«

»

Oferta dnia na Steamie – gry od Playdead

-80% – LIMBO – 7,20 zł – Steam
-60% – INSIDE – 28,80 zł – Steam
-67% – INSIDE + LIMBO – 32,40 zł – Steam

Oferta potrwa 2 dni.

  • Arczi X

    Jeśli ktoś posiada Limbo, to cena pakietu spada do 25,92 zł 🙂

  • Limbo stoi za 5 złotych na Bazarku.

  • Niedawno przeszedłem INSIDE i zupełnie mnie nie porwało. Naprawdę nie wiem skąd te zachwyty. Limbo zdecydowanie bardziej mi się podobało – bardziej klimatyczne.

    • Kwestia gustu, mi INSIDE podobało się znacznie bardziej. Klimat był znacznie cięższy, no i twist fabularny pod koniec gry był rewelacyjny.

    • Po przejściu Inside można przegapić bardzo dużo i nie docenić w pełni wysiłku twórców i płodnych zwolenników wszelkiej maści teorii spiskowych.
      Ja po zakończeniu inside jeszcze sobie obejrzałem kilka filmików na youtubie z możliwymi wyjaśnieniami o co tam do końca chodziło, sporo rzeczmy mi umknęło jak grałem a dzięki tym filmikom doświadczenie było dla mnie pełniejsze 🙂 no i fajnie posłuchać co tam ludzie ponawymyślali 🙂

      Inside – Story Explanation and Analysis użytkownika Max Derrat
      ma dwie części wyjaśniania fabuły i jest chyba najlepsze z tego co obejrzałem, potem jeszcze obejrzałem kilka innych filmików w których też było kilka drobiazgów które mu umknęły i jakaś mniej lub bardziej sensowna teoria ale do mnie najbardziej przemawia wyjaśnienie Maxa Derrata no i najlepiej mi się go słuchało 🙂

      • ale jeśli fabułę gry poznaje się z filmików na YT albo wikipedii, to też coś jest nie tak – chociaż to zależy czego się oczekuje.

        Mnie zarówno Limbo jak i Inside nie porwały. Stylistyka fajna, ale gameplayowo imo nie różni się wiele od chmary innych indyków. Gdyby były dłuższe pewnie bym odpuścił.

        • To zależy 🙂 w takim dark souls jeśli naprawdę się nie wgryzasz to masz tylko szczątkowy zarys fabuły i historii ale jeśli analizujesz opisy przedmiotów lokacje i łączysz wszystko w całość masz pełniejszy obraz tyle że to bardzo czasochłonne i bardzo łatwo coś przegapić dlatego społeczność w takich przypadkach i zbiorowe rozwiązywanie zagadek i historii są bardzo ważne i ma to swój urok. W Little Nightmares jest podobnie, możesz przejść grę i z grubsza załapać o co chodzi ale jak zaczniesz się zagłębiać w fabułę to już trzeba pogrzebać albo obejrzeć posumowanie jak już ktoś zebrał do kupy wszystkie teorie włącznie z wypowiedziami twórców, wywiadami, targami czy nawet opisami z preorderu. Fajnie się to czyta czy ogląda a mało komu by się chciało bawić w detektywa do takiego stopnia. Podobnie w Hollow Knight albo dziesiątkach innych gier które mogą się odnosić do popkultury czy historii i jeśli czegoś nie znasz to w pełni tego nie zrozumiesz i nie docenisz. Zresztą są nawet gry które wymagają żebyś wyszedł z gry i coś zrobił poza nią żeby je w ogóle ukończyć a tutaj jest to całkowicie opcjonalne 🙂

        • Zgadzam się, że czasami oglądanie takich analiz jest bardzo zajmujące (sam bardzo to lubię), ale fajnie jeśli nie jest to jedyne źródło wiedzy. W Soulsach i Hollow Knighcie mi to tak nie przeszkadzało, bo gra broniła się samą rozgrywką. Taka Soma była całkowicie zrozumiała i bez oglądania analiz, ale mimo tego wysłuchiwanie i czytanie opinii innych było naprawdę ciekawe. Po prostu po normalnym przejściu gry, bez zwiedzania wszystkich zakamarków, chcę być pozostawiony z czymś więcej niż z negatywnym poczuciem „No dobra, ale o co tu chodziło” 😉

        • Zgodzę się ale po skończeniu Inside nie byłem zagubiony tyle, że zrozumiałem historię dość powierzchownie i trochę poukrywanych smaczków ominąłem. I nawet gdybym nie oglądał tych filmików grę bym wspominał miło choć nie tak miło jak już wszystko zrozumiałem 🙂

        • PawelF

          O to wlasnie… gra w mojej opinii powinna jednak rzucac jakies informacje ktore mozna poskladac, jesli gra wymaga wielokrotnego przejscia zeby zrozumiec co tworca mial na mysli gra powinna to sugerowac dosc naturalnie (przyklad The stanley parable).
          Przykladem gry ktora mozna analizowac a i po latach dalej jest dobra niemniej juz w trakcie grania rzuca w gracza informacjami jest Spec Ops: the line.
          Inside sprawdze, ale jesli mnie nie porwie nie bede zaliczal jej na sztuke bo mam za duzo innych gier w kolejce.
          milego grania

    • Może to tez po części, że nie ma tego braku „wow”, oryginalności jak przy Limbo. Limbo był czymś nowym, ciekawym. Inside to natomiast na zawsze pozostanie „to ta gra podobna do Limbo” 😐

      A propo podobnych gier polecam Black the Fall. Też niezła gra.