X

«

»

Oferta dnia na Steamie – seria Worms

steam

Worms – 1,49 €
Worms Armageddon – 3,74 €
Worms Blast – 1,99 €
Worms Clan Wars – 5,74 €
Worms Crazy Golf – 2,49 €
Worms Pinball – 1,99 €
Worms Reloaded – 3,74 €
Worms Revolution – 2,74 €
Worms Revolution Season Pass – 2,74 €
Worms Ultimate Mayhem – 3,24 €

Oferta weekendowa:

The Elder Scrolls V: Skyrim – 3,74 €
The Elder Scrolls V: Skyrim – Legendary Edition – 10,19 €
The Elder Scrolls V: Skyrim – Dawnguard – 7,39 €
The Elder Scrolls V: Skyrim – Dragonborn – 7,39 €
The Elder Scrolls V: Skyrim – Hearthfire – 2,49 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – 24,99 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – Season Pass – 12,49 €

  • brać skyrima?

    • forby

      bierz

    • eragon30971

      nie bierz

    • bedzie w bundlu

  • Hehe, Skyrim LE chyba nigdy nie doczeka się obniżki -75%.

    • Za 35zł chyba było najtaniej

    • Właśnie sprawdziłem bo sam chcę kupić i chyba nie ma się co zabijać o te 5zł. Z tego co popatrzyłem to najtaniej było za 31 na gameplanet ale tam nie ma polskiej wersji więc te ceny na sklepie steam są bardzo dobre. Mam tylko dylemat czy brać tą wersję czy podstawkę. Nigdy nie grałem w serię The Elder Scrolls. Kto doradzi?

      • nie bierz w ramach protestu za wprowadzenie płatnej subskrypcji modów, właśnie zabili największy atut tes-ów

        • :D, przecież o tym czy dany mod będzie płatny zadecyduje tylko i wyłącznie jego twórca.

        • O, czyli każdy będzie 😀

        • No i?

        • Jak kiedyś napisali na nie istniejącym portalu Adamentowa Wieża Mody są od fanów dla fanów i są zawsze za darmo to podstawa dla mnie jeśli chodzi o tesy. TES miały scenariusz prosty jak drut ale możliwość zmodowania i dostosowania gry pod własne preferencja to ich największa zaleta. Dlatego należy natychmiast po przejawach głupocizny bethesdy i velve walić na alarm a nie jak głupota stanie się tradycją . Tradycja jest taka, że mody są za darmo

        • Zatem? Polecasz zakup tylko podstawki?

        • Fajnie, ale co z tego? Mody nie są wymagane do gry. Zresztą chyba nie widzisz problemu w tym, żeby nagrodzić modderów kilkoma złotymi za swoją pracę?

          EDIT. „Tradycja jest taka, że mody są za darmo”, padłem ze śmiechu :D.

        • Zgadzam się odnośnie wynagradzania modderów, dodam też, że tradycja przegrywa z tym, że czasy się zmieniają i warto to wziąć na klatę, a nie sapać. Choć w świecie gier są wyjątki (Wasteland 2 – full game bez dlc, to staroszkolne Pillarsy już tę tradycję mają w głębokim poważaniu, a mimo tego wielu uważa tę grę za ponadprzeciętną i jara się rozgrywką jak za dawnych lat), to nie oczekujmy, że gry są robione po to, żeby zrobić dobrze wyłącznie graczom.

        • Dokładnie. Zresztą nie rozumiem tej fali jęków, od dawna było tak, że najlepsze mody były najzwyczajniej w świecie płatne.

        • Panowie zatem proste pytanie. Dać lepiej 4 dyszki za tą wersję LE czy kupić sobie podstawkę a z czasem jak mi podejdzie dokupić dodatki? Nie szkoda mi kasy tylko po prostu nie grałem w to nigdy a z opinii słyszałem że warte więc teoretycznie opłaca się kupić wersję z dodatkami bo wychodzi tanio.

        • Jeżeli planujesz to ograć to kup wersję LE. Nie wiem jak wygląda jakość dodatków ani samej gry, bo w Skyrima grałem dosłownie kilka godzin, ale wydaje mi się, że lepiej nabyć od razu cały pakiet.

        • Sama podstawka starcza na około 100 godzin, sam zdecyduj czy będziesz w stanie tyle wysiedzieć przy jednej grze. Mnie Skyrim bardzo się spodobał (choć nie jest to gra bez wad), ale po 70 godzinach zrobiłem sobie przerwę, kiedyś na pewno go ukończę, ale na razie nie pali mi się do powrotu. Dodatków na razie za bardzo nie ruszyłem (zbudowałem sobie tylko domek i uważam, że spokojnie można się obejść bez tego DLC), ale coś czuję, że może powtórzyć się kazus Borderlands GOTY i po prostu nigdy ich nie ukończę, bo podstawka w zupełności mi wystarczy; w końcu ile można grać w ten sam tytuł.

        • To że czasy się zmieniają nie znaczy, że trzeba iść za tłumem i z entuzjazmem witać tego typu „nowinki” (czy (nie)sławną zbroję dla konia za 2€).

        • Nikt nie każe kupować nikomu zbroi dla konia i nikt nikomu nie powinien zabraniać i z tego kpić – to, że chcę komuś rzucić 2 euro świadczy o mnie źle? Ja mogę nawet tej skórki w grze nie zobaczyć, ale jak będę chciał za nią zapłacić, bo będę uważał, że ktoś fajnie ją zrobił, to pewnie zostanę uznany za frajera. Rzadko chadzam za tłumem, a chadzam wtedy, gdy akurat tłum idzie tam, gdzie zamierzałem pójść. Witanie wszystkich nowinek z entuzjazmem to niewłaściwa tendencja, ale próba przemyślenia sprawy i wysnucia wniosków jest już zdecydowanie pożądana. Rozumiem oburzenie niektórych graczy, ale nie zgadzam się z większością ich argumentów i uważam/zgaduję, że najwięcej krzyczą Ci, którzy ze sceną modderów mają najmniej wspólnego.

        • Nie wiem czemu mój poprzedni komentarz się nie pojawił… Nieważne. W każdym razie napisałem o tym, że nagrodzić a płacić „bo trzeba” to coś zupełnie innego, poza tym spójrz na ceny – Midas Magic, mod nie rozwijany od ponad 2 lat kosztuje tam 5€, a jakiś miecz z Doty – 1€. JEDEN MIECZ. Z DOTY. Co najlepsze – twórcy modów i tak dostają tylko 25% z tego, reszta idzie do Valve’a i wydawcy gry. Ciekawi mnie tylko co z twórcami narzędzi typu ENBseries czy SKSE, które są używane przez sporą część modów – w ich przypadku nie da się tego wrzucić na Workshop jako mod, więc twórca jakiejś popierdółki będzie zarabiał na ich pracy. Ciekawe.

        • I co z tego, że te mody tyle kosztują? Ktoś Cię zmusza do ich zakupu? Jeżeli twórca moda chce żeby był on płatny to ma do tego prawo i nic Ci do tego. Proste.

  • bastard

    Revenue Share – 25%.
    This is the percentage of revenue an item creator receives from direct sales of their item. To tyle o wspieraniu sceny modderskiej.

    • Sami modderzy pewnie ogarnęliby sobie lepiej sprzedaż bez Steama. Prowizja 25% w takim miejscu jak Steam to jest mega duża prowizja. Nie wiem, czy pracowałeś/aś kiedyś w systemie prowizyjnym, ale np. ja dostaję ok. 5% premii od sprzedaży (sprzedaję w uproszczeniu szkolenia i konferencje) i te 5% daje często kilka tysięcy zł dodatku do pensji.

  • Odnośnie ostatniego zdania: obstawiam, że za jakiś czas ktoś wpadnie na pomysł, żeby udostępnić opcję np. bezpłatnego testowania moda przez godzinę ;).