X

«

»

Śródtygodniowe promocje na Steamie – Darkest Dungeon i The Surge

-66% – Darkest Dungeon – 30,59 zł
-54% – Darkest Dungeon: Ancestral Edition – 73,26 zł
-25% – Darkest Dungeon: The Crimson Court – 26,99 zł
-20% – Darkest Dungeon: The Shieldbreaker – 11,59 zł
-66% – Darkest Dungeon Soundtrack – 12,23 zł
-60% – The Surge – 67,96 zł
(taniej na G2A)

  • Kondiq

    Na GOG Darkest Dungeon za 13,99 zł. Informuję gdyby ktoś szukał taniej 😉

    • Może taniej ale nie dają klucza Steam co dyskwalifikuje ofertę dla 90% ludzi tutaj i graczy pecetowych w ogóle.

      • Statystyki wyciągnięte z lewego buta? Czy fusów po herbacie?

      • Kondiq

        Używam obu platform i GOG ma wiele zalet, których Steam nie ma i na odwrót.

        • Kondiq

          Najważniejsze zalety gog:
          – na gog mamy wybór czy instalować grę przez klienta czy ściągnąć instalkę offline, którą można wrzucić na pendriva i zabrać ze sobą wszędzie
          – gry ściągnięte przez klienta gog nadal można uruchomić bez klienta z pliku exe (tracimy liczenie godzin i wbijanie aczików)
          – darmowe bonusy do każdej gry (awatary, artworki, itd. – na steam tylko jeśli twórcy je dostarczyli, na gog zbiera je personel sklepu)
          – ceny – jak np. właśnie Darkest Dungeon. Zwykle gry w promocjach są w takich cenach jak na Steam lub taniej
          – filtrowanie gier w bibliotece po kategoriach (dla jednego gracza, dla wielu graczy, kooperacja, zapisy w chmurze, obsługa pada, osiągnięcia)
          – powiadomienia o aktualizacjach gier, których nie mamy na dysku
          – starsze gry są sprawdzane pod względem działania na nowych systemach operacyjnych, a jeśli nie działają, przygotowywane są do nich specjalnie konfiguracje lub pliki konfiguracyjne, żeby działały bez problemu. Na Steam ten obowiązek spada na twórców i mnóstwo starszych gier nie działa jak należy
          – na gogu jest podstrona, na której można requestować dodanie do sklepu gier, których w sklepie nie ma. Użytkownicy głosują na najbardziej pożądane gry
          – GOG connect – dodawanie posiadanych na steam gier do bliblioteki GOG. W drugą stronę nie ma takiej opcji.

        • 1. wybór jest taki czy instalować grę przez klienta czy przez przeglądarkę internetową. I to jedyna różnica względem Steama.
          2.Gdy twórca gry tego sobie życzy, grę ściągniętą przez klienta steam możn uruchomić bez klienta steam. Np. wszystkie części Wiedźmina i sporo innych gier tak właśnie ma.
          3. Jeśli darmowe bonusy na gogu były inicjatywą sklepu a nie wydawcy, to „dawno i nieprawda”, od paru lat gry aktualnie dodawane do katalogu zawierają tylko to co dostaryczy do nich wydawca. W większości moich gier na gogu mam tylko manual albo wallpaper, a czaasem nie ma nic poza samymi plikami gry – np. w The Walking Dead Season 1.
          4. Ceny ustalają wydawcy i czasem jest taniej na gogu, czasem taniej na steamie. Przy czym przypominam że gdy gog mydlił Polakom oczy „polską wersją sklepu”, czyli polonizacjami, z których w zasadzie i tak nic nie wyszło, z cenami nie robił nic, wręcz wrpost napisali że nie uważają za potrzebne utworzenia dla Polaków nowego tańszego regionu (gdy mieli już regiony jeszcze tańsze, np. dla Rosjan). Zacisnęli zwieracze dopiero gdy steam z regionem dla Polaków wyskoczył i nagle sporo gier mieli na gogu znacznie droższych niż u konkurencji.
          5,6 – nie używam, więc nie mam zdania
          7. Starsze gry i na steamie i na gogu przygotowywane są przez wydawców. Żadna gra na gogu nie jest (wbrew powszechnie panującej opinii) modyfikowana, mają tylko nowy instalator który działa na nowych OSach, w przeciwieństwie do jakichś starych InstallShieldów na przykład. Nie są na gogu zaaplikowane żadne nieoficjalne modyfikacje, choćby nie wiem jak były dziś potrzebne i od lat znane, do znalezniena na pcgw czy forach. Typu patche execów na panoramiczne rozdzielczości, nowsze renderery. I sporo gier gogowych na nowych OSach nie działa poprawnie albo nie działa wcale (przynajmniej w pewnych konfiguracjach). Np. na Windowsach 10 nie będziesz miał muzyki w Quake 2 i na gogu o tym wiedzą, mimo to grę sprzedają z opisem że jest z Windows 10 kompatybilna. A kompatybilna jest tylko z Windowsami 10 sprzed Anniversary Update, czyli takimi których już nikt nie używa.
          8. Community wishlist to żadna strona requestów, tylko jak sama nazwa wskazuje lista życzeń społeczności. To samo każdy może zrobić na steamowych forach i będzie to tak samo niewiążące, bo żadnego wpływu na zawartość gier na gogu to nie ma. Diablo 1 i 2 od wielu lat zajmują na tej wishliście pierwsze miejsce i nic z tego nie wynika ani nigdy nie wyniknie. Te gry które oznaczone są na tej liście jako „completed” są dostępne też na steamie, albo od lat na steamie były (Morrowind, Vampire: The Masquerade – Bloodlines, Monkey Island 1 i 2). Sporo gier z tej listy ciągle niedostępnych na gogu na steamie dostępne są od wielu lat (np. Max Payne, Final Fantasy VII, Mass Effect 1 i 2). Wszystko świadczy o tym, że ani ta lista nie ma wpływu na to co jest dostępne na gogu, ani na to czy jest dostępne cyfrowo gdziekolwiek (Diablo 1, No One Lives Forever). To tylko taka społecznościowa zabawa.
          9. Steam znacznie większej ilości rzeczy które muszą robić inne sklepy robić nie musi, gdyż jest na rynku pecetowej cyfrowej dystrybucji hegemonem. Nie tylko nie musi się reklamować w innych sklepach (a na tym przecież polega GOG Connect – na namawianiu klientów innego sklepu do połączenia bibliotek, czyli sprzedania za inne wersje już posiadanych gier jakichś informacji o sobie i swoich growych preferencjach). Nie muszą też na przykład posiadać jakichkolwiek programów afiliacyjnych, oni mają partnerów w 90% dystrybucji retail, do tego nie muszą tym partnerom za to płacić. O tym że GOG Connect jest tylko promocją, świadczy przecież to że nie jest stałym programem, a tylko od czasu do czasu pojawia się tam na krótki czas (czasem bardzo krótki, klikugodzinny, widać jest mocno ograniczony ilościowo) klika do kilkunastu gier, często sporo z nich ciągle się tam powtarza. To taka sama akcja jak trwające kilka dni rozdawnitwa gier na humblebundle czy na steamie, może mogą rozdać trochę więcej tytułów bo wydawcy ani sam gog przecież nic na tym nie tracą – rozdają nie gry, tylko inne werse gier ludziom którzy te gry już całkiem niedawno kupili i raczje kolejny raz pieniędzy na nie by nie wyłożyli.

        • Kondiq

          Ekipa gog testuje wszystkie gry przed udostępnieniem ich w sklepie. To różni steama i gog. Na Steam obowiązek testów spada na twórców. Jeśli ma się problem z odpaleniem jakiejkolwiek gry, pomaga support gog, który działa bardzo szybko. Jeśli nie uda im się pomóc w uruchomieniu gry, czy w zmuszeniu jej do prawidłowego działania, zwracają pieniądze. Na Steam trzeba liczyć na odpowiedź od twórców, którzy często już nie wspierają danej produkcji.

          Co do modyfikacji w grach – polecam sprawdzić Vampire The Masquerade Bloodlines. Na Steam jest wersja czysta, a na gog wersja z Unofficial Patchem. Mam też sporo starych przygodówek zarówno na Steam, jak i na GOG i wersje Steam często mają problemy, podczas gdy te z GOG działają bez problemów.

          Dodatkowym minusem Steama jest masa śmieci w sklepie. GOG ma pewne standardy i nie oferuje w sprzedaży gier, które nie spełniają standardów sklepu.

          Co do materiałów dodatkowych, to przy każdej grze jest ich tyle co na Steam lub więcej, a najczęściej znacznie, znacznie więcej. Większość starszych (klasycznych) gier posiada skany instrukcji z wersji pudełkowej. Przykłady (te gry mam też na Steam, więc miałem okazję porównać):
          – Brutal Legend ma około 80 sztuk materiałów graficznych, awatarów, grafik koncepcyjnych, itd.,
          – Costume Qest ponad 20 sztuk awatarów i tapet,
          – Defender’s Quest ma soundtrack, mnóstwo materiałów graficznych, oficjalny mod Super Space, oryginalną, starą wersję gry
          – Earth 2140 Trilogy ma soundtrack w cenie gry, bo gra posiadała go zanim twócy wpadli na pomysł wydania DLC w wersji Steam. Do tego soundtrack jest dostępny w trzech wersjach – oryginalny w bezstratnym FLAC, oryginalny w mp3 i obecny soundtrack. Do tego skan instrukcji z pudełka – 73 strony
          – Oddworld: Abe’s Oddysee ma nawet kompozycję do windowsa w materiałach dodatkowych (poza innymi materiałami)
          – System Shock 2 ma nawet wywiad radiowy z twórcą (plus masę innych materiałów)

          Mógłbym długo wymieniać, to są gry „niedawno zaktualizowane”, bo nowe materiały dodatkowe wciąż są dodawane.

          GOG z założenia chciał wydawać gry w takiej formie, w jakiej były wydawane lata temu – z masą dodatkowych materiałów w pudełkach. Wychodzi im to najlepiej w branży.

          Jasne, uwielbiam Steama. Mam na Steam prawie 2,5k gier, a an gogu jedynie około 300, ale nie można ignorować ewidentnych zalet GOGa, bo wiele rzeczy robi od Steama po prostu lepiej. Dlaczego? Bo Steam nie musi a kasa i tak im płynie strumieniami. Valve już tak nie zależy na rozwoju platformy, chyba że wprowadzenie jakiejś funkcji wpływa na potencjalny zarobek.

        • Co za różnica kto testuje gry, skoro koniec końców bywa że i tak nie działa? Przypominam że to steam, a nie gog wprowadził bezwarunkowy zwrot gier, bez żadnego udowadniania czy kontaktów z supportem, sklepu, producenta, czy wydawcy. Nie działa i nie możesz sobie poradzić? Klikasz, gra znika, za parę dni pieniądze wracają tam skąd wpłynęły.

          Na gogu nie działa? Dostajesz oczywiste odpowiedzi, albo sugestie żebyś sobie „moda” wgrał (jak na przykład właśnie w przypadku braku muzyki w Quake 2, „install Yamagi Quake”). NIe pasuje granie w moda zamiast w ofcijalną grę (która przypominam, sprzedawana jest jako działająca w Windows 10)? „I can convert this purchase into GOG Wallet Funds”. Czyli dziękujęmy że nam zpałaciłeś za niedziałajacą wbrew zapewnieniom sklepu grę, ale pieniążków nie oddamy, możemy za to dać bezwartościowy store credit na inne równie świetnie działające produkty.

          Co do materiałów dodatkowych to możesz się przekomarzać ile wlezie, we wspomnianym już The Walking Dead S1 i na przykład także w Quake 2 poza instalatorem gry nie dostajesz nic. W wielu innych grach dostajesz skan instrukcji (w PDFie), czyli to samo co jest też zwykle dostępne na steamie, często nawet przed zakupem, już z poziomu strony sklepu. Wymieniłeś parę gier które zawierają więcej dodatków – a przecież napisałem, „dawno i nieprawda”, czyli tak, póki gog sprzedawał „Good Old Games” to się właśnie o to starali i oferowali bogate wydania. Teraz wydają jak leci, bywa że i bez instrukcji. Podniecasz się „darmowym” (tak naprawdę kosztującym 2,40 bez możliwości rezygnacji z płacenia za ten „bonus”, bo tyle wynosi różnica w cenie między grą na gogu i na steamie) do ponad dwudziestoletniej giereczki, w wesrji steamowej czterokrotnie zbundlowanej i nawet rozdawanej za darmo, serio? Gdyby to było cokolwiek istotnego, to steam skontaktowałby się z wydawcą czemu w jego sklepie soundtrack kosztuje 10 zł, a na gogu jest częścią paczki droższej o 1/4 tej kwoty, ale serio, to nie interesuje po prostu nikogo.
          Te same bonusy które wymieniłeś dla gogowego System Shocka 2 znajdziesz w steamowej wersji w podkatalogu (uwaga, trudno się domyślić): „Bonus Content”. Artworks (28 szt), Avatars (2 szt), Concept Maps (2 szt), Original Pitch Document (PDF), Radio Interview with Ken Levine (MP3), SHODAN Render (duży wallpaper w JPG), Soundtrack (MP3 320 kbps). Tak, nie ma Soundtracka we FLACu (czy raczej „FLACu”, bo konia z rzędem temu kto zauważyłby różnicę między MP3 320 kbps zrobionym solidnym kodekiem a kompresją bezstratną nawet w przypadku bezstratnego źródła, czyli współczesnych cyfrowych nagrań, a nie plików muzyki do gry sprzed dwudziestu lat, o niewiadomej jakości źródła).

          To co GOG chciał to zupełnie coś innego niż to co teraz GOG ma. Chcieli być sklepem dla cyfrowych poszukiwaczy nostalgii, jednak parę lat temu zrozumieli że na tej nostalgii daleko nie zajadą, skoro więcej „starych dobrych gier” można było już wtedy znaleźć na steamie (choćby te wymienione w poprzednim moim wpisie, a które dopiero po latach na gogowej społecznościowej wishliście odtrąbiono sukcesem, albo po dziś dzień tam straszą), część oczekiwanych gier nigdy nie uda się wydać z powodu problemów z prawami autorskimi (NOLF), albo wydawca nigdy się nie zgodzi na sprzedaż u konkurencji, gdy ma swój własny sklep i nawet w nim tych starych gier nie sprzedaje, widać ma w planach zarobienie większych pieniążków na remasterach/remake’ach gdy rynek będzie na nie gotowy (Blizzard). Zamiast nostalgii dziś oferują więc jedynie ideologię (DRM-free), zresztą dziwnie rozumianą skoro nawet wbrew opiniom prawodawców i sądów ciągle nie oferują możliwości odsprzedaży/wymiany gier.

        • Kondiq

          Chyba komuś bardzo przeszkadza instalacja modów z bugfixami. Jeśli rozwiązanie problemu z niedziałającą grą na gog jest gorsze niż brak pomocy i refundacja na steam, to nie mam więcej pytań. Osobiście wolę mieć możliwość w grę zagrać niż musieć ją zwracać.

          Z opisu wspomnianego Yamagi Quake:
          „The main focus is an unchanged single player experience like back in 1997, thus the gameplay and the graphics are unaltered.”
          Mod daje możliwość opcjonalnej instalacji innych tekstur, itp., ale nie zmusza do tego użytkownika.

        • Chyba ktoś nie rozumie, że jeśli reklamuje się grę jako działającą w Windows 10, to powinna ona po prostu działać a nie wymagać instalowania nieoficjalnych plików wykonywalnych. Nie potrzebuję ekspertyzy „fachowców” z goga żeby umieć sobie uruchomić muzykę w Darkplaces (sourceport jedynki) czy innym sourceporcie, niemniej strona sklepu gog zwyczajnie kłamie że gra jest kompatybilna z Windows 10, bo nie jest.

        • Kondiq

          Wydany ostatnio na Steam Ys VIII jest zupełnie niegrywalny niezależnie od konfiguracji sprzętowej. To gra za 215 zł. Według informacji na stronie sklepu gra wymaga jedynie procesora Intel i3 i grafiki GTX 650 Ti. Więc to nie jest tak, że problemy występują tylko na gogu.

          Ogólnie na Steam można znaleźć mnóstwo gier, które nie mają informacji o niekompatybilności z nowymi systemami. Do niedawna (przez 2,5 roku od wprowadzenia na Steam) „Zanzarah: The Hidden Portal” nie posiadała żadnych informacji o niekompatybilności z systemami nowszymi niż Windows XP. Teraz też nie działa od razu po instalacji, a informacja jak to naprawić jest wypisana drobnym druczkiem pod wymaganiami systemowymi, wymaga grzebania w ustawieniach Nvidii i polega na zmianie zaawansowanych opcji. Dla AMD fixa nadal nie ma.

          W ogóle na gogu nie miałem problemów z działaniem żadnej gry. Na Steam mnóstwo. Dochodzi do tego psucie steamowego klienta co kilka aktualizacji. Obecnie zacina mi się główne okno programu przy każdym jego uruchomieniu i muszę przywrócić i zmaksymalizować okno żeby w ogóle coś kliknąć. Do tego wracający co kilka miesięcy bug (u wielu użytkowników), przez którego nie da się pobierać żadnych gier, dopóki nie wyczyści się ręcznie określonych plików użytkownika. Z klientem GOGa nigdy nie miałem problemów.

        • Ze steama korzystam od wielu lat i nigdy nie miałem problemów z samym klientem ani pobieraniem plików. Aktualna instalacja, sądząc po datach folderów i plików pochodzi sprzed ponad 1,5 roku, z pewnością miała więc więcej niż „kilka” aktualizacji, mimo to działa zwyczajnie. Z klientem goga też nigdy nie miałem, pewnie dlatego że miałem go zainstalowanego jedynie raz, gdy bez pytania zrobił to instalator pudełkowego Wiedźmina 3, zaraz potem to adware/nagware/bloatware zostało odinstalowane. Nie instaluję tego typu śmieciowych aplikacji (geforce experience, czy raptr), moze właśnie dlatego zwykle nie mam problemów z działaniem gier.

          Nigdy też nie miałem jakichś drastycznych problemów z działaniem jakiejkolwiek steamowej gry. Z pewnością da się takowych doszukać, niemniej to na steamie masz właśnie możlwość zwrotu, bez przekonywania supportu że coś nie działa, w przypadkach drastycznych (nagminnego niedziałania albo dużych problemów z wydajnością) są masowe zwroty i wręcz wycofywanie gier ze sklepu, jak to było choćby z Arkham Knight. Ys VIII jest niegrywalny? A pozytywne recenzje pisane przez ludzi z nabitymi kilkoma godzinami to pewnie hoax, trolle wynajęte przez wydawcę? Jak działa zatem gogowa wersja, lepiej? Na forum też ludzie narzekają na port, więc pewnie działa tak samo. Co więcej to na gogowym forum jest wątek z dramatycznym pytaniem „First patch is out on Steam. GOG when?”, czyli aktualnie gogowa wersja działa zapewne gorzej niż steamowa. Jak działa gogowa wersja „Zanzarah”, cokolwiek to jest? Ano nie działa wcale, bo na tym polegają gogowe wybory. Na steamie możesz sobie kupić grę i spróbować w nią zagrać, jeśli są problemy – próbować naprawić, albo od razu ją zwrócić. Na gogu możesz sobie kupić grę pod warunkiem że nie ma „DRMów” (co wcale nie znaczy że będzie działać lepiej niż steamowa, albo działać w ogóle), albo nie kupić jej wcale, bo tę decyzję podjął za gracza gog.

          Gry na gogu miewają wyciętą zawartość, np. wycięcie steama jako DRMu moze wiązać się w nich z wycięciem opartego na steamie multiplayera. Albo nie mają multiplayera „bo nie”, gdy ta sama gra, sprzedawana w tej samej cenie na steamie ma – jak to było choćby przy cyfrowej premierze Aliens vs Predator 2000.

          Dopóki wydawca gry nie zdecyduje się na opłacenie developerów do „pogrzebania” w niej na tyle by działała na współczesnym sprzęcie i OSach wszelkie inne działania to półśrodki i zawsze znajdą się osoby którym nie pomogły, a wręcz zaszkodziły.

        • Kondiq

          Ze Steama korzystam już prawie 10 lat, pamiętam jeszcze te zielonkawe paski pobierania. To, że jedna osoba nie ma problemów nie znaczy że nikt nie ma problemów. Tak samo z grami. Skoro Quake II jest na gog w takiej wersji z informacją, że działa na Windows 10, to pewnie większości użytkowników jednak działa, a na tej konkretnej konfiguracji coś jest nie tak.

          Co do tego, że klient gog to adware, to czym w takim razie jest Steam? Gry, które występują tylko na Steam często miały na płytach dołączanych do pudełka z grą jedynie instalację steama. Steam jest z góry narzucany użytkownikowi. Jeśli użytkownik nie zainstaluje aplikacji, nie może zagrać w żadną z „posiadanych” gier. GOG nie ma takiego wymagania.
          Poza tym, instalacja pudełkowego Wiedźmina na pewno pytała czy instalować klienta gog (domyślnie zaznaczony checkbox).

        • Widzę że chcesz być lepszym adwokatem goga niż jego pracownicy, skoro pewnie Ci za to nie płacą, to nie wiem, czy śmiać się czy płakać. Bo ci płatni pracownicy supportu takich głupot wyssanych z palca nie piszą, doskonale o tym że wszystkim muzyka nie działa wiedzą i wiedzą dlaczego nie działa – wynika to ze zmiany wprowadzonej przez Microsoft w Anniversary Update Windowsa 10 w lipcu 2016, czyli wiedzą o tym od prawie dwóch lat. I sami o tym piszą tak: „Unfortunately, problem with in-game music is caused by winmm.dll file which in this case does not seem to work with Windows 10 Anniversary and Creators update.”. Niemniej nikt nie miał czasu (czy raczej ochoty) napisać tego w opisie gry, nawet „drobnym druczkiem”. Wersje Windows 10 starsze niż Anniversary Update nie są wspirane przez Microsoft od października 2017, więc nikt rozumny ich nie używa.

          Zluzuj z tym „na pewno”, bo właśnie odpaliłem instalator i nie pyta o nic, w opcjach można wybrać ścieżkę instalacji i czy instalować polski czy rosyjski dubbing, nic poza tym. Chodzi o polskie premierowe pudełkowe wydanie, jeśli to robi jakąś różnicę.

        • Usilnie starasz się być lepszym adwokatem goga niż ludzie którym gog za to płaci, nie wiem czy śmiać się czy płakać. Bo ci którym płaci nie wymyślają niestworzonych historii, tylko piszą wprost że problem z niedziałaniem muzyki w Quake 2 na Windowsach 10 jest im znany, bo wynika ze zmian które zaszły w tym systemie wraz z pojawieniem się tzw. „Anniversary Update” w lipcu 2016. Piszą wprost „Unfortunately, problem with in-game music is caused by winmm dll file which in this case does not seem to work with Windows 10 Anniversary and Creators update”. Windowsy 10 starsze niż Anniversary Update nie są przez Microsoft wspierane od października lub maja ubiegłego roku, więc nie umieszczenie tej informacji (nawet „drobnym drukiem” który u steama krytykujesz) przy informacji że gra jest kompatybilna z Windows 10 jest zwyczajnym kłamstwem.

          Gog to adware czy bloatware bo nie jest do niczego potrzebny, Steam jest potrzebny, choćby jako downloader. Użyteczności tych programów nie ma co porównywać – nakładka steama oferuje wiele i coraz więcej, od „zawsze” choćby wygodną przeglądarkę internetową, działającą w overlayu stabilniej niż przy alt+tabowaniu wielu gier. A ostatnio choćby obsługę nie tylko steam controllera, ale joypadów wszelkiej maści, które dzięki niemu działają w grach obsługujących jedynie kontrolery XInput. Ze znacznie większymi możliwościami konfiguracyjnymi niż oferuje oprogramowanie konkurencyjne, np. x360ce.

          I zluzuj z tymi „na pewno”, bo sprawdziłem i polskie premierowe wydanie pudełkowe Wiedźmina 3 oferuje jedynie wybór ścieżki instalacji oraz wersji dubbingu (polski lub rosyjski), galaxy instaluje zatem tak jak instalują się inne niechciane programy, czyli malware.

      • Gra jest singlowa, więc po co komu na parówę? Dla jakiś dennych statystyk? Karty? Tam w to miejsce jest zdecydowanie taniej, a i tak mało kto zrobi sobie tapetę, czy coś tam takiego.

        • Nie mnie pytaj a ludzi odpuszczających sobie tańsze gry z powodu braku klucza Steam.
          Sam używam tej platformy jeśli nie można dostać gry w inny sposób (poza rejsem do zatoki).

    • dzięki za info! kupione na gogu 🙂 jak będzie apokalipsa zombie to zagram sobie bez DRM 🙂 PS. Jeb*ć Steam

    • gregory003

      A jak z tego GoGa pobierać i instalować mody ze Steam Workshop? Bo jakś nie widzę takiej opcji, a dobrych modów do DD na Steam jest mnóstwo.

      • Kondiq

        Nie moduję takich gier. Czystą wersję przechodzi się 50-100 godzin, a są jeszcze dodatki. Bawię się w mody tylko do gier RPG, a i tak głównie bugfixy i mody graficzne, UI. Za dużo gier żeby bawić się w mody.

      • Kondiq

        Info jak instalować mody do Darkest Dungeon z gog:
        www(dot)gog(dot)com/forum/darkest_dungeon/rejoice_theres_is_finally_a_way_for_new_class_mods_to_function_properly_with_the_gog_version_of_th

  • The Surge warto za tę cenę brać?

    • jesu

      Na gamesplanet masz w tej chwili taniej, ale podobny poziom The Surge zalicza co miesiąc na jakiejś promocji. Ja jeszcze czekam, bo jest w co grać, a wydaje mi się, że ta cena za niedługo stanie się bazową.

  • Hahahah, a wczoraj kupilem dlc po normalnej cenie xD ale cóż, nie żałuje, bo Lochy to świetna gra :v więc polecam

    • Dobrze się gra bez dodatków czy lepiej kupić od razu wersję z kompletem DLC?

      • Shieldbreaker – meh
        Crimson Court – świetny pomysł, przeciętna realizacja. Dodali więcej przedmiotów do targania, nie powiększając plecaka, co już sztucznie zawyża poziom trudności. Do tego wydłuża grind jeszcze bardziej. Klątwa to kompletna lipa. W sumie ten dodatek kładzie podstawę. Tylko nowa klasa jest świetna, a tak to rozczarowanie i raczej pokazuje, że nawet sami devsi nie wiedzieli, co sprawia, że DD jest fajne i że sukces był raczej dziełem przypadku.

        • Dzięki za szczegółową odpowiedź 😉 Orientujesz się może czy podstawka Darkest Dungeon bywała taniej w wersji steam? Przeglądałem ofertę różnych sklepów przy okazji wyprzedaży 2 w cenie 1 na eXtra Klasykę, ale nigdy nie widziałem DD wśród przecenionych tytułów :/

        • Nie ma sprawy, cieszę się, że mogłem pomóc.

          Czasami te 2 za 1 obowiązywało na DD, tylko nie były na oficjalnej liście. Po prostu wystarczyło przejść do koszyka (emag) albo do kasy w sklepie (empik) i gra była taniej. Ale czy teraz znajdziesz jakieś pudełko to ciężko powiedzieć – wygląda, że handlarze osuszyli kompletnie zasoby tej gry, ale co się dziwić, jak dało radę za 12-14 zł wyrwać, a taniejnag2a czy pingwinku szło opędzić za 6 dych.

          Na twoim miejscu, jak chcesz grać teraz, to już bym wziął ze sztim za te 3 dychy, a jak by miało czekać, to czekaj na bandla. Już tam było, a ostatnia polityka rebundlowa IGN daje spore szanse na repete.

        • Aha, to widocznie przegapiłem :/ No nic, w takim razie poczekam aż znowu będzie jakieś promo na eXtra Klasyke i może uda się upolować 😛

        • Czy ja wiem? To właśnie od połowy zaczyna się moim zdaniem lepsza część gry. Bo to właśnie na początku dostajemy po tyłku, nie mając odpowiednich przedmiotów czy doświadczenia „jak grać”. Ja osobiście przeszedłem podstawkę bez utraty żadnego bohatera (bez wiadomo czego, nie chce spoilerować), na 3 podejściu do gry. Dwa pierwsze…cóż, uczyłem się 😀
          Starałem się po prostu losowość ograniczać do minimum, używając odpowiednich umiejętności postaci. Przykładowo, wolałem zadać pewne 4-7 DMG niż 1-15 DMG. Dalej to losowość, fakt, ale mniejsza ryzykiem.

      • Można jak najbardziej grać bez dodatków.
        Te kupujesz jak podstawkę ogarniesz i ci się spodoba.
        Co do samej gry – niby wszystko to farty i RNG ale twoim zadaniem jest jak najbardziej ograniczać wpływ RNG na twoje życie. Tak w teorii a w praktyce – różnie bywa.

      • Powiem tak, gra jest w sobie sama cięzsza, a dodatki sprawiają że jest jeszcze bardziej przesrane xDDD