«

»

Weekend wydawcy na Steamie – Rockstar

-65% – Bully: Scholarship Edition – 22,71 zł 
-70% – Grand Theft Auto IV: Complete Edition – 38,67 zł
-34% – Grand Theft Auto V – 85,73 zł
-65% – Grand Theft Auto: San Andreas – 22,71 zł
-70% – Grand Theft Auto: The Trilogy – 38,67 zł 
-70% – L.A. Noire Complete Edition – 38,67 zł 
-65% – Manhunt – 15,01 zł
-65% – Max Payne 3 – 30,06 zł


Pełną listę przecenionych gier znajdziecie w dalszej części wpisu.

Tytuł gryDRMObniżkaCena
Bully: Scholarship EditionSteam65%22,71 zł
Grand Theft Auto CollectionSteam70%64,47 zł
Grand Theft Auto IIISteam65%15,01 zł
Grand Theft Auto IVSteam65%30,06 zł
Grand Theft Auto IV: Complete EditionSteam70%38,67 zł
Grand Theft Auto VSteam34%85,73 zł
Grand Theft Auto V & Great White Shark Cash CardSteam42%112,97 zł
Grand Theft Auto V - Criminal Enterprise Starter PackSteam35%84,43 zł
Grand Theft Auto V: Premium Online EditionSteam45%142,93 zł
Grand Theft Auto V: Premium Online Edition & Great White Shark Card BundleSteam43%157,49 zł
Grand Theft Auto V: Premium Online Edition & Megalodon Shark Card BundleSteam35%284,56 zł
Grand Theft Auto V: Premium Online Edition & Whale Shark Card BundleSteam39%207,12 zł
Grand Theft Auto: San AndreasSteam65%22,71 zł
Grand Theft Auto: The TrilogySteam70%38,67 zł
Grand Theft Auto: Vice CitySteam65%15,01 zł
L.A. NoireSteam70%38,67 zł
L.A. Noire Complete EditionSteam70%38,67 zł
L.A. Noire: DLC BundleSteam70%14,97 zł
L.A. Noire: The VR Case FilesSteam25%93,67 zł
ManhuntSteam65%15,01 zł
Max PayneSteam65%15,01 zł
Max Payne 2: The Fall of Max PayneSteam65%15,01 zł
Max Payne 3Steam65%30,06 zł
Max Payne 3 CompleteSteam70%44,97 zł
Max Payne 3 Rockstar PassSteam65%22,71 zł
Max Payne BundleSteam70%19,47 zł

  • Jakby co nie polecam GTA V. Podszedłem do tej gry w najlepszy (dla niej) możliwy sposób, czyli nie mając wygórowanych wymagań, ale lekko pozytywnie. I potem doznałem szoku, że ta gra jest takim potworkiem, a ja nigdy złego słowa o tej grze nie słyszałem.

    Serio. W tej grze wszystkie podstawowe elementy to albo krok w tył względem poprzedniczek (system jazdy, system zniszczeń, system „GTA”) albo lata świetlne za konkurencją (system strzelania, przerywniki filmowe, zadania, fabuła). Gra ma kilka fajnych rzeczy, czyli działa ładnie, wygląda ładnie, miasto jest w sumie fajne, auta wyglądają świetnie i w radiu można znaleźć świetną muzykę, ale to wszystko nudzi się w ciągu kilku czy kilkunastu minut po włączeniu gry… i trzeba męczyć się z całą resztą tego, co gra ma do zaoferowania.

    Najgorsze jest to, że nie mogłem szybko zwrócić gry, bo grę trzeba aktywować w Rockstar Social Club, przez co zwroty steam nie działają. W rezultacie będzie to prawdopodobnie moja trzecia gra na steam, którą ocenię negatywnie, a przy tym pierwsza którą ocenię negatywnie nie z powodu bugów i niedopracowania. Prawdopodobnie, bo postanowiłem ukończyć tę grę zanim ostatecznie ocenię.

    Obiecałem sobie, że nie zainstaluje na komputerze żadnej nowej gry dopóki nie ukończę GTA V. Skończyło się na tym, że wróciłem do grania na konsoli. To chyba najlepiej świadczy o tym jak mocno odrzuciła mnie ta gra.

    • nikogo to nie obchodzi

      • Sssteve

        dokładnie

        • Trixie B Lulamoon

          was dwoch skoro napisaliscie komentarze

    • WFK

      Aleś sie upisoł.

      P.S.
      Po raz pierwszy zdarzyło mi się że mam wszystkie gry z Weekendu jakiegoś wydawcy. Tylko GTA V mam bez steam’ową, bo po co przepłacać.

    • Przecież to nie ma sensu. Po co pisać taką długą wypowiedź (jak na komentarz), i to nacechowaną negatywnie na temat gry, która zostawała grą roku praktycznie wszędzie, a gdzieniegdzie nawet trzy razy z rzędu (edycja na konsole starej generacji w 2013, na konsole nowej generacji w 2014 i na PC w 2015)?

      • Że została grą roku to nie znaczy że każdemu się musi podobać. Kolega wyraził swoją opinię i brawa dla niego za odwagę, bo loża szyderców tylko na taki komentarz czekała jak widać

      • Po co to pisałem? Bo mam poczucie, że wyrzuciłem 80 zł w błoto, bo zwyczajnie nikt nigdy nie mówi o wadach tej gry, a skoro to taki pewniak w oczach innych, to oczekiwałem że gra będzie przynajmniej średnia. A tak niestety nie jest. Wolę poinformować innych o swoich odczuciach, bo jak zasieję wątpliwości w kilku potencjalnych nabywcach, to może przyjrzą się grze przed zakupem pod kątem wymienionych przeze mnie rzeczy i sprawdzą, czy taka gra faktycznie im odpowiada.

        • JanuszPogody

          Ja wydałem około 150zł na wersję konsolową i właśnie będę przechodził 4 raz. Wracaj do swoich śmiesznych erpegów

    • Brawa za odwagę pisania szczerze o bestsellerowej odsłonie.
      Mnie też przestały się podobać nowe odsłony GTA (od czwórki i dalej) mimo że poprzednie części skończyłem czasem więcej niż raz.
      Coś nie stykało i to więcej niż w kilku miejscach…

    • Kondiq

      Kampania singlowa jest ok. Szału nie ma, ale jest całkiem przyjemna. Nie ma porównania do San Andreas, gdzie robotę robi kilka miast, aktywności pobocznych i niesamowity klimat. To co trzyma ludzi przy grze i przyciąga nowych graczy to element sieciowy. Jeśli ma się znajomych to w GTA Online można się bawić przez długie godziny. Na Steam licznik w GTA V nabił mi już dobrze ponad 600 godzin i nadal lubię wracać do gry co jakiś czas ze względu na darmowe aktualizacje z nową zawartością dodawaną ciągle tyle lat po premierze.

      • GTA Online nie oceniam, bo jak słusznie zauważyłeś ważną rolę gra tutaj jeden czynnik: znajomi. Jak się ma dobrych znajomych, to z byle czego można zrobić świetną zabawę. No i nie grałem w Online, chociaż znajomi zapraszają, więc głupio byłoby przez singla oceniać praktycznie osobną grę.

        • Poczekaj, trochę to się jeszcze w fajną stronę rozkręca z Franklinem i Michaelem. Bo Trevor to taki typowy „afterthought” i kompletnie denna postać bez jakiejkolwiek konsekwencji czy sensu, bo widać, że przy wielu pomysłach na F i M, zapomnieli o tym, że to GTA i potrzeba kogoś od Grand Thefta, a nie tylko Auto. Zresztą, na samym końcu widać, czyja to historia.

          Ale sama gra to i ja nie raz mówiłem, że ani do VC, ani do SA nie ma startu i powtarzali wiele błędów z poprzednich, jak już legendarny i fatalny model jazdy.
          Do tego warto wspomnieć, że pomimo tego, że jest ładny diagram, który pokazuje, ile % zrobiłeś, tylko co z tego, jak jest kompletnie bezużyteczny, bo gra nie pokazuje ci, co konkretnie zrobiłeś, tylko ile. Czyli musisz pamiętać, jakie wyścigi zrobiłeś, a jakie nie. Chociaż może to naprawili, bo grałem na PS3 w okolicach premiery.
          No i jeszcze pusty, ogromny otwarty świat, w którym nie ma co robić albo nie ma sensu robić. Bo po co polować, poza tym, że dla beki?
          Ludzie narzekali na pytajniki w wieśminie 3, to co tutaj powiedzieć?

          Z RDR2 czekam na falę hipokryzji z mikropłatnościami i jak gra dostaje „free pass” w tym temacie, bo to gra od R* a oni nigdy źle nie robią.

        • JanuszPogody

          Za to „gangster w hawajskiej koszuli” i „gansgter ziom z ghetta” to faktycznie mają kosekwencje i sens….

        • blackfish

          „jak już legendarny i fatalny model jazdy.”

          Fatalny to według mnie mocno wyolbrzymione słowo, bo jak określić w takim razie model jazdy w takich grach jak L.A. Noire, Saints Row 3 czy Watch Dogs?

      • „To co trzyma ludzi przy grze i przyciąga nowych graczy to element sieciowy.”

        Ma on dwie ogromne wady (3 licząc słynne ban hammery). Nie wiem jak teraz to wygląda, bo gta v grałem na konsoli zanim jeszcze wyszła wersja pc, ale obstawiam, że nie zmieniono ich.
        1. Zbyt duża simsowatość. Nienawidziłem w SAMP serwerów rpg, a w multi GTA V za dużo wzięło z niego elementów (kupowanie mieszkań/aut/ubezpieczenia/ogólnie element „rpg” z forsą i inne tego typu bzdety). Choć to zapewne przez mikrotransakcję tak postanowiono.
        2. Brak „dedykowanych” serwerów pod poszczególne tryby. Jak ja tego nienawidzę, a jak się grało w SAMP, bądź MTA to jeszcze bardziej to wkurzało i zniechęcało do grania. Zamiast wejść na serwer gdzie non stop. bez żadnych przerw masz dany tryb, to w GTA V najpierw zakładasz „pokój” (albo dołączasz do jakiegoś), potem czekasz na ziomków, potem tracisz czas na wybieranie mapy/aut/zasad/itp. Po skończeniu jednego meczu zazwyczaj ktoś wychodzi (albo podczas samego meczu już to zrobił) więc znowu szukasz ludzi ustawiasz wszystko, wybierasz duperele i znów tracisz czas. Gdybyś miał „dedykowane” serwery zamiast tych pokoi to byś zaliczył 2,3 a może nawet 4x więcej meczy.

    • Jak pewnie zauważyłeś na ŁG panuje wszechobecny hejt na osoby mające swoje zdanie na temat „bestsellerów” itp. brawa za odwagę. Sam skończyłem singla na x360 po czym grę sprzedałem. Gra na jeden weekend, bo tyle zajęło mi jej przejście. Pozdrawiam

      • Sssteve

        Nie jest hejt, tylko to są subiektywne opinie. To nie jest portal recenzentów, tylko portal z promocjami. Nikogo nie obchodzi to, że komuś coś się nie podoba. To jest jak twierdzenie, że gra jest słaba bo jemu się nie podoba, co to za argument? Jest dużo gier, np japońskich, w które nie gramy, a są dobre. Kwestia gustu.

    • Webciu

      Jeśli chodzi o jazdę i system zniszczeń to pełna zgoda. Bliżej im do San Andreas niż czwórki, co dla mnie osobiście jest wielkim minusem.

      • Kwestia gustu. Niektórym się podoba, innym nie, a reszta obojętna.

    • Who cares?

    • Mam podobne odczucia. Kupiłem jak wyszła na PC bo rockstar, bo hiper opinie znajomych, bo nowa karta graficzna. I końcówkę już męczyłem. Znajomi prawdopodobnie nie grali w większość poprzednich części. Ze wszystkich GTA to była jedna z najbardziej ‚meh’ części. Z biegiem czasu doceniam tylko wątek Trevora, który gdzieś tam zapada w pamięci. A potem człowiek przypomina sobie liczne fajne wątki w San Andreas, Vice City i IV. Trójki też nie pokochałem.

      Jestem w tej mniejszości, która uważa, że IV była lepsza. Owszem, brzydsza, gorzej zoptymalizowana, ale wygrywa chociażby modelem zniszczeń, jazdy, klimatem i świetnymi dodatkami DLC.

      • JanuszPogody

        A może po prostu nie są zaślepieni nostalgią ? Fabuła w Vice City i San Andreas jest słabiutka i nie ma startu do piątki.

        • A może to nie ślepota, tylko faktyczne odczucia? Fabuła w piątce jest miałka i nieciekawa, nie ma startu do Vice City czy IV.

    • JanuszPogody

      A ja polecam, gra prawie bez wad.

      Do innych użytkowników: polecam nie słuchać januszy zaślepionych nostalgią, bo GTA 5 bije na głowę poprzedniczki.

      • Nie jestem zaślepiony nostalgią, ja nawet nie jestem fanem poprzedniczek. Twój argument jest inwalidą.

      • Ocho, drugi raz już czytam o „zaślepieniu nostalgią”. Ktoś tu był po prostu zbyt młody, żeby grać w starsze GTA.

    • Matjus Zicz

      Dziękuję ci za ten komentarz, uświadomiłeś mi że przecież mam w co grać i kolejna pozycja do kupki wstydu jest zbędna

  • Polecam Max Payne 3 jeśli ktoś jeszcze nie grał. Przyjemny klimat, wyrazisty bohater, bardzo satysfakcjonujące strzelaniny… gra się w to naprawdę dobrze 🙂

    • Jakiś czas temu przeszedłem trylogię (jedynka i dwójka po raz kolejny, trójka pierwszy) i o ile klimat w trójce jest super tak gameplay w starych dużo fajniejszy. To strzelanie się zza osłon nijak mi do MP nie pasuje.

    • obiektywnie gra dobra, ale jakoś się zestarzała: bardzo dużo fajny szczegółów w grafice, świetne animacje śmierci wrogów, ale to ciągłe marudzenie Maxa nie do zniesienia, coś z tą grą jest nie tak, sam nie wiem – przeszedłem z tydzień temu z obowiązku ale strasznie się męczyłem…

      • blackfish

        Gra po prostu jest trochę za długa, nie pomaga też to, że właściwie to tylko strzelamy z przerwą na filmiki ukrywające etapy ładowania.

  • Kurde, wszystko już mam XD