«

»

Dying Light w promocji na Steamie

-67% – Dying Light Enhanced Edition – 65,99 zł
-66% – Dying Light Season Pass – 33,99 zł
-60% – Dying Light – 51,60 zł
-66% – Dying Light: The Following – 23,79 zł 
-33% – Dying Light Ultimate Survivor Bundle – 10,71 zł
-33% – Dying Light: The Bozak Horde – 20,09 zł

  • Dying Light Enhanced Edition Opłaca się za tą cenę kupić, Było kiedyś taniej ? 😀

    • (Nie)Obiektywny

      Było taniej, ale cena teraz i tak nie jest zła.

    • Dying Light podstawka – 51,60, podstawka Wiedźmina 3 na każdej promocji – 50 zł. Dying Light Enhanced Edition – 65,99, Wiedźmin 3 GOTY na każdej promocji – 60 zł. Wszystko w temacie.

      • 60 złotych to chyba za wersję na GOG’u 😀

        • Od października ubiegłego roku na każdej promocji, czyli chyba 8 razy na gogu i 7 razy na steamie (czyli za 2 tygodnie na summer sale pewnie też).

      • Shirq

        Porównujesz dwie zupełnie różne gry. Dying Light to najlepsza siekanka zombie ever, 3 Wieśmin 3 najlepszy, to rpg.

        • Porównuję jedną z najwyżej ocenianych gier ostatnich lat, z grą ocenianą dwa poziomy niżej – metascore 75 oznacza po prostu średniaka (gry poniżej 70 są już zwykle tylko dla entuzjastów gatunku, a poniżej 60 niestrawne nawet dla nich), na dodatek o pół roku starszą, a mimo to nieco droższą. Nie da się tego wytłumaczyć różnicami w cenowych politykach regionalnych wydawców, bo obie są wydane przez samych twórców i rozmawiamy o cenach jakie ustalili dla regionu własnych rodaków. Kogoś w Techlandzie po prostu zdrowo pogrzało skoro tego 3,5 letniego średniaka wyceniają tak jak wyceniają, taka cena byłaby atrakcyjna 2 lata temu, dziś jest 2 razy za drogo. Najlepsza siekanka, powiadasz? Ja odpowiem – Dead Island 1.5 (Riptide to DI 1.1). „Najlepsza siekanka zombie ever” to pierwszy Left4Dead.

          Wiedźmin 3 ma metascore 93, więc jakby nie patrzeć o 1 wyższą niż TF2. TF2 które od premiery było genialnym przedstawicielem swojego gatunku, prekursorem (pierwszym „nowożytnym” przedstawicielem class-based FPSów), a nie trzecią wodą po kisielu, w nasyconym już i przed pierwszym Dead Island gatunku, a nie żadnym średniakiem, a mimo to po latach przeszli na f2p.

        • Shirq

          Normalnie uznałbym to za trolling, bo metacritic nie jest absolutnie żadnym wyznacznikiem czegokolwiek, a gry, które są średnie lub słabe (ale mają dużego wydawcę jak np. Activision czy EA) dostają tam dobre oceny od redakcji, a słabe od graczy i na odwrót, ale widzę, że Ty traktujesz to jako prawdę objawioną, a w grę w ogóle nie grałeś i w ogóle nie zrozumiałeś tego, co miałem na myśli podając głupkowate przykłady TF2 i Paladins. DL na początku było dość niedopracowane, więc zgarniało śmieszne oceny na metacritic, a przecież po czasie nikt ich nie podnosi ani nie obniża. Dla kogoś, kto nie gra w RPG Wiedźmin jest bezwartościowy i może mieć sobie metascore 200.

          L4D to jest zwykła, korytarzowa strzelanka Co-op na małych mapach, Dying Light to siekanka głównie bronią białą, z dość dużym, otwartym i pięknym światem, cyklem dobowym (który zmienia podejście do gry), parkourem, craftingiem i świetnym rozwojem postaci, nie ma lepszej gry o zombiakach i jakiś śmieszny metacritic tego nie zmieni. Dead Island, mimo podobnych założeń, jest inną grą, Dying Light jest kilka poziomów wyżej, więc proszę nie stawiać ich na równi jako średniaki. I nie jest to moje własne zdanie tylko obiektywna opinia osoby, która grała w zarówno w DL (w przeciwieństwie do Ciebie) jak i w Wiedźmina i nie opiera się na śmiesznych ocenach, przy DL można bawić się tak samo jak przy Wiedźminie 3, DL oferuje rozgrywkę na minimum kilkadziesiąt godzin, ja mam nabite 40 i zrobione dopiero 40% fabuły. Żadna gra nie oferuje tak przyjemnego siekania zombie. Do tego dochodzi duży dodatek zmieniający rozgrywkę, samej podstawki nie opłaca się kupować.

        • „Redakcje” i inni poważni recenzenci, w przeciwieństwie do „graczy” (czyli trolli wystawiających grom w których coś im się nie spodobało, choćby cena, albo wręcz o których słyszeli coś złego ocenę 0 lub 1 na „userscore”) odpowiadają za to co piszą i jak palną głupotę to potem się muszą z tego tłumaczyć, jak Sterling gdy jak dziecko tupnął nóżką i wystawił Hellblade najgorszą możliwą ocenę bo trafił na buga. Troll z userscore z niczego się nie musi tłumaczyć, jak mu gra bardzo nie leży to wręcz kolejne konto założy i kolejne zero wystawi. Taka jest różnica między prawdziwymi ocenami a tymi „graczy”.

          Czy grałem w DL nie wiesz, grałem wystarczająco by wiedzieć że się nie ma nad czym masturbować. Dla kogoś kto nie gra w RPG Wiedźmin jest bezwartościowy? Chyba odwrotnie, bezwartościowy jest raczej tylko dla hardkorowych graczy w RPGi, bo RPGa w tej grze za wiele nie ma, pewnie tyle co i w Dying Light, to Action RPG albo wręcz po prostu fabularna gra akcji z elementami RPG. „Duży otwarty i piękny świat” to mam w Skyrimie, Falloutach czy Far Cry’ach, w porównaniu z nimi DL to giereczka indie, którą w gruncie rzeczy jest. Co z tego że L4D/2 to „korytarzówki”, pojawiły się w odpowiednim momencie i zgarnęły pulę, DL zrobiłby wrażenie gdyby wyszedł wtedy gdy jeszcze zombie się ludziom nie przejadły, ale wtedy robili szykbą kasę na gwnianym Riptide, zamiast poprawnego sequelu jakim dla Dead Island jest bez wątpienia dopiero Dying Light. Sam przyznajesz że jesteś w trakcie grania w DL, więc zrozumiałe jest że się wkręciłeś i przejawiasz typowy zapał nowicjusza, ale faktów nie zmienisz, ta gra ma już 3,5 roku i nawet młodsza (na pecetach) GTA5 „lata” już w takich cenach, też będąc od Dying Light grą bez porównania lepszą.

        • Shirq

          Co za bzdura, masa ocen redakcji na metacriticu to pianie w zachwytach nad jakimś średniakiem, gdzie nie widzą oczywistych wad, bo wydawca posmarował hajsem, z niczego się tam nie tłumaczą. W Battlefroncie 2 nie widzieli nic złego w P2W i gra dostawała 80 i więcej. Gracze z kolei wystawiają oceny w drugą stronę jak wspomniałeś, dlatego właśnie napisałem, że metacritic nie jest żadnym wyznacznikiem czegokolwiek. Wiem, że nie grałeś w pełną wersję DL, bo grę postawiłeś na równi ze średnim Dead Island, które jest pod każdym względem gorsze. Pewnie odpaliłeś demko ze steama, które wrzuca gdzieś w dalszą część gry, gdzie nie wiemy co z czym. Po demie też myślałem, że to takie trochę bardziej rozwinięte DI, ale po zakupie i zagraniu od samego początku zmieniłem zdanie, bo jest to jedna z niewielu gier, która tak dobrze rozkłada elementy gameplayu, aby nie zanudzić gracza. Świat przedstawiony w Dying Light jest piękny na swój sposób, klimat zniszczonego miasta w tropikach wylewa się z ekranu. Nie napisałem, że świat jest duży, tylko, że jest dość duży. Nie jest to RPG jak Skyrim czy Fallout, więc nie było sensu tak dużej mapy tu ładować, bo rozgrywka stałaby się szybko nużąca, w podstawowej części gry nie ma też pojazdów, a miasto jest zdemolowane i wszędzie walają się pozostawione na pastwę losu samochody czy uszkodzone wraki, więc mapa nie jest też tak duża jak w Far Krajach. Jest za to wystarczająco duża, żeby z przyjemnością się po niej przemieszczać i podziwiać widoki.

          Moje 40h w DL to wystarczający czas, aby wyrobić sobie zdanie na temat gry i stwierdzić czy jest dobra czy nie, w przeciwieństwie do czasu, jaki spędzamy w demie. Tłuczenie zombie wymyślną bronią białą jest tu przeprowadzone wręcz perfekcyjnie i daje ogrom satysfakcji, sama walka z zombie stanowi wyzwanie i często trzeba uciekać, parkour daje tym większą frajdę, im dalej w grze jesteśmy. L4D to zwykłe strzelanki co-op z zombie i nic ponadto. W pierwszym L4D też nabiłem ze 100h, ale uważam, że DL jest lepszą grą o zombie od obu L4D. Dałem 65zł na steamie i dałbym drugie tyle, bo gra jest przynajmniej bardzo dobra i według mnie warta tych pieniędzy. Za GTA 5 dałem 35€ i nabiłem już łącznie na obu trybach 400h. Za Fortnite Save the World zapłaciłem 100zł za ulepszoną wersję w promocji i też mam ze 100h lub więcej nabite. Stardew Valley – 55zł i mam 165h, Terraria – 2,5€ i wbiłem 130godzin + dodatkowe kilkadziesiąt na pirackiej wersji wcześniej. Za pierwsze Mirror’s Edge dałem 80zł i nie żałuję ani złotówki mimo tego, że gra jest krótka. Za te gry dzisiaj bez problemu zapłaciłbym tyle samo lub więcej, bo poziom rozgrywki, który prezentują w pełni mnie satysfakcjonuje i nie obchodzi mnie to, czy gra ma rok/dwa/trzy i więcej lub czy za jakiś czas będzie darmowa, jak w przypadku Fortnite. Sugerowanie się samymi ocenami jest zwyczajnie głupie i nie robi z tych gier bardziej lub mniej opłacalnych, bo każda z nich oferuje inny typ rozgrywki i długie godziny grania lub jak w przypadku ME przyjemny gameplay, ponadczasową grafikę i soundtrack, który mam w pamięci do dzisiaj.

        • Cieszę się że gra Ci się podoba, jeśli szczerze uważasz że jest warta takich pieniędzy jak GTA5 czy Wiedźmin 3, to niech Ci ten wydatek zwróci w długich godzinach zabawy, ja swoje odmienne zdanie wyraziłem wystarczająco szczegółowo. Tłuczenie zombie w 2009 roku w L4D czy w 2011 w Dead Island, a w międzyczasie jeszcze w paru innych grach i dodatkach (z tak absurdalnymi jak Zombie Island do Borderlands czy podserii „Nazi Zomibie Army” w Sniperach) było czymś innym niż kolejna propozycja w roku 2015, a tym bardziej w 2018, gdy większości ludzi nawet popularny serial wychodzi już uszami.

        • Shirq

          Tylko twój pierwotny komentarz dotyczył wyższości Wiedźmina 3 nad DL na podstawie ocen na metacritic, a nie przerabianej wiele razy tematyki zombie. Jak sam widzisz, trzeba było czekać aż 6 lat od pierwszego L4D, żeby powstała najlepsza gra o zombie :> A gdyby The Walking Dead i zombie nie było popularne, to by nie powstawały kolejne sezony, nikt nie kręci filmów i seriali charytatywnie. Tematyka tak się przejadła, że producent zapowiedział 9 sezon 🙂

        • Dotyczył obiektywnej różnicy w jakości gry, wyrażonej przecież nie tylko w metascore, ale i wszelkich innych rankingach czy nagrodach, oraz że różnica w jakości między tymi grami, nie przekłada się na różnicę w cenie, mimo że tak się złożyło że obie są od rodzimych producentów i wydawców. Poważnie, 200 zł jako podstawowa cena 3,5 letniej gry, nawet kompletnej, to absurd, rzadko spotykany nawet w półce „AAA”, do której DL moim zdaniem nie bardzo należy – na co dzień Wiedźmin 3 GOTY wyceniony jest na 150 zł. Poziom ceny na promocji -67% to już tylko pochodna tego podstawowego problemu.

          A TWD jest taki popularny, że oglądalność od 3 sezonów ciągle spada, osiągnęła już średnio połowę szczytowej. Mimo niewątpliwego wpływu na popularność i zapewnianych przez produkcję przychodów zombie przejadają się najwyraźniej i aktorom, skoro z pierwszej ekipy do końca przyszłego sezonu ponoć dotrwa już tylko Reedus.

        • są ludzie z którymi nie warto wdawać się w dyskusję

        • Niech rozsądzi nas kapusta!

  • Ocena metascore to jakoś tam ważona (bo wiadomo że inaczej trzeba traktować oceny polskiego cdactionu czy innej lokalnej gazetki a inaczej IGNa) średnia ocen recenzentów w mediach branżowych. Twierdząc że to jakieś „widzimisię” równie dobrze możesz pisać że wszystkie recenzje są nic nie warte, a te media branżowe czytają i oglądają tylko idioci. O tym że wyszedł dodatek nie zapominam, wyszły też w tym czasie dwa dodatki do Wiedźmina 3 i sporo dodatków do GTA Online, będącego częścią GTA5. Cena na steamie to też cena i odkąd mamy tam złotówki jest ustalona przez wydawcę (tu: polskiego Techlanda) konkretnie dla polskich graczy, nikogo innego. Tłumaczenie że „gdzieś tam jest taniej” nie ma sensu odkąd nie jesteśmy już tylko kolejnym krajem z regionu EU2. CDP Red potrafił obniżyć (nieco, ale zawsze) Polakom cenę swojego największego hitu, Techland stawia się ponad to, wręcz oferując Polakom gorszą cenę niż mieli gdy byli częścią regionu Europy Zachodniej i dlatego teraz mają płacić więcej niż wspomniani Francuzi czy Anglicy. Tym bardziej ten wydawca zasługuje na to by jego grę kupić dopiero gry trafi do bundla.
    Skyrim Special Edition po pierwsze nie jest zadnym patchem, tylko remasterem gry, po drugie dla tych którzy przed jego premierą kupili kompletnego pecetowego Skyrima był na tej samej platformie rozdawany gratis, po trzecie nikt nikogo do kupowania Special Edition nie zmusza, można ciągle kupić zwykłego Skyrima – kosztuje bez promocji 90 zł. Pomyliłeś może z poprzednimi grami Techlandu, które rzeczywiście po pojawieniu się „remiasterów” (wątpliwej jakości) zniknęły ze sprzedaży, w przypadku pierwszego Dead Island ze sprzedaży jeszcze wcześniej zniknęły DLC, gdy tylko pojawiła się wersja „GOTY” (takie czasy, każdy przeciętniaczek jakąś tam nagrodę gdzieś dostał, więc i może wydać wersję „GOTY”, nieważnie jak śmiesznie to wygląda), także gdy ktoś kupił „podstawkę” to DLC mógł dostać tylko jeśli zapłacił za nią drugi raz.
    Tak, otwierające dyskusję pytanie dotyczyło ceny promocyjnej i do niej się przecież odniosłem porównując do promocyjnych cen dwóch znacznie lepszych, a tańszych gier, GTA5 i Wiedźmina 3. Doprecyzowałem jedynie później, że to oczywiście nie poziom obniżki jest problemem, bo promocja obniżająca cenę o 2/3 nie może być zła, tylko bazowa cena, która tak starej a nie wybitnej grze po prostu nie przystoi.
    Definicja AAA nie jest sztywna, ale z tego jak ją rozumiem obejmuje gry wydane przez dużych wydawców, którzy w produkcję i marketing tej gry wkładają odpowiednio wysokie fundusze. Co skutkuje choćby odpowiedniej jakości stroną audiowizualną gry. Porównując Dying Light do wydanego w tym samym okresie odpowiednika gatunkowego który z pewnością jest grą AAA, czyli Far Cry 4 widać spore różnice w tej materii.. Tak, „zombie” to nie gatunek tylko stylistyka, gatunkiem do którego należy Dying Light jest gra akcji z perspektywy pierwszej osoby, z elementami RPG, co obejmują też oficjalne kategorie gatunkowe do których ta gra na steamie należy, czyli „Action” i „RPG”.

    Tak, dyskusja zaczęła się od pytania czy warto tę grę kupić w tej promocji i czy już była taniej. Odpowiedziałem jak uważam, że nie warto, bo nie tylko bywała taniej, ale nawet gdyby nigdy nie bywało, to też nie warto, bo tak stara gra powinna być tańsza, i prędzej czy później po prostu będzie, oczywistym jest że jeśli ktoś jej przez 3,5 roku nie zdążył kupić, to znaczy że raczej nie ma noża na gardle by ją kupić właśnie teraz. Kolejna okazja będzie pewnie już za 2 tygodnie, na summer sale, albo i jeszcze wcześniej w jakimś innym sklepie. A teraz za te same pieniądze można kupić po prostu jakąś lepszą grę, do tego nawet nieco nowszą – GTA5 na greenmangaming. To Ty widzisz problem w tym, że ktoś może mieć o Twojej ulubionej grze i jej wartości inne zdanie.

  • Daniel Nowak

    Warto The Following?