Valkyria Chronicles 4 na Switcha za 139 złotych w X-kom i al.to

al.to: Valkyria Chronicles 4 (Switch) – 139,00 zł
X-kom: Valkyria Chronicles 4 (Switch) – 139,00 zł

Wysyłka od 9,90 zł lub darmowy odbiór osobisty w salonach X-kom.

Dzięki za cynk mrvalgard.

Sklepy:
Niektóre odnośniki w naszych artykułach to linki afiliacyjne. Klikając na nie, nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę Redakcji.

Komentarze do "Valkyria Chronicles 4 na Switcha za 139 złotych w X-kom i al.to"

  1. W sumie nie tylko na Switcha, na PS4 i XO też jest w tych cenach w różnych sklepach. Na PS4 jest nawet po okrągłe 135 w Morele.

  2. Jak dla mnie największy zawód zeszlego roku. Najlepsze VC pozostało na psp mimo durnego settingu w akademii. Tutaj mechanicznie powrót do jedynki ze wszystkimi niedopracowanymi elementami (np. czekanie pół godziny aż przeciwnik skończy turę bo nie można pominąć, filmików też nie przewiniesz bo tak). System blitz jest super ale tutaj nie ma wiele swobody prowadzenia walki tylko zagadki logiczne. Ta gra powinna tyle kosztować co w okazjj ale jak graliście na PSP to tą wersję odradzam bo jest niegrywalna. Natomiast jak nie graliście i nie wiecie, że to wszystko lata temu było zrobione lepiej to może nie będziecie zawiedzeni.

    1. Dla ciebie VC2 to najlepsze VC? Jesteś chyba jedyny na świecie, proponuje zagrać w 3kę to zmienisz zdanie o tym szkolno-komediowym spinoffie. A w 4kę bawiłem sie dobrze. A wróciła ona do mechaniki 1ki bo po koszmarnie gównianej 2ce (przez setting) wszyscy jęczeli i sprzedaż VC3 ucierpiała więc wrócili do korzeni.

      1. W VC4 jeździsz po torach i jest bardzo mało swobody. Na 10h grania było jedno zadanie kreatywne a reszta to zagadki logiczne i to takie, że widzę co sobie myśleli twórcy. Na PSP setting durny ale można było grać taktycznie, tutaj mechanika blitz, którą uważam za genialną, została zarżnięta. A fabularnie VC4 trochę lepiej ale po co mi to jak jest skopany trzon rozgrywki. A bzdurek fabularnych w VC4 jest również cała masa ale lepiej bo nie ma porodu w czolgu. Na PSP mogłem przewinąć te bzdury fabularne a tutaj muszę się męczyć jak w VC1. VC3 wyszło poza Japonią skoro grałeś i się wypowiadasz?

        1. Jest fanowskie tlumaczenie VC3. I tez nie rozumiem jak mozna wolec VC2 od VC1 no ale czasami zdarzaja sie takie niszowe przypadki 🙂

        2. Grałem, przeszedłem dwukrotnie nabijając ponad 200 godzin. Jak Velsu wspomniał jest fanowskie tłumaczenie; fabularnie zdecydowanie NAJLEPSZA z Valkyrii. Questy postaci w VC4 zostały nieudolnie zerżnięte z VC3, tu każda postacć ma swoją historię i w fabule uczestniczą wszyscy członkowie drużyny nie tylko wybranych 3-5. Jeśli uważasz, ze VC2 była dobra to VC3 sprawi, że znikniesz dla świata na miesiąc.

        3. Naciąłem na swój tok myślenia, bo z VC z części na część było lepiej tzn. 1 mi nie podeszła. 2 miała świetne poprawienie bolączek jedynki (mimo wspomnianych durnot). VC3 słyszałem, że jest dużo lepiej i patrząc wtedy na jakieś gameplay’e zapowiadało się super (ale skoro u nas nie wyszło to się nie zainteresowałem). Spodziewałem się idąc tym tokiem, że VC4 będzie jeszcze lepsza i wykorzysta co najlepsze z poprzedników (bo miała z czego czerpać pełnymi garściami) a zatem zakupiłem lepszą edycję w ciemno. W nagrodę dostałem VC 1.5 tak więc stąd moje rozczarowanie. W każdym razie dzięki za polecenie VC3 bo już o tym zapomniałem a tak to sobie ściągnę z Japonii.:)

      2. VC4 to praktycznie takie VC1,5. To samo tylko inne misje. I wszystkie błędy jedynki gratis. Nawet nie chciało im się dodać animacji wchodzenia po drabinie czy przechodzenia przez tunel. Dalej koszmarna kolizja obiektów przy pojazdach i te same założenia, gdzie liczy się tyko szaleńczy bieg rambo do flagi wroga na najwyższą ocenę. VC1 wyszło w 2008, VC4 jakby wyszło w 2010 to było by ok – jako dodatek. Ale nie w 2018 za pełną cenę.