X

«

»

Oferta dnia na Steamie – Middle-earth: Shadow of Mordor Game of the Year Edition

steam

Middle-earth: Shadow of Mordor Game of the Year Edition – 12,49 € (taniej w Gamesplanet)
Middle-earth: Shadow of Mordor – Berserks Warband – 0,49 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – Blood Hunters Warband – 0,49 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – Captain of the Watch Character Skin – 0,49 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – Deadly Archer Rune – 0,49 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – Endless Challenge – 0,74 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – Flame of Anor Rune – 0,49 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – Flesh Burners Warband – 0,49 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – GOTY Edition Upgrade – 2,49 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – Hidden Blade Rune – 0,49 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – Lord of the Hunt – 2,49 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – Orc Slayer Rune – 0,49 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – Rising Storm Rune – 0,49 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – Skull Crushers Warband – 0,49 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – Test of Speed – 0,74 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – Test of Wisdom – 0,74 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – The Bright Lord – 2,49 €
Middle-earth: Shadow of Mordor – The Dark Ranger Character Skin – 0,49 €

  • JXRaiv

    Na Steamie za 12,49€, a 2 newsy niżej na Instant Gaming za 5,89€. Oh well.

    • Steam rządzi są swoimi prawami, w końcu Gaben musi coś jeść.

      Najlepsze jest to, że jak przegląda się jakieś amerykańskie strony, dla przykładu 9gag, to tam oni się zachwycają jakie potwornie niskie ceny gier ma steam.

      • Nie, że steam rządzi się własnymi prawami, problemem jest to, że ceny dla nas są europejskie i Valve g*wno obchodzi to, że mamy płace wschodnie…
        Dlatego od dawna nie opłaca się kupować bezpośrednio przez steam i dlatego jest też dużo stron z których o wiele taniej można kupić klucz i aktywować na steamie…

        • Pomijając Gama Gama, Nuuvem itp., to w punktu widzenia np. Niemca, jemu też bardziej się opłaca w większości przypadków kupić na stronie europejskiej którejś (GMG, Funstockdigital itp.) niż na Steamie. Natomiast Steam pozwala sobie na zawyżanie cen i słabe obniżki, ponieważ wiele osób nie ma pojęcia o funkcjonowaniu innych stron z kluczami Steam po prostu. Niektórzy też myślą sobie, że to niebezpieczne, niepewne itp., i przepłacają na Steam. Czasem też w grę wchodzi po prostu wartość Steam Wallet, ktoś zbierze 20 Euro z kart i coś w końcu musi kupić, i tak wyjdzie mu lepiej dać 10€ Steam Wallet niż 8€ z karty kredytowej na innej stronie.

        • Gryzłold

          Steam pozwala sobie na takie obniżki, jakie sobie dla danego regionu ustalą wydawcy danej gry. Keyshopy takie jak greenmangaming, funstockdigital, cdkeys itd rządzą się własnymi prawami, to jest ściślej mówiąc bezprawiami, rozprowadzając klucze przeznaczone dla innych regionów, stąd wielokrotnie tańsze – a i tak zarabiają krocie, bo każdy może porównać ile kosztował Mordor GOTY na gama-gama (ostatnio chyba ok. 3 euro), a ile u njich (dwa razy drożej na wspomnianym wyżej instantgaming).

        • ciekawy punkt widzenia … potrafisz jednak jakoś rozsądnie uzasadnić „regionalizację” ? Czy gracz w rosji otrzymuje jakąś uboższą wersję … skoro na ogół płaci 50% taniej ? Ja słyszałem / czytałem tylko jedno uzasadnienie – wysoki poziom piractwa. Traktując to poważnie można dojść do absurdalnych wniosków: nie należy kupować oryginalnych gier … wtedy cena spadnie. Niestety mnie ta argumentacja nie przekonuje, tak więc podobnie jak mogę sprowadzić samochód z USA który może być dużo tańszy, tak samo mogę kupić klucz z innego regionu. To czy mi się chce i czy obejdę wszystkie przeszkody to już moja sprawa.

        • To nie dostrzegasz, że siła nabywcza Rosjan jest jeszcze mniejsza od naszej i to sporo, szczególnie po spadku rubla przez ostatnich parę ładnych miesięcy.

        • A co to ma do rzeczy ? Czy nasza siła nabywcza jest dostosowana do oferowanych nam cen ? Idąc tym tropem w Rosji wszystko powinno być dużo tańsze, a przecież tak nie, jest dobra importowane +- mają rynkową cenę. Pamiętaj że sprzedawana / wynajmowana jest ta sama gra.

        • Mskotor

          Różnica jest w tym, że grę cyfrową wyprodukuje się raz ponosząc określone koszty, a potem się „powiela” kopie bez żadnego kosztu (nie licząc groszowych kosztów pudełek z DVD i potem utrzymania serwerów dla Valve).

          Wyprodukowanie telewizora, konsoli, telefonu itp każdorazowo wymaga poniesienia kosztów metali, plastiku, przechowywania, dystrybucji, opłacenia pracowników + producenci muszą swoje zarobić. Więc nikt nie zrobi tak, że w Holandii PS4 kosztuje 388€, w Polsce 1600 zł a w Rosji z jakiegoś powodu 800 zł (190€), bo tam mniej zarabiają, ale importują jakieś dobro więc powinni płacić za to zgodnie z ich siłą nabywczą. Wtedy producent musiałby dokładać do tego, że sprzedaje coś na terytorium Rosji, a nikt normalny tego nie będzie robić.

          Dlatego regionalizacja cen występuje tylko w strefie cyfrowej.

        • Ok dla mnie Twoje wytłumaczenie jedynie opisuje czemu regionalizacja „rzeczywistych” jest dużo mniejsza, choć zdarzają się różne wyjątki – polityka cenowa, sytuacja na rynku, produkcja w Chinach/Bangladeszu itd. Główna teza dotyczy tego czemu w przypadku dystrybucji cyfrowej dalej mówimy o tak zróżnicowanych cenach. Wg. mnie wyjaśnienie jest proste … chciwość – zakładając że jest jak mówisz i w sumie koszt produkcji jest jeden taki sam, to później dystrybutor / producent dochodzi do problemu „jak sprzedać w największej ilości”. I tu sprawa jest prosta gdyby cena była stałą to sprzedał by tylko w krajach „zamożnych”. Jeśli cenę dostosowuje do regionu i sztucznie wprowadza ograniczenia to … zamożne i tak swoje zapłacą a na dodatek wyciągnie co nieco od innych „uboższych”. Wracając do meritum … mnie się ten pomysł bardzo nie podoba – dzielę region z innymi krajami EU, a mimo wszystko zarabiam jak ich daleki kuzyn. Zakładając że z bardzo dużym przybliżeniem można by przyjąć że Niemcy zarabiają +- tyle co my tyle że w EUR, to ceny w PLN na Steam wg mnie były by ok. Ale nie okłamujmy się Steam Polski nie zauważa więc my (chyba zgodnie z naturą :]), kombinujemy – nuuvem, gama-gama itd. Czy to nielegalne – nie wiem, czy moralne – stawiam że podobnie jak gest z drugiej strony tj: zakwalifikowanie nas do grupy EU

        • Gryzłold

          To nie „ciekawy punkt widzenia”, a fakt – tak działa rynek gier i nie tylko. Jak sobie sprowadzasz samochód z USA, to płacisz CŁO i VAT i nagle różnica już nie jest aż taka szokująca. Keyshopy nie tylko nie płacą ceł, ale zwykle żadnych podatków, bo to firmy-wydmuszki „LLC” zarejestrowane przez internet w rajach podatkowych. Do tego w przeciwieństwie do samochodów, gdzie kupuje się fizyczny towar i nic więcej, w przypadku dóbr objętych prawem autorskim kupuje się LICENCJĘ, a w tej wydawca ma prawo zawrzeć na przykład jej ważność tylko dla określonego regionu. Obejrzyj sobie na przykład okładki płyt dołączonych do czasopism (filmy, gry) – znajdziesz tam często informację że nie są przeznaczone do sprzedaży poza terytorium Polski i oddzielnie bez czasopisma.

          Nie rozumiem w ogóle o co Ci chodzi – próbujesz porównywać dwa inne produkty: towar przeznaczony na dany rynek, wyceniony zgodnie z wolą jego wydawcy (z ceną zawierającą wymagane w naszym regionie podatki, np. VAT) z towarem przemyconym, sprzedawanym niezgodnie z licencją (np. klucz z wydania pudełkowego bez kompletu nośników, pudełka) i na dodatek niewiadomego pochodzenia (vide „afera” ze znikającymi z kont steam/uplay/gog grami z kinguina czy g2a) i dziwisz się, że te różne produkty różnią się ceną.

        • Janusz

          Przydałoby się nam takie polskie nuuvem.

        • Gryzłold

          Przecież masz polskie gama-gama – ruski sklep z polską walutą, czyli muve. Tylko ceny „trochę” inne…

        • Ruski sklep z polską walutą i europejskimi cenami.

          Nie bardzo wiem dlaczego wszyscy się tak zachwycają muve. Wcale nie jest taniej, bo w większości to ceny z Zachodu +/- różnice wynikające z przewalutowania. Jedyne czym ten sklep tak naprawdę mógłby się wyróżniać, czyli wydania pudełkowe, od lat jest traktowane tak bardzo po macoszemu, że aż płakać się chce.

        • Gryzłold

          Gdzie znalazłeś nutę zachwytu w mojej wypowiedzi? Napisałem, że na polskie nuuvem nie ma co czekać, bo już mamy nawet ruskie sklepy. Tylko co z tego, skoro wydawcy nasz region traktują (słusznie) jako „ciut” bogatszy niż Brazylia czy Rosja.

      • Jak były paczki GMG z losowymi grami, gdzie większość to bundowane wielokrotnie crapy, to też się zachwycali ile $$ zaoszczędzili. 😀
        Przywoływali pełne ceny gier np. 20+20+20€=60€!!!, i że dali tylko 5€ za te gry, a te 3 gry po „20€” to były tytuły co najmniej 5-6 razy w bundlach. W pierwszej chwili myślałem, że tak ironicznie piszą, ale później nie byłem pewien..;x

        • raz

          Masz racje tak samo ci debile z yt co otwierają g2a random games patrzą na cenę bez promocji i się jarają jakby w totka wygrali a tak naprawdę dostają cieplutkie łajno.

      • Bo dla amerykanów $12 to niska cena. Ot co.

        Cóż.. jakby cena na steamie była 12,49zł..
        .. to ludzie w Polsce też by się zachwycali „jakie potwornie niskie ceny gier ma steam”..
        .. i to nawet wtedy, gdy na innej stronie ta sama gra była by za 5,89zł..

        Po prostu.. cena na steamie była by „niska”.. a gdzie „jeszcze niższa” 😉

        .. a mamy jak mamy u nas cena jest „wysoka”… a na steamie „jeszcze wyższa” ;D

        • Obawiam się, że to tak nie działa. W końcu u nas jakby gry kosztowały po 50 zł na premierę, to bralibyśmy wszystkie w ciemno. Tymczasem u nich także narzekają na wysokie ceny premierowych gier, a to „tylko” 50$.

          Poza tym żeby coś miało potwornie niskie ceny, to musi mieć niższe ceny niż w innych miejscach, a ze steamem jest najczęściej na odwrót. Nawet jakby u nas gry kosztowały w promocji po 12 zł, to kto by się zachwycał, skoro grę można co chwilę kupić po 6 zł? Tylko osoby nieświadome.

        • porównaj sobie stawki minimalne w USA (zależnie od stanów wynoszą od 8-15 dolarów za godzinę) z polskimi stawkami minimalnymi za godzinę pracy i będziesz wiedział jak to działa.

        • Dyskusje o finansach to jak dyskusja o polityce.. narzekanie zawsze będzie.. szczególnie na „za” wysoką cenę 😉
          Zwłaszcza jeśli porównasz ceny np. elektroniki.. $300 za GF970.. czyli równowartość 6 gier. W takim porównaniu gry wydają się drogie.

          Jeśli gry na steamie na promocji były by za ~12zł.. to z pewnością wielu by się zachwycało „niskimi cenami”.
          Większość graczy to nie „łowcy gier”.. i jeśli mieli by wybór:
          – kupić na steamie.. szybko, łatwo, pewnie.. i jeszcze z możliwością „zwrotu”..
          lub..
          -„łapać promocję” na innych stronach i zaoszczędzić 6zł..
          …wielu by wybrało pierwszą wersję.
          Przy odpowiedni niskich cenach.. różnica w cenie staje się mniej istotna niż wygoda.

  • Gert

    Czy GOTY zawiera wszystkie dlc?

    • Nie zawiera tylko tych bezpłatnych 😛