«

»

Klucz Steam do Elex za 57,90 zł w Komputroniku

Elex – wersja cyfrowa (PC) – 57,90 zł

  • Słaba zima sie szykuje skoro opał tanieje 😛

    • Kuk

      Może i drewno, ale grałem kiedyś chwilę i nawet dawało radę.

      • Oczywiście żartuję. Gra jesct całkiem w porządku choć walka w Elexie jest okropna co natomiast rekompensuje reszta gry czyli frakcje, fabuła etc. 60zł to uczcziwa cena.

        • Kuk

          …ale wcale nie twierdzę, że nie opał. Poza tym opalanie drewnem ma swój urok 😉 …przynajmniej dla mnie.

        • jest ekologiczne.

        • To nie bijatyka by walka była niewiadomo jaka 😛 Ani Wiedźmin który jest pierwszą klasą 🙂 Szkoda tylko że bez pudełka ;/ Bo pudełko bym sobie postawił na półce a kod z pudełka wykorzystał i pobierał ze Steama 🙂

        • walka okropna czemu? zrobilem 100% acziwkow w tym i jakos walka problemow nie sprawia.

        • Dla mnie walka była bardzo toporna z niepotrzebnym paskiem staminy. Do tego przeciwnicy potrafili stun-lockować moja postac przez co praktycznie przez większośc gry chodziłem po mapie z towarzyszami, którzy tankowali obrażenia.

        • ja tam nie mialem zadnych takich cudów o ktorych mowisz 🙂

  • Karol Wagon

    Warto, polecam!

  • Ukończyłem wszystkie gry Piranii i tak to widzę: Gothic 2 > Gothic > Risen > ELEX > Gothic 3 > Risen 2 = Risen 3

    • Daniel Nowak

      Risen 3 niżej niż gothic 3? Mi się podobał powrót gildii jednak 😉

  • Piotr

    Elex – gra która wyszła w fazie alpha i nie dostała żadnego konkretnego patcha od momentu premiery, w dodatku brak jakiegokolwiek od grudnia 2017.

    • Fakt, pomniejszych bugów jest trochę(z tą alfą to mocno przesadzasz), ale zarazem gra jest tak dobra, że nawet mimo tych wszystkich problemów bardzo chce się w nią grać.
      Świat gry jest tak dobrze zaprojektowany, a rozgrywka niesamowicie przyjemna, że po 110h dalej mam ochotę do niej wracać, tyle tylko, że ograłem już praktycznie wszystko co się dało, i za bardzo nie ma już po co wracać.
      Pewnie kiedyś sobie przejdę jeszcze raz inną frakcją, z innymi wyborami fabularnymi itp.
      Świetna gra, dla fanów produkcji PB pozycja obowiązkowa.

      • Piotr

        Ja po paru h w pierwszej lokacji nie umiem przejść dalej bo każdy przeciwnik na normalu zabija mnie na 2 hity. System walki ssie, questów więcej zrobić nie mogę, a mapa jest pusta i nudna. Interfejs i ogólnie minimapa to alpha.

        • „Ja po paru h w pierwszej lokacji nie umiem przejść dalej bo każdy przeciwnik na normalu zabija mnie na 2 hity.”
          No bo tak właśnie ma być? Dzięki temu wraz z upływem rozgrywki masz poczucie, że postać rośnie w siłę. Jak mówisz o paru godzinach to ledwie liznąłeś wierzchołek góry lodowej, i nic dziwnego że Twoja słaba postać jest słaba.

          „System walki ssie,”
          To już tylko i wyłącznie Twoja subiektywna ocena, IMO jest bardzo dobry.

          „questów więcej zrobić nie mogę,”
          Bzdura zupełna, oczywiście że możesz, a nawet musisz, na tym cała gra polega. Robisz łatwiejsze questy > postać rośnie w siłę > robisz te nieco trudniejsze questy > postać rośnie w siłę > robisz jeszcze trudniejsze itd.
          Nie ma możliwości, żebyś w kilka godzin(wykonanie wszystkich pobocznych questów zajęło mi chyba z 70-80h)zrobił wszystkie questy, najwidoczniej nawet żadnych nie znalazłeś…

          „a mapa jest pusta i nudna.”
          Tak samo, to tylko i wyłącznie Twoja subiektywna ocena. Świetnie zaprojektowana mapa to główny plus tej gry, no ale widać gusta są różne.

          „Interfejs i ogólnie minimapa to alpha.”
          Bo? Interface w niczym nie ustępuje tym z wszystkich innych gier, jest intuicyjny, i wygodny, żadnych bugów nie spotkałem. Minimapy to w ogóle jako takiej nie ma, jest tylko radar, który działa tak jak powinien, nie mam pojęcia czego tu się czepiasz?

        • Bardzo duzo nieprawdy w postach Piotra. Przez 155h gry raz i tylko raz raz wywalilo mnie na pulpit, bledow po takim czasie praktycznie nie ma. Swietna gra, fakt ze z kulawa walka, ale to chyba jedyna istotna wada. Jak ktos lubi RPG to bedzie jak w niebie.

        • „Bardzo dużo nieprawdy w postach Piotra. Przez 155h gry raz i tylko raz raz wywaliło mnie na pulpit, błędów po takim czasie praktycznie nie ma.”
          Crasha do pulpitu to akurat nigdy nie miałem, ale jakieś tam pomniejsze bugi się zdarzały. Choćby ten z walką ze strażnikiem przy wejściu do Fortu, czy w mieście pod kopułą. Ale wszystkie do obejścia także bez tragedii, chociaż mimo wszystko trochę słabo że wiadomo o nich od dawna a twórcy mimo to olali, i nie spatchowali.

          „Swietna gra, fakt ze z kulawa walka, ale to chyba jedyna istotna wada.”
          Mi akurat model walki bardzo przypadł do gustu, bo jest wymagający, a przy tym nie frustrujący. Czyli tak jak być powinno. Fakt trochę brakuje takiego perfekcyjnego szlifu, i czasem animacja nie zaskoczy jak powinna, gdzieś hitbox nie trafi itp. ale IMO i tak jest bardzo dobrze.

          „Jak ktos lubi RPG to bedzie jak w niebie.”
          +1

        • Piotr

          Krytyka systemu walki jest w całej sieci powtarzana także ten 😀 Zrozum, że ja NIE MOGĘ W DANYM MOMENCIE/LOKACJI. BO NIE MAM JUŻ WIĘCEJ QUESTÓW DOSTĘPNYCH W MIEŚCIE. Kolejny krok to wyjście z 1 miasta ale nie jestem w stanie tego zrobić, bo w którą stronę nie pójdę zaraz ginę. Może teoretycznie mógłbym przeskoczyć jetpackiem ale skoro nie jestem w stanie zabić paru prostych zwierzaków to chyba nie ma sensu iść dalej. Awansowanie postaci też nie daje w zasadzie nic, co również było wytykanie w wielu recenzjach.
          „Minimapy to w ogóle jako takiej nie ma” – no właśnie… dla ciebie to feature?

        • „Krytyka systemu walki jest w całej sieci powtarzana także ten 😀 ”
          I niby czego ma to dowodzić? Jednemu się spodoba innemu nie. Każda nieco bardziej wymagająca gra jest powszechnie krytykowana, bo jest mało przystępna, tylko że nie dla każdego będzie to wadą.

          „Zrozum, że ja NIE MOGĘ ROBIĆ QUESTÓW W DANYM MOMENCIE/LOKACJI. BO NIE MAM JUŻ WIĘCEJ QUESTÓW DOSTĘPNYCH W MIEŚCIE.”
          A w ogóle znalazłeś wszystkie? Pogadałeś z każdym? W samym Goliet jest mnóstwo questów.

          „W dodatku spieprzyłem kombinację questów i szefu wiosku nie przyjął mnie do swojego zgromadzenia lizodupców mieczyka, bo zrobiłem jeden quest nie tak jak trzeba i się obraził wielki lider.”
          Raczej mało prawdopodobne, sam chyba z 3-4 questy zrobiłem tak że mu się nie spodobało, a mimo to dołączyłem do Berserków. Większość z tych które możesz zepsuć, mają jakąś możliwość ich naprawienia, przykładowo jak nie zaliczysz testu Jory, masz jakiegoś dodatkowego questa żeby się zrehabilitować itp. No chyba, że celowo uwalałeś wszystko jak się da, to możliwe że jest taka możliwość, ale to już raczej specjalnie byś musiał zrobić.

          „Kolejny krok to wyjście z 1 miasta ale nie jestem w stanie tego zrobić, bo w którą stronę nie pójdę zaraz ginę. Może teoretycznie mógłbym przeskoczyć jetpackiem ale skoro nie jestem w stanie zabić paru prostych zwierzaków to chyba nie ma sensu iść dalej.”
          Właśnie na tym cała zabawa polega że jest sens xD O to w tym wszystkim chodzi, że są rejony do których póki co nie możesz się zapuszczać, by po jakimś czasie, wraz z urośnięciem w siłę postaci, się „odblokowały”. To nie jest tak, że jak spotkasz na drodze Trolla to za nim będą tylko trudniejsi przeciwnicy, i dopóki go nie możesz pokonać nie ma co tam „za niego” chodzić.
          Właśnie powinieneś iść do Tavaru(z resztą nie wiem jakim niby cudem wykonałeś wszystko z Goliet nie odwiedzając ani Fortu, ani Hortu, jak zdanie Ragnarowi relacji z tych miejsc to jeden z głównych questów Berserków), Ingnadonu i Abessy tam powykonywać łatwiejsze questy, podlevelować postać, i dopiero wrócić do tych trudniejszych w Edanie.
          Jeśli jeszcze zamierzasz w to grać to idź do Ray’a, i on Cię zaprowadzi do Tavaru/odblokuje teleporter(nie pamiętam już), i wykonaj te łatwiejsze questy w Forcie, potem to samo w Horcie, zadania towarzyszy itd. Możesz też wykonywać te zupełnie poboczne od postaci niefrakcyjnych znajdujących się w różnych miejscach na mapie.

          „Awansowanie postaci też nie daje w zasadzie nic, co również było wytykanie w wielu recenzjach.”
          To chyba ktoś pijany albo niespełna rozumu takie recenzje pisał xD Przecież rozwój postaci to cała esencja rozgrywki, jeśli nic nie daje to niech Pan recenzent mi pokona Trolla, czy robota bojowego na 1 poziomie postaci, ba niech to nawet będzie 10 level. Zwyczajnie nie ma takiej możliwości, i stwierdzenie o „nic nie dającym rozwoju postaci” można włożyć między bajki.

  • Daniel Nowak

    Ucieszyłbym się z Elexa w miesięcznym 🙂