X

«

»

Wolfenstein II: The New Colossus za 117 złotych w cdkeys

Wolfenstein II: The New Colossus PC – £24.69 (116,73 zł) – Steam

Premiera zaplanowana jest na 27 października.

Aby uzyskać powyższą cenę:

  • Zmieńcie walutę na GBP w prawym górnym rogu ekranu
  • Wykorzystajcie kod na 5% rabatu za polubienie fanpage’a cdkeys na Facebooku. Kod działa tylko dla zalogowanych na stronie sklepu.
  • Wie ktoś może na jakim silniku powstaje ta gra?

    • Ulepszony silnik który jest w Doom

      • I z tego się cieszę, bo id Tech 6 z Doom’a to akurat cudo w porównaniu z piątka 🙂

        • Art

          Wystarczy przyjrzeć się fragmentom gameplaya ukazanym w trailerze. To samo oświetlenie co w Doomie.

  • str1_b0g

    czy ktoś wie czy cdkeys wysyła kod dopiero po premierze czy wysyła od razu kod z jakby to powiedzieć opóźnionym zapłonem działania?

    • „Pre-Order – Key will be available on or before 27th October 2017”. Myślę, że wystarczy na potwierdzenie. Jak coś kiedyś od nich zamawiałem w preorderze (Deus Ex ostatni i Mafia 3) to dostałem klucz jakieś 2-3 dni przed premierą, także spokojnie był czas na pobranie. Nie wiem jak będzie za to z językiem. Przykładem Dishonored 2 branego z innego brytyjskiego sklepu od tego samego wydawcy był w nim język polski, ale nie wiem czy wszystkie gry od nich mają już włączony język polski w wydaniu światowym (wcześniej był z tym problem). Może ktoś ma jakieś info jak wygląda sytuacja obecnie z wydawnictwami Bethesdy.

    • Najpóźniej w dzień premiery dostaniesz klucza, zależy od Wydawcy, kiedy roześlę klucze do innych sprzedawców, najprędzej dostaje Sztim, z racji prawdopodobnego preloadu.

  • Jeszcze trochę i może preorder będzie do dostania za 99 ziko 😀
    Nie no żart, jak za nju grę o Bethesdy, to naprawdę niedrogo, a na 99,9% będzie to gra zaje….. 😉

  • Remember, no preorders!

    • Akurat jeśli idzie o grę ID na silniku Dooma to myślę, że można brać w ciemno. Zwłaszcza po świetnej poprzedniej części. Ja tam jednak wolę poczekać bliżej premiery, bo coś mi się wydaje, że będą jeszcze jakieś promocje na karty graficzne z grami i że gdzieś tam będzie Wolfenstein co pozwoli jeszcze trochę przycebulować 😀

      • Hubbaser

        Nie ma wyjątków od reguły.

        • Patryk

          są: cod, gta, wolfenstein, nier, gry blizzard, gry CDP Red i wiele innych.

        • Hubbaser

          CoD w kosmosie nie został dobrze przyjęty. Blizzard i CPD wypuścili niezbyt udane HotS oraz Gwint (co prawda nie było na nie preorderów, ale jednak). Każdy wydawca może się nie popisać.

        • Hots i Gwint to darmówki, więc nie ma co ich porównywać. A CoD w kosmosie był dobry. Człowiek wiedział czego się spodziewać. Największe narzekanie na CoDy to zawsze „to nie jest IIwś, albo klimat MW1/BO1”. Ja jako antyfan typowych gier i filmów akcji nastawionych tylko na efektowność z gatunku sci-fi byłem zaskoczony pozytywnie CoDem, ale to pewnie dlatego, że miałem niziutkie oczekiwania.

        • Nie mogę się zgodzić co do HotS-a, ponieważ po aktualizacji 2.0 to gra odżyłą znacznie. Nie ma już długich oczekiwania na pojedynki, czyli graczy jest więcej niż było wcześniej.

        • Preorder na CoDa? Błagam. To samo się tyczy przehype’owanego Overwatcha.

        • Wiesz jak dla mnie Overwatch był najlepszym FPSem od czasów Unreal Tournament, a problem pojawił się jakieś pół roku po premierze, gdy okazało się, że ta nowa darmowa zawartość nadciąga niesmowicie wolno i gra się po prostu znudziła przez małą różnorodność. Nagle stała się bez perspektyw. Choćby wystarczy spojrzeć jak nawet wysocy skillowo gracze z polski czy zza granicy (także profesjonalni gracze) zaczęli odchodzić. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku grywało się z mnóstwem polaków na Grandmasterach/top500 i małych turniejach w Polsce, a potem nagle przyszedł sezon 3 i 4, popsute rangi, zastój sceny. Wszystko to spowodowało, że ludzie zaczęli odchodzić i gra daje jedynie frajdę ludziom, którzy wejdą raz na tydzień na rangi 2k.
          Ja sam przeszedłem na dotę, gdzie po każdym patchu gra nie zamyka się w 8-9 postaci, których się używa, bo reszta jest useless.

      • Jezeli do oceny gry wystarczy Ci silnik na jakim jest tworzona to ja sie wcale nie dziwie dlaczego rynek gier wyglada tak jak wyglada. Z takim podejsciem to smialo inwestuj w ciemno ile sie da.

        Kolega dobrze napisal.
        NIC ,ale to ABSOLUTNIE NIC nie przemawia za inwestowaniem w preordery. To jest zło wcielone i czyrak na plecach calego rynku gier. To dlatego dostajemy niedorobione gnioty jakie dostajemy.
        Jedynym upspawiedliwieniem jest wlasna niecierpliwosc.
        Pomimo ,ze Wolfensteina New Order oraz Old Blood przeszedlem i uwazam je za rewelacyjne i ogolnie mam slabosc do Bethesdy ( pomimo jej ostatnich poczyniań za ktore jest niezbyt lubiana ) to chocbym nie wiem jaka chcice mial na ten tytul nic nie przekona mnie to zlozenia preordera.
        Czasy nabijania kabzy się skonczyl. Gier jest juz tyle ,ze patrzac na nasze marne zycie to niedlugo to nam powinni placic za wybor tej a nie innej gry i marnowanie naszego zycia na niąa a nie na inna.

        • W ogóle nie rozumiem idei pre-orderów : Skoro płacimy twórcy przed wykonaniem pracy i on ma już komfort finansowy to nie musi dopracowywać swojego produktu… I tu pojawia się pytanie, po co zamawiać wcześniej? Jakby nie można było poczekać do premiery, zobaczyć ceny i recenzje i dopiero wtedy zagłosować portfelem, wtedy twórcy znów musieliby się starać, a tak… Cudem jest i świętem w branży jak dostaniemy dopracowaną i dobrze zoptymalizowaną grę.

        • No bo to jest gra na słabościach ludzkich ,tak jak hazard.
          Batalia o cierpliwość.

        • 200 zł/40-60 euro daje komfort przy budżecie 80 milionów dolarów w jaki sposób?
          Najlepsze pre-ordery raczej miliona sztuk nie przekraczają, więc w jaki sposób zwrot w najlepszym przypadku 1/4 budżetu daje komfort? Znaczy jakbyś dostał zaliczkę 1/4 pensji przed wypłatą to też byś miał komfort finansowy i już byś nie pracował? Czy jak?
          Pre-odery łatwo zrozumieć – bo chce się mieć komfort zarezerwowanej już gry i pewniaka, zamiast potem bulić za status ebay exclusive.
          No bo kto by pomyślał, że taki Crash Bandicoot na PS4 za 139 zł będzie latał po 200 zł… używany 😉 Po prostu ludzie chcą uniknąć takiej sytuacji, i wcale się nie dziwię.

          Udziałowcy/wydawcy czy pre-ordery to tylko wierzchołek góry lodowej problemu rynku gier.

        • „To jest zło wcielone i czyrak na plecach calego rynku gier. To dlatego dostajemy niedorobione gnioty jakie dostajemy.”
          Jakoś pre-ordery istnieją od 30+ lat i dziwnym trafem teraz nagle to powód, dla którego dostajemy gnioty?
          Zresztą jak pre-order (nawet niech będzie milion sztuk) daje komfort przy 60-100 mln dolarów wtopionych?
          Powodów niedorobionych gniotów jest wiele, ale chciwość wydawców/udziałowców to jedynie wierzchołek góry.

  • Już jestem 12PLN w plecy 😛

  • Tomasz Tomzik

    Ciekawe ile osób kupi (wg mnie debili… – argument: kupowanie kota w worku – jest takie powiedzenie – czyli problem został określony…)