X

«

»

Red Dead Redemption dostępne na XOne w ramach wstecznej kompatybilności

2426726-2221817-reddeadredemptionboxartfinallargegb[1]

Posiadacze Red Dead Redemption na X360 w wersji cyfrowej mogą uruchomić swoją grę na konsoli Xbox One w ramach wstecznej kompatybilności! Wymaga to jednak wykonania kilku niestandardowych kroków. Poniższy sposób został opisany w serwisie Polygamia.pl:

1. Uruchamiasz menu konsoli i wybierasz „Znajdź przyjaciela” („Find a Friend”)
2. Wyszukujesz gracza „RockoHoward” i wybierasz „Zobacz profil” („View Profile”)
3. Następnie wchodzisz w zakładkę „Obserwowane” („Following”)
4. Sortujesz wybierając tylko „Gry” („Games”)
5. Wybierasz Red Dead Redemption i klikasz na opcję „Zobacz w sklepie” („See in store”)
6. Po przejściu powinna pojawić się możliwość wyboru opcji „instaluj”.

Póki co nie da się uruchomić na Xboksie One pudełkowej wersji gry, ale można liczyć, że ulegnie to zmianie, gdy tylko Microsoft oficjalnie potwierdzi obsługę wstecznej kompatybilności dla RDR.

  • to jest darmowe dla wszystkich?

  • 🙁 xBox łan

  • Przecież jest napisane „dla posiadaczy”.. Od siebie dodam, ze w ten sam sposób działa tekken Tag tournament 2

    • oraz doszło Halo Wars, Left 4 Dead 2 i Castlevania: Symphony of the Night

  • Czemu to musi być akurat użytkownik RockoHoward? Nie mam XOne, ale ciekawi mnie to.

    • Możliwe, że ten koleś odkrył jakoś tę metodę i ją upowszechnił. Pewnie dostał się jakoś do ukrytej strony sklepu i odblokował u siebie, a potem udostępnił sposób na ten trick. Bo jak rozumiem właśnie o to chodzi, że tak można się dostać do istniejącej ale ukrytej strony sklepu z RDR na xbone tak jak przez listę dowolnego użytkownika można się dostać do stron sklepu posiadanych przez niego gier. Jeśli ja bym sobie tak zainstalował RDR to pewnie jakbyś wszedł w mój profil to z niego też byś mógł trafić na tę stronę. Po prostu wiadomo, że RockoHoward ma RDR więc nie musisz szukać kogoś innego.

      • Ano dokładnie. Chodzi tu po prostu od odnośnik (link) do strony w sklepie, której inaczej nie widać. To po prostu droga na około do tego miejsca.

  • A ja dalej czekam na port na komputery :<

    • Słyszałem, że ostatnio zrobiono spore postępy w pracach przy emulatorze PS3. Jeżeli masz wystarczająco mocny komputer oraz windows 10 (dx12 ponoć mocno wpływa na wydajność emulatora) może uda Ci się pograć 🙂 Prędzej ten emulator będzie działać niż gra na PC wyjdzie, niestety.

      • Karfein

        Jeśli takowy faktycznie będzie w pełni funkcjonalny, to mimo posiadania konsoli od razu zasysam i sprawdzam, a potem na forach gonić fachowców i językowców, żeby brakujące Yakuzy tłumaczyli 😀

        • Na to nie licz. Jeżeli kiedyś w ogóle będzie się dało jakoś grać to już raczej będziesz miał wnuki. Ja robię od dłuższego czasu tak, że po prostu u schyłku życia konsoli kupuję używkę za grosze i przechodzę co ciekawsze „exclusive’y”, proceder chyba jednak ustanie, bo szkoda kupować konsolę, nawet za grosze, dla kilku gier, a tyle będzie w erze ps4 i xbo.

  • Smon

    Wsteczna kompatybilność w XOne? Coś podobnego… A przez dobre dwa lata mówili jakie to niemożliwe.

    • Chyba pomyliles xone z ps4.. Do tego wsteczna kompatybilność jest juz ponad dobre pól roku..

      • Smon

        Nic nie pomyliłem, pamiętam wywiady „The system is based on a different core architecture, so back-compat doesn’t really work from that perspective,”
        Jakoś im teraz inna architektura konsoli nie przeszkadza, kłamcy jak nic.

        • Kamil Dziwota

          Tylko, że tak w zasadzie, to na np. Xbox One est emulacja gier z Xboxa 360 (jeśli się nie mylę).

          Czy PC też jest wstecznie kompatybilny z Nintendo GameCube i Wii, bo potrafi je emulować chyba nawet bez konieczności posiadania BIOSu tych konsol (w przeciwieństwie do emulacji PS2 na PC, która odpowiedni BIOS już wymaga)?

      • Ty chyba z jesteś z innego wymiaru niż nasz. U nas M$ twierdził, że wsteczna kompatybilność nie jest możliwa (pomimo podobnej architektury). Po tym jak zmienili zdanie wsteczna kompatybilność została uruchomiona 12 listopada, czyli 3 miesiące temu. Zazdroszczę Twojemu wymiarowi, że mieliście ją już w sierpniu.

        • @lowcygier-4d95d05a4fc4eadbc3b9dde67afdca39:disqus To mój wymiar dziękuje i mówi ci, że wystarczyło być w programie xbox preview i miec juz to wcześniej.

          @disqus_GNTFOTfCL6:disqus no jasne, lepiej dawac od nowa gry za 60zl jak p$, co nie?

        • Karfein

          Zapominasz, że Sony odnawia gry z PS2, żeby nie waliło po gałach niską rozdziałką, a do tego masz wsparcie trofeów i takie tam. To nie taka znowu czyściuteńka emulacja.
          Zresztą 60zł z hakiem to świetna cena za cyfrówkę, kiedy używki pudełkowe na PS2 (nieraz bez instrukcji) chodzą za 100-200zł. Jeśli w ogóle znajdziesz (patrz, Monster Hunter czy Rule of Rose).
          W ten sposób zresztą wydawca może coś zarobić na starszych produkcjach w przeciwieństwie do kupowania używek.

        • Proszę Cię, może w krajach zachodu. 60zł za 15 letnie gry to jest jak kradzież. Te ich wszystkie wspaniałomyślne ‚remejki’ i inne wynalazki to sobie mogą wsadzić wiadomo gdzie, na emulatorze na sensownym PC oryginalne wersje wyglądają nie gorzej, a nawet lepiej. Co więcej można sobie odpalić shader (a jest ich do wyboru do koloru), który wypluje obraz imitujący kineskopowy telewizor, można się naprawdę poczuć jak dekadę, dwie temu.

        • Karfein

          I tak lepiej kupić na PS4, bo jak mówiłem, więcej wywalisz na używkę na allegro (np. Rogue Galaxy masz ponad 100zł). No chyba, że masz na myśli piractwo, które mi nawet przez myśl nie przechodzi.

        • No tak, do nas ogłoszenie wstecznej kompatybilności na E3 w zeszłym roku pewnie nie doszło 🙂

        • Ogłoszenie, a wdrożenie w życie to dwie różne rzeczy. Przykładowo Sony ogłosiło, że na ich VR będzie wiele świetnych gier. I co? Musimy czekać i sprawdzić, czy to faktycznie wypali.

  • to był błąd, microsoft już zablokował dostęp do tej gry, jeśli pobierzecie teraz to ściągnie się wam inna gra, na antywebie dzis artykuł był.

  • A potem płacz jak fala Banów pójdzie ;p Osobiście chyba bał bym się.