Dodatkowe 20% rabatu lub 10% rabatu na gry Square Enix dla subskrybentów Monthly

-75% – Bayonetta – 4,99 € (21,37 zł) – Steam
-60% – Blind – 8,95 € (38,32 zł) – Steam
-65% – BloodRayne Betrayal – 3,13 € (13,40 zł) – Steam
-50% – Cally’s Trials – 3,49 € (14,94 zł) – Steam
-50% – Hellblade: Senua’s Sacrifice – 14,99 € (64,18 zł) – Steam
-70% – Life Is Strange™: Before The Storm – 5,09 € (21,79 zł) – Steam
-80% – Life Is Strange™ – Complete Season – 3,99 € (17,08 zł) – Steam
-85% – Rise of the Tomb Raider: 20 Year Celebration – 7,49 € (32,07 zł) – Steam
-67% – Shadow of the Tomb Raider – 19,79 € (84,74 zł) – Steam
-90% – Tomb Raider – 1,99 € (8,52 zł) – Steam

Pełną listę obniżek znajdziecie na GG.deals.

Sklepy:
Niektóre odnośniki w naszych artykułach to linki afiliacyjne. Klikając na nie, nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę Redakcji.

Komentarze do "Female Protagonist Sale w Humble Store"

        1. …bo zdecydowana większość protagonistów to mężczyźni, więc takie gry nie są niczym wyjątkowym i nie ma się co oburzać o brak takiej wyprzedaży.

          Ucięło ci resztę komentarza, więc pozwoliłem sobie dodać.

        2. Myślę, że jesteś w błędzie. Gdyby zrobili „male protagonist sale”, to całkiem prawdopodobne, że jakieś poczwary zaczęłyby robić z tego problem. Zresztą to samo pewnie byłoby z „hetero sale”. Od razu pewnie jakieś oskarżenia o homofobię by leciały 🙂

        3. Zrobili female protagonist sale i też jakieś poczwary robią z tego problem. Każda grupa ma swoich idiotów, którzy ślepo i bezmyślnie atakują drugą stronę. Nie znaczy to jednak, że takie zdanie ma cała grupa. Szanujmy się po prostu wszyscy i nie róbmy problemów, bo ktoś robi wyprzedaż gier (xD) sprzeczną z naszą ideologią.

        4. Serio, możesz wskazać która to poczwara robi problem, kto tu atakuje jakąś grupę, jakoś nie zauważyłem? (pomijając Noxiora, atakującego graczy owych gier…ale tak delikatnie:)

        5. Jakieś statystyki czy ‚tylko tak mi się wydaje’?
          Tu nie chodzi o oburzanie się, tylko o sztuczne dzielenie ludzi.

        6. Próbowałem wysłać link do artykułu, ale musi być zaakceptowany, to po prostu napiszę. Tylko 5% gier na tegorocznych targach E3 miało kobiety jako protagonistow, 22% mężczyzn, a 66% pozwalało na wybór. W ostatnich 5 latach ta pierwsza wartość nigdy nie przekroczyła 10%, tymczasem to najniższy odsetek gier z męskimi protagonistami, który w tym samym okresie pierwszy raz spadł poniżej 25%. Badań przeprowadzonych w ostatnich latach nie znalazłem(były z 2007 i 2008), ale nawet grając w gry da się zauważyć sporą różnicę między ilością kobiet i mężczyzn jako główne postacie w grach.

        7. Tak to jest jak gry są robione przez facetów dla facetów. W ten sposób ja mogę się oburzać, że w romansidłach są głównie kobiety bohaterkami, albo że kobiety mają taaaaaki duży wybór kosmetyków, a faceci kilkukrotnie mniej.

        8. Ja tam nigdzie nie twierdzę, że to ma sens czy nie, bo nie mógłbym mieć bardziej wywalonego na to, czy gram facetem czy kobietą. Nie potrafię się z postaciami w grach identyfikować niezależnie czy to mężczyzna, kobieta, czy zwierzątko domowe. Ja tylko broniłem tezy, że mężczyźni dalej są protagonistami częściej od kobiet. Statystyki dostałeś, to sobie zrobiłeś stracha na wróble, którego teraz próbujesz obalić, czy to po prostu ja niejasno przedstawiłem mój punkt widzenia?

        9. Poza tym, to też nie kwestia tego że nie będzie bo nie ma sensu. Nie będzie, bo ktoś by się przyczepił, że to obraża kobiety czy coś w tym stylu.

        10. A na Wallstreet nie chcą zatrudniać kobiet, bo faszyści od „praw kobiet” spowodowali, że nawet ci sami faszyści ze swoimi parytetami nie przekonują ich do zatrudniania kobiet, skoro dzięki przepisom prawnym wywalczonym przez feminazistki kobieta w zespole po „5 minutach” ma gościa do oskubania w sądzie 😉
          Tak się kończą manipulacje statystykami i rynkiem… ale raczej nigdy nie wpadniecie na taką refleksję 🙁

          edit: po tym długim zdaniu złożonym widać, że lubię Kanta ;]

  1. Nie myślałem, że mamy tu tak toksyczną społeczność, skoro kogoś triggeruje nawet motyw żeńskich protagonistek..

    1. Trochę dystansu, wszystko dzisiaj jest odbierane jako atak. Zaśmiej się z poprawności politycznej to odrazu zostaniesz potraktowany w necie jak śmieć i toxic.
      Wiadomo, że to zwykła, mała wyprzedaż o konkretnej tematyce, która już była nie raz ¯_(ツ)_/¯

      1. Ciężko wyczuć sarkazm, gdy widzisz tylko tekst bez intonacji i mimiki autora. Zresztą, temat jest taki, że równie dobrze ktoś mógłby by to mówić całkiem serio i wtedy już śmiesznie nie jest.

        1. Mam wrażenie, że kiedyś ludziom było łatwiej zrozumieć sarkazm z internecie. Z drugiej strony jestem w stanie pojąć dlaczego – skrajnie idiotyczne opinie nie pozostawiały żadnych wątpliwości, że człowiek żartuje, a teraz tak samo skrajna i idiotyczna opinia może być mówiona całkiem serio.

        2. Ludzie lubią sobie dopowiadać. Im mniej pewności, tym łatwiej dopasować sobie do oczekiwań…
          Jeśli chodzi o parówę, to robią tematyczne promocje, bo widocznie jacyś spece uznali, że to dobre dla biznesu. Zrobili promocję lgbtzxy++/*, bo im się kalkulowało tak zrobić. A lobby zaciera łapki, bo im mocniej włazi w życie zwykłego, niezaangażowanego politycznie, człowieka… tym większe wzbudza emocje. Osobiście skwitowałem tamtą akcję pogardliwym uśmieszkiem, ale po iluś tam próbach każdemu mogą puścić nerwy, no i Bogu duszy winny homoś ze sąsiedztwa zostanie oburczany przez kogoś, kto normalnie mijał go na ulicy bez żadnych emocji, jakiś nastolatek stanie z krzyżem na drodze homoparady coś krzycząc, ktoś kogoś opluje… Namawianie społeczeństwa, by nie nienawidziło i nie dyskryminowało osób homo/biseksualnych już się skończyło. Teraz jest nękanie heteroseksualnej większości przez środowiska twierdzące, że „reprezentują” nie-hetero. To powoduje niechęć, która jest bardzo fajna z marketingowego pktu widzenia… Można zarabiać i robić karierę polityczną. Steam natomiast jest od zarabiania na graczach i polityka to tylko jedna z rzeczy, które muszą brać pod uwagę. Dalej nie chce mi się tłumaczyć, kto nie rozumie, ten i tak nie chce rozumieć 😛

        3. Chyba jesteś przewrażliwiony 😛

          Nie będę pytał dalej, bo formą nękania są między innymi rożnego rodzaju „blokady”.

          Moim zdaniem nie jest to żaden atak, tylko opis pewnej gry. Gry w której to nie my jesteśmy graczami.

          Oczywiście nie twierdzę, że z „opisu” wynika miłość do „lgbt”(tak mnie się wydaje, że jest „brak”:)…ale nakaz miłowania to byłby terror :p

        4. Widzę, że mój delikatny clickbait ma się dobrze 😛
          Pod nękanie podchodzą różne rzeczy. I na przykład te same osoby, dla których wzorem są systemy prawne, w których liczy się sekundy, które ktoś na kogoś patrzy (noo bo to molestowanie) nie widzą problemu w nachalnej promocji zachowań dla niektórych co nieco niesmacznych. Blokady są dobrym przykładem. Nie takie jak wyłączenie w czasie ciszy wyborczej komentarzy, zanim ktoś zrobi sobie krzywdę (i być może adminom też). Tamto było rozsądne. Natomiast, jeśli ktoś ogranicza wolność słowa jednych (historia gościa zwolnionego z IKEA). I dodaje afirmację strony przeciwnej do tej wyciszanej to już nawet wychodzimy poza zwykłe nękanie. Powiedziałbym, że to wczesna faza pewnego rodzaju faszyzmu. Ot, zamiast brunatny, to tęczowy. Znów prym wiodą germanie… A nie, faszyzm był przecież włoski 😉

          A promocja, jak promocja. Nawet nic ciekawego dla mnie nie było 🙂

  2. X *niecenzuralne słowo* D To, że w wielu filmach, serialach czy grach widać gołym okiem pewną wymuszoną dywersyfikacje społeczną, to nie znaczy, że dosłownie wszystkie gry i wyprzedaże należy tak stygmatyzować xDD Toż to najzwyklejsza promka na gry tematyczne, tak jak to bywa z kosmosem czy wyscigami. Tak na marginesie to plecam Hellblade, choć ostrzegam – to bardziej przeżycie i doświadczenie niż stricte gra 😉

      1. Właśnie sprawdziłem i ukończenie gry i zdobycie 100% osiągnięć zajęło mi 8,5 godziny, z tym że jedynie osiągnięcie wymagające zebrania wszystkich Lorestones można przegapić (więc takie zaglądanie we wszystkie zakamarki to jakaś +/- godzinka) 😉

        1. Jak najbardziej polecam z całego serduszka, ale tylko na słuchawkach, ogromną rolę w budowaniu klimatu i narrscji odgrywają szwpty, które często nie mają napisów i warto je wszystkie wychwycić 😀

      2. 8 godzin na przejście, ale warto jeszcze zobaczyć film o produkcji gry, który trwa paręnaście minut. Tak jak kolega Nesus serdecznie polecam tę grę, od strony gameplayu szału nie ma, ale przeżycie niesamowite.

    1. Pamiętam, za dzieciaka grało się bez gogli. Jakaś „szmata” na łeb, kilka kółeczek w miejscu dla podkręcenia poziomu trudności …”analogowe” szaleństwo 😉

  3. Nie wiem czy to śmieszne czy żałosne jak się widzi ludzi oburzonych przez Larę Croft (bo jest kobietą) gdy w czasach premiery pierwszej części był na to spory hype. Co się z tymi ludźmi dzieje to ja nie wiem…
    I jak można narzekać na kobietę w grze? To dobra odskocznia a ci narzekają…

      1. mnie oburza najwyżej to, że Lara w nowych częściach jest bez wyrazu i charakteru, mimo że w dzisiejszych czasach stawia się na różnorodność…