«

»

Oferta dnia na Steamie – Furi

-60% – Furi – 28,79 zł

Promocja potrwa 2 dni.

  • Brak wsparcia dla 16:10 (trzeba kombinować aby to fixnąć), brak fullscreena jeśli się nie mylę (czyli gra używa tak naprawdę borderless windowed full screen) oraz co najważniejsze
    :Janusz tryb on: xxx czas temu było za darmo!! :Janusz tryb off:

    Ogólnie spoko jak ktoś lubi nieszablonowe (i trudne) gry typu bullet hell.

    • Zapomniałeś o:
      Fatalnej pracy kamery
      Błędach (musiałem zaczynać bossa od początku, bo gra sobie postanowiła, że za dobrze mi szło i nie przejdzie do kolejnego etapu).

  • Fajne walki z bossami i oryginalny klimat, koncepty robił autor Afro Samurai’a

  • Kreska kreską, ale jak dla mnie to po prostu szpetnie wygląda. Fabuła bliska zeru – właściwie to niepotrzebna i tylko zagracająca czas, to bezsensowne łażenie między bossami jak w jakimś walking simulator (…).. To co mnie się w gameplayu nie spodobało – musisz zapamiętać ruchy przeciwnika by na nie zareagować, więc zwolennicy aspektu zręcznościowego raczej będą zawiedzeni – tu trzeba przede wszystkim zapamiętać. Pomysł fajny, wykonanie raz słabe, raz średnie, czasem dobre i bardzo rzadko (ale także) bardzo dobre.

    • Kurcze to mamy zgoła odmienne odczucia. Mnie wizualnie gra bardzo się podobała, fabuła też była całkiem, całkiem – w sumie bardziej odkrywanie historii i wczucie się w klimat, cóż może kwestia podejścia. Jednak co do walki to zupełnie się nie zgadzam – w zdecydowanej większości gier „boss” wymaga (lub przynajmniej powinien wymagać) trochę więcej niż prostego „nawalanie” ciosami. Główny koncept to rozpracowanie gdzie ma słabe punkty, jak ukryć się przed różnymi formami ataku oraz finalnie kiedy i jak próbować zaatakować / skontrować. Furi wg. mnie takie jest, aż do bólu, więc jest pewnie trochę racji że kilku „boss’ów” wymaga wielokrotnej próby aby odkryć wszystkie wzorce (co miejscami nawet kończy się chęcią rzuceniem pada o ziemię :] ). U mnie było też tak, że po kilku próbach utrwalała się określona „sekwencja” coś w stylu odskocz, atakuj 2 razy i znowu odskocz. Jeśli była skuteczna to próbowałem ją rozwijać, jeśli zawodziła to było szukanie czegoś nowego. Generalnie dla kogoś może się to wydawać nudne, jednak mnie się bardzo podobało. Co więcej przez to że gra jest trudna, satysfakcja gdy się wreszcie uda … nie do kupienia :0.

      • Co do walki to jednak się zgadzamy chyba. Rozpracowanie – zapamiętanie i o tym dokładnie mówiłem. Nigdzie nie napisałem że trzeba go prać jak nic nieznaczącego NPC 😉 Taki motyw mnie także się spodobał (że nie ma 1001 bzdurnych wrogów którzy nic nie wnoszą a są tylko bossy. Ale nadal – ja lubię jak jest na refleks a nie na zapamiętywanie i właśnie to daje mi satysfakcję 😉

    • Antonio20

      „- musisz zapamiętać ruchy przeciwnika by na nie zareagować, więc zwolennicy aspektu zręcznościowego raczej będą zawiedzeni – tu trzeba przede wszystkim zapamiętać. ”
      Które ataki trzeba zapamiętać? Ja grałem i wszystko jest przejrzyste i praktycznie każdy atak jest sygnalizowany i ma swoje okienko na czas reakcji. Może dosłownie jeden boss ma jeden atak, który trzeba dużo szybciej sparować niż inne parowane ataki. Sama walka jest złożona i ma wiele głębi niż na 1 rzut oka się wydaje.

  • A kiedys za friko rozdawali 🙁