X

«

»

Fallout 4 za 68 złotych w cdkeys

Fallout 4 PC14.24 GBP (68,14 zł) – Steam

Aby uzyskać powyższą cenę:

  • Zmieńcie walutę na GBP w prawym górnym rogu ekranu
  • Wykorzystajcie kod na 5% rabatu za polubienie fanpage’a cdkeys na Facebooku. Kod działa tylko dla zalogowanych na stronie sklepu.
  • Tak jeszcze z 38zł mniej i myśle że można kupić :p

    • Ale tylko GOTY.

      • Ta gra w ogóle została przez kogoś nazwana grą roku? Dostała jakąś nagrodę?

        • amigib

          Tak, Bafta 2016, nawet Batman: Arkham Knight się załapał. Śmiech na sali.

        • Przykro stwierdzić. Wszystkie Wieśki gorzej się sprzedały od jednego F4 :/

        • Mateusz

          Niestety machina marketingowa i siła marki nie poszła jedną drogą z jakością samej gry.

        • Zaryzykuję że podobnie jest z książkami Kapuścińskiego i najnowszym Harrym Potterem…

        • Akurat Batman: Arkham Knight mi się bardzo podobał. Gra jest na prawdę dobra, tylko port na PC jest (był?) kompletną pomyłką.

        • amigib

          Właśnie uruchomiłem z ciekawości, teraz działa o niebo lepiej niż ostatnio. Wygląda na to że jednak udało im się naprawić port.

        • Pisząc GOTY mam na myśli kompletną edycję ze wszystkimi dlc w jednej paczce (i oczywiście o mam tu na myśli też niską cenę na wyprzedaży).

      • Jakościowo pod wieloma względami (denna fabuła i zadania, tragiczny system dialogowy, płytkość bohaterów, zniszczenie S.P.E.C.I.A.L., zrobienie z rpg’a fps’a) to F4 nawet nie zbliżył się do GOTY. Dla fanów pamiętających i ceniących dwie pierwsze części (oraz bardzo dobry NV) F4 jest zwyczajnie profanacją i bluźnierstwem :/

        • „Dla fanów pamiętających i ceniących dwie pierwsze części F4 jest zwyczajnie profanacją i bluźnierstwem :/”

          Nie, nie jest.

        • Mów za siebie – w opinii zdecydowanej większości fanów F1&2 którzy byli łaskawi powiedzieć/napisać na forach co myślą o F4 to, najdelikatniej i niewulgarnie to ujmując, jest on właśnie profanacją i bluźnierstwem.
          A tak przy okazji – masz jakiś inny argument poza „nie, nie jest” czy poprzestaniesz na nim?

        • Nie ma to jak porównywać 15-letnie starocie, z zupełnie innego gatunku, no nowej, całkiem innej gry. F1 i F2, były dobre długich kilkanaście lat temu, wg niektórych ludzi, natomiast dzisiaj nie pozostało w nich niczego ciekawego. F4 jest grą dużo ciekawszą. Ale tylko ślepi fanatycy nadal stawiają F1/F2 ponad innymi częściami.
          Dla mnie osobiście F1, baldursy i reszta staroci, to już niegrywalne relikty. Forma tych gier, jest dzisiaj nie do zniesienia. Trudno się przez to przebić, aby docenić rzekomo dobrą fabułę. Próbowałem grać w F1, teraz patrze na datę ostatniego uruchomienia na steam – styczeń 2016 r., hehe.

          To już po prostu nudne gry. Już nie wciągają. A odpychają. I takie zdanie ma WIĘKSZOŚĆ LUDZI. Ale mała grupka zatwardziałych, ślepych fanatyków, która płacze na całym internecie, jakie to nowe Fallouty są złe, oczywiście nie dopuszcza takiego scenariusza, taka mała grupka cały czas się nakręca czytając ciągle te same komentarze podobnych sobie płaczków, przez co wydaje im się, że większość ludzi bardziej ceni F1/F2 od nowszych części. Ale wiadomo, że tak nie jest.

        • Piszesz, że F4 świetna gra, a w innym komentarzu, że dopiero się za nią zabierasz. Idź się miotać gdzie indziej. I podaj mi proszę statystyki co do „większości ludzi”, bo chyba nie wziąłeś tego z powietrza, co nie?

        • Tak samo jak z tą opinią „zdecydowanej większości fanów F1&F2”. Jeżeli jakieś jęczybuły wyleją swoje żale na forum to nie znaczy, że reszta fanów uważa tak samo.

        • Sorry, bez urazy, ale po Twoim komentarzu wnioskuję że jesteś jedną z tych osób dla których głównym, by nie rzecz jedynym, kryterium grywalności jest przede wszystkim to jak dana gra WYGLĄDA – ergo grafika. Nieważna świetna fabuła z niejednoznacznymi moralnie wyborami, nieważny doskonały tzw. setting oraz klimat, nieważna ekscytacja z poznawania nowych, wiarygodnych dla świata Fallout’a lokacji, nieważne dobre easter eggi. Wszystko to nieważne – bo przecież gra dzisiaj wygląda mega kijowo i ogólnie patykiem nie warto tego dotykać, prawda? Syf, kaszana i pięć metrów mułu. Jest to oczywiście sarkazm – piszę tak na wszelki wypadek, gdyby komuś głowa odpadła.
          A już pisanie że w F1, F2, Baldurach i reszcie „staroci” nie ma już nic ciekawego oraz że F4 jest od nich dużo ciekawsze (autentycznie padłem, ROTFL!) zakrawa zwyczajnie na skrajną ignorancję, by nie rzecz trolling. Ty tak na poważnie? Trudno się przez to przebić i nudne jest? Hmm, może gdybyś nie patrzył tylko na grafikę, to Twój odbiór tych „staroci” byłby zupełnie inny.
          Prawda jest taka, że F4 rzeczywiście znacznie przewyższa graficznie wymienione „starocie”, ale w każdym innym aspekcie do pięt im nie dorasta i buty im może czyścić. I nie jest to jakieś tam „płakanie zatwardziałych, ślepych fanatyków będących mentalnie w latach 90.”, tylko stwierdzenie faktu. Ale takie obecnie czasy – dev’owie produkują to, co ciemna masa łyknie w największej ilości (chodzi o kasę, nie pasję) – czyli super grafika, dużo strzelania bez sensu oraz prosta jak cep fabuła bez odcieni szarości – no bo przecież jeszcze neurony mogłyby się przepalić.
          Na koniec tego komentarza, to bardzo ciekaw również jestem dlaczego masa ludzi grając w F4 ziewa z nudów i ledwo wytrzymuje nerwowo patrząc na zawarte w „scenariuszu” (ten script z F4 koło prawdziwego nawet nie stał) idiotyzmy i banały? Bo autentycznie, jak granie jest dla mnie przyjemnością i okazją do poznania czegoś ciekawego, tak przy F4 czułem się jakbym grał w to za karę. A dlaczego? Pozwolę sobie przekleić z mojego pierwszego komentarza: w dużym skrócie – denna fabuła i zadania, tragiczny system dialogowy, płytkość bohaterów, zniszczenie S.P.E.C.I.A.L., zrobienie z rpg’a fps’a.
          Enough said.

        • Nie próbowałem F4. Nie daję z siebie spijać śmietanki, a gier Beth z założenia nie ruszam przez co najmniej rok od wydania – zarobaczone bardziej niż pies ledwo przyjęty do schroniska. O same grze tylko słyszę, że to taki RAGE z elementami RPG 😛

          Co do GOTY, to może niefortunnie użyłem tego sformułowanie bo widzę, że ma to często inne znaczenie. Dla mnie GOTY to synonim gry kompletnej (wszystkie DLC) oraz odrobaczonej, która wchodzi w fazę powolnego schyłku jeśli chodzi o sprzedaż. Co do nagrody GOTY – dla mnie ten „tytuł” jest wart równe zero – wszystkie te nagrody to marketing (nawet jeśli nie bezpośredni od wydawcy/twórcy, to pośredni od portali/magazynów, które zajmują się branżą).

        • Zgadzam się, obecnie tytuł GOTY przestał cokolwiek znaczyć w sytuacji gdy może go przyznać pierwsza lepsza organizacja, która weźmie kasę za promocję (Bafta chociażby). O F4 nie byłoby ogólnie takiego dymu gdyby nie nazywał się on właśnie „Fallout” – jakby było to nowa marka, to pewnie byłaby ona określana jako całkiem niezła strzelanka eksploracyjna. Ale tutaj sytuacja była inna – Bethesda porwała się z motyką na prawdziwą legendę i zwyczajnie poległa z kretesem.

        • Co ty gadasz?? JAK poległ?? Przecie się sprzedał genialnie, dzieci płakały ze szczęścia, paaaanie, teraz tylko hajs się liczy, a jak się zgadza, to gra 10/10. TY sie nie znosz na grach! TO GIMNAZJALIŚCI CO NA CHLYB MÓWIĄ PYB SIĘ ZNAJO!

        • Na szczęście do F3/FNV jest fura modów 😀

    • Kupiłem za 80 z ogromną nadzieją i wyrozumiałością po 50h rzygam tą grą.

  • Grochu

    „Braterstwo Stali, Instytut a może… Po której ze stron się opowiedzieliście?”

    Po stronie, która nie wspiera swoimi pieniędzmi tych partaczy, którzy zarżnęli tę świetną niegdyś serię.

    • Bili

      Tak jest za każdym razem kiedy inna firma bierze się za kontynuację klasyka

    • Jestem podobnego zdania, ale szanuję paradoksalnie jedno: seria stała się popularna. Marka mimo wszystko odzyskała swoją wartość. New Vegas nigdy by nie było. Są szanse, że znowu dadzą zrobić Fallouta Obsidianowi.

  • Czy warto, czy jeszcze czekać aż będzie za 30 zł? 😀 Trochę mnie kusi..

    • Pajonk

      Czekaj, bo nie warto: tak samo jak i Mafię 3 z poprzedniczkami łączy tylko tytuł, a sama gra jest… jaka jest i gdyby miała inny tytuł to ani by się nie sprzedała, ani żadnych nagród nie dostała. 🙂

      • a ja powiem tak: jako fallout to gra srednia, ale brzmi i wyglada okej, eksploracja jest satysfakcjonujaca a strzelanie przyjemne – fabula i system dialogi sa odpowiednie srednie i dramatyczne ale sam spedzilem ponad 70h i generalnie jak ktos lubi podobne klimaty to za 7 dyszek mozna sie juz skusic jak dla mnie. Wiadomo, taki New Vegas byl dla mnie o klase lepszy na plaszczyznie fabuly czy tez frakcji, ale w czworke gra sie okej 🙂

    • Ja kupiłem na Amazonie za £9.9 i to tylko dlatego, że dawali F4, soundtrack i dobrą książkę z grafikami z Falloutów (od jedynki włącznie).
      Gdyby nie książka, to nadal uważam, że nawet 50zl za bezmyślny shooter w świecie Fallouta (F4) – jest zwyczajnie bez sensu.
      P.s. Moje pierwsze wrażenie z F4 to był inifinite loading screen na nowej grze 😀
      To cześć Fallouta powinna się zwać Buggout4 ^^

  • Śmiesznie się czyta te komentarze, dotyczące F4. Jak zawsze zresztą. Zauważyłem, że z okazji F4, zawsze zbiera się grupka fanatyków staroci (F1/F2), którzy z uporem maniaka wmawiają innym, jakie to nowe Fallouty są złe. I to nie tylko w polskim internecie. Ludzie przeczytają kilkanaście takich komentarzy i myślą, że cały internet ma takie zdanie. Ta debilna nagonka trwa od premiery F3, którą doskonale pamiętam z okazji wymiany zdań z głupkowatym kumplem, który stawiał F1/F2 ponad F3, co dla mnie było przezabawne.
    I teraz z okazji każdego nowego Fallouta, przyłazi ta sama chuda zgraja fanatyków staroci i dziwi się, że brak rzutu izometrycznego, że fabuła zła, że wybory nie takie, że to i tamto też złe. Wg mnie to śmieszna i żałosna postawa. Gry z zupełnie innych okresów, w zupełnie innym gatunku, od zupełnie innych producentów. Dla mnie „nowe” Fallouty prezentują się dużo ciekawiej, gra się w nie dużo przyjemniej, sama struktura tych gier jest bez porównania lepsza, co sprawia, że prawdziwie wciągają.

    Dysproporcje między ilością pasjonatów „nowych” Falloutów, a starych, są ogromne, na korzyść tych pierwszych, rzecz jasna. Tylko drobne grupki ślepych fanatyków oraz ludzie niespełna rozumu, mogą stawiać F1/F2 ponad F3/NV/F4, dla mnie to jest chore, jak można w ogóle coś takiego propagować.

    Fallout 3, to była rewelacyjna gra. NV już nieco mniej, ze względu na słabą fabułę. Wkrótce zabieram się za F4, ponieważ wszystko przemawia za tym, że to świetna gra. No, poza zgrają płaczków, którzy pod każdym newsem, na każdym serwisie piszą, że F1/2 są lepsze, hehe…

    • Nie grałam w 1 i 2, znam tylko F3 i NV i ostatnio przeszłam F4.

      F4 jest fajną strzelanką z otwartym światem, ale RPG z niego słaby.

      Statystyki postaci nie mają żadnego wpływu na fabułę (wystarczy wymaksować charyzmę i cała gra nasza. Inteligencja, siła, szczęście jako opcje w dialogach? Nope, zbyt oldschoolowe, a było bardzo fajnym elementem F3 i NV).

      System ekwipunku bez modów jest tragiczny, do tego małe okno powoduje że po wprowadzeniu kilku modyfikacji widać tylko „Met.wzmo.szczęś.delik…” i tekst się urywa, więc bez najechania na rzecz nawet nie wiemy czy patrzymy na napierśnik, czy nagolennik.
      Zadania poboczne w stylu „idź, zabij, wróć”. Różni się tylko tym, że to bandyci, mutanci lub ktoś z innej frakcji. Z towarzyszami też nie ma dużo interakcji, po prostu za nami idą, trochę strzelają i mają kilka dialogów które bez problemu kończą się „marry me” jak wykonamy ich zadanie dodatkowe.

      Jak się chce rozbudowywać osady to gra zamieni się w zbieranie śmieci i złomu.
      Fabuła jest płytka. I całkowicie poboczna dla eksploracji (zresztą tak samo jak w Skyrim). Do tego w najciekawszym momencie się urywa, bo twórcy zamiast rozwinąć wątek o ważności sztucznej inteligencji / robotów, jej praw i tego jak bardzo może być „ludzka”, każą nam po prostu wyeliminować 2 pozostałe frakcje „bo tak”. Bo się nie lubią.

      Do tego fizyka jest tragiczna, ale to już „urok” gier od Beth. Już nawet pomijając rzeczy, których nie da się uniknąć w tak dużej grze (jak np dziwnych efektów ragdoll lub przenikania obiektów), to codziennością jest widok samolotów które „zapomniały jak latać” i kręcą się bez celu w kółko w końcu opadając jak kamień w wodę i wybuchając.

      Gdyby ta gra wyszła pod inną nazwą (tak samo jak teraz Mafia3) to nie miałaby tak dobrej sprzedaży. Ale ludzie kupują markę, lepszego marketingu nie potrzeba.

    • Śmieszne to jest to co Ty piszesz, normalnie istny kabaret 🙂
      Zamiast iść cały czas w zaparte i twierdzić jaki to F4 ciekawy (hahaha!), a F3 rewelacyjny i lepszy fabularnie od NV (dowcipniś z Ciebie), jechać po F1 i F2 (w pierwszego pograłeś parę minut) oraz atakować „ślepych fanatyków” oraz swoich „głupkowatych kumpli” (wszystko cytaty 🙂 ), to może odniósłbyś się do zarzutów moich oraz np. MSKOTOR (która ładnie wiele rzeczy wypunktowała)? Chyba że brak Ci racjonalnych argumentów, mogących obalić zarzuty wobec F4?
      Tutaj nie chodzi o, jak twierdzisz, brak rzutu izometrycznego czy „wybory nie takie”. Dzisiaj nikt nie płacze za rzutem izometrycznym – ustąpił miejsca 3D i odszedł na zasłużoną emeryturę – czy ktoś płakał że NV jest w 3D? 🙂 Wolne żarty.
      „Wybory nie takie”? Problem w tym że one nie są „nie takie”, tylko że wyborów w F4 zwyczajnie nie ma – dostępne opcje rozmowy są takie: tak (tak), sarkazm (tak), nie (tak), odejdź (wróć, by powiedzieć: tak).
      Lubisz nieskomplikowane gry z dużą ilością strzelania bez sensu, liniową, nudną jak flaki z olejem fabułą, chodzeniem w tę i nazad bez większego celu, budowaniem i urządzaniem domków dla niegramotnych osadników nie potrafiących odeprzeć ataku dwóch bandytów? Spoko, nic mi do tego – każdy ma prawo lubić takie gry jakie mu pasują. Tylko nie miej przy tym pretensji do ludzi, którzy takiego stanu rzeczy nie trawią i mają jednak dużo większe oczekiwania co do, niestety, kontynuacji kultowej niegdyś marki, obecnie totalnie spartolonej przez Bethesdę (nie pierwszy przypadek).

  • Kupiłem tą grę w czerwcu za 79zł i w zasadzie dopiero teraz zacząłem ją ogrywać i jest całkiem ok. Trochę nie odpowiada mi ścieżka dźwiękowa ale widok z perspektywy pierwszej osoby i przyjemna grafika pozwala lepiej wczuć się w klimat. Starsze tytuły były inne i nowe są inne. Jakoś nie rozumiem tej fali hejtu. Wszystko się zmienia. Fallout-y idą raczej dobrą drogą, no może poza tym że za sezon passa liczą sobie sporo!!!

    • Ludzie narzekają, ponieważ w grze nie ma fabuły.

      • Coś w tym jest. Ale tak jest w falloutach. Fabułą nie grzeszą. Co do 4 to zaczyna się fajnie a im dalej tym nudniej, choć nadal jestem na początku więc nie przesądzam co mnie czeka. A może raczej mojego bohatera.:)