«

»

Oferta dnia na Steamie – Torchlight II

-75% – Torchlight II – 4,74 € (20,10 zł) (taniej na G2A)

Promocja potrwa 2 dni.

  • adam8804

    Bylo na muve za 8,75 na paru wyprzedazach

    • A na bazarze torchlighty po 27 złotych 😀

  • Wielki zawód. Ani gameplay, ani fabuła, ani klimat, ani nawet soundtrack mi nie przypasował. Niewarta tych pieniędzy, lepiej w TQ, PoE lub D3 zainwestować.

    • [h+]

      Tylko nie d3 :/

      • No jak, przecież D3 to najlepsze Diablo*

        *dla wszystkich tych co nie grali w inne części serii

        • Nie, najlepsza jest 1*.

          *dla wszystkich tych co grali w okolicach premiery.

    • FPaA

      To ja uważam zupełnie inaczej, jeszcze lepszy niż T1. Gameplay bardzo przyjemny, h&s zazwyczaj fabułą stoją… T2 >D3. Świetna giera

      • „h&s zazwyczaj fabułą stoją”
        lolżeco?
        który to ma dobrą fabułę? Niektóre mają dobre lore (Diablo2, PoE, Icewind Dale) ale historia? Przecież to ta sama śpiewka – zło do pokonania.

        To że lepszy od T1 to racja, do tego mody…
        I jak [h+] – tylko nie D3, grałem i krótko – żenada. Utopiłem sporo godzin by doczekać się niby tego „lepszego momentu” ale nie nadszedł.
        Strata kasy i czasu, PoE daje więcej, lepiej i za darmo (choć większa skrzyna się przydaje…)

        • On to napisał chyba ironicznie, bo jego przedmówca narzekał, że w T2 nie ma dobrej fabuły, co jest jak narzekanie że w grze strategicznej nie ma pięknych widoków. Przynajmniej ja to tak zrozumiałem.

        • FPaA

          „h&s zazwyczaj fabułą stoją” – to był sarkazm.
          W h&s nie chodzi o fabułę lecz o siekę.

    • TQ tak. PoE – nie. Gra jest zamknięta do modowania. DIII tylko na konsolach, bo wersja PC przez brak trybu offline to jakaś kpina. Osobiście gram przede wszystkim na PC, ale DIII to jedyna gra, która obiektywnie ma lepszą wersję konsolową niż PC i taką też kupiłem – na x360. I jestem bardzo zadowolony.

      • no ja ograłem na ps3 i fajnie się o dziwo grało, niestety tylko wersje na ps4 i x1 dostają update’y i są jeszcze lepsze

  • Można PL język jakoś wgrać??

    • Ja mam wersję pudełkową na Steam i mam PL, mój kolega ma cyfrową kupioną na Steamie i też ma PL.

      • Pytam, bo wiesz, nie pokazuje na Steam, że jest PL język :). Dzięki w takim razie.

  • Jeżeli ktoś się zastanawia czy kupić T2, czy może poczekać na promocję na D3, to mam dla niego kilka rzeczy, które mam nadzieję pomogą mu podjąć decyzję:

    1. Torchlight 2 jest jedną z najlepiej ocenianych gier na steam, obecnie 95% recenzji na steam jest pozytywnych. Średnia ocena tej gry na metacritic (od graczy) jest ponad dwa razy większa niż średnia ocena Diablo 3 (86 vs 40).
    2. Nad Torchlight 2 czuwał jeden z trzech założycieli Blizzard North, które stworzyło legendarne D1 i D2.
    3. Muzykę do Torchlight 2 skomponował ten sam koleś, co do D1 i D2.
    4. Diablo 3 wyraźnie stawia mocno na konsole. Sterowanie jest wygodne, a rozwój postaci przystosowany do graczy konsolowych, czyli w dużej mierze uproszczony. Normalnie można wybierać tylko pomiędzy różnymi wariancjami danej umiejętności, dopiero w opcjach (!) można włączyć dowolne wybieranie umiejętności.
    5. Diablo 3, jako to gra AAA, jest znacznie lepsza technologicznie i graficznie od Torchlight II, pomimo tego że gry wyszły w tym samym roku. I to na prawdę czuć, no ale T2 to w końcu gra indie.
    6. Diablo 3 ma sporo więcej zawartości, chociaż najfajniejsze rzeczy wymagają dokupienia dodatków.
    7. W Torchlight 2 nie ma odradzania się przeciwników, poza pewnymi wyjątkami. Oznacza to, możemy ukończyć mapę w 100%, pójść dalej, i nigdy już nie wrócić. W Diablo 3 natomiast każdorazowy powrót na daną mapę lekko ją zmienia, no i odradzają się przeciwnicy.
    8. Z tego co pamiętam to w Diablo 3 nie można chodzić i walczyć gdy włączy się większą, prześwitującą minimapę. Denerwujące, bo to strasznie przydatna funkcja, wiele gier z tego gatunku nie ma z tym problemu, ale Blizzard z niewiadomego powodu postanowił zabronić nam grania gdy powiększymy minimapę.

    • „2. Nad Torchlight 2 czuwał jeden z trzech założycieli Blizzard North, które stworzyło legendarne D1 i D2.”
      Nad hellgate london też byli czuwający – ciekawe, czy ktoś jeszcze pamięta te giere 😉 To znaczy mniej więcej tyle, co recenzje użyszkodników – ból tyłka i 1/10, że pierwszego dnia nie mogli się zalogować.
      „7. W Torchlight 2 nie ma odradzania się przeciwników, poza pewnymi
      wyjątkami. Oznacza to, możemy ukończyć mapę w 100%, pójść dalej, i nigdy
      już nie wrócić. W Diablo 3 natomiast każdorazowy powrót na daną mapę
      lekko ją zmienia, no i odradzają się przeciwnicy.”
      Staram się rozkminić, co tu masz na myśli. Znaczy że jak zrobisz restart mapy, to przeciwnicy w T2 nigdy nie wracają? Jak tak to lipa i wychodzi, że gra tylko na raz. Bo w D3 tylko po restarcie wracają i po nim też zmienia się mapa – jak raz usieczesz na mapie przeciwników to nie wrócą, chyba że wyjdziesz z gry i zrobisz nową.
      „8. Z tego co pamiętam to w Diablo 3 nie można chodzić i walczyć gdy
      włączy się większą, prześwitującą minimapę. Denerwujące, bo to strasznie
      przydatna funkcja, wiele gier z tego gatunku nie ma z tym problemu, ale
      Blizzard z niewiadomego powodu postanowił zabronić nam grania gdy
      powiększymy minimapę.”
      To już zależy, bo minimapa jest naprawdę ogromna i mapy używa się raczej tylko wtedy, kiedy chcemy znaleźć ewentualny róg mapy, którego nie zbadaliśmy, ale akurat to nie jest upierdliwe.

      Tak naprawdę w D3 najbardziej wkurza to, że blizz jak to ma w zwyczaju ma wywalone na lud, i tak na ten przykład raekor do dziś nie daje premii za trafienie przeciwnika, co często kończy się hasaniem jak debil, bo nie masz czym atakować.

      • „Nad hellgate london też byli czuwający – ciekawe, czy ktoś jeszcze pamięta te giere ;)”

        Gra nie była powalająca, ale też tragiczna nie była. Ocen dzisiaj też nie ma takich słabych, na metacritic 70 i 63.

        „ból tyłka i 1/10, że pierwszego dnia nie mogli się zalogować.”

        Na pierwsze 10 recenzji użytkowników, wziętych z brzegu, 0 z nich wystawionych jest z powodu problemów z zalogowaniem, a wszystkie są praktycznie negatywne. Nawet wśród najnowszych recenzji większość jest oznaczonych kolorem czerwonym, a raczej dzisiaj nikt nie wystawia recenzji 1/10 bo się nie mógł zalogować 5 lat temu.

        „Znaczy że jak zrobisz restart mapy, to przeciwnicy w T2 nigdy nie wracają? Jak tak to lipa i wychodzi, że gra tylko na raz.”

        Trochę mnie zaskoczyłeś. W D3 restartowanie map jest raczej dodatkiem (i to bardzo uciążliwym, jak chcesz wydropić jakieś specjalne przedmioty), prawdziwa rozgrywka po ukończeniu fabuły leży w szczelinach i nowych trybach gry, w T2 jest podobnie. Pierwsze słyszę by ktoś wracał wciąż do starych, ukończonych już map, żeby po prostu sobie pograć…

        • Z tymi mapami to po prostu nie kumam, o co ci chodzi. Że jak przeciwnicy wracają? Nigdy nie wracają, póki restartu/nowej gry nie zrobisz. A i tak zrobisz, jak chcesz dropić skrzynki/kluczników/ubery.
          Poza tym to w ogóle nie wracają, nawet w oczyszczonej już szczelinie.

        • Trixie B Lulamoon

          jak zamkniesz szczeline to ona tez nie wraca

    • A jeśli ktoś nie przepada za aspektem rpg, ale lubi co-op?
      Grałem w Diablo i Hellsinga. Nie mówie, że są złe, ale szybko przestałem w nie grać, lecz za to grałem ze znajomym w Victor Vran i przeszliśmy grę 3x dla aczków 🙂

      • Grałem w Torchlighty, Diaboly i Hellsingi, ale victor vran jeszcze przede mną, to Ci nie powiem czy te gry mają tak dobrego coopa 😛 W każde z tych gier grałem i sam i w coopie i jak dla mnie Diablo i w tym i w tym był najgorszy, chociaż na pewno bardziej zwracałem uwagę na system walki i elementy rpg niż to jak gra się w coopie.

        W torchlight zdarzyły się problemy techniczne z coopem, raz czy dwa na wiele godzin. W diablo natomiast wszystko ładnie śmigało, ale zazwyczaj to wyglądało tak że jedna osoba zadawała większość obrażeń, bo akurat trafiła na wysokiej jakości loot, podczas gdy reszcie pozostało trzymanie się blisko niej. Moim zdaniem psuło to przyjemność z coopa, bo zamiast współpracy mieliśmy na zmianę byliśmy bardzo silnymi wojownikami.

        Przyjemność z gry psuło też to, że jedne postacie są bardziej mobilne od innych. W takiej grze każdy bije się najszybciej jak może, a znajomy wziął postać która ma strasznie dużo skoków i teleportów, każdą taką umiejętnością sam zabijał przeciwników i zawsze wylatywał daleko do przodu. Irytujące.