X

«

»

Day of the Tentacle powraca w odświeżonej wersji!

gogcom-logo-white

❤ Day of the Tentacle Remastered – 13.49€

Odświeżone wydanie kultowej gry Lucas Arts umożliwi wam rozrywkę zarówno w nowej oprawie graficznej, jak i w oryginalnej wersji z 1993 roku.

  • Nie jest to może promocja, ale DOTD to moja ulubiona przygodówka wszech czasów i nie mogłem sobie odpuścić 😉 Ta gra jest warta każdych pieniędzy!

    • No ale czy remaster aż tyle? No ale to Macka… Ech… Niech to…

    • Paweł Be (Bilazaurus)

      Swoją drogą widziałem kiedyś próbę remake’u 3D. I o dziwo wyglądało to NAPRAWDĘ dobrze. Lepiej niż ten wygładzony „remake”, który pewnie kosztował ich tydzień roboty.

      Z Lucas Arts moja najbardziej ulubiona to Fate of Atlantis. Wyrwałem kiedyś pudełkową wersję na allegro i jestem z niej dumny jak cholera 🙂

  • To już jest?! Gdzie jest stimówka!!!???

  • Leaffar

    €13.5 za remake to nieco sporo. Może jak wyjdzie na Steam to jakieś zagraniczne sklepy będą miały taniej.

  • ciekawe czy ma jakiegoś locka, bo na ruskim gogu za 4 dolary.

  • Gryzłold

    Warto poczekać na bundla. Double Fine bundluje wszystko jak leci, udowodnili więc że nawet na promocjach nie warto ich gier kupować.

  • Niestety GoG ma też kilka exclusive’ów których nigdzie indziej nie znajdziesz, dla mnie najważniejszym jest Neverwinter Nights 2 którego na steamie już od dość dawna nie da się kupić z powodów licencyjnych… na szczęście wyrwałem kiedyś na promocji za w miarę sensowną cenę ale faktycznie – brak PLNów jako waluty boli i to mocno.

  • Paweł Be (Bilazaurus)

    Chrzanić GOG. Banda cwaniaków. Zrobili kasę na sprzedawaniu abandonware’u do którego każdy miał dostęp za darmo i nikt się nie awanturował.

    • Jedno trzeba im przyznać robią to całkiem dobrze. Utrzymanie kompatybilności gier tak aby odpalały na najnowszych Windach nie jest proste, pamięam jak się męczyłem z The Longest Journey na Viście. Instalowałem i odpalałem tę grę z wirtualnej maszyny na której siedział XP do czasu aż nie znalazłem wersji na gogu która bez problemu odpala w Win 8 i 10. Z drugiej strony jako polska firma mogli by bardziej przychylnie traktować rodaków, zrobić tą walutę PLN i postarać się o polskie tłumaczenia gier. Niestety jak widać ceny nie na polski rynek. Nie ukrywajmy, jesteśmy białymi murzynami europy, którzy żyją od wypłaty do wypłaty więc dla nas drogo. Nawet ruska biedota ma w rublach na wszystkie tytuły w steamie -70% offa, a dla hamerykanina, bryta czy niemiacha wydanie 200 PLN w dniu premiery to pierdnięcie komara albo wydatek porównywalny do kupienia burgera w wieśmaku

    • Hmm, czyli zarobili legalnie sprzedając gry, które powszechnie były dostępne tylko w nielegalny sposób? A to złodzieje i oszuści…

      • Paweł Be (Bilazaurus)

        Wiesz co to ABANDONware?

        • Wiem. I wiem też, że skoro jakaś gra trafiła na goga, to musieli kupić licencję i zapewnić grze wsparcie, tym samym gra nie jest abandonware.

          Nie mówiąc już o tym, że legalność pobierania abandonware z nieoficjalnych źródeł jest wątpliwa.

        • Poza tym abandonware nie istnieje w prawie – co znaczy tyle, że nawet jeśli gra ma 20 lat i nie jest aktualnie sprzedawane, pobranie takiej gry jest (patrząc na prawo oczywiście) NIELEGALNE. Oczywiście niektóre firmy dają gry niewspierane za darmo, jednak jest to rzadki przypadek. Inaczej mówiąc – gdyby nie Steam czy GOG wiele tytułów byłoby dziś dostępne legalnie jedynie poprzez kupno używanej kopii na eBayu kosztującej mnóstwo forsy. (już omijam nawet to, że tytuły kupowane na GOGu zadziałają nawet na Windowsie 10, podczas gdy oryginalne wersje gier, czy nawet Steamowe często nie działają na nowszych systemach).
          Tak więc.. tak – GOG to „naprawdę banda cwaniaków”, która współpracując z deweloperami pozwala nam na legalne kupno gier za taniochę na nowych systemach bez żadnych problemów. Cóż za cwaniactwo.

        • Bili

          (Moje inne konto). Nie żartujcie sobie z tą nielegalnością. Jeśli 12,50$ to dobra cena za 20 letnią grę to przelej mi trochę kasy na konto. Abandonware to była szara strefa i każdy się na to zgadzał. Wydawcy zostawili to w cholerę bo nawet nie chciało im się ciągnąć za to kasy. Tylko niektórzy reagowali i zdejmowali linki. Nawet nie odpisuj. Nie chce mi się o tym gadać. Na pewno masę osób z tutejszych grało na emu NES’a. Im też powiedz żeby zapłacili Wy „kochacze” litery prawa. Chodzi o zwykłą przyzwoitość a nie kapitalistyczne wysysanie kasy ze wszystkiego co się da. Tak jak mówię, jesteśmy w opozycji i nie ma sensu rozmawiać.

        • A odpiszę.. nie jestem obrońcą litery prawa, bo jak napisałem w prawie jest to nielegalne. Sam korzystam z abandonware, jeśli faktycznie twórca tego nie wspiera – bez tego nie ograłbym Lufii II na SNESa czy Dragon Force na Saturna, które na eBayu potrafią kosztować niebagatelne kwoty. Szanuję jednak twórców i rozumiem ich prawo do zarabiania na ich grze – nieważne, czy ma ona rok czy 20 lat. Z szacunku chociażby kupuję gry na Virtual Console czy ostatnio kupiłem Rare Replay, kiedy w końcu po prawie 15 latach Conker’s Bad Fur Day stał się dostępny w normalnej cenie w ramach tej kompilacji.

          I nie.. nie mówię, że 12,50$ to dobra cena jak na 20-letnią grę. Z drugiej strony jednak w wspomnianym przeze mnie wcześniej Virtual Console, gry w swoich oryginalnych wersjach na NESa potrafią kosztować 20 zł, a na Nintendo 64 – 40 zł. Tutaj otrzymujemy natomiast remaster, który nie wygląda jak zaciągnięcie filtra w ScummVM, a na dodatek w pakiecie jest również pierwsza część, więc tak naprawdę otrzymujemy dwie świetne i kultowe przygodówki.

          Tak więc – szanuję abandonware, gdy gry nie są wspierane, bo sam pobieram ROMy, gdy uzyskanie tych gier w porządnej cenie jest po prostu niemożliwe. Gdy jednak deweloper decyduje się wydać takową, myślę, że warto przy okazji – chociażby w czasie wyprzedaży – zakupić taką grę, zwłaszcza gdy faktycznie jesteśmy jej fanami lub gdy – przynajmniej – ona nas interesuje.

        • spliffstar

          Jak dla mnie wygląda jak podrasowany filtr ze SCUMMVM właśnie.
          Ale ma opcję użycia szerokiego ekranu a nie 4:3

          oryginal:
          https://www.gog.com/upload/forum/2016/03/9d261f6cc8a0e237366f78336cc348ef87cd5544.jpg
          remaster:

          http://images-3.gog.com/87da9ba4f3b46cd95ce48778715bf185df55a48dc7d5b1fba3a4463d8719f110.jpg

        • Najbardziej denerwują mnie te postrzępione krawędzie i grube linie w filtrze ScummVM 🙂 – może dlatego zwróciłem uwagę na remaster, który tych defektów filtrowania nie posiada. Zresztą według mnie, nadal ma szansę być dobrym remasterem ze względu na odnowioną muzykę i HUD, który można spersonalizować. A poza tym jak mówiłem, w cenie 60 zł otrzymujemy nie tylko DotT, ale również Maniac Mansion, a jeśli ktoś poczeka pół roku/rok, to doczeka się wyprzedaży -50% albo wizyty tego remastera w bundlu.

        • spliffstar

          Co fakt to fakt, że remaster wygląda ładniej. Musi 😉
          Maniac Mansion jest też w oryginale i zawsze tam był. Taki easter egg. Niestety MM nie zremasterowali. Ja poczekam na -75% albo właśnie bundla, bo grę mam i SCUMMa też mam 😉

        • Aj, zazdroszczę oryginału 🙂 Ja zakupiłem remaster i jestem zadowolony z gry, ale również remaster mile mnie zaskoczył. Możliwość wyboru zarówno starego, jak i nowego interfejsu, naprawdę ładnie odnowiona grafika, która czasami kusi się nawet o detale niewidoczne w oryginale i muzyka, która brzmi lepiej niż nawet ta z MT-32, którą posłuchałem na YT w ramach porównania – a co najlepsze, te wszystkie funkcje można dostosować i mieszać według swoich upodobań, co mnie zaskoczyło (z Grim Fandango Remastered nie miałem kontaktu, może już przedtem tam to było dodane). Tak czy siak, choć wielu może nadal uważać, że 60 zł to za dużo sam uważam, że autorzy jednak wysilili się w tworzeniu tego cudeńka i że remaster jest całkiem udany 🙂

  • Już widzę jak legalnie kupujesz z Polski grę w sklepie steam za dolary… Szukasz powodów na siłę i tyle. No Man’s Sky zarówno na steam jak i na gogu kosztuje 60 euro, przy czym na gogu otrzymujesz 6.40 euro zwrotu. I dostajesz grę, a nie jej subskrypcję.

    • A czy ja coś pisałem o kupowaniu w dolarach na steamie w Polsce? Przeczytałeś w ogóle ze zrozumieniem to co napisałem?

  • Karin Brown

    Brzmi jak dobry tytul dla japońskiego porno

  • Przeczytałem tentacle. Chyba za dużo… A, nie chwila. Faktycznie jest napisane tentacle.