X

«

»

Promocje cyfrowe w cdp.pl – seria Gothic i nie tylko

cdp

Arcania: Gothic 4 – 7,49 zł – Drm free
Arcania: Upadek Setarrif – 4,99 zł – Drm free
Expeditions: Conquistador (Gry) – 14,99 zł
Frontlines: Fuel of War – 9,99 zł – Steam
❤ Gothic 2: Złota Edycja – 1,99 zł – Drm free
Gothic 3: Rozszerzona Złota Edycja – 4,99 zł – Drm free
❤ Gothic Universe – 7,49 zł – Drm free
Last Inua (PC / Mac cyfrowe) – 7,49 zł – Steam
Legend of Kay Anniversary (PC / Mac cyfrowe) – 16,99 zł – Steam
Overclocked: A History of Violence – 12,49 zł – Steam
Psychonauts (PC / Mac cyfrowe) – 9,99 zł – Steam
Titan Quest Gold Edition – 9,99 zł – Steam

  • Szkoda że Arcania nie steam, zagrałbym w ten shit wreszcie. Sprawdzić czy to faktycznie taka tragedia 😀

    • No tak. Bo poza Steamem nie da się już grać w gry 😀

      • Poza steam to już piraty 😀

        • Jak patrzę na klienta steam, to przychodzą mi na myśl klienty torrenta.

    • NIVEALHD

      I w czym problem, że to nie na steam ?

      • Niektórym wystarczy ze maja gry na steam, battlenet, gog, origin, uplay i windows store i nie chce im sie pieprzyc z kazda stronka ktora oferuje drm u siebie.

        • Przecież tu właśnie nie ma żadnego drm-a.

        • Czyli to co napisałem, niektorym sie nie chce tego trzymac w dodatkowych miejscach.

      • W tym problem, że nie lubię mieć porozwalanych gier na wszystkich stronach świata. Pudełkowe gry mam na jednej półce, to digitale na jednym koncie też były by w porządku prawda?

        • To sobie pobierz na komputra, do niego hasło chyba znasz.

        • Gryzłold

          Powiedz, że żartujesz. Jak ktoś chce przechowywać pliki, to taką Arcanię mógł sobie kupić w pudełku w tej cenie dawno temu. Po to się kupuje cyfrowo, żeby pobierać gdy potrzebne i kasować gdy już nie – wiedząc, że ma się te pliki dostępne w dowolnej chwili, bo to wiarygodne źródło (które przy okazji przechowuje też sejwy do wielu gier i pobierając ją od razu i je synchronizuje). Kupowanie cyfrowo w sklepiku który dzisiaj jest, a jutro niekoniecznie zbyt roztropne nie jest, a kupowanie i wypalanie na płyty (czy przechowywanie na innych własnych nośnikach) nie jest żadną dystrybucją cyfrową.

        • adgrutko

          Valve wylaczy serwery i zostaniesz bez gier. Jakis problem? Licencja mowi wypozyczamy gry, nie dajemy na wlasnosc. Godzisz sie na nia kazdym klikiem w Instaluj. A ze Steam wypozycza gry po ich cenie rynkowej to mistrzostwo swiata.

        • Gryzłold

          Licencja mówi o prawie do użytkowania. Dokładnie tak samo jak licencja na grę w pudełku, która też nie jest Twoja, tylko Tobie licencjonowana, o czym wiedziałbyś gdybyś tę licencję przeczytał. Nie możesz tej swojej pudełkowej gry na przykład komuś wypożyczyć – gdy to robisz łamiesz polską ustawę o prawie autorskim.
          A o tym wyłączaniu serwerów to całkiem zabawnie piszesz. Prędzej stracisz gry kupione gdziekolwiek indziej, zwłaszcza w takim bezsensownym sklepiku jak cdp, którego udziałowcy spółki czy zarząd mogą zamknąć z dnia na dzień. Pudełkowych dotyczy to w tym samym stopniu – płyty tłoczone dla polskich dystrybutorów są takiej jakości że często mają problemy z odczytem zaraz po ich zakupieniu (choćby słynne problemy z Wiedźminem 3), jak poleżą parę lat będzie jeszcze gorzej. A napędy optyczne też z generacji na generację coraz gorsze.

          Pogódź się też z tym, że żaden software (w tym gry) nie jest wieczny, za 20 lat będą pewnie takie same problemy z uruchamianiem gier „DirectX 11/x86” jakie są dziś z DOSowymi. Pecetowcy są i tak w uprzywilejowanej sytuacji, bo hardware jest z grubsza kompatybilny wstecznie i pewnie wciąż dałoby się złożyć z fabrycznie nowych elementów komputer zdolny pracować pod Windows XP i dzięki temu bezproblemowo obsługiwać gry nawet z początku XX wieku. Kąsoluchy tak dobrze nie mają i ich „kupione” (choć tak naprawdę też tylko licencjonowane) gry są czymś więcej niż przyciskami do papieru tak długo jak działa im konsola, lub dokąd za rozsądne pieniądze można tę konsolę jeszcze kupić. Za 20 lat ich biblioteki będą miały wyłącznie walor kolekcjonersko-sentymentalny.

        • Trixie B Lulamoon

          „Valve wylaczy serwery” predzej Gaben oglosi HF3. i co za problem wlaczyc sobie tryb offline? (do gier ktore juz sciagles?) Lepiej nie mowic

    • Polecam pobrać demo.

  • Szkoda że drm free nie na gog ;x

  • Legend of Kay ma miłą cenę

  • nareszcie gothic universe po polsku i to za cene mniejsza niż kebab 😀

    • Wszystkie Gothicki Universe są teraz po polsku. Na Steamie dodali niedawno nasz język, więc możesz też kupisz np. w Games Republic.

      • szkoda, że nie wiedziałem tego 10 min temu 🙁

        • Ale przy produkcie jak dasz wybór języka to tak, jest polski 😉

        • Kupiłem na steamie i wszystkie części są po polsku.

  • I masz do tego prawo. Twoje pieniądze, Twoje wybory, tak samo jak moim wyborem będzie wersja Steam.

  • Czy da się zainstalować Gothica 2 bez podstawki? Czy może dodatek jest fabrycznie doklejony? W wersji na steama add on jest instalowany bez pytania i ciekawi mnie, czy tak samo jest w wersji cdp

    • Michał Hackleberry

      Gothic 2 to podstawka. Jeśli pytasz czy da się zainstalować noc kruka to nie, nie da się, bo to integralna część fabuły gothica 2. w sensie to taki olbrzymi quest poboczny.

      • Racja, wkradł się błąd, pytanie powinno brzmieć czy da się zainstalować bez dodatku, bo na tym mi najbardziej zależy. Na gołym Gothicu 2.

        • Michał Hackleberry

          Z tego co mi wiadomo – nie da się. Na pewno za to da się po prostu zupełnie zignorować dodatek, jeśli to w jakiś sposób pomaga. 😉 Tak BTW, czemu nie chcesz nocy kruka, jeśli wolno spytać? Przecież to porządny kawałek gry, z tego co pamiętam, nie jakiś chłam.

        • Ogrywałem ją na różne sposoby zanim dodatek został wydany w Polsce i bardzo mi się podobała wtedy. Ciągle ten sam Gothic, tylko większy, ładniejszy, bardziej rozbudowany a klimat miażdżył. Kilka lat później ogrywałem jak w końcu został wydany w Polsce dodatek, jako drugi kraj po Niemczech ;P Też ją ograłem na różne sposoby, fajna nowa kraina, stare postacie i ogólnie bomba. Jednak zaprowadziła zmiany także w podstawce. Postacie wrzucone w różne miejsca, zmienione kwestie, dodane dialogi nagrane później brzmią trochę nienaturalnie. Nawet czcionka została zmieniona. W pewnym momencie gra stała się niedorzecznie trudna przez zmiany co zabijało przyjemność z gry. Z dodatkiem to ciągle świetna gra i polecam ją każdemu, ale podstawka ma trochę inną atmosferę. W jednym z komentarzy na stronie jest napisane że podczas instalacji jest możliwość instalacji z dodatkiem lub bez. Ciekawe czy działa rabat paypal 🙂

  • Kompletnie nie rozumiem tej psychozy „steam i nic więcej”. Dla mnie, to jest pięć skrótów na kaflach Win 8.1.: Steam, Uplay, Origin, GOG Galaxy, Epic Games Launcher i skrót do katalogu z grami bez zabezpieczeń. Nie widzę nic trudnego czy dziwnego w oporządzaniu tego. Jaka różnica co odpalę? Nie ma żadnej.

    • Michał Hackleberry

      Mam wrażenie, że to dlatego, że ludzie tutaj bardziej chcą posiadać te gry niż w nie grać. Pamiętam jak jeszcze za czasów internetu łupanego ściągało się tak zwane ripy gier spakowane po kilka razy i z wyciętą zawartością tylko po to żeby grać i nie musieć dużo ściągać. Teraz najwyraźniej jak gra nie jest na steam to już do niczego się nie nadaje.
      Choć przyznam się szczerze, sam nie jestem bez winy – dużo bardziej preferuję wersje steam niż drm-free. 😉

      • Gryzłold

        „Wersja steam vs drm-free” to nie jest uczciwe postawienie sprawy. Jeśli wydawca tego chce, to i na steamie jego gra może nie mieć DRMa innego niż przypisanie gry do konta (czyli dokładnie tak jak na gogu czy tu w cdp). Taką grę po ściągnięciu klientem steam można wtedy uruchomić z wyłączonym albo wręcz odinstalowanym klientem, czy po przeniesieniu plików – na komputerze zupełnie bez dostępu do internetu. Nie przeszkadza to w niczym – gra bez zabezpieczenia może np. mieć funkcjonalne achievementy. To że wydawcy zwykle tego nie robią i zabezpieczenia przed kopiowaniem chcą, to co innego – źle to świadczy jednak o tych, którzy poza tą „drobną” kwestią o DRMach wypowiadają się negatywnie – dotyczy to choćby cdp red i zabezpieczonych steamworksem Wiedźminów.
        Wracając do tematu – skoro wersja steam nie narzuca jednocześnie konieczności stosowania DRM, to różnica leży gdzieś indziej, i polega na wiarygodności dostępu do zakupionych treści na przestrzeni nie dni, a lat czy dekad. Ci co kupowali u wydawałoby się całkiem poważnych dystrybutorów cyfrowych jak Direct2Drive czy Impulse teraz mogą sobie tylko pluć w brodę że nie kupili tego jednak na steamie. A o wiarygodności takich firm jak cdp czy cenega świadczy choćby ich podejście do własnych „programów lojalnościowych”, czyli obiecanych klientom korzyści w zamian za wydane na ich gry prawdziwe pieniądze. Z dostępu do zakupionych w cdp czy muve gier w formie ściąganej od nich plików a nie kluczy rejestrowanych na wiarygodnych serwisach możesz mieć za parę lat taką samą korzyść jak z zakupionych od nich WPLNów (najpierw zamienionych na g..o warte kody do goga, a te z kolei później ordynarnie usunięte jeśli ktoś nie skorzystał z tej niesamowitej oferty) czy punktów Kompanii Graczy („zwaloryzowanych” do „golda” po przeliczniku którego by się nie powstydził PRL za hiperinflacji).

        • Trixie B Lulamoon

          „Jeśli ktoś naprawdę jeszcze nie grał w trójkę, a tym bardziej dwójkę, to już nie zagra – chyba że jest masochistą i będzie czerpał przyjemność zmuszając się do opanowywania odruchów wymiotnych przy oglądaniu przedpotopowej grafiki i użeraniu się ze średniowieczną mechaniką.” zagra jesli kupi. a to o grafice mnie rozwalilo. widac ze jestes mlody co to patrzy tylko na grafike. smiesza mnie tacy ludzie

        • Gryzłold

          Dziękuję za komplement (ten o młodości), bo liczę sobie ponad 40 wiosen.

        • Trixie B Lulamoon

          No popatrz. A ja jak tylko uslysze soundtrack z gothica 2 to mam ochote grac. I dziwne bo mialem dobry egzemplarz gothica 3 ktory mi sie nie wieszal c:

    • Biblioteka steam to namiastka pudelek z grami na polce, daje poczucie, ze te gry faktycznie posiadasz i mozesz nimi dysponowac. Jak wyinstalujesz to jakbys chowal do pudeleczke i wiesz ze za pol roku gra becie na ciebie w tym elektronicznym pudeleczku czekac.
      DRM free natomiast niczym sie nie roznia ripow i kopii gog sciaganych z torrentow i warezow – masz kopie ktora nie daje ci poczucia realnego jej posiadania.

      • Trixie B Lulamoon

        „DRM free natomiast niczym sie nie roznia od ripow i kopii gog sciaganych z torrentow i warezow” tu sie zgodze. „masz gre ktora nie daje ci poczucia realnego jej posiadania.” a tu nie

  • adgrutko

    Połowa gier pudełkowych wymaga STEAM bo mordy takie jak ty „chcą mieć wszystko w jednym miejscu” i gromadzą gry jak pokemony. Dzięki temu Valve stało się monopolistą ze swoją wypożyczalnią. Tam gdzie się da należy kupować gry poza STEAM. Tu się da.

    • Gryzłold

      LOL, dobre. Ta druga połowa to gry Ubisoftu (wymagające Uplay), EA (wymagające Origina) i Blizzarda (wymagające Battleneta). I na tym się kończy rynek prawdziwych gier (AAA). 95% indie-badziwia też wymaga steama, pozostałe parę gier rzeczywiście można kupić w wersji bez żadnego DRMa na humblebundle czy gogu – czasem trafi się tam nawet jakaś np. wykastrowana z multi/coopa gra AAA. Za taką przyjemność jak możliwość zagrania np. w Saints Row 4 bez multi trzeba jednak słono dopłacić, bo nikt się tak nie ceni jak cypryjscy Janusze cyfrowej dystrybucji.

      • Przecież Wiedźmin 3 nie jest grą drm free, nie ma w instalce pliku aktywującego grę, niezależnie od tego co cypryjscy wielmoże podają do informacji. Nie ma jak to podać jako przykład jedynej, lub jednej z niewielu gier mających drma na gogu. Uważasz, że steam nie może „wyciągnąć kopyt”. Może nie zauważyłeś, ale ostatni kryzys ekonomiczny pokazał, że slogany w stylu: „too big to fail” mają więcej wspólnego z chińskimi bajkami, niż rzeczywistością.

        • Gryzłold

          Przecież napisałem właśnie, że cedepowcy pieją nad DRM-free, ale swoje Wiedźminy zawsze DRMem okładali – w jedynce i dwójce bodajże Tages, teraz jeszcze gorszy syf, bo własny wynalazek, więc niepewny jak wszystko od tej firmy. A na steamie też mimo że nie muszą, to DRM stosują, coś nie do pomyślenia, przecież DRM TO ZUO.
          Nie pisałem że Steam nie może upaść – jednak to że może to argument z d..y, bo prędzej upadnie gog, gamersgate czy greenmangaming i inne maluchy które ledwo przędą (już nie mówiąc o takich „tuzach” jak muve czy cdp), niż lider rynku. Który dodatkowo nie jest spółką giełdową, więc niegroźne mu spekulacje.

      • adgrutko

        GOG sprzedaje gry bez zabezpieczeń. Po zakupie grę można pobrać, wgrać na płytę, postawić na półce. Nie martwić się, że za rok firma upadnie i straci się prawo do grania. Licencję dostaje się dożywotnio. Nie ma tam wszystkich gier, ale jest ich coraz więcej, dobrze rokuje GOG Connect. Steam, Uplay i Origin nie dają takich możliwości.

        • Trixie B Lulamoon

          ale oni czasem gry na gog apdejtujo. i co wtedy D:

        • Gryzłold

          Przecież pisałem – backupowanie cyfrowej dysrrybucji to syf gorszy od pudełkowej dystrybucji – w niej przynajmniej są (zwykle) ładne pudełka, a nie DVDRy wyglądające jak „ze stadionu”. Czy może sobie jeszcze powinienem drukować okładki i naklejki na płytki? To czemu po prostu nie kupić tych gier w pudełkach? Po to kupuję stare gry w cyfrowej dystrybucji, żeby ich nie trzymać w domu, tylko mieć do nich dostęp kiedy chcę, przechowując w „chmurze”. Przy nowych grach już nie ma tego dylematu w ogóle, nawet jak się kupi w pudełku kupuje się tak naprawdę wersję z cyfrowej dystrybucji. Dostępny na gogu promil z tych gier (oraz ich ceny) to żadne „dobre rokowanie”, a jedynie świadectwo poczucia humoru tych cypryjskich pajaców. Kiedyś nazwali się akronimem od „good old games”, potem sami z tego hasła zrezygnowali i nazwali się po prostu gog – bo już to „stare dobre gry” brzmiało cokolwiek śmiesznie, gdy w swym katalogu nie mieli nawet 30% starych dobrych gier dostępnych na steamie. Teraz są jedynie sklepikiem gierek indie dla nawiedzonych hejterów DRMów, pozostali wolą kupować choćby w humblebundle, gdzie dostają i wersję DRM-free i klucz steam.

    • To nie Valve wydaje te pudełka. Równie dobrze mogły by być DRM free, a wersja STEAM opcjonalna.

      • Gryzłold

        Tak dokładnie robi Larian Studios. Pudełkowe wydania są DRM-free, ale zawierają i klucze steam. Tyle że dla wydawcy to sznur na szyję – Janusze zupełnie naturalnie i bez namysłu dochodzą do wniosku że oto kupili dwa egzemplarze gry, więc czemu jednego nie sprzedać w keyshopie.

  • Gryzłold

    Nie ma. Po stronie użytkownika jest to dokładnie taki sam DRM jak steam – żeby pobrać grę musisz się zalogować, co z tego że w firefoksie a nie dedykowanym kliencie. Jedyne preadziwe DRM-free w cyfrowej dystrybucji to chyba humblebundle, kupowane bez konta – dostajesz na maila link, z którego zawsze i wszędzie możesz pobrać grę, bez podawania żadnych danych. I zanim odpowiesz, ze przecież można te instalki trzymać na dysku – w momencie gdy pobierasz grę nie po to aby w nią zagrać, tylko aby ją zarchiwizować, to po prostu przestaje być cyfrowa dystrybucja.

    A jeśli „steamowe udogodnienia” (nie wiem co masz na myśli szczerze mówiąc) Ci przeszkadzają, to pewnie wystarczy wyłączyć overlay i jak mówił klasyk „nie będzie niczego”. Nie będzie znajomych, grup, acziwmentów. Będziesz mógł się cieszyć grą całkiem jak 20 lat temu. Jeszcze tylko zanim odłączysz internet (też może rozpraszać albo kusić), wydrukuj sobie jakiś poradnik (bo w dobie internetu w gazetkach już chyba nie dają), nie ma to jak szukanie czegoś w papierowych wersjach gdzie nie ma CTRL+F 🙂 A jak stwierdzisz że to jednak przeżytek włącz overlay z powrotem, choćby dla jego wbudowanego browsera, w wielu grach SHIFT+TAB i wyszukanie czegoś za jego pomocą jest znacznie stabilniejsze niż ALT+TABowanie na pulpit.