X

«

»

GOG Connect – trzy nowe gry w ofercie

gog-announces-drm-conversion-service-gog-connect-696x322[1]

Posiadacze steamowych wersji gier:

– Kona
– Defender’s Quest
– Door Kickers

mogą przypisać je za darmo do biblioteki GOG.com w ramach akcji GOG Connect.

Uwaga – 23 tytuły z oryginalnej listy (w tym Surgeon Simulator, który pojawił się w międzyczasie) dostępne są do przypisania go konta GOG tylko do jutra.

  • To co, nie przypisują się na stałe? To po co mi to jest, jak backupem być nie może.

    • Jak ktoś przypisał to zostają, jak ktoś sie nie jeszcze nie zdecydował to ma czas do jutra.

    • Przypisują się na stałę, tylko czas na przypisanie jest limitowany.

  • A liczyłem że kiedyś przypisze Final Cut Helsinga jak dadza trójkę w jakiejś ludzkiej cenie a najlepiej niskim progu humbla. Meh.

    • Ale o co Ci chodzi? Przecież nadal to możesz zrobić.

  • Nie moge połączyć tych kont… ktoś pomoże?

  • a już niedługo będzie płatne dodawanie gier tych i kilku innych z steama ale ja nic nie mówiłem:p

  • A ja się nie mogę na Steama zalogować. :/

    • Serwer (społeczności) na węgiel co by była para leży już z pół godziny.

      • Z poziomu samego klienta Steam bez problemu się loguję.

        • To wejdź z poziomu klienta do swojego ekwipunku a potem napisz że działa.

        • Działa.

        • Do ekwipunku nie mogę się dostać. Zalogowałem się też na GOG’a z poziomy nakładki Steam na uruchomionej grze ale to nic nie dało bo nie da zrobić logowania przez Steam na stronie GOG’a

        • Nie wątpie że coś nie bangla bo możliwe że nie ale podstawowe funkcje u mnie są ok.

        • Apka mobilna steam też nie działa. Ech ten Steam

        • Dorzucili węgla i już działa.

        • Gryzłold

          Zawsze jak coś na gogu nie działa, to ewidentnie wina Gabena. Jak przez pierwsze dni prawie nic nie działało, to oczywiście była wina „nadmiernie obciążonego steam api” (choć to samo api bez żadnego problemu synchronizowało mi bibliotekę np. na steamgifts, a i na gogu chyba 4 razy wyświetliło mi listę posiadanych na steamie gier – więc api tę informację dostarczyło – ale do goga te gry dodały się dopiero za piątym razem, jakieś dwa dni po starcie promocji).

  • I cały ten gog connect właśnie zaliczył epicki fail.
    Najpierw trąbią jaką to nam robią łaskę i dają dodatkową opcje pobrania bez drm, a teraz wyskakują z informacją że tylko do dnia tego i tego.

    • Dają coś za darmo, a ludzie jeszcze narzekają, że nie przez cały czas. Typowe.

      • Ciekawe co byś powiedział gdybyś się o tym dowiedział za 2 tygodnie od teraz.
        Skakał byś z radości że było i się nie załapałeś?

        • Ten argument jest bez sensu. A jak robią promocję to też masz pretensje do sklepu, że nie na stałe? Bo może ktoś o promocji nie wiedział…

        • Jest bez sensu bo nic mądrego przeciwko niemu nie jesteś w stanie napisać. Typowe.
          Wielka promocja: przez 2 tygodnie możesz dodać do konta gog swoje własne gry za które zapłaciłeś o ile akurat masz gry z tych 14 pozycji. Zaszaleli 14 gier na 6000 pozycji.
          Braid się u mnie pojawi na koncie Steam za pół roku i jak dodam? Już się nie da.

        • Jak to mowią skończ waść wstydu oszczędź.

        • Jak mawiał klasyk: z wami nie można dyskutować, was trzeba leczyć.

        • Żeby dyskutować potrzebowałbyś argumentu a jedyny masz taki że chciałbyś żeby było za darmo.

        • A nie jest za darmo? Zapłaciłem coś?
          Chyba bym już nosił koszulę w zębach żebym po raz drugi kupował te same gry i do tego na takiej żałosnej cypryjskiej platformie która od dnia premiery pokazywała Polakom środkowy palec.

        • Tak się leszczu zapieniłeś, że już nie wiesz co piszesz.
          Najpierw: „Co niby dostałeś za darmo? Od wujka Gabena dostałeś gry za darmo?”, 10 minut później: „A nie jest za darmo? Zapłaciłem coś?”.
          To ty w końcu zapłaciłeś czy dostałeś od wujka Gabena?

        • Szkoda na ciebie czasu.
          Czego nie rozumiesz w tych kilku prostych zdaniach?
          Za darmo tylko dodajesz gry do konta gog, ale za te gry wcześniej musiałeś zapłacić, nikt ci ich za darmo nie dał.
          Jakie ma dla mnie znaczenie czy gry które mam na Steamie mogę mieć jako kopię również na gog?
          Dla mnie żadne bo gog jest badziewiem.

        • Kopia DRM free jest dla Ciebie badziewiem?

        • Odczułem ulgę gdy rozkwitł system dystrybucji cyfrowej wraz z możliwością pobrania gry kiedy chcę.
          Nie przeszkadza mi w żaden sposób Steam w postaci drm bo dlaczego miałby mi przeszkadzać?
          Gry teraz ważą po 50 GB i więcej. Gdzie ja mam to trzymać? A pobranie takiej ilości danych do (jak dla mnie) raptem 20-30 minut.
          Gdybym dzisiaj miał pobrać wszystkie posiadane gry to byłoby ze 20 TB. Do tego z jakieś 500 płyt z grami i z czasopism, których się na szczęście już większość pozbyłem bo też na to nie ma miejsca.

        • Ale ja nie hejtuję Steama. Sam bardzo go lubię. Ale jak ktoś mi daje na Steam w pakiecie z grą dodatkową jej kopię DRM free to czemu mam narzekać?

        • Przecież ja nie narzekam na to że dostaje za darmo kopię bez drm tylko na fakt że jak zwykle z dużej chmury mały deszcz.
          Gog connect wyglądał fantastycznie ale było i się skończyło (znaczy zaraz się skończy) zanim się na dobre zaczęło (tylko kilkanaście gier i z to z limitowany okresem na ich przypisanie do konta).
          Jak ktoś napisał: pewnie wróci ale w opcji płatnej. Więc co mi po niej?
          Jakie ma znaczenie dla wydawcy fakt że udostępnia mi drugie źródło do pobrania zawartości licencji? Przecież nie nabędę po raz drugi tej samej gry tylko po to aby ją mieć na gogu.

        • Wybacz, ale czy Ty jesteś jakiś ograniczony czy bawisz się w Trolla?
          Nie kumasz, że to po prostu marketing, a dokładniej rzecz biorąc akcja promocyjna, która ma na celu przyciągnąć użytkowników do platformy jaką jest GOG?

        • Przecież już napisałem, dlaczego muszę się powtarzać. Kogo to niby przyciągnie? Pasjonatów Steama?
          Gog sobie istniał jako platforma sprzedająca stare i bardzo stare produkcje dostosowane do uruchomienia w nowych systemach.
          I to było dobre. I niech tego się trzymają bo to im dobrze wychodzi. Natomiast sprzedaż nowych gier niech zostawią zawodowcom.
          Takie EA czy Ubisoft mogły sobie pozwolić na własne platformy (Ubisoft i tak się nie wycofał z dystrybucji poprzez Steam) bo są olbrzymimi graczami.
          Ale CDP? Co oni mogą? Jak na razie to jest tak że urośli na wielu polskich graczach, a potem zabili polski rynek.

        • Merlin, ja Cię proszę, zjedz Snickersa

        • Uwielbiam tutaj komentować. Na forum te małe ujadające kundelki się nie pokazują.

        • Rzuć jeszcze jakimś tekstem, żebym miał się czym chwalić przed ziomkami z osiedla

        • Jak kupujesz gry na Steam to GOG nic z tego nie ma. To trochę jak byś kupił w jednym sklepie np. telewizor i poszedł po drugą taką samą sztukę do innego sklepu.

          Domyślam się że, tę akcję na GOG sponsorują sami wydawcy tych gier.

        • I co mnie to obchodzi? Po co to robili?
          Przecież nie dla mojej i twojej wygody tylko żeby cię przekonać do zakupów na gogu.
          A kogo przekona transfer 14 gier? I to albo teraz albo nigdy.

        • O właśnie, przekonać! Jak nie chcesz to nikt Ci nie karze nic kupować u nich.

        • I po to robią to z wyczuciem – czyli dodają co jakiś czas po kilka gier, by podtrzymać ciekawość ludzi. Człowieku, weź się obudź.

        • Gryzłold

          NIkt by nie narzekał, gdyby tylko co jakiś czas dodawali po kilka tytułów. Ale skoro to oferta ograniczona czasowo, to to żaden feature, a zwykła promocja pt. „witaj, apostole DRM-free. dziś nie musisz płacić 5€ za gierkę którą w wersji steam kupiłeś w bundlu za dolara (jakbyśmy wierzyli że ktokolwiek by to zrobił), możesz ją sobie dodać do gogowego konta gratis”. Poważnie – jedyną grą którą kuipiłem (na promocji za grosze) na gogu mimo że miałem ją na steamie jest pierwszy quake, bo chciałem mieć legalny dostęp do iso z soundtrackiem. Jakby Steamowi zależało i ktoś by kopnął ktogoś z Bethesdy w d..ę żeby i u nich do plików dorzucili iso i każdy gracz by sobie w wybranym emulatorze zamontował, albo zripował do ogg/mp3, to i tego bym nie musiał na gogu kupować, bo na steamie jest zdecydowanie więcej starych dobrych gier, niż kiedykolwiek było na gogu.

        • Troszkę nie rozumiem. Niby logika się trzyma kupy, ale z jakaś taką niechęcią to napisałeś jakby był jakiś problem.

          Czy na steamie jest więcej starych dobrych gier niż na gogu? Bardzo możliwe, jestem skłonny Ci tu przyznać rację, jest ich z pewnością więcej no i to co ma gog steam zapewne ma również, ale czy steam dostarcza to w taki sposób? Czy gog to taki biedasteam?

        • Gryzłold

          Nawet nie biedasteam (do tego dopiero aspirują swoim „galaxy”), a raczej biedahumblestore. Nie udało im się ze starymi dobrymi grami (steam miał ich więcej i zwykle wcale nie gorzej działających niż przereklamowane gogowe wersje: fanboje twierdzili że to wersje „zmodyfikowane do pracy z nowymi systemami operacyjnymi i sprzętem”, tymczasem te „modyfikacje” to własny instalator plików, czyli coś czego steam wcale nie potrzebuje, ściągjąc już gotowy folder z grą, bo jeśli ktoś na przykład chce sobie pograć w gry na q2 engine na monitorze 16:9, to ciągle musi znaleźć sobie stosownego hacka i zmodowac execa, tak jak z płytową wersją), nie udało im się z „niską i sprawiedliwą ceną” (progi $6 i $10, zrezygnowali z tego dawno temu), to zostali kolejnym sklepikiem z indie, tyle ze w przeciwieństwie do humble sprzedającym jedynie wersje „DRM-free”. Więc ten ruch z „connectem” mogę odbierać co najwyżej jako próbę nadgonienia odrobiny odległości na jaką zdystansował ich humblestore oferując dla chętnych wersję DRM-free (jeśli jest dostępna), a dla normalnej reszty – klucz steam (skoro większość właśnie tego oczekuje).

        • Przecież to są wersje, które mają działać na nowych systemach, ale wersje możliwie oryginalne. Przecież nie będą modyfikować gry o jakieś nowe dostępne engine’y czy mody. Nadal nie rozumiem co jest dziwnego w określaniu ‚drm-free’ gier, które nie mają żadnego drma, są to gry drm-free i tyle. A demaskowanie ruchów marketingowych jako nastawionych na zwiększenie sprzedaży nazwał bym co najmniej ‚średnio odkrywczym’. A pisanie ‚ja chce klucz steam, a ten kto chce co innego to jest nawiedzony’ jest po prostu infantylne.

        • Gryzłold

          Co znaczy „możliwie oryginalne”? Z nieprawidłowym aspect ratio jeśli ktoś nie ma monitora prawidłowo skalującego (z ramkami) obraz 4:3? Czy oferujące 10 FPS we współczesnych rozdzielczościach, bo „oryginalne” wydanie zawierało tylko renderer software’owy? A może wystarczą przekłamane barwy, migające cienie (albo ich brak) bo oryginalny silnik nie radzi sobie z kartami graficznymi nowszymi niż z roku 2005? Nie muszą być nowe engine’y, ale jeśli są współczesne source porty to POWINNY być instalowane w gogowej wersji, które właśnie tym się „podobno” różnią od wydań pudełkowych czy ze steama, że nie trzeba w nich pół godziny grzebać (DOSBox, mody, itd) żeby zagrać na współczesnym sprzęcie. I dotyczy się to też hacków umożliwiających odpalanie starej gry w panoramicznej rozdzielczości z poprawnym aspect ratio, skoro są do tego narzędzia (do znalezienia choćby na pcgamingwiki) to pstrokaty instalator goga zamiast wyświetlać reklamy powinien zapytać, czy użytkownik życzy sobie grać w rozdzielczości 640×480, czy może mu spaczować execa żeby gra działała w natywnej rozdzielczości jego monitora.

          Co do DRM-free, to już pisałem – jeśli rozumieć to jako „brak zabezpieczenia sprawdzającego uprawnienia przed uruchomieniem gry” jak twierdzisz, to do niczego gog nie jest w tym potrzebny. Jeśli wydawca chce, to może i na steamie nie mieć DRMa (jak choćby HL2 Ep2), powiązani z gogiem odwieczni apostołowie DRM-free z CD Projekt Red oczywiście w każdej ze swoich gier na steamie DRMa chcą mieć, więc mają. Dla mnie gra która do jej pobrania, uruchomienia, czy choćby do pobrania aktualnego patcha WYMAGA rejestracji konta w internecie (będąc potem na dobre przypisaną do tego konkretnego konta) to GRA Z DRM, jakby tego nie zaklinali. A taką grą jest choćby Wiedźmin 3. Stąd gog jest identycznym DRMem jak steam, cała różnica polega na tym, że na gogu klientem jest dowolna (chyba) przeglądarka, a steam ma własnego klienta. Żaden z tych dwóch systemów DRM nie umożliwia odsprzedaży używanych gier, jednak steam umośliwia legalne użyczanie dostępu do biblioteki, a także nie robi żadnych problemów przy akceptowaniu zwrotów w ciągu dwóch tygodni od zakupu. Gog nie ma nawet tego.

        • Gryzłold

          Jeśli ktoś cokolwiek z tego ma, to tylko gog – ewentualnych nowych płacących klientów, a przynajmniej na to liczyli, skoro wraz z możliwością dodania drugiej wersji już zakupionych przecież gier, urządzili też promocję obejmującą na przykład nowsze gry z tych samych serii (np.”zsynchronizować” można było tylko Saints Row 2, ale trójkę już nie – za to była w promocji). Klienci na tym nic nie zyskują, poza paroma klinicznymi przypadkami kupujących w cyfrowej dystrybucji, a bez dostępu do internetu albo z internetem z 0202122. I apostołami DRM-free, którzy zapominają o tym, że w braku DRM nie chodzi o brak fizycznych zabezpieczeń (bo to już nie czasy absurdalnych safedisków i starforce’ów instalujących nie wiadomo co na ich komputerach, a te dzisiejsze na steamie, originie i uplayu są dla normalnego użytkownika praktycznie niezauważalne), a o brak ograniczeń w rynku wtórnym oprogramowania, a skoro tego gog zapewnić ludziom nie chce/nie może, więc co to za „DRM-free”.

        • Właśnie. Trochę to dziwne że jedna gra danego wydawcy mogła być dodana za to inna już nie.
          I jak dla mnie duże rozczarowanie: tak CDP naciskało na gogową wersję Wiedźmina 3 a przy dopisaniu gier już na liście go nie było. Ich gra, ich platforma, ale się nie doda.
          Podobnie z Two Worlds – pierwsza część jest a drugiej już nie ma.

        • Drugi raz to samo, nie rozumiem dlaczego to ma być jakiś problem? Dlaczego danie komuś MOŻLIWOŚCI dostania czegoś za darmo, bez nachalności, bez żadnych paragrafów drobnym druczkiem jest problemem?

          Poza tym napisałeś coś co świadczy o tym, że czegoś nie rozumiesz, czegoś bardzo ważnego – za pracę należy się godziwa zapłata. I nie chodzi mi tu o lewacki slogan rodem ze związków zawodowych, bo o wysokości tej zapłaty winien decydować wolny rynek i na myśli mam tu wolny rynek, a nie to czego doświadczamy teraz. Nie może, nie powinien istnieć rynek wtórny w tym patologicznym wydaniu jakie ma miejsce w przypadku np. gier na konsole, gdzie ja jednego dnia kupuję grę, a po ukończeniu wystawiam na alledrogo za 95% ceny. Oczywiście po drugiej stronie jest patologia w jakiej się obracamy i oderwana od polskich realiów cena tych gier.

        • Gryzłold

          O ewentualnym drobnym druczku dowiesz się zapewne w przyszłości, gdy wyklaruje się rzeczywisty powód tego dziwnego mariażu (gog nigdy nie krył głębokiej niechęci do steama, właściciele tego sklepiku krytykowali co mogli, posuwając się nawet od takich absurdów jak teza ze steamowe promocje dewaluują wartość gier – i nie uwierzysz, było to w czasach gdy jeszcze nie sprzedawali nawet pierwszego Wiedźmina, ani pewnie niczego nowszego niż co najmniej 5 lat). Bo może to połączenie będzie im potrzebne na przykład by zaoferować gry o porównywalnej funkcjonalności do tego co sprzedaje konkurencja, a jednocześnie nie skazywać się na hejt drmhejterów, których sobie zresztą po części sami wychowali. Czyli na przykład gry w wersji drm-free, z komponentem multiplayer korzystającym ze steamworks, jak w wersjach sprzedawanych w innych sklepach). Bo to co oferują teraz w przypadku takich gier (na przykład Saints Row 3), to po prostu kastraty.

        • Pierwszy akapit: No dobrze, ale ja nie rozumiem dlaczego to o czym piszesz miało by być niekorzystne dla klienta, że musiało by być zapisane drobnym druczkiem. A branie marketingowego bełkotu na poważnie nie było nigdy moim zboczeniem, więc nawet nie staram się tego analizować czy zapamiętywać, co i kto mówił żeby podnieść sprzedaż 5 lat temu.

          Drugi: Przepraszam, ale jeżeli opinia UE (jakiegokolwiek organu) ma być tu argumentem to ja wysiadam. Jaki rodzaj socjalizmu chcesz tu zastosować? Darmowa własność intelektualna dla wszystkich?

          Trzeci: Przyznam, że argumentację zbudowałem na swoim przykładzie kiedy to kilka lat temu kupiłem w preorderze God of War III, a po ukończeniu znalazłem na alledrogo oferty, z których ktoś korzystał, gdzie gra miała wyższą cenę niż ta moja kopia. Jak jest obecnie to musiał by się wypowiedzieć ktoś kto jest w temacie, nie będę się spierał.

        • Gryzłold

          Prawo własności (w tym do odsprzedaży rzeczy za którą się zapłaciło” to teraz „socjalizm”? Jeśli „DRM-free” według gogowców i ich pryszczatych klakierów to ma być „brak steama”, to niech sobie taki „DRM-free” w rzyć wsadzą. Jedyne co mnie (i jak sądzę znakomitą większość innych ludzi ewentualnie zainteresowanych ideą DRM-free” jest brak utrącania rynku wtórnego, dzięki któremu jak sam raczyłeś zauważyć, nawet „drogie” gry na konsole są prze pierwszy rok, albo i dłużej ZNACZNIE tańsze niż pecetowe, które od paru lat są po prostu grami jednorazowymi. Chyba że kogoś bawi cicuciubabka w odsprzedawanie kont (a raczej szukanie frajera który by używaną grę „z kontem” zechciał kupić za więcej niż dwie dyszki).

        • To samo możesz powiedzieć o każdym bundle’u na którego się nie załapałeś.

        • 1. Gry z bundli się powtarzają.
          2. Ludzie mają masę czekających na sprzedaż.

        • Człowieku, czy ty w ogóle przed zamieszczeniem tutaj swoich komentarzy rozmyślasz nad swoją argumentacją?

        • Zawsze. To wy nie potraficie czytać ze zrozumieniem i wyciągać wniosków. Do tego cieszycie się z byle g.

    • Od początku akcji widniała na stronie informacja odnośnie czasu jaki pozostał do przypisania gier do konta.

      • Na logikę człowieku. Co komuś po tym systemie skoro ile funkcjonuje i koniec? 2 tygodnie?

        Trzeba było kliknąć to kliknąłem, nic to jednak nie zmieni w moim podejściu do goga. Nic tam nie kupiłem i nigdy nic nie nabędę bo i po co skoro mam Steama.

        • Nawet nie wiesz o co chodzi i narzekasz. Heheszki.

        • bastard

          Nic nie trzeba było kilknąć, za to wypadałoby pomyśleć. To jednak też nie jest problem, email do supportu i zamknij konto.

        • Wypłacą odszkodowanie za licencje na koncie to mogę zamknąć.

        • bastard


          Wypłacą odszkodowanie za licencje na koncie to mogę zamknąć.

          Rozumiem że robisz tutaj za lokalnego błazna, to tłumaczy cały ten wątek, my bad.

        • Czegoś nie rozumiesz w prawie własności i muszę ci wyjaśnić?

        • bastard

          Zaskoczyłeś mnie, jakimś cudem pogrążasz się jeszcze bardziej.

        • Ale jakim prawie własności, jak gry w dystrybucji elektronicznej według regulaminu są ci wypożyczane na czas nieokreślony?

        • A co mnie obchodzi jakiś regulamin? Próbuję takim jak ty już od dłuższego czasu wbić do głów że żaden regulamin, licencja czy umowa nie stoi ponad prawem. Gdybyś łaskawie zapoznał się SSA Stema (które w 100% treści nas nie obowiązuje) to byś widział że jako obywatel Polski i UE masz prawa jako konsument.
          Mogą sobie to nazywać „wypożyczeniem” czy czym tam chcą a fakty są takie że ty jako konsument zawierasz umowę z wydawcą/producentem i jest to umowa kupna/sprzedaży licencji na program komputerowy.

    • Obstawiam, że masz naście lat – takie rozgoryczenie i niezrozumienie realiów tylko u bardzo młodych ludzi.

      • Jakich realiów? Jak coś jest słabe to takie właśnie jest.
        Już czekam na Origin Humble 3. To dopiero będzie co komentować. Zaraz się tutaj zlecą wszyscy ci co na EA wieszają psy, a w komentarzach będą ich po stopach całować bo BF4 za 1 dolara w bundlu.
        U mnie tak nie ma a pamięć mam dobrą. Jak ktoś raz mnie zdenerwował to tanimi chwytami się wybieli.

  • DISCOUNT – GOGCONNECT 323.13 zł
    😀

    • Mnie na odmianę rzuciła się w oczy cena Homeworlda Remastered – na gogowej „wyprzedaży” 50% ma cenę po obniżce 70,49 PLN i dodatkowe 35 PLN za

      HOMEWORLD REMASTERED SOUNDTRACK – razem 105,48 zł w „promocji” 50%. Za grę która w wersji boxowej pod steam była do kupienia bez obniżej już parę miesięcy temu w Biedrach za 39,99 PLN – edycja zawierająca zarówno kod na Homeworlda Remastered i oba soundtracji jako DLC.

      To jasno pokazuje że przy takich cenach GOG nie nadaje się w PL do kupowania gier dla ludzi którzy po prostu nie mają przyjemności w przepłacaniu. To się nadaje zasadniczo tylko do darmowego dodawania gier do konta na promo GOG i przez połączenie kont steam, dodanie po SN z pudełek itp. jak ze Stalkerami czy Mount&Blade, ale nie do kupowania w tych cenach! Nie wiem czy o taką reklamę GOGowi chodziło, bo to łączenie kont z wygasającymi tytułami ma przyciągnąć ludzi do sklepu raz na te 2 tygodnie, o ile serwery nie zdechną tak jak teraz i przy poczatku poprzedniego dodawania.

      • Przykład, który podałeś… Jestem naprawdę zdziwiony, że gog nie konkuruje cenowo ze steamem, bo jako jego alternatywa będzie zawsze stawiany.

        Co do drugiego akapitu. GOG nigdy nie był, nie jest i wątpię czy kiedykolwiek będzie opcją dla polskiego nabywcy. Jest to serwis robiony pod klienta zachodniego, dla, którego takie kwoty to nie jest duży wydatek, a promocje 50% i większe to już praktycznie ‚jak za darmo’.

        Tym bardziej szkoda, że w Polsce nie mamy czegoś co stanowiło by sensowną opcję do zakupu gier w cena dostosowanych do naszych realiów. CDP okazał się totalną klapą, od prawie dwóch lat nie kupiłem tam nic i nawet nie zaglądam na ich najnowsze promocje, a muve oferuje praktycznie co promocję to samo z kilkoma dodatkami.

        Brakuje u nas sklepu jak nuuvem. Dostaję co jakiś czas email z promocjami u nich, w praktycznie każdym jest promocja na coś co mnie interesuje w cenie, przy której naprawdę mocno zastanawiał bym się nad zakupem. Albo inaczej, jesteśmy po prostu zbyt biedni żeby kupować po zachodnich cenach. Wnioski wyciągnij sam przy następnym cyrku przy wrzucaniu kartek z krzyżykiem do pudełka ze szparą.

  • Udało się komuś powiązać konta?

    • już dawno. Jeśli robisz to pierwszy raz to może to potrwać kilkanaście godzin

    • Mi nie.

  • Coś jest „nie tak”, mamy dwie gry z serii Breach and Clear, ale żadnej GOG nie może znaleźć u mnie na koncie Steam.

    • To samo u mnie…

    • bastard

      Masz je w podfolderze? Profil oczywiście ma być ustawiony na publiczny.

      • Nie mam ich w podfolderze (poza tym inne gry znalazło, zarówno z podfolderów jak i z folderu głównego). Podejrzewam, że to kwestia wersji z HB, które mogą mieć nieco inne ID niż te ze sklepu sztima.

        • Nie mają innych ID, u mnie obie gierki znalazło bez problemu.

        • U mnie przed chwilą też poszły, musiał być jakiś chwilowy problem.

  • Może stąd, że w początkowej fazie newsa było napisane, że „Uwaga – 23 tytuły z oryginalnej listy (w tym Surgeon Simulator, który
    pojawił się w międzyczasie) dostępne są do POBRANIA z konta
    GOG tylko do jutra.”

    Zamiast tak jak jest teraz. Pobrania napisałem tu wielkimi literami, żeby było widać różnice między tym co było, a co jest obecnie,

    • To faktycznie mogłeś tak pomyśleć. Zwracam honor 😉

  • Rodzina Knapików

    Jak je przypisać?

  • Mnie się widzi, że Defender’s Quest to było od początku. Przynajmniej ja mam od początku akcji w bibliotece. A nie przypominam sobie żebym w jakikolwiek sposób dodawał tę grę wcześniej do goga.

  • Mam pytanie czy przpiszę steam do gog’a a mam Project Zomboid to ktoś będzie mógł ze mną zagrać z konta na gogu? 🙂

    • To zależy od gry z tego co wiem. Na logikę jeżeli gra ma dedykowane serwery to jeżeli nie ma jakiegoś mechanizmu, który różnicuje wersje i rozdziela graczy to powinno działać. Jeżeli połączenie jest tylko pomiędzy graczami i jest zapewniane przez grę to podobnie. Obstawiam, że się da, ale na 100% Ci tego nie zagwarantuję, musisz poszukać.