«

»

Dragon Ball Fighter Z: FighterZ Edition za 130 zł w Amazonie US

Dragon Ball Fighter Z: FighterZ Edition – $34.99 (130,18 zł) – Steam

FighterZ Edition zawiera grę oraz FighterZ Pass, dodający 8 postaci.

Do zakupu wymagane będzie podanie amerykańskiego adresu wysyłki (najlepiej ze stanu Delaware gdzie nie ma podatku). Ustawienia regionu możecie zmienić w tym miejscu:


Zaoszczędźcie na przewalutowaniu z darmową kartą Revolut dla Łowców.

  • SnakeLikeABoss

    Jak ta edycja będzie za 5 dyszek, to się zastanowię. To TYLKO bijatyka. A ta edycja dodaje TYLKO postacie. Nie będę płacił dodatkowych 300zł za postacie. Bo tyle w oryginale różniła się zwykła od tej najlepszej.

    • Dzioobasek

      Cena chyba najniższa za tą edycję, ale zgadzam się i za bijatykę w kompletnym wydaniu nie daję więcej jak ok 50 zł 🙂

      • SnakeLikeABoss

        No najniższa, ale normalnie kosztowało to coś koło 300, 400 i 500 za poszczególne edycje.
        Robią takie ceny aby potem móc się chwalić „promocją”. A fani i tak wszystko kupią. Bo przecież to Goku! To Vegeta! Trzeba mieć na premierę!

        • powiem ci jako fan to już się trochę zdegustowałęm tymi cenami i podejściem a te wersje gry ograłem na bete i jak dla mnie ssie choćby poprzez wrzucenie lobby na wzur tego z xenoversa na siłę zamiast zwykłego

        • Jabin Enoch

          Lobby nie jest wzorowane na tym z DBX, tylko na tym z Guilty Gear Xrd.

        • dla mnie z dbx , w ggxrd nie grałem

        • Jabin Enoch

          https://uploads.disquscdn.com/images/42de23f7985f82fe42fdfc876ff5e8a00226c13f0c8a226736b3b35d50357031.jpg

          W lobby DBX nie ma chibi jak w ostatnich grach Arc System Works, poza tym Xrd było wydane wcześniej.
          Owszem, są pewne podobieństwa, bo obydwie gry są oparte o tą samą franczyzę, ale to by było tyle.

        • dobra podobne ,bardziej mi chodziło o to lobby w sensie że zamiast zwykłego menu z wyborem trybów postaci itp dali lobby jak z dbx w którym się poruszamy postacią po mapie co mi nie pasi

        • vaazon

          Na premierę podstawka była za 160zł do wyciągnięcia, więc pierwszy próg cenowy to nie było 300zł. Nie dramatyzuj. Nom, trzeba mieć na premierę, bo to moja ulubiona marka obok Star Warsów, więc kasy nie żałuję. Dobrze wydane pieniążki, masę frajdy miałem i mam.

    • Jabin Enoch

      Jak cena zejdzie do tego poziomu to wtedy nie spotkasz nikogo w multi (chyba, że nie zależy ci na nim).
      No i tak, cena wysoka, bo raz, że licencja za jeden z najbardziej rozpoznawalnych shonenów na świecie kosztuje, a dwa – Bandai Namco ceni się jak nigdy.
      Poza tym w tym gatunku już tak jest – drogo na premierę, drogie rozszerzenia.
      Cenę tą częściowo usprawiedliwia fakt, że do tego typu gier twórcy wkładają dużo pracy (balans postaci, dodawanie nowych sprawia, że wszystkie istniejące dotychczas muszą zostać dostosowane do nowych norm, trzeba ogarnąć nowe animacje).
      Dla kogoś, kto chce sobie po prostu od czasu do czasu pograć pozostaje tylko poczekać na obniżenie ceny i promocje.

    • vaazon

      Bla bla bla. A Battlefieldy to tylko strzelanki, gdzie się tylko strzela, więc więcej niż 30zł za BFa nie dam. Już wolę tyle zapłacić za solidnego burgera. A nie, czekaj. To tylko jedzenie, za bułkę z mięsem nie będę płacił 30zł. Taka przyjemność na 5 minut to tylko za 5 złociszy panie, wincyj nie dam.

  • Paulina Bimbała

    A ja wam powiem, że kupiłam bo to najlepsza cena dotychczas za bardzo dobrą bijatykę w universum Dragon Ball. Poza tym po co sobie nakładać takie śmieszne ograniczenia psychologiczne jak jakaś bariera 50 zł, jakby to były jakieś wielkie pieniądze.. Dziś za 50 zł to nawet dobrych zakupów w spożywczaku nie zrobicie lamusy.