Cena z kodem na 3% rabatu za polubienie fanpage’a cdkeys na Facebooku.

Kingdom Come: Deliverance PC – 75,46 zł – Steam

Sklepy:
Niektóre odnośniki w naszych artykułach to linki afiliacyjne. Klikając na nie, nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę Redakcji.

Komentarze do "Kingdom Come: Deliverance za 75,46 zł w cdkeys"

  1. Ale ten kod rabatowy byście usunęli, już wiele osób pisało, i ja też potwierdzam, że on od dawna nie działa, i tak, sprawdzałem na trzech przeglądarkach

    1. Działa raz na konto, musiałbyś stworzyć nowy profil na FB. Czy może e-mail wystarczy?

        1. W tej chwili wyglada na problem z certyfikatami. W lutym dwie gry z kodem bez konta kupilem, Tak ze niedawno.

  2. Ciekawa pozycja, zaraz po tym, jak ukończę Wiedźmaka 3 wraz z dodatkami. Do tego czasu podejrzewam, że zejdzie poniżej 5 dyszek. 🙂

  3. Czekam na wersje GOTY tej gry, i tak mam sporo gier do ogrania na PC i PS4. ALe trzeba przyznać że cenę trzyma o dziwo wysoką, kiedyś musi pęknąć.

  4. Dawno nie widziałem gry z tak beznadziejnym systemem walki, nie polecam najgorszemu wrogowi.

    1. To może Ty jesteś beznadziejnym graczem? System walki jest akurat bardzo dobrze zrobiony, duzo gorszy jest system kradziezy i otwierania zamków ale to tez spokojnie da sie ogarnac i wymakeowac a gra rewelacja. Od czasów Wieska 3 żadna mnie tam nie wciągnęła, chociaż nie grałem jeszcze w RDR2. Realia historyczne, realizm, klimat, wsiąkłem jak za dawnych lat.

        1. Jeszcze były w grudniu, zabugowane jest zwłaszcza jedno zadanie gdzie zakończenie nie ma sensu, ale nie ma zadania ktorego nie da się skończyć, wiem bo zam skończyłem wszystkie dostępne. Nie wiem jak z dodatkami tu czekam aż będa przeceny to wtedy wrócę do tytułu.

      1. System walki w tej grze może być dobry, ale tylko dla masochistów. Nie ma to jednak nic wspólnego z dobrą zabawą.

        1. No coz jak się nie umie grać to się tak powtarza. System walki jest czesto w recenzjach podawany jako plus nie bez powodu, a w tej grze bardzo fajnie czuć zarówno różnicę w umiejętnościach postaci jak i noszonym ekwipunku. Bardzo realistyczne walki gdzie nawet z dobrym oporządzeniem i wysokim skillem walka z kilkoma wrogami jest wyzwaniem. No ale to jest system walki w którym trzeba też myśleć, wykorzystywac teren, mieć wyobraźnie a nie tylko bezmyślnie mashować 1 przycisk

        2. To nie kwestia umiejętności, a przeraźliwej nudy. Walka w grze ma być zabawą a nie wyzwaniem. Do tego bugi co 15 minut. Beznadziejny system zapisu gry. Angielski dubbing. Ta gra jest zwykłym crapem. Oczywiście przyjmuję do wiadomości że osobom bez odrobiny dobrego smaku, to coś może się podobać.

        3. Ma byc polaczeniem wyzwania i zabawy i to daje KCD. Dubbing nie jest rewelacyjny ale sa gorsze. Bugów praktycznie nie ma. System zapisu bardzo dobry – a jak ktoś nie gra HC mode to zapisuje gre przy wyjsciu do menu. Przyjmuje do wiadomości ze ludziom bez checi gry z wyzwaniami moze sie to nie podobac ale tak to jest jak dzieciaki wychowuja sie bezstresowo i do tego graja w gry ktore przechodza sie same. Biedny bys byl grajac na C64 tam to w ogole bylo kiepsko z systemem zapisu (czesto go nie bylo) , nie bylo dubbingu, bugi jak byly to nie mialy łatek.

          PS przed graniem czytaj recenzje o ile potrafisz czytac ze zrozumieniem cos qwiecej niż ocenę gry na jej końcu to byś przed zagraniem wiedział jaki jest system walki, zapisu itd. No ale obecne pokolenia mają problem z czytaniem a o czytaniu ze zrozumieniem to już w ogóle nie slyszało

        4. No właśnie pytanie czy w nią grales i czy doszedłeś gdzieś dalej. No ale racja nie ma sensu ciągnąć wątek.

          Zainteresowani którzy potrafią czytać znajdą informacje w internecie – recenzje co prawda sa z dnia premiery gdy były bugi, ktorych większość załatano. Jedyne skopane zadanie które nie ma sensu związane jest z „czarownicami” czyli Igraszki z diabłem poza tym nie uświadczyłem niczego skopanego. Jak ktoś ceni realizm i lubi wyzwania to gra dla niego jak ktoś lubi grać bez wyzwań i robić zapis co 5 minut to lepiej nie podchodzić do tytułu bo jest wymagający.

        5. No dobra, przekonałeś mnie, kupuję. Gra z opisu wygląda jak stworzona dla role playowców, mam nadzieje, że się nie zawiodę.

        6. Dokładnie – a klimat wylewa sie z ekranu. Samo chodzenie po lesie i polowania dawały frajde, do każdego praktycznie zadania mozna podejść na różne sposoby. Początek gry jest troszkę niemrawy ale to normalne przy dlugich rozbudowanych tytułach. Czekam aż dadzą jakieś zbiorcze kompletne wydanie dodatków i wtedy wracam do gry – ja nie mogłem się oderwać jak już zacząłem.

        7. @lowcygier-5c645cc19a53ac1dfb155840d886050c:disqus
          @bartelloco:disqus

          Dzięki chłopaki za rekomendację tej gry, straciłam cały czas wolny jaki miałam ale udało mi się wcisnąć do tej pory 40h w tę grę i moje życie wygląda teraz tak: PRACA – KCD – SPANIE.

          Nie zawiodłam się na tej grze, lasy są przepiękne ale wydają się być poniekąd puste (zero drapieżników – trochę szkoda), fabuła jest fajna, zadania nie są nudne (a przynajmniej te fabularne), ubawiłam się jak norka w Użycach na popijawie czy w klasztorze przy ślubach. Relacje między postaciami w fabule są fajnie pokazane.

          System walki jest boski, jak już człowiek ogarnie na Bernardzie o co biega i opanuje ciosy walka jest strasznie satysfakcjonująca. (Kiedy spędzisz masę czasu ćwicząc siekiery żeby załatwić Konusa bo ponoć ma dobry armor ale koniec końców wykańczasz go strzałą w łeb – bezcenne.)

          Polowanie na zwierzęta jest trochę skopane, tak szczerze mówiąc. Wystarczy ubrać się żeby mieć hałas na 0 i można podejść i odstrzelać wszystkie jedno po drugim. Trochę to nierealistyczne, w naturze jeden osobnik stoi na warcie a reszta się pasie. Tutaj członkowie stada padają na lewo i prawo a zwierzaki dalej nic.

          Co do bugów – bugi są, udało mi się zaklinować siebie, konia (na szczęście na tego wystarczy zagwizdać i się respawnuje) – nienawidzę krzaków w tej grze, dostać karę za chodzenie bez pochodni zaraz po obudzeniu (czyżby strażnik stał nade mną 8h tylko po to?), zaobserwować szwy w skyboxie, przejechać Dziwisza bo nie zdążył się zrenederować (nie był zadowolony), przywalić łbem w gałąź, framugę i spaść z konia w pełnym cwale, naprawić cały rynsztunek za 1k grosziwa żeby zaraz po wyjściu z miasta zostać zaatakowanym przez Kumatów i znowu wszystko naprawiać. Najbardziej wkurzające jednak są drzwi. Wystarczy, że NPC przez nie przejdzie i nagle mają zamek na „bardzo trudny”. Raz mnie tak zaklinowali podczas questa, w którym trzeba przywieźć jakiegoś bandytę i od razu teleportuje nas do lochów w Ratajach. Strażnik wyszedł przez drzwi i voila! Nigdy się stąd nie wydostaniesz.

          Udało mi się też zobaczyć niezłego glitcha z ścianą, dosyć komiczna sytuacja, zważywszy, że to były Merchojedy i babka ubolewała nad łóżkiem swojego chorego męża jaka to jest strata dla świata a jej chłop pochłonięty przez ścianę!

          Gra jest po prostu boska pomimo tego, że niski budżet wylewa jej się z cholewek. Gram na średnich i wychodzi mi 30-50 FPS. W przeciągu tych 40h tylko raz mi gra dropnęła do 20FPS więc optymalizacja nie jest jeszcze tak zła jeśli przymknąć oko na to, że w pełnym cwale świat nie nadąża z renderowaniem tekstur (jakby co gram na MSI GTX 1050ti 4GB). Raz jedyny gra wywaliła mi do Windowsa, ale na szczęście akurat po manualnym zapisie.

          Aż żałuję, że nie mam tyle wolnego czasu co kiedyś żeby się całkiem zatopić w tej grze.

          Nigdy nie zapomnę tej wspinaczki w galopie koniem pod stromą kamienistą górę (Radzik, punkt obserwacyjny pod Równą) żeby potem zobaczyć, że z drugiej strony góry jest sobie ścieżka. Siwek to istny koń terenowy.

          Reakcja ludności na Henryka też jest fajnie zrobiona, idę w habicie – „co ty tutaj robisz, nie powinieneś się modlić w klasztorze?”, idę w kumańskiej zbroi płytowej – „zacny rycerzu czyżby był organizowany jakiś turniej?” a już w ogóle ciekawe jest, że wszyscy na całej mapie wiedzą kim jestem a najbardziej zabawne są sytuacje, w której włóczęga krzyczy „Patrzcie! To Henry przyszedł nas odwiedzić!” a jak podejdziesz bliżej to mu się włącza tryb bandyty i atakuje :’D

          Better than Skyrim

        8. Miałem podobnie przy tej grze na szczęście mialem ja w czasie Bożego Narodzenia i przerwy wiec był czas na ogranie bo to wciąga jak diabli.

          Fabuła mi się też bardzo podoba zarzut o lasach jak najbardziej słuszny – mnie też brakowało drapieżników ale wziąłem to na karb pośpiechu przy wydaniu i ograniczen budżetu. Nie ubierałem się by mieć 0 hałasu ale samo polowanie mi dawało satysfakcję chociażby ze względu na trudne dosyć celowanie łukiem.

          Ja walczyłem i tak mieczem i tarczą najczęściej później dołączyłem do repertuaru buławę i system walki był dla mnie niesamowity. Nawet ten rozgardiasz w czasie bitew mi się podobał bo w rzeczywistości to wyglądało podobnie – rozkazy na początku jakiś szyk chwilowy a w trakcie starcia brak większej kontroli.

          Małe bugi które wymieniłaś są w każdej dużej produkcji, w W3 też się klinowałem tu mi się zdarzyło to raz tak by wczytać save’a, ja miałem na myśli bugi które były po premierze i uniemożliwiały zrobienie niektórych zadań i stwarzały ponoć wówczas wiele problemów. Natomiast bugiem nie nazwał bym akcji z kumanami – ot miałaś pecha. Bardzo trudne zamki da się otwierać – ale trzeba mieć mega wysoki poziom otwierania zamków. Nie czepiał bym się też znajomości Henryka – to obszar niewielki, zdobywając sławę wiadomo że stawało się wówczas postacią ogólnie znaną, to czasy gdy wiele rozmawiano o takich osobach nie było innych rozrywek poza ewentualnie prągierzem i szubienicą więc tak zabijano czas – rozmawiając o sąsiadach i znanych ważnych postaciach i wydarzeniach. A jeśli brać pod uwagę fakt że robiło się wszędzie zadania nie dziwi mnie że Henryk stał się znany w całej okolicy.

          Widoki w grze i realizm są cudowne immersja niesamowita a jak brać pod uwagę budżet i to, ze Czesi stworzyli to od zera to jestem pod wielkim wrażeniem i czekam z niecierpliwością na pakiet wszystkich DLC i 2kę.

          Cieszę się że również spodobała Ci się ta trochę niedoceniana produkcja. Tak na marginesie sprawdź sobie w necie grafikę porównującą widok z lotu ptaka na Rataje w grze i obecnie – już w tym widać chęć wiernego w miarę możliwości odwzorowania realiów średniowiecza i odwzorowanie układu miasta, podoba mi się to podejście.

        9. Według mnie to najlepszy erpeg w jakiego grałem i to nawet bez wyolbrzymiania. Klimat, zadania, realizm, poczucie postępu, nawet ta kontrowersyjna walka (polecam pobawić się też łukiem) – wszystko składa się na IMO niepowtarzalną całość. Nie mogę się doczekać kontynuacji.

        10. Nie wiem czy najlepszy, ale dla mnie zdecydowanie jest w czołówce wszechczasów, natomiast wśród gier z ostatnich lat jest najlepszym, obok Wiedźmina 3 tytułem. Zapewnia kilka rzeczy na lepszym poziomie niż polski tytuł, kilka jest gorszych – nie zmienia to faktu że to świetny tytuł. Walka łukiem jest ciężka, ale fajnie jest podchodząc cichaczem do oboziku bandytów odstrzelić pierwszego łukiem 🙂 Polowania za to przy jego użyciu to cudo!
          Po dodatkach które zaliczę jak będą w całości wydane, też będę czekał z wielką niecierpliwością na 2kę – mam tylko nadzieję, że nie namieszają za bardzo w grze, tzn poprawią , nieco ulepszą niektóre rzeczy, ale nie zrezygnują z tego realizmu, bo to świetnie wpłynęło na immersję w 1ce.

  5. W sumie trudno o sensowną promocję po tym, co zaproponował GOG: trzy gry z KCD włącznie za bodajże 90 złotych. Osobiście czekam na wersję ze wszystkimi dodatkami w sensownej cenie.