X

«

»

Fahrenheit: Indigo Prophecy Remastered za 15 zł

muvedigi

Fahrenheit: Indigo Prophecy Remastered – 15 zł – Steam

Oferta ważna do niedzieli

  • I nawet jest na Steam

  • Rafał

    Nigdy nie grałem. Pytanie czy warto ?

    • To nie jest łatwe pytanie. Kiedyś ta gra była jak objawienie w branży. W dużym stopniu utorowała drogę rozwojowi nowoczesnych przygodówek (gry Telltale, Heavy Rain, Beyond, LiS), ale obawiam się, że dzisiaj już się mogła paskudnie zestarzeć, a remaster jest minimalny.
      Jeżeli ograłeś powyższe gry i jest ci mało, lub nie masz konsoli i nie mogłeś ograć HR i Beyond, sądzę że warto. Choć najlepiej by było, gdybyś obejrzał chociaż pierwsze piętnaście minut na YT.

    • zed

      Swego czasu się w nią zagrywałem a fanem przygotówek nie jestem. Wówczas, pomimo wariacji z fabułą pod koniec, dał bym jej solidną 8 (ach te QTE). Dziś ciężko ocenić niestety. Zła gra nie jest ale wersja Remastered ma tylko dwa plusy – więcej rozdzielczości i +1 do steam. Od razu warto zaznaczyć, że rozdzielczość nie idzie w parze z poprawą textur, modeli itp. Ot po prostu są obsługiwane. Sam mam starą wersję pudełkową i uważam, że ta wersja to zwykły skok na kasę oparty o szum wokół gry jaki był wiele lat temu.

    • Przedmówcy opisali to co siedzi pod maską a ja powiem trochę o fabule. Mniej więcej do połowy gry jest ciekawie a potem jest zjazd w dół – sztuczne inteligencje, moce supermana i tego typu bzdety. I sekwencje qte potrafią sprawić, że można oszaleć, więc bez pada lepiej nie podchodzić.

      • Od połowy zwykło się tę fabułę określać jako fubar. Ale mi się podobała do końca. Przejście jest zaskakujące, ale pasowało mi do klimatu. Choć naprawdę jest tak specyficzne, że już kilka razy widziałem, że ktoś określał podobny zwrot akcji w innej grze, że „robi się fahrenheit”.
        QTE dzisiaj są po prostu denerwujące same w sobie, w HR też mnie drażniły, dopiero w Beyond udało im się to rozwiązać sensownie. Za to z padem bym nie przesadzał, sam przechodziłem na klawiaturze i nie pamiętam, by były z tym problemy.

        • QTE robione były w pierwotnej wersji pod dwie gałki analogowe, jeżeli nie zmienili tego to jest to mordęga, bez pada było strasznie.

        • Nie jest, po prostu wymaga koordynacji i pewnego obycia z używaniem klawiatury jako kontrolera do gier. Jak się nie ma już tych 15 lat wszystko przychodzi znacznie trudniej swoją drogą.

        • Jeszcze dziadkiem nie jestem 😀 Ale przechodziłem Fahrenheita jak miałem mniej więcej te 15 lat i to była katorga przy qte. Grałem w różne gry, z lepszym i gorszym sterowaniem, ale mapowanie dwóch gałek analogowych na klawiaturze to jest nieporozumienie.

    • Matt

      Jak najbardziej warto, druga część gry też nie taka zła jak ją piszą (tylko końcówka trochę zawodzi), ale jak nie grałeś to odpowiedź jest jedna: warto.

    • Jedna z najlepszych przygodówek w jakiekolwiek grałem.

    • Ja odpowiem konkretnie. Nie warto, z pewnością nie za tę cenę i nie tą wersję, która jest ewidentnie tylko skokiem na kasę. Jeżeli jesteś ‚w miarę’ obyty w temacie gier to tutaj natkniesz się tylko na paskudną grafikę, archaiczne rozwiązania, znane skądinąd, ale rozwiązane gorzej. Ta gra zestarzała się wyjątkowo źle oprócz fenomenalnego zawiązania fabuły, który do dziś robi wrażenie. Erotyczna scena pomiędzy głównym bohaterem a jego lubą, to jest z kolei coś co wzbudza takie pokłady zażenowania, że produkcje TVNu to przy tym betka.

    • Kamil Dziwota

      Polecam ten artykuł – „David Cage – wizjoner, autor, grafoman” Tomasza Pstrągowskiego dotyczący między innymi gry „Fahrenheit”:

      gram .pl/artykul/2015/02/28/david-cage-wizjoner-autor-grafoman.shtml
      (trzeba usunąć jedną spację po wklejeniu tego adresu internetowego powyżej)

  • Gdyby ktoś zakupił, mógłby napisać, jaka jest to wersja(steamdb)? Nie trawię blokad regionalnych.

    • To jeszcze podaj instrukcję jak to sprawdzić, bo nie wiem, gdzie szukać.

    • podpinam się pod pytanie

  • Alamar

    Gra byla zdecydowanie super ale raczej na jedno zagranie, gralem na klawiaturze i bylo b. dobrze.

  • nie nazwalbym tej gry remastrem, bardziej „dostosowaniem do nowszych systemow”

  • jakie jeżyki?

    • No wiesz, przeszkody, na co można się „nadziać” przy aktywacji na Steamie. 🙂