść do niej ponownie by zbadać inne, ominięte tropy. Jeśli macie ochotę na grę, która nie poprowadzi was za rączkę i da satysfakcję to spróbujcie Pentiment. Nie będziecie zawiedzeni.

Furrek

Kontynuacja przygód rodzeństwa de Rune spełniła moje oczekiwania, a nawet je przerosła. Gra nie raz zachwyciła mnie swoją oprawą graficzną i ścieżką dźwiękową, ale to pełna emocji fabuła oraz relacje bohaterów skradły moje serce. Mimo wielu świetnych premier w 2022, to A Plague Tale: Requiem jest tytułem który mnie wciągnął jak żaden inny.

Shav

W 2022 roku liczyła się dla mnie przede wszystkim jedna gra: Elden Ring. Studio From Software zdecydowało się przenieść znaną, lubianą i często bardzo wymagającą rozgrywkę do otwartego świata i to był naprawdę świetny pomysł! Deweloperzy zachowali charakterystyczny dla ich produkcji wysoki poziom trudności, ale oddana w ręce graczy swoboda i masa dostępnych możliwości, takich jak różnorodne bronie, magia czy opcje online sprawiły, że w zasadzie każdy był w stanie radzić sobie z kolejnymi wyzwaniami. Elden Ring z pewnością nie jest grą idealną. Z czasem zaczęła mi nieco doskwierać powtarzalność niektórych bossów, a od czasu do czasu dało się dostrzec spadki płynności podczas gry na PS5. Były to jednak wyłącznie drobnostki, które nie były w stanie zepsuć mi frajdy z zabawy.

Kerrou

Za swoją grę roku wybrałem Live A Live z kilku prostych powodów. Po pierwsze, wszystkie gry w HD-2D od Square Enix biorę day-one; nie ma znaczenia, czy to całkiem nowy twór, czy remake klasyka. Tutaj mamy do czynienia z tym drugim, a jednocześnie pierwszym ukazaniem się LAL poza Japonią, co jest istotne samo w sobie. No i jak można nie kochać jRPGa, gdzie w jednej chwili wcielamy się w ninję w epoce Edo, aby po chwili wskoczyć w buty porozumiewającego się gestami i emotkami jaskiniowca, a później jako kowboj bronić wioski przed najazdem bandytów? No nie da się 😉

Nesus

Immortality to dla mnie w tym roku produkcja bezkonkurencyjna. Zacznijmy od tego, że to najlepsze FMV w jakie dane było mi zagrać w ogóle. Żadna inna gra tego typu nie posiadała realizacji na tak wysokim poziomie, począwszy od znakomitej reżyserii, a skończywszy na bardzo dobrej grze aktorskiej. Gdyby ktoś pokazał mi bez kontekstu kilka stylizowanych ujęć z gry, to byłbym skłonny uwierzyć, że pochodzą one z filmów, które naprawdę powstały w XX wieku. Dodatkowo każde z tych pociętych dzieł – Ambrosio (1968), Minsky (1970) oraz Two of Everything (1999) czerpią tak wiele z kina europejskiego, włoskiego giallo oraz klasycznych amerykańskich dreszczowców, że jest to w dużej mierze dzieło sztuki. Niestety mało jest w tym czystej interakcji, więc wszystkiego gracz musi domyślić się sam, a ze względu na zupełną dowolność w odkrywaniu poszczególnych fragmentów – dla wielu osób będzie to istny przerost formy nad treścią. Jeśli jednak dacie Immortality szansę i wgryziecie się dokładnie w każdy najmniejszy element, to przez kilka godzin będzie Wam dane obcować z artyzmem, który skrywa w sobie ciekawą i pomysłową tajemnicę.

Venom

2022 rok stał przede wszystkim kontynuacjami. Dostaliśmy drugą odsłonę Horizona, God of War Ragnarok, kolejną „Plagę”, trzecią Bayonettę czy też Elden Ring, duchowego spadkobiercę i ewolucję Soulsów. Chociaż nie wszystkie moje oczekiwanie zostały spełnione – patrzę na ciebie, Dying Light 2 – to większość tegorocznych, głośnych gier prezentowała sobą wysoki poziom. Toteż wybranie jednego tytułu na GOTY 2022 było naprawdę ciężkie.
Wybór padł na Xenoblade Chronicles 3, gdyż ponieważ albowiem to jedna z niewielu gier, która rzeczywiście przyprawiła mnie o opad szczęki i postawiła na wiele godzin w niedowierzaniu, że zmontowała ją ta sama ekipa co „dwójkę”. Zakres pozytywnych zmian w stosunku do XC2 jest ogromny, zaczynając od modelu walki (nigdy więcej ucinania komara podczas potyczek!), przez projekt świata, na scenariuszu i dialogach kończąc. Xeno nadal ma w sobie sporo naleciałości z MMORPG, masa tutaj zbieractwa śmieci, w dalszym ciągu obecne są marnujące czas fetch questy, jednak wszystkie drobne potknięcia zostają zrekompensowane przez główny wątek.
Od pierwszych minut scenarzyści dosadnie dają do zrozumienia, że tym razem uderzają w poważniejsze tony. Z uwagi na dojrzałość historii opowiedzianej w Xenoblade Chronicles 3, nie ma tutaj już praktycznie miejsca na fanserwis. Tak bardzo odpychający niektórych od japońskich RPGów. Pod względem fabularnym trzecia odsłona zostawia w tyle zarówno poprzedników, jak i sporą część RPGów z ostatnich lat. Nie chce się tutaj wdawać w szczegóły, żeby nie psuć nikomu zabawy. Musicie mi wierzyć na słowo, że przy Xeno 3 ciężko nie łkać. Szczególnie kiedy wydarzenia na ekranie są wzmacniane przez niesamowitą ścieżkę dźwiękową. Jedna z niewielu gier w tym roku, która chodziła za mną na długo po obejrzeniu napisów końcowych.

Seyonne

Metal: Hellsinger okazało się jednym z moich największych pozytywnych zaskoczeń w tym roku. Po ogromnym rozczarowaniu, jakim był dla mnie Doom Eternal (wstyd się przyznać, ale po przejściu około połowy gry, stwierdziłem, że mam tego wszystkiego dość i już mi się nie chce. Obiecałem sobie, że kiedyś wrócę, by poznać zakończenie przygód Doom Slayera i… nigdy tego nie zrobiłem), ta dynamiczna i wciągająca strzelanka okazała się niczym skrojona idealnie pode mnie. Często sięgam po tytuły „easy to learn, hard to master”, które oferują pewną strefę komfortu, ale stają się piekielnie wymagające, gdy tylko wyjdziemy spoza niej, choćby o krok. I taki właśnie jest FPS od studia The Outsiders. Można wbić z marszu, postrzelać i dobrze się bawić, ale wykręcenie wysokiego wyniku to już wyższa szkoła jazdy. Nie sposób nie wspomnieć też o soundtracku, będącym ogromną pieszczotą dla uszu starego metalheada, którym jestem. Owszem, nie jest to pozycja idealna, niemniej nie kojarzę, bym przy innym tytule wydanym w tym roku bawił się równie dobrze, dlatego też zdecydowanie jest to moja gra roku 2022.

Łowcy, wiecie już, w co graliśmy w kończącym się roku. Mamy nadzieję, że nie zawiedliśmy Was jako gracze 😉 A teraz wyskakiwać ze swoich toplist! Jaka była Wasza najlepsza gra 2022 r.? Sekcja komentarzy jest Wasza.

Niektóre odnośniki w naszych artykułach to linki afiliacyjne. Klikając na nie, nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę Redakcji.