X

«

»

Oferta dnia na Steamie – seria Mass Effect

steam

Mass Effect – 1,99 €
Mass Effect 2 – 4,99 €
Mass Effect 2 Digital Deluxe Edition – 4,99 €
Mass Effect Collection – 6,99 €

Promocje specjalne:

Dark Shadows – Army of Evil – 1,79 €
Instinct – 1,99 €
SMITE – Ultimate God Pack – 15,99 €
The District – 0,29 €
UBERMOSH + Original Soundtrack – 2,99 €
VRC PRO Deluxe Electric on-road tracks – 6,99 €

  • Rozumiem, że na Steamie do ME 2 nigdy nie wyszły wszystkie fabularne rozszerzenia ?

    • Nigdzie nie wyszły. DLC do ME2, 3 i DA2 są do kupienia tylko w sklepie Bioware za Bioware Points (ale ich cena to totalne nieporozumienie jak na polskie zarobki).

      • Bez sensu, to ja czekam na jakąś edycję wszystkich trzech części razem (jakieś plotki już były na ten temat)

        • Jedna „wersja kompletna” już jest. Może wypuszczą remastered na XBox One i PS4, ale to tylko plotki i przypuszczenia. Nic pewnego.

        • Patrick Soderlund z EA powiedział Game Informerowi, że na pewno nie będzie remastera. Info bodajże z czerwca.

        • God damn it.

          Ja miałam jeszcze informacje z listopada z dnia N7. No nic, mówi się trudno.

        • Taka sama „kompletna” jak Mass Effect czyli bez DLC?

        • Ta, dokładnie tak. Zebrali 3 części gry, dodali darmowe DLC (jak sieć cerberusa) i wydali jak „Mass Effect Trilogy”. Lol

      • Niestety cen dlc do gier z serii Mass Effect czy Dragon Age nie można skomentować inaczej niż wulgarnie 🙁

        • Dlatego też cieszy wiadomość, że od DA Inquisition zrezygnowali z punktów i sprzedają DLC za pieniądze – dzięki temu same dodatki obejmowane są różnymi promocjami, chociaż póki co większej przeceny niż 25% nie widziałem na nie. Mimo wszystko DLC do ME2 i ME3 polecam z czystym sumieniem fanom serii, bo niesamowicie rozbudowały uniwersum, czyniąc całe doświadczenie o wiele lepszym.

        • Wiem że te DLCki są naprawdę niezłe, ale stwierdziłem że nie mam zamiaru wspierać takich praktyk EA i dlatego ich nie kupiłem. Nie mam zamiaru wracać do piractwa, tak więc pozostaje mi obejrzenie ich na YT.

        • +milion! Dokładnie to miałem napisać. Również nie kupuję ich tylko dlatego, że nie chcę wspierać takiej polityki firmy. Wiem, że sporo się traci gdy się ich nie pozna, więc, jak Ty, również oglądam je na youtube 🙂

        • Pomimo że przeszedłem Mass Effecta 3 ponad 2 lata temu, to nadal nie wiem co jest w tych DLCkach – obejrzę je sobie za parę dni, jak obrobię się z egzaminami 🙂

        • Gryzłold

          Swoją drogą wydawcy wreszcie zabraliby się za właśnie tych pajaców od „letsplayów”, kupują tacy egzemplarz gry z licencją wprost zakazującą publicznych odtworzeń i trzepią kasę bo są chętni do oglądania tego ich (a tak naprawdę – wcale nie ich) „contentu”. Któryś z japońskich już podobno zaczął?

        • To chyba było Nintendo. Nie jestem jednak pewien czy taka walka z Youtube’em jest wydawcom na rękę – gdyby Let’s playe miały jakiś wyraźnie negatywny wpływ na sprzedaż gier (bo w gruncie rzeczy o to chodzi), to zapewne tuzy elektronicznej rozrywki wzięłyby się za rozprawienie się z nimi. Jeżeli interesuje cię to zagadnie to posłuchaj sobie materiałów Totalbiscuit’a i Jima Sterlinga na ten temat – są dosyć wyczerpujące.

      • Kondiq

        Punkty Bioware taniej można kupić przez vpn np. z Uzbekistanu. Wychodzi jakieś 40% taniej, a nie miałem żadnych problemów. Wyłączyłem tylko VPN przy logowaniu na paypala.

        • 40% to i tak o wiele za dużo. Należy wziąć pod uwagę fakt w jakich cenach były już dostępne podstawki do tych gier i daty premier. Nie mówię o ME2 z bundla, ale DA2 było za 15 zł a ME3 za bodajże 30 zł. Na ile więc należy wycenić dodatki?

        • Mass Effect 3 jest regularnie dostępny na promocjach za 15 pln – edycja N7 za 30. Ceny DLC do tej serii to nieporozumienie i otwarte wyciskanie kasy z fanów za elementy gry które zostały po prostu wycięte z głównej fabuły.

        • Ale taki Gryzłold nie pojmie tego że nikt normalny nie zapłaci 50 zł za DLC do 2-3 letniej gry kupionej za 15 zł, która została wykastrowana z 50% zawartości.

        • Gryzłold

          Na tyle na ile właściciel praw autorskich je wycenia. Nie rozumiesz sensu obniżania cen wersji podstawowych a nie obniżania cen rozszerzeń? Przecież to oczywiste, że chodzi o przyciągnięcie większej ilości graczy do taniej wersji podstawowej, część z nich zapewne kupi też rozszerzenia. Wydawcy nie obniżają cen żeby komuś zrobić dobrze, tylko po to żeby zarabiać. Korzystają z tego też „cebulaki”, którzy nigdy za grę więcej niż te 10 czy 15 zł nie zapłacą, ale przecież wcale nie musi tak być, wydawcy mogą wrócić do dawnych standardów (albo standardów znanych z książek, filmów czy muzyki) i latami kisić premierowe ceny, obniżając je np. dopiero po 5 latach o połowę.

        • Tylko że EA jest dosyć wyjątkowe w tym swoim uporze dotyczącym DLCków do serii Dragon Age i Mass Effect – inni wydawcy przeceniają zawartość dodatkową, po prostu robią to później. Nie zdziwiłbym się gdyby taka polityka cenowa EA nie powodowała niższych wpływów ze sprzedaży zawartości dodatkowej niż miałoby to miejsce przy stosowaniu obniżek. Jest możliwe że był to „genialny” pomysł korpo-managerów który nie wypalił, a którego EA będzie bronić do utraty tchu.

      • Już tak nie narzekajmy na te Polskie zarobki. Jeżeli ktoś nie szasta pieniędzmi na lewo i prawo, będzie go stać spokojnie na zakup jednego DLC w miesiącu 😉

        • I za podstawową wersje gry mam zapłacić 15 zł a za wszystkie DLC 180 zł bo Bioware ustaliło jedną cenę na cały świat? Gdzieś tyle właśnie wychodziło jak ostatnio to obliczałem (i to po kursie 3,3 za dolara).
          Mnie to różnicy nie robi bo te 3 gry ukończyłem ze wszystkimi DLC w wersjach Torrent Edition.
          Chciałem i nadal chcę kupić te DLC. Napisałem w tej sprawie nawet do EA. Mają to w (.). Więc w tym samym miejscu ja mam ich.

        • Słyszałeś, że Komisja Europejska chciałaby ujednolicić ceny gier(cyfrowe wersje) w całej Unii Europejskiej? Nic na to nie poradzimy 🙂

        • Wiem o tym i bardzo się z tego cieszę. W końcu na polskim rynku sprzedaż spadnie do zera i problem z zawyżonymi cenami w polskich sklepach również bo fakty są takie jak widzimy na lato czy zimobraniu: ceny zbliżone do europejskich pół roku – rok po przecenach na Zachodzie.

        • Powtórzę się 🙂 Kto ma stałą pracę i nie założył jeszcze własnej rodziny(mąż + żona + dzieci),może pozwolić sobie na zakup jednej premiery growej w miesiącu nawet w serwisie steam 😉

        • I jaki to ma związek? Gry to nie jacht, to nie jest towar luksusowy. Gry to tania rozrywka dla plebsu (w cywilizowanych krajach).
          A skoro ktoś myśli że z marżą 80% coś sprzeda tak jak polskie sklepy to niech dalej w tym tkwią i zdechną.

        • W takim razie nie czuję się gorzej niż Ty 🙂

        • Gryzłold

          Nie. Za podstawową wersję masz zapłacić tyle ile gra kosztuje wtedy gdy zdecydujesz się w nią zagrać, podobnie za dodatki do niej. Ewentualnie możesz nie grać – przymusu nie ma. Kradnąc pokazałeś gdzie masz „branżę”. Łaski takich złodziejów którzy po latach ewentualnie kupią „za co łaska, nie więcej niż 15 zł” nikt nie potrzebuje. Oby i Ciebie kiedyś okradli.

      • 33zł za 800 punktów to wcale nie tak dużo.

        • Hrathen

          Ale jak policzysz, że na DLC do ME2 i ME3 potrzeba kilak tysięcy (na każdą!) punktów to nagle robi się z tego konkretna kwota. No a jeśli jesteś fanem Dragon Age to dorzuć jeszcze kilka tysięcy punktów na DLC z tej serii…

        • Citadel- 1200 ms points
          Omega – 1200 ms points
          Leviathan – 800 ms points
          3200 ms points – 132 PLN
          Cena podstawki- około 15 PLN

        • Gryzłold

          Czyli zasadniczo „problemem” jest to że EA obniża ceny swoich gier? Gdyby rżnęli graczy jak taki Blizzard (podstawka Diablo 3 w cenie o ile młodszej kompletnej wersji na current geny), to wysokie ceny DLC nie robiłyby takiego wrażenia.

  • Wersje steam nie zawierają języka Polskiego i również mają blokadę większości DLC.

    • Wersję ze steam można aktywować na origin i tam dokupić dlc. Jest też język polski.

      • W jaki sposób aktywować wersję steam na Origin’ie?

        I drugie pytanie: właśnie miałem zamiar zabrać się za ME3, czy Waszym zdaniem warto jednak rozpocząć przygodę od wcześniejszych części, czy to jednak niezależna historia?

        • Niriles

          Zależy. Jak nie przeszkadza ci obejrzeć trzecią część filmu, nie znając dwóch poprzednich, przeczytać któryś tom książki czy obejrzeć drugą połowę meczu – to spoko, w ME3 (jak i we wszystko inne w zasadzie…) da się grać, bez znajomości poprzedniczek. Ja tam jednak wolę wiedzieć, skąd się co wzięło i dlaczego jest jak jest. Grałbym po kolei.

        • Po pierwszym uruchomieniu gry na Steamie powinien wyświetlić się klucz i ten klucz powinien zadziałać w Originie.

          A co do historii, zdecydowanie polecam rozpoczęcie przygody od początku bo ME3 to jednak kontynuacja fabuły poprzednich części. Co prawda jest to gra skonstruowana tak ze główne problemy fabularne zrozumiesz bez grania w poprzednie części ale jednak wiele wątków i postaci to kontynuacja i sporo kontekstu Ci ucieknie (no i na pewno pojawi się trochę pomniejszych rzeczy które nie będą miały wiele sensu dla nowego gracza bez dodatkowego poczytania), poza tym warto importować postać bo naprawdę wiele wydarzeń w ME3 potoczy się inaczej w zależności co twoja postać zrobiła w poprzednich częściach.

        • Jeżeli utożsamiasz się z bohaterami produkcji w które grasz polecam przeżycie przygód Komandora Sheparda od pierwszej części, inaczej wiele decyzji podjętych w ME3 nie zrobi na Tobie najmniejszego wrażenia 🙂 PS Jeżeli jesteś młodym graczem, to informacyjnie, grafika w pierwszej części jest już delikatnie mówiąc nie na czasie.

        • Ja Ci dam komandora.
          Shepard była kobietą!!

        • Kopernik była kobietą!

        • Powiedz mi, zapytam tak z czystej ciekawości,czemu miał służyć ten komentarz? 🙂 Nie znamy się na tyle dobrze, abym mógł odebrać to jako żart.

      • Pierwsza część nie ma polonizacji (na originie)

      • Ja aktywując Mass Effect 1 na Origin nie posiadałem Polskiej wersji językowej. Mowa oczywiście o Mass Effect 2? 😉

        • Bo na originie nie ma takiej wersji. Polska wersja jedynki tylko od CDP.

        • Dokładnie. Sam posiadam pudełkową wersję PL, której kod zadziałał na origin.