X

«

»

Wiedźmin 3: Dziki Gon w Biedronce

biedronka

Od dzisiaj do wyczerpania zapasów w sklepach sieci Biedronka możecie zakupić grę Wiedźmin 3: Dziki Gon. Gra dostępna jest w cenie 99,90 zł na PC oraz 189 zł na PS4.

Źródło: Biedronka.pl

  • Szału nie ma. W MM wiesiek 3 na ps4 jest za 179 zeta

  • Ostatnio był w cyfrówce na konsole za ~100zł. Kropki na drogę, biedronko.

    • Ale tutaj masz wersji pudełkowej. Dla niektórych to jest istotne i chcą mieć wieśka na półce. Czy sponsorowany czy nie dla mnie to bez różnicy najważniejsze dla mnie, żeby Wiedźmin trafił jak do największej ilości osób, gra po prostu zasługuję nawet na tak skromną promocję jak w tym newsie. A po kolejne każdy musi zarabiać i jak nie jest to kosztem moich pieniędzy, to czemu mam narzekać…

      • Jeżeli ktoś chce mieć boxa na półce to wystarczy kupić pudełko za kilka złotych na znanym portalu aukcyjnym.

        • Oczywiście się zgadzam, ale jak to niektórzy kolekcjonerzy lubią mieć wszystko razem z kodem w pudełku i innymi dodatkami. Często te pudełka są wybrakowane. Oczywiście można znaleźć pełne w zawartość, ale na znanym portalu aukcyjnym to czasem kupowanie kota w worku. Sam się przejechałem,

        • To prawda, trzeba uważać na aukcje z pudełkami i raczej kolekcjonerom „wnętrzności” bym ich nie polecał, jednakże dla fanów samych pudełek są one idealnym źródłem do uzupełniania kolekcji.

        • Zastanawiałem się, czy do WOWa nie kupić sobie boxów z wspomnianej przec Ciebie aukcji, ale w końcu doszedłem do wniosku, że już wyrosłem z tego. Preferuję życie w wirtualnym świecie.
          A tu bonus kilku z kilkuset gier boxowych, które nadal mam 😀

        • Theocracy na sprzedaż?

        • Niestety. Za dużo wspomnień, a także nadal chcę (bo mi się nie udało) zjednoczyć wszystkie prowincje oraz pokonać najeźdźców!

        • Świetna gra. Nie ma co mówić 🙂 boxa zazdroszczę! a te foty to żeby mi jeszcze większego smaka zrobić? 😛

        • Tak. Przepraszam.
          Polecam film na youtube com/watch?v=1aQyCy3K_aA
          Walkthrough Theocracy

  • No faktycznie, promocja po zbóju.

    • Hej, już wcześniej kupiłem !

  • LOL, coraz lepsze te biedrowe „promocje”. Już tych gier po 80 zł nikt nie chce ruszyć, bo jakiemuś marketoidowi uroiło się że cena gry na PC=cena gry na konsole i to często XBO/PS4, a taki Wolfenstein jest ~2x droższy niż w Steam Store. A ci jeszcze wyskakują z cenami 100/189 zł. Nikt świadomy tego nie kupi, no chyba że jakiś zabłąkany rodzic dorzuci do pierogów i skarpetek, w co jednak wątpię – nie ten target.

    • Akurat za wieśka to nie jest zła cena. Jakby sprzedawali w tej cenie F4 albo GTAV to ludzie płakaliby ze szczęścia i braliby po kilka kopii, dla brata, siostry, psa i kota.

      • Nuno69

        Zobacz sobie datę premiery F4 a Wieśka 3. Więc co tu się dziwić ze ludzie by brali.

        A GTA V, to GTA… nawet cena San Andreas tak bardzo nie spadła po tylu latach od premiery.

    • 344353634535345

      O czym ty piszesz? Wolf był za 59 albo 79 zł.

      • Za 59 zł, co jest ceną mniej więcej dwukrotnie wyższą niż był ~2 tygodnie temu w steam store (7,49€). Cena 59 zł byłaby w miarę atrakcyjna na mikołajki ROK temu. Nowsze gry są w takich samych cenach na konsole i PC, co jest IMHO chore i powoduje, że z tego co widzę nikt ich wersji na PC nie kupuje – nadal zalegają w gablotach.
        Teraz wiesz o czym piszę, czy jednak dostrzegam problem z czytaniem zdań złożonych?

        • Nuno69

          U mnie w Biedrze myślą że jak podwyższyli ceny jakichś odgrzewanych kotletów dwa razy to od razu gra to jakiś rarytas. Kiedyś gierki były rozłożone normalnie na tych metalowych ”stojakach”, można było sobie obczaić pudełko, powybierać, teraz wszystkie zamknięte są w gablocie gdzie zamyka się takie rzeczy jak laptopy czy smartphony biedronkowe. Cuda niewidy.

    • Nuno69

      Pisałem tak samo wcześniej w newsie z wyprzedażą 30 listopada 😉 Nie warto kupować, trzymać kasę na zimową wyprzedaż Steamową.
      Mógłbyś mi jeszcze na jedno pytanko odpowiedzieć, w tamtej rozmowie tego nie zrobiłeś. Czy soundtrack do twojego Homeworlda Remastered jest aktywowany na Steam wraz z grą czy jest oddzielny?

      • Nie zauważyłem Twojego pytania. Homeworlda remaster trzymam nadal w folii (tak samo jak X Rebirth z rzutu sprzed paru miesięcy za 8,99 zł).
        Z tego co czytałem przed kupnem (a zastanawiałęm się dłuższą chwilę, bo cena 40 zł była atrakcyjna tylko przy uwzględnieniu obu soundtracków przy 12,49€ na steamie za podstawkę i to z tendencją spadkową) w pudełku są 3 osobne klucze – niebieski do Homeworlda Remaster i 2 osobne białe do sountracków, z tym że nie trzeba się zrażać, bo w niektórych pudełkach są wydrukowane w złej kolejności i jako niebieski jest ten do sountracka, przez co nie da się go aktywować przed dodaniem właściwej gry z białego, pomylonego klucza.
        Sytuacja trochę podobna do Rage w Biedrze sprzed paru lat – część to też była Anarchy Edition

        • Nuno69

          Dzięki 😉

    • Zapytaj w MM czemu tam gry są często takie drogie i nie schodzą z cen jak inne sklepy. Usłyszysz „bo u nas nie ma to sensu, ludzie przychodzą tu kupować głównie RTV i AGD więc gry dla dzieciaków kupują „przy okazji” i nie patrzą wtedy na ceny” 😉 Ja, jedyne co lubię kupować w MM to płyty z muzyką, ta akurat jest w moim mieście najtaniej w MM właśnie. Poza tym, jak mam coś znaleźć takim Empiku na półkach to mnie krew zalewa, w MM mam wszystko alfabetycznie i pełen asortyment jest (tak, wiem, jest internetowy empik ale z niego rzadko korzystam).

  • Żeby on jeszcze był na Steam to by można było przysiąść, pomyśleć…a tak?

    • No właśnie, jak tutaj grać w grę gdy znajomi nie widzą, że się w nią gra? To jak jedzenie obiadu bez wrzucania fotek na instagrama.

      • hexagon95

        xenonisbad, haha, made my day;-)
        PS. Ale mimo to zawsze lepiej widzieć, że ktoś gra w Wieśka niż w tego CS’a xd

        • CS jest ok ,tylko bez dzieciaków. Na szczęście na wyższych rangach człowiek się nie wkurza ,bo dzieci nie ma w grze.

      • Tęczowy Wojownik

        jak nie ma na steamie to równie dobrze może i z torrentów być.

        • Steam to teraz jakiś wyznacznik legalnośći? Jak kiedyś gry nie miały żadnego DRM to piraciłeś „bo to równie dobrze może i z torrentów być”?

        • Tęczowy Wojownik

          No bo tak bylo. 10 lat temu mialem same piraty. Oryginaly tylko z gazet albobjakas „ekstra klasyka”. Teraz nie mam ani jednego pirata(no może poza 1 japońska pornogierka). Mam ponad 800 gier na steamie i buduje teraz kolekcje ba xboksie. U znajomych widzę podobny trend. Po prostu jak wchodzila cyfrowa dystrybucja to sue ludzie śmiali: „a jak mi udowodnisz, ze pobrałeś legalna gierkę? Pokażesz wyciag z konta z przelewem?:D) nie ukrywam było w tym sporo racji. Steam zrewolucjonowal dystrybucje cyfrowa. Można się pochwalić swoim e-penisem ilością gier, czasu spędzonego w grze lub osiągnięciami. Do tego zintegrowane forum dla gry, gdzie można szybko znaleźć pomoc z gra. Dodać do tego spire promocje oraz zewnętrzne keyshopy, ktore sprzedają często klucze bardzo tanio i ludzie odchodzą od piratów.

        • zgadzam się, już lepiej z torrentów wziąć – po co mi gra której nie widać nawet w bibliotece

        • Patel

          Jakich czasów dożyłem… Ma fizycznie piękne pudełko z grą na półce/biurku/gdziekolwiek, fantastycznie się na niej/nim prezentujące i martwi się, że nie widać jej w wirtualnej (powtórzę: WIRTUALNEJ) bibliotece gier. Poczułem się staro, bardzo staro.

        • Gość

          Nie wiem jak inni, ale ja zawsze kupuję wersje Steam(jak DRM pudełkowy jest inny) a potem tylko same pudełka do kolekcji. Tak mam w przypadku Wiedźmina, albo Assassina itd…

        • Po co komukolwiek śmieć jakim jest pudełko? Rozumiem jeszcze kolekcjonować gierki na konsole, ale obecnie kolekcjonowanie fizycznych boxów na PC nie ma zupełnie sensu.

        • Patel

          Śmieć… No można i tak.
          W takim razie może mi wytłumaczysz Kolego, jaki W OGÓLE sens ma kolekcjonowanie? Bo rozumiem (wyprowadź mnie z błędu, jeśli się mylę), że dla Ciebie wartość kolekcji odnosi się tylko do jej wartości pieniężnej? Po co właściwie ludzie cokolwiek kolekcjonują?

          Widać, że nie zaznałeś chyba nigdy przyjemności z półki pełnej oryginalnych pudełkowych gier, książek, płyt CD z muzyką, DVD z filmami. I tego jak fantastycznie to wygląda. I min znajomych, którzy podziwiają Twoją bogatą kolekcję.

          Bo przecież film też lepiej kupić w internecie/ściągnąć z torrentów?

        • Zaznałem, ba, mam ogromną kolekcję pudełek na PC/muzki/gierek na konsole, ale obecnie box na PC składa się z kartki z kluczem i płytki z downloaderem, więc pytam się: po co coś takiego kolekcjonować?

          Dlatego też gry na PC kupuję wyłącznie w digitalu, bo jest taniej i żaden śmieć nie zajmuje mi miejsca na półce, gdzie teraz trafiają gry na konsole.

          EDIT. Film zdecydowanie lepiej jest kupić w internecie.

        • Patel

          Nadal nie odpowiedziałeś mi na pytanie – „Po co właściwie ludzie cokolwiek kolekcjonują?”

          Bardzo mnie cieszy, że, jak piszesz, masz „ogromną kolekcję pudełek na PC”. Problem w tym, że… po co Ci one? Skoro sam napisałeś, że uważasz takie pudełka za śmieci. Już nawet nie dodając, że jedyne co w nich masz to kartka z kluczem i płytka z downloaderem, które spokojnie mógłbyś trzymać w zeszycie/szufladzie (klucze) i pojemniku/etui (płytka z downloaderem). Przecież to strata miejsca, żeby tak trzymać tam te „śmieci”.

        • Kiedyś kolekcjonowałem pudełka dla zawartości w środku: podręczników, soundtracków, map itp. Obecnie w większości pudełek na PC tego nie ma, więc przerzuciłem się na boxy z konsol, proste.

          EDIT. Poza tym, kiedyś pudełka wyglądały jednak trochę inaczej, co też dodaje im wartości wizualnej w porównaniu do obecnych DVD-boxów.

        • Patel

          Powiem szczerze – ja nie mam zielonego pojęcia co się teraz daje do tych pudełek, bo… też oczywiście kupuję gry cyfrowe (inaczej po co zaglądałbym na Łowców?). Ostatnią pudełkową grą jaką kupiłem był, żeby było śmieszniej… Wiedźmin 2. Żebyś nie zrozumiał mnie źle – dystrybucja cyfrowa jest genialna, mogę robić zakupy nie wychodząc z domu, powszechnie to wiadomo. Po prostu uważam, że pudełko z grą, instrukcją, czasem soundtrackiem czy innymi dodatkami zawsze będzie lepsze niż cyfrowy „golas” czy nawet cyfrowa wersja gry z (również cyfrowymi,a jakże!) dodatkami. Ale widzę, że jestem totalnie do tyłu jeśli chodzi o pudełkową dystrybucję bo myślałem (ba, pewien byłem), że nadal w pudełku z grą jest… gra! /nie z samym downloaderem/ (i tutaj, myślę, że ja nie zrozumiałem Ciebie, biję się w pierś, bo wynika to z mojego zacofania).

          Teraz poczułem się jeszcze bardziej staro…

        • Problem jest w tym, że obecnie w pudełkach w 9 na 10 przypadków nie ma instrukcji, soundtracku czy innych dodatków, jedyne co się znajduje w takim pudełko to karteczka z kluczem.

        • Patel

          Za moich czasów za 159 ziko kupowało się oryginalnego Planescape: Torment w dużym, kartonowym pudełku, z pięknym 4-ro płytowym boxie z grafikami z gry na nim. W pudełku były jeszcze (poza instrukcją oczywiście) koszulka, plakat, słowniczek terminów z gry i podkładka pod mysz.I to była zwykła, najzwyklejsza wersja gry, żadna kolekcjonerka czy inne aktualnie inne panujące trendy na nie-wiadomo-jakie wersje gry. Teraz za tą cenę mam, jak rozumiem… box z kodem do gry do ściągnięcia z internetu? I tyle.

          Jak mawiał „klasyk”: Boże, czy Ty to widzisz?!

        • No tak, to były też moje czasy i wtedy takie pudełka kupowałem. Obecnie kupując gierke za 150 zł, ot chociażby takiego Phantom Paina dostajesz kartkę z kodem i płytkę, na której jest instalka klienta, która zajmuje 4 mb, resztę musisz sobie dociągnąć ze Steama.

          Właśnie dlatego uważam, że kolekcjonowanie boxów na PC to strata czasu i pieniędzy.

        • Ale do ściągnięcia ze steama!
          Niektórzy się onanizują tym, niestety.

      • Wersja Steam jest po prostu lepsza: acziki, karty, znacznie szybszy download.

        • Na gogu masz achievementy. Z tym szybszym download to brednia – zarówno na łączu 10 Mb/s jak i 600 Mb/s steam jest najwolniejszy ze wszystkich klientów obecnych na rynku.

        • W takim razie jakim cudem na łączu 10Mb/s Steam zawsze osiąga maksymalną prędkość pobierania, a uplej czy gog pobierają dane z prędkością ~50-100 kb/s? Jedynie origami dorównuje pod tym względem Steamowi.

          Acziki na Gogu, nie bądź śmieszny :D. To tak jakby cieszyć się osiągnięciami na upleju.

        • W czym lepsze są „acziki” na steam od tych na gogu? Tak serio, obiektywnie pytam, bo tak na moje to jedne i drugie są tak samo bezużyteczne. 🙂

        • Aczikami na gogu nie pochwalisz się znajomym, tak, dla niektórych, w tym dla mnie acziki spełniają taką funkcję.

        • Spytaj się swojego dostawcy internetu, nie mnie 😉 Pierwsze słyszę aby ktoś miał takie tragiczne prędkości na tych platformach.

          W sumie żelazna logika. Osiągnięcia na steam są lepsze bo są… na steam. No cóż, dyskutować się z tym nie da.

        • Masz niżej wyjaśnione, dlaczego acziki na Steamie są po prostu lepsze i mają więcej sensu.

        • Nie wiem jak reszta ale ja uważam, że tych DRMmów jest po prostu za dużo, więc mając kolekcję cyfrowych gier na ponad 500 tytułów, szczerze to jak mam grę DRM-free – po prostu ją gubię. Kupowałam już w zbyt dużej ilości sklepów, przez mase maili musiałabym dobrnąć by sobie przypomnieć, gdzie coś kupowałam. Dlatego akceptuję DRM Orygin, Uplay, Steam – bo wiem gdzie co jest i jak mam realny wybór by nie wkopać sie w kolejną platformę – GOG, to wolę się z tym wstrzymać. Za dużo już tego. A że fajnie jest posmiac sie z bugów w grze, czy znajdując coś ciekawego pochwalić na steamie screenem – daje mi to jeszcze więcej frajdy i nie widzę w tym nic dziwnego, czy złego.

        • Mam łącze 120MBit z UPC. Ze Steama NIGDY nie udało mi się pobrać coś szybciej niż 9,7 MB/sek i to też widziałem tylko przez ułamek sekundy (z reguły 7-8 MB/s). Dla porównania ostatnio ściągałem przez Origina i tam prędkość spokojnie sięgała 11-12 MB/sek. więc argumenty o takiej niesamowitej szybkości Steama można włożyć między bajki.

        • „acziki” ok, niech Ci będzie choć mnie to nie kręci, karty hmm… gdyby były fizycznie i można było ich dotknąć to ok a tak… też mnie nie kręci, znacznie szybszy download – hmm… no jakiś mi z GOG ściąga z maksymalną prędkością łącza więc tu się nie zgodzę z Twoim argumentem 😉
          Ciekawostka – u mnie, Steam jak coś ściąga to często zwalnia bo nie nadąża z zapisem na dysk (widać to na wykresie ściągania), GOG Downloader (czy GOG Galaxy) nie zauważyłem aby mi zwalniał transfer pobierania.

        • Dodatkowo na Steamie jest mnóstwo funkcji społecznościowych co dla mnie całkowicie eliminuje goga czy juplej.

        • Dziwie się że nikt nie napisze że na Steam kupuje się usługę gry a na GOG faktyczną grę.
          To znaczy jakby kiedyś Steam został zamknięty to gry przepadną bo były tylko usługami, a jak GOG upadnie to tylko nie będzie dostępu już do instalera gry, ale zarówno gra będzie działać lokalnie jak i instalka jeśli ktoś wcześniej ściągnął i sobie odłożył – no i grać będzie można w 100% legalnie a w a jakieś piraty po-steamowe znów będzie nielegalnie.

        • O boże, ten śmieszny argument.

          Istnieje znacznie większe prawdopodobieństwo, że GOG padnie szybciej niż Steam, więc to nie jest argument.

        • Dobre! – ale wiesz, więksi padali.

        • Frytek

          Ale znając życie gdyby W3 było w pudełku na steam, to byś to zainstalował ale przed zagraniem byś musiał pobrać te gigabajty patchu 😛

        • Nie kupiłbym Wieśka w pudełku. Po drugie, na gogu też trzeba zassać kilka gigabajtów pacza.

        • Gryzłold

          Bo to kłamstwo, a nie argument. Wszystkie gry, z pudełkowymi włącznie są w tym samym sensie „usługami”, bo nie kupujesz gry, tylko ograniczoną licencję na używanie danego egzemplarza gry.. A co do drugiego kłamliwego argumentu, jakoby gog to nie był drm w przeciwieństwie do steama – jeśli dany wydawca tego sobie życzy, to jego gra na steamie nie ma żadnego DRMa, wymagając klienta jedynie do pobrania plików gry. Tak troszczący się o dobro graczy i zwalczający DRM CDP Red nie skorzystał z tej opcji przy żadnej części swojego Wiedźmina z tego co wiem. Co nie znaczy że wszyscy inni są równie obłudni.

      • siwy102

        Steam – Dodaj grę – Dodaj grę poza steam – szukasz witcher3.exe zmieniasz sobie nazwę i wszyscy widzą w co grasz 🙂

        • Ale tylko wtedy, jak gram. A przecież gier nie kupuje się do grania, ale żeby były w bibliotece.

      • Ja jak nie ma steama to w ogóle pomijam newsy. Nawet jakby wiedźmin był za 10 złotych, ale nie na steama to bym nie kupił

  • Z DLC to bym się zastanawiał, a tak to czekam na oferty za 69zł : )

  • Jak ulał pasuje tu motto organizatora innej dzisiejszej promocji, Failmid.

  • bloodwolwo

    Czy mi sie zdaje czy drozej jest niz ostatnio zdaje sie ze bylo za 90

  • teken

    Nie wiem czy widzieliście, ale ja napotkałem najnowszego Wolfa w cenie 59 zł, co jest wyjątkowo niską ceną, na muve mają chyba tylko wersje cyfrową za 200 zł !

    • Przecież ta gierka już lata w cenie ~10 zł: gama-gama.

    • p4v7

      Przejrzyj historię cen na lowcach, zobaczysz że była i tańsza.

      • Pudełkowa nie była na pewno, cyfrowa nie wiem, może i była. Z jakiegoś dziwnego powodu niektórzy tutaj mają wyraźny problem z odróżnieniem wersji pudełkowych i cyfrowych. Wiecznie trzeba przypominać tutaj niektórym, że porównywanie ceny cyfrowej i pudełkowej niemal zawsze jest bez sensu i tylko zaczyna to po raz kolejny tą samą dyskusję o wyższości wersji pudełkowych nad cyfrowymi, i na odwrót. Jedni wolą cyfrowe inni pudełkowe i taka dyskusja nie ma większego sensu i niczemu to nie służy. Tym bardziej już setny raz z rzędu.

        • Panie, ale jakiej wyższości i czego nad czym? Jeśli chodzi o cenę (a ta przecież jest tu głównym wyznacznikiem) to bez względu na to czy gra jest cyfrowa czy pudełkowa, jej cena może być raz atrakcyjniejsza w wersji pudełkowej a raz w cyfrowej. Rozmowa o tym co jest w pudełku z grą to kwestia tego co ktoś woli kupić a nie za ile.

        • W sumie to sam sobie w pewnym sensie odpowiedziałeś 😛 Jeden woli kupić pudełkową z powodów ABCD, a inny z powodów XYZ cyfrową. Jeden ma gdzieś powody ABCD, i kupi cyfrową, a dla drugiego mają one znaczenie na tyle duże że woli dopłacić żeby mieć pudełkową. Nie mam zielonego pojęcia dlaczego niektórzy mają z tym taki kłopot i próbują za wszelką cenę udowodnić, że pudełkowej nie ma co kupować bo XYZ>ABCD. Mimo, że dany użytkownik wyraźnie zaznaczył, że pyta o pudełkową(akurat nie w tym przypadku, ale bardzo często się to tu na Łowcach zdarza). Nie piszę oczywiście o sytuacji gdy pytającemu jest wszystko jedno i patrzy tylko na cenę. Tyle.

        • No widzisz, w sumie mamy zgodne zdanie na ten temat. Mnie jednak zdziwiło to czemu nie mielibyśmy rozmawiać o różnicach. Kto wie, może są tu tacy co nigdy jeszcze pudełkowej wersji gry nie kupowali więc nie wiedzą co mogliby w niej zastać. Często, przy okazji premier, pojawiają się pytania „co jest w pudełku z grą?” 😉 Często pojawiają się też pytania „czy była gdzieś taniej?”. Zapewne była tylko niekoniecznie w wersji pudełkowej więc podawanie informacji typu „przecież ta gierka już lata w cenie ~10zł” niekoniecznie musi być dla pytającej osoby istotna 😉

        • Tylko, że mi bynajmniej nie chodzi o sytuację gdy ktoś o coś konkretnego pyta, i dostaje odpowiedź, a sytuacje w stylu: ktoś pyta czy to jest dobra cena jak na pudełkową(więc logiczne jest, że jego taka tylko wersja interesuje). W odpowiedzi dostaje 5-10 odpowiedzi, dlaczego powinien cyfrową kupić, a nie pudełkową, albo, że cyfrowa kiedyś tam była taniej(nawet jeśli w danym przypadku, już od dawna nie jest, bo to była jednorazowa promocja, i teraz kosztuje jeszcze więcej niż ta pudełkowa w promo). Traktują pytającego jakby był idiotą i sam nie wiedział czego chce, i na czym mu zależy, nie potrafią zrozumieć, że z jakiś swoich indywidualnych powodów zdecydował się na pudełkową właśnie. I w tym przypadku tego typu dyskusja to idiotyzm, chyba sam przyznasz? No i tak ogólnie, czy jedna i ta sama dyskusja naprawdę jest potrzebna pod niemal każdym newsem o promocji. Niech już będzie, że ma to jakiś sens jeśli dotyczy ona stricte gry z danego newsa, ale taka ogólna to mimo wszystko trochę spam i zupełnie niczego sensownego nie wnosi, a tylko zaśmieca sekcje komentarzy 🙂

        • Tylko coraz częściej edycja pudełkowa = klucz do steama, origina, czy czegoś tam jeszcze. Czyli w sumie bez różnicy.

        • Raptem kilka produkcji(z czego 90% to dodatki, DLC, czy season passy) póki co. Poza tymi kilkoma odosobnionymi przypadkami, wszystkie gry są wydawane normalnie na płycie. Więc to „coraz częściej” jest „trochę” na wyrost. To, że niemal wszystkie gry pudełkowe wymagają AKTYWACJI na danej platformie, to już całkiem inny temat, ale to praktycznie w żadnym stopniu nie umniejsza ich „pudełkowośći” 😉 „Czyli w sumie bez różnicy.” Bez różnicy dla Ciebie, a dla kogoś innego już nie, bo chce sobie postawić na półce, bo sprawia mu przyjemność odpakowywanie nowo zakupionej gry, bo nie lubi płatności internetowych, nie ma konta w banku, albo ma takie które nie pozwala na transakcje w sklepach cyfrowych, bo grę kupuje komuś na prezent i woli ją dać w postaci fizycznej, czy z setki innych powodów woli pudełkową, nawet mimo tego, że w środku jest sam key. Zrozumcie to w końcu, bo przeglądanie komentarzy, gdy 90% ich to jest właśnie wymiana argumentów znowu na 1 i ten sam temat, jest niczym innym jak przebijaniem się przez spam i totalnie niczemu to nie służy, no chyba, że ktoś lubi w kółko dyskutować o jednym i tym samym. Podczas gdy chce się znaleźć konkretną informację, np. czy ktoś gdzieś widział w danej Biedrze na promocji grę X, widzi się masę komentarzy w stylu w bundlu było taniej, na steamie było taniej i najczęściej tę właśnie konwersację, o której pisałem wcześniej pomiędzy dwoma użytkownikami którym jeszcze się to nie znudziło. Było taniej cyfrowo, ok napisz raz(ale przed tym sprawdź czy nikt nie pisał tego wcześniej), i daruj sobie spamowanie pod każdym wpisem gdzie ktoś pisze, że cena jest dobra jak na pudełkową. Nie piszę tego wprost do Ciebie, tylko ogólnie do wszystkich tych którzy w ten sposób zaśmiecają sekcję komentarzy. Jak ktoś chce pudełkową/cyfrową to taką właśnie sobie kupi, bo taką chce i tysiąc twoich argumentów i bezsensowna kłótnia tego nie zmieni. Apeluję więc do wszystkich użytkowników Łowców, nie piszcie po 100x tego samego i nie wszczynajcie po raz 100 znowu tej samej wojny DIGITAL/RETAIL, bo to niczemu nie służy i prawie nikt(mam rację?) nie ma ochoty tego czytać, a tylko musi się przebijać przez ten spam.

        • Gryzłold

          Ależ oczywście, że wymaganie platformy typu steam (czy dowolnej innej) zamienia wersję pudełkową w całkowicie cyfrową. Najlepszy przykład- pudełkową grę instalujesz i grasz, bo patchować nikt Ci nie każe. Aktualnie wszystkie platformy PC już tej opcji nie dają, przy instalacji zawsze wymuszane jest ściąganie aktualnej wersji, jeśli gra patchowana była obficie, to może to oznaczać praktycznie ściągnięcie całości (tak jest bodajże choćby przy Colonial Marines). Jeśli ktoś ma ograniczone łącze, to na potrzeby przyszłych instalacjinie może nawet bezpośrednio utworzyć sobie „patcha” do swojej pudełkowej wersji, praktycznie musi więc wykonać pełny backup i przy kolejnej instalacji już tych płyt ze sklepowego boxa może w ogóle nie wyciągać.

        • To co piszesz to albo prowokacja albo totalny nonsens, przeczytaj może moją powyższą wypowiedź dokładnie, bo wymieniłem tam jeszcze kilka innych przykładowych argumentów do których pozwoliłeś się nie odnieść, bo co? Bo podważają one twoją tezę? Ale proszę uprzejmie: pierwszy lepszy argument za obaleniem twojej tezy. A co jak jest to gra kupiona w reedycji, której(gry nie reedycji) support dawno zakończono i na płycie nagrana jest właśnie ta wersja finalna? I w ten sposób właśnie znowu zaczyna się ta idiotyczna wymiana argumentów DIGITAL/RETAIL o której nie wszczynanie prosiłem w poscie powyżej. Eh…

        • Gryzłold

          To prawda jedynie w przypadku gier pudełkowych. A nie gier steam/uplay/origin/battlenet/rockstar, w przypadku których nie ma się co oszukiwać – kupujesz dokładnie to samo co w cyfrówce (jednorazowy klucz, bez możliwości odsprzedaży). Z dodatkowym backupem na płytkach (zwykle zresztą dość nieaktualnym – np. w przypadku GTA5 na dzień dzisiejszy to jakieś 10GB do ściągnięcia po zainstalowaniu gry z 7 płyt DVD8, LOL), albo jak w przypadku MGS5 nawet bez tego backupu, a z samym launcherem instalatora klienta steam na płycie.

        • Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale sam sobie właśnie zaprzeczyłeś. Kupując cyfrową nie dostajesz właśnie tego co następnie sam wymieniłeś, więc potwierdziłeś, że jednak nie jest to to samo^^ Czy jest to warte dopłaty Xzł, to już indywidualna sprawa każdego Łowcy. Odnośnie GTA5 to chyba nie powiesz, że nie ma różnicy przy pobieraniu 10GB a 65GB(czy coś koło tego, w sensie tyle ile cała gra zajmuje). Jeśli tak uważasz to powiedz o tym komuś kto ma Internet z limitem danych czy kiepska prędkością, a z pewnością nic cenzuralnego w odwecie nie usłyszysz 😀

        • Gryzłold

          Nieaktualny backup jest być może wart cokolwiek – tylko dla osób z klepskim/limitowanym łączem i tylko przy pierwszej instalacji. Gdyby chciał to kiedyś powtórzyć a byłby zmuszony do odinstalowania gry, to aktualny backup musi zrobić dokładnie tak samo jakby kupił grę „w cyfrówce”.

        • A co jeśli ktoś kupuje pudełkową bo lubi patrzeć na kolekcje swoich pudełek stojących na półce? Albo chce komuś dać w prezencie, i dlatego woli wersję istniejącą fizycznie, albo tylko dlatego, bo sprawia mu przyjemność odpakowywanie nowo zakupionej gry(zapach świeżego druku i te sprawy 😉 ), albo nie lubi płatności internetowych, nie ma konta w banku, lub ma takie które nie pozwala na transakcje w sklepach cyfrowych, czy z setki innych powodów woli pudełkową? Cyfrowa =/= pudełkowa z wymogiem aktywacji tak długo jak pudełkowa zawiera cokolwiek więcej/mniej niż sam key. I choćbyś nie wiem jak chciał żeby było inaczej to takie są fakty. To, że dla kogoś argumenty za jedną czy drugą wersją mają znaczenie większe lub mniejsze to już inna historia, ale o tym pisałem już wcześniej(i powyżej i poniżej). Żyj i daj żyć(może być też przez „rz” to drugie). Kupuj i daj kupować 😉

        • Rafal Adamski

          Tylko majac wersje pudelkowa ma sie naprawde gre.Dzieciaria nie ma pojecia ale stary madry gracz wie ze co tloczone fabrycznie na plycie to pewne.Bede mial kiedys niezly ubaw jak padnie steam i ludzie potraca gry a sciagnac z netu tyle gier bedzie ciezko chociazby ze wzgledu na brak aktywnych linkow.A tu plytka pyk do napedu i jest gierka chociazby offline ale jest ;)Wszyscy ktorzy kupuja cyfrowe wersje gier nie sa posiadaczami gier ale zludzenia ze je maja.No ale dzieciarnia tego nie pojmie to tak jakby tlumaczyc inwestujacym w amber gold no ale niektorzy musza sie przekonac na wlasnej skorze 🙂

  • Widział ktoś w Biedro coś nowego poza Wiedźminem 3, i grami z tej ostatniej promo z 30 listopada? Czy dorzucili tylko Wiedźmina 3 i nic poza tym?

    • Frytek

      Nie, tylko Wiesiek nowy

      • Dzięki za informację, nie ma więc po co iść do Biedry 😛

  • Frytek

    A ja sobie wziąłem na PC, zainstalowało mi się w ~1,5h a pobierałbym ze 20h (takie uroki życia na obrzeżach miasta). A pudełeczko mam na półkę 😀

    • To tera tylko kilkanaście GB pacza i będziesz mógł zagrać 😉

      • Na gogu można grać bez patchy, a nawet można grać gdy te się pobierają…

      • Frytek

        Dokładnie 17 GB i 500 mb darmowych DLC, ale można grać jak się pobiera więc nie ma problemu

  • Czekaj czekaj, a nie można było pudełkowego wieśka gdzieś na stronie zmienić na klucz steam?

    • Nie można, w pudełku jest klucz do platformy GOG, oraz gra na płytach, z której możesz korzystać bez wymogu jej przypisania do GOGa. Możliwości zamiany klucza GOG na Steam z tego co wiem nie ma, a przynajmniej ja nigdy o czymś takim nie słyszałem.

    • Było trochę inaczej, mogłeś pudełkowego Wieśka jeden i dwa zamienić na klucz na GOGa.

      • Yhym. W takim razie dzięki za informację.

    • To dotyczyło dodatku, nie podstawki.