X

«

»

Mirror’s Edge Catalyst za ok. 91 złotych w cdkeys

Mirror’s Edge Catalyst PC – 20,80 Euro (91,34 zł) – Origin

Aby uzyskać powyższą cenę:

  • Zmieńcie walutę na Euro w prawym górnym rogu ekranu
  • Wykorzystajcie kod na 5% rabatu za polubienie fanpage’a cdkeys na Facebooku. Kod działa tylko dla zalogowanych na stronie sklepu.
  • AvianGuy

    Kupiłbym tę grę już dawno, problem w tym, że nigdy na Origin. Nie dadzą na Steama – nie dostaną kasy.

    • ale powiedz mi, co to za różnica czy na origin czy na steam? To dziadostwo i to dziadostwo.

      • ElChapo

        Taki mamy dzisiaj klimat.

      • AvianGuy

        Steam to profesjonalna platforma. Zawiera wszystkie interesujące mnie rzeczy. Liczy statystytki gry + ile czasu obecnie gram. Mogę w dowolnej chwili skontaktować się podczas gry ze znajomymi. Mogę postreamować na szybko gry przyjaciołom. Zrobić screenshota. Udostępnić moją bibliotekę gier siostrze. I wiele, wiele więcej. Origin nie potrafi ani jednej z wymienionych wyżej rzeczy. Chyba już nie muszę tutaj wymieniać dalej? jedynie, to w Steam nie podobają mi się ceny oraz market. Bo ten drugi robi z graczy idiotów, którzy za nóż w CSie byliby w stanie zabić. Dosłownie. Symulatory skrzynek zamiast gier.

    • Kafar

      Aleś ty głupi. Tylko pytanie po co się tą głupotą chwalisz. Myślisz że kogokolwiek obchodzi twoje „nie ma na stima, nie biere” ? Kupujesz grę dla grania czy dla ikonki na stimie żeby się chwalić znajomym czy co ?

    • Pi…nie tam… Zamiast więc jęczeć i biadolić na stronie ŁG, zrób coś aby było inaczej bo gadać to każdy potrafi…

      • AvianGuy

        A co ja mam niby zrobić? Jestem najbogatszym człowiekiem świata, królem królów a może bogiem, że mam jakieś niesłychane moce, które pozwolą mi zmienić żałosną politykę niektórych (wielu) firm? No niestety nie posiadam takiej władzy aby móc wpłynąć na developerów, dla których liczy się kasa w łapę, a nie to aby produkt, tj. gra była dobra i trafiła do fanów. Bo gry nie są robione dla graczy już od dawna. Są robione dla pieniędzy. Tylko.

  • Piotr

    Dalej czekam aż stanieje. Ustawiłem sobie limit 40zł na grę bez dodatków i 60zł na GOTY.

  • Chyba z dlc policzyłeś, bo tytułów jest ledwie kilkanaście tysięcy.W zasadzie to około 10 600, ale zaokrągliłem.

    • A na Origin ile? 5 na krzyż? O Uplay nawet nie wspomnę.

  • Kafar

    Czy ty właśnie postawiłeś uplaya który jest najgorszą aplikacją na równi z originem i battle.netem które są wyjątkowo dobrze wykonane ?

    „Bicz pliz”

    • bms

      Przecież te platformy służą tylko do pobierania i uruchamiania gier. Nigdy nie miałem z żadną problemów i o ile jeszcze z początku Uplay czasem kiepsko działało to teraz jest bardzo ok.
      Penis rośnie przy korzystaniu ze Steam czy jak? Trochę przykre, że dla dzieciaków dzisiaj już nie liczy się gra tylko to w jaki sposób ją uruchamiają.

  • Kafar

    Jak cyfrówka spadła to może i niedługo pudełko będzie poniżej stówy. Wtedy łyknę

  • AvianGuy

    Nawet tego nie skomentuję. Szkoda słów. Typowy hejt. Pisanie o czymś, o czym skomentowana osoba w ogóle nie pisała. Heh.

    • Udajesz tylko czy juz zapomniales o czym wczesniej pisales? „Nie dadzą na Steama – nie dostaną kasy.” to implikuje fakt, ze wg Ciebie WSZYSTKIE gry powinny byc na Steamie. wszystkie gry na steam -> monopol Valve. Nie, wcale o tym nie pisales, przepraszam, bo przeciez argumenty to teraz sie nazywa „typowy hejt”. ;>

      • AvianGuy

        Nie podałeś żadnego argumentu. Naskoczyłeś na mnie i teraz odwracasz kota ogonem. A to, że próbujesz mnie na siłę oczernić, to tym bardziej dowodzi tego, że jesteś zwykłym hejterem. Dziwne, że do innej osoby, która powiedziała podobne rzeczy, co Ty, nie napisałem, że hejtuje. Może podejście się liczy? Może kiedyś zmądrzejesz i to zrozumiesz.

  • AvianGuy

    Wybredny? Po co mam mieć gry porozrzucane na miliardzie kont? Dla mnie liczy się wygoda. Poza tym Origin to najgorsza platforma, jaka kiedykolwiek powstała. Nie bez powodu Steam jest taki dobry… bo… jest porządny. Platforma, w której można używać przydatnych w grach funkcji. Origin to nawet Screenów nie ma.

    O Bnecie to się nawet nie wypowiedziałem, więc nie wiem po co go tutaj przytaczasz. Akurat Bnet to inna sprawa, bo firma sprzedaje i udostępnia poprzez to własne gry.

    Exclusivy to najgorsza plaga gejmerstwa. Zwłaszcza jeśli chodzi o exclusivy konsolowe. Bo to tylko sztucznie przedłuża żywotność konsol, które są droższe(sic!) i gorsze jakościowo + nie umożliwiają nawet 1/100 tego, co komputery. Dla mnie to tylko oznacza brak możliwości np. streamowania paru gier, które bym chciał postreamować, bo nie ma takiej możliwości. Dostać w Polsce przejściówki do starych konsol jest tak trudno, że praktycznie nie ma szans streama z emulatora. Fizycznie grę posiadasz, ale nie możesz w nią zagrać, bo nie. A płacenie w konsolach za już kupiony u usługodawcy Internet? To jest dopiero komedia.

    I Origin też trzyma się tylko dlatego, że ma sztuczne exclusivy. Takie na siłę, aby tylko tam były, żeby zagorzały fan w nie grał. O ile sprzedaż własnych gier na konsolę/platformę jest okej, o tyle gier innych firm, zwłaszcza jeśli to jest np. część 2 czy późniejsza, już nie za bardzo. Nie mam nic przeciwko Nintendo, które własne gry sprzedaje na własne konsole. Czy Blizzardowi, który na Bnecie udostępnia te swoje. Ale już nie zdzierżę sprzedawania gier typu Mirror’s Edge, Crysis czy Demon Souls tylko w exclusivach. A jak komuś nie pasuje moja krytyka, to trudno. Mam głęboko gdzieś opinie innych osób. No chyba, że konstruktywne. Ale takich w Internecie już nie ma…

    • Paweł Klimiuk

      Ja rozumiem, że wymagasz jak najwięcej, to normalne, bo przecież lepiej mieć więcej niż mniej .. ale to jest ZA DARMO, więc miej trochę litości, bo ktoś w to włożył mniej lub więcej pracy i udostępnia to za darmo, a Ty masz jeszcze jakieś obiekcje, że tego nie ma, to jest złe, a to coś tam. Te wszystkie funkcje powinieneś traktować jako coś opcjonalnego i chwała Gabenowi, że na steamie takie funkcje są, a nie hejtować inne platformy za to, że tego nie mają. Co do exclusivów się zgodzę – to nigdy nie jest coś dobrego. Kupować sprzęt, żeby pograć w grę to chyba trochę nie tak powinno być. Podstawą każdej platformy jest to, że mają gry. Jak napisałem wcześniej – Da się grać ? Da. Więc argumentacja tego, że nie kupi się danej gry ze względu na to, że jest na tej a nie innej platformie jest bez sensu. Bo przecież kupuje się grę żeby w nią grać i to umożliwia każda platforma. Można mówić, która platforma jest lepsza, a która gorsza i chyba każdy będzie miał podobne zdanie na ten temat, ale nie kupić gry, bo jest na originie, a nie na steamie ? To jest właśnie wybredzanie, bo przede wszystkim powinna obchodzić gra, a nie platforma na której się ona znajduje . To tak jak iść oglądać wystawę sztuki i zrezygnować, bo budynek, w którym ona się odbędzie Ci się nie podoba.

      • AvianGuy

        A jak dostanie za darmo kupę, też będziesz się tym ekscytować, „bo to za darmo”?

        • Paweł Klimiuk

          Nie, bo to kupa. A platforma gier to pożyteczne miejsce, które w jakimś stopniu ułatwia życie, więc uważam, że należy dziękować, a nie hejtować.