«

»

GMG 24h Flash Deal – Life is Strange 2 Complete Season

-27% – Life is Strange 2 Complete Season – £24.08 (119,70 zł) – Steam

Premiera tytułu zaplanowana jest na 27 września 2018.

  • Nie wiem, jak wy, ale ja podchodzę do tej części z dystansem 😛

    • Why? Mi się jedynka oraz prequel mega podobały. Są jakieś przesłanki, że dwójka będzie gorsza?

      • Może dlatego, że będzie inna główna postać, a demko mi nie podpasowało

      • Mi również ogromnie się podobały jedynka i BTS, jednak po IMO słabym The Awesome Adventures of Captain Spirit jestem pełen obaw co do jakości LIS 2.

      • Prolog – ten Captain Spirit – trochę ssie (choć to subiektywne), a poza tym o grze nie wiadomo nic, a do premiery już bardzo niedługo.

        • Mi się ogromnie podobał prolog. Nie rozumiem zarzutu o brak pomysłu na kontynuację. Moim zdaniem jest bardzo sensowny, a zwłaszcza, że nie idą na łatwiznę używając mocy Max, tylko Chris dostaje nową moc. Nie rozumiem też pitolenia o jechanie na fali hajpu, skoro między LiS 1 a LiS 2 minęło sporo czasu, a prequel to jednak inna historia i inne studio. Na fali marek to lata Telltale, po kilka gier w roku i jak z jakością jest to widać.

          Moim zdaniem prolog w dwóch godzinach mieści cały klimat pierwszego sezonu – muzykę, bohatera, małą mieścinę z klimatem a`la Twin Peaks. Wszystko tutaj gra. Ulepszony interfejs, grafika czy animacje. Historia zapowiada się intrygująco, bohatera da się lubić. Grając w prolog od razu miałem przed oczami dzieciństwo, wiarę w superbohaterów odzianych w ciasny lateks.

          Główne zarzuty wobec tej cześci i obawy biorą się z tego, że nie będzie Max, ale jak chcielibyście kontynuować wątek z LiS, tym bardziej, że tylko jedno z dwóch zakończeń było kompletne? Poza tym sami twórcy mówili, że jak dadzą drugi sezon kiedykolwiek, to z nowym bohaterem i historią.

        • Nie wkładaj mi w usta coś czego nie mówiłem (chyba że to odnosi się też do kolegów wyżej) 😉 Nie mam nic przeciwko nowym postaciom, też nie wyobrażam sobie kontynuacji historii Max, ale ten dzieciak jest po prostu skrajnie nieinteresujący, na tyle, że poważnie nie pamiętam jego imienia. Historia Złego Pijącego Ojca, jedynka też nie była zbyt subtelna w swoich próbach wywoływania emocji, ale w Spiricie jest to wręcz wpychane graczowi do gardła. Nie przez przypadek powstaje tak mało gier, w których głównymi bohaterami są tak młode dzieciaki (kojarzę tylko TWD2, ale tutaj Clementine miała już bardzo fajne backstory z jedynki) – dzieci zwyczajnie nie są tak interesujące.
          A to i tak pikuś przy gameplayu, który w CS jest tragiczny. Twórcy wzięli najgorszy fragment pierwszego LISa – zbieranie butelek na złomowisku – i rozciągnęli go na dwie godziny. Dwie godziny przetykane słuchaniem cringowatego voice actingu i strzępami historii o złożoności mniejszej niż scenariusz Trudnych Spraw. Poza ostatnimi pięcioma minutami nic się tutaj nie działo, chodzisz po domu, zbierasz zabawki, włączasz pranie, przynosisz ojcu piwo.
          To tylko prolog, więc liczę, że cała gra będzie lepsza, kibicuję Dontnodowi, ale patrząc na ich dotychczasowe dokonania na chwilę obecną wydaje mi się, że LIS wyszedł im przypadkiem.

        • Taka malutka uwaga – bohater prologu do LiS2 z dużym prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością nie będzie głównym bohaterem gry.

        • To dobra wiadomość 😉 Chociaż trochę dziwne, że postać z mocami nie będzie głównym bohaterem.

        • Trochę spoiler – na Reddicie są dyskuje, że głównymi postaciami jest ta dwójka sąsiadów z końca Kapitana Spiryta i to jeden z nich ma jakąś moc, a nie Chris.