Oferta dnia dla Łowców - gry z serii Final Fantasy

muve1

Ceny z kodem rabatowym lowcy10muvepl

Final Fantasy VII & VIII Bundle (PC) – 98,99 zł
Final Fantasy III & IV Bundle (PC) – 98,99 zł

5% zwrotu w postaci wirtualnego Złota. Darmowa wysyłka do kiosków Ruchu i paczkomatów. Kod rabatowy ważny jest do północy.

Sklepy:
Niektóre odnośniki w naszych artykułach to linki afiliacyjne. Klikając na nie, nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę Redakcji.

Komentarze do "Oferta dnia dla Łowców – gry z serii Final Fantasy"

    1. Bo made in Japan. Niestety gry z kraju kwitnącej wiśni mają jakiś wstręt do przecen.

      1. Nope. To dotyczy tylko Finali, bo bądźmy szczerzy. Większość je kupujących na steamie to są fani/starzy wyjadacze, więc SE chce trochę na nich zarobić.

        1. Gry od Tecmo Koei, Sekai Project, Idea Factory i inni wydawcy, których głównym rynkiem zbytu jest Japonia niestety dość rzadko są przeceniane. Dotyczy pośrednio serii Final Fantasy, która jest sztandarowym tytułem SE, choć w typ przypadku ceny poszczególnych części bardzo rzadko spadają poniżej cen używek na „platformy matki”.

        2. „których głównym rynkiem zbytu jest Japonia” No to teraz mogę się zgodzić.
          Bo np. Namco Bandai, Grasshopper Manufacture, Konami też są z kraju wiśni, a jednak przeceny są. Niektóre gry od SE też mają przeceny jak np. Tomb Raidery czy Sleeping Dogs.

    2. Włącz emulator i po problemie. Square Enix po tym, co zrobiło z serią, wspomaga się żerowaniem na klasykach.

    3. Na wyprzedażach Steamowych na -50% i z dorzuceniem eurogejbenów ceny są do zniesienia. Ostatnio się przemogłem i kupiłem w końcu FF XIII i XIII-2 na samer sejlu, bo ceny raczej niżej nie zejdą. Boli tylko, że ostatnio nie przecenili siódemki, tak samo jak na japońskiej wyprzedaży w PSN.

  1. Ósemka jest wyjątkiem od reguły, reguły, która zakazuje czitowania. Tutaj Magic Booster to obowiązek, co prawda tytuł ograłem za dzieciaka, ale chciałem sobie odświeżyć już z rok temu na wersji Steamowej grę, i grałem bez oficjalnych wspomagaczy, i w połowie mnie tytuł zmordował doszczętnie, bo ile razy można trafiać na tego samego stworka w kółko i klikać na zmianę attack -> draw -> attack -> draw. W tej części wyjątkowo jest to żmudne, nie miałem takiego zmęczenia materiału w VII czy IX, który właśnie niedawno pierwszy raz przeszedłem przy okazji premiery na Steamie odświeżonej wersji. (Mowa o '9′)