«

»

Dragon Quest XI Echoes Of An Elusive Age (PS4) za 132,50 zł z wysyłką do Polski w Amazonie

Dragon Quest XI Echoes Of An Elusive Age (PS4) – GBP 26,82 (132,50 zł)

Podana cena zawiera podatek i wysyłkę do Polski.

  • Polecam każdemu fanowi staroszkolnych jrpg 🙂

    • Szymon Cichawoda

      A ja wręcz przeciwnie. Gameplay genialny, historia fajna (choć z Sylvando letko przesadzili), plus niemy protagonista, ale wydawca widocznie ma wywalone na graczy.

      W Japonii wszyscy narzekali, że gra za prosta, no to dali nowy poziom trudności, który chyba nikt nie testował, bo głównie opiera się na RNG – zwłaszcza gdy z bossem walczy jedna postać kontrolowana przez nas i jedna przez komputer. Przez to RNG musiałem zmniejszyć poziom trudności, a teraz w to się grać nie da – za proste.

      • Ja tam grając na normalu nie narzekałem. Dostałem fajną przygodę z przyjemnym systemem walki, może i nie za trudnym, ale dla mnie nie każda gra musi dać Ci popalić jak Soulsy czy Hollow Knight. Nie jest to też tak niski poziom trudności żeby uznać go za wadę gry, jak w Ni no Kuni II czy Kingdom Hearts 3. Normal jak normal, i tyle.

      • Streif

        Dotarłem do Aktu 3 historii bez większych problemów na stronger monsters. Musisz po prostu odpowiednio dobierać strategie, ekwipunek i line-up pod każdego bossa. Status efekty takie jak sleep czy dazzle są szczególnie przydatne na tym poziomie trudności.

        Co do Sylvando, nie do końca rozumiem w czym problem. On ma być skrajnie przerysowaną, wręcz karykaturalną postacią, tak jak zresztą kilka innych w historii, nigdy szczególnie mi nie przeszkadzał.

      • Jabin Enoch

        WTH, Sylvando to najlepiej napisany kompan w tej grze – jest zabawny, troskliwy, rycerski i ma zdolności przywódcze.
        Owszem, ma specyficzny sposób bycia, ale to aktorstwo pod którym kryje się postać z którą nigdy bym się nie nudził. <3
        Jakby tak jeszcze miał lepsze umiejętności (bo pod tym względem jednak odstaje od reszty – nadaje się głównie do wsparcia) to byłby 12/10. Brałbym.

        Niemy protagonista to norma w tej serii – tak samo jak i prosta, lekka fabuła.
        Co do poziomu trudności to się zgodzę i żałowałem, że nie wybrałem sobie któregoś z drakońskich wyzwań dla podwyższenia wyzwania.
        Jest jednak w tej grze pewien element, który dość mocno obniżył moją ocenę gry – crafting, który traktuje gracza jak debila.
        Raz, że wymaga grindowania, a dwa – czekanie pięciu minut w czasie rzeczywistym, by ponownie móc korzystać (po wczytaniu zapisu) z kuźni to pomysł za który należałoby zamknąć w oddziale zamkniętym osoby odpowiedzialne za zaakceptowanie tak kretyńskiego mechanizmu.
        Poza tym zdziwiła mnie trochę oprawa dźwiękowa w tej grze, ale postanowiłem nie importować symfonicznych aranżacji (które brzmią jakby były grane na żywo, a ich tempo nie zawsze pokrywa się z tym co się dzieje w grze) i pozostałem przy MIDI standardzie.

  • mrvalgard

    Po ogłoszeniu tej dopasionej wersji switchowej będą wyprzedawać inne platformy xD

    • Jaka dopasiona wersja? Masz jakiś link?

      • Fabiopirat

        Obejrzyj na youtube Nintendo Direct z 13 lutego