X

«

»

Dark Souls II – Scholar of the First Sin za ok. 52 złote

dlgamer

Dark Souls II – Scholar of the First Sin – 12.00€ – Steam

Oferta będzie ważna przez 4 dni.

  • Adi

    Zanim wymagluję porządnie jedynkę to będzie za 20zł 😀

    • Heh… toż jedynka jest łatwa 😀 Szkoda, że nie robią promocji na 32 bitowe wersje 🙁

      • Jedynka łatwa? W porównaniu do dwójki? Kurde, to ja jakiś dziwny jestem bo w dwójce (wersja SotFS) jak na razie najwiekszy problem to mam ze znalezieniem dalszej drogi, maks do jednego bossa podchodzilem 3 razy. W jedynce pamietam co najmniej 3 bossów do których musiałem się przejść ~10 razy zanim ich utłukłem (nie licze tutaj rzecz jasna pierwszego, zanim pojąłem w jaki sposób sensownie grać)

        • Właśnie! Dwójka jest o wiele łatwiejsza. Tylko dlc trochę mi sprawiało problemy, ale tak to główna fabuła to jest banał

        • Fanboje wiedzą swoje, nie jesteś dziwny 🙂

      • DkS2: SotFS – ‚trudna’ gra z serii, w której jednym z głównych problemów jest mocno ograniczona możliwość leczenia się. ‚Trudna’, bo jako jedyna z serii pozwala na nieograniczone leczenie się kamyczkami po 300 dusz, a do tego przestaje spawnować przeciwników po pewnej ilości ich zabić. Za mocne dragi bierzesz, kolego.

        • Gryzłold

          Leczenie „kamyczkami” jest na tyle powolne, że w czasie walki jest mało przydatne, a w jedynce dużo szybciej ma się sporo estusa. W dwójce znacznie więcej jest sytuacji w których wrogowie atakują grupami, co we wszystkich grach z tej serii jest największym wyzwaniem. Ba, są nawet bossowie z minionami. Podobnie jak w jedynce, trudnych bossów można znaleźć dopiero w DLC, ale Manus, Artorias, a nawet Kalameet mają się nijak do Elany (z Velstadtem), Fume, czy Alonne. Chyba że gra się w lame cooperation, tylko co to za granie w soulsy.
          Dodatkowo w jedynce jest absurdalnie proste parowanie i lekka tarcza z najdłuższym „okienkiem” i ze 100% blokiem.

        • Że niby Elana jest trudniejsza od bossów z DLC jedynki? xD z moim miernym skillem do Soulsów rozgromiłem Elanę za drugim razem, a Kalameet, Manus i Artorias zabrali mi więcej czasu niż wszystkie DLC-ki z dwójki razem wzięte. Fume jest ciężki, ale od samego Alonne’a już jest trudniejsze dojście do niego (które jest absurdalne swoją drogą).
          Moim zdaniem też nie warto jest oceniać tych dwóch gier pod względem trudności, ponieważ dwójka jest o wiele szybsza i bardziej zbiorowa, a jedynka bardziej nastawiona na pojedynczych i silnych przeciwników. No i mechaniki są inne. W dwójce są kamyczki do heala, a w jedynce mogliśmy się leczyć człowieczeństwem, itd.

        • Gryzłold

          Elana jest zdecydowanie trudniejsza, chyba że masz na tyle szczęścia że zdążysz ją ubić zanim wyspawnuje Velstadta, bo walka z obojgiem i do tego jeszcze kolejnymi spawnowanymi minionami w pojedynkę składa się głównie z uciekania. Manus jest najprostszym bossem z DLC jedynki, da się go nawet „tankować” w ciężkiej zbroi (za pierwszym razem poradziłem z nim sobie bez uników, bodajże w black iron +5), Kalameet na tyle wcześnie wszystko „telegrafuje”, że jedynym wyzwaniem było obcięcie mu ogona.

        • Toż to była ironia była poza tym jedynka jest najlepsza i najtrudniejsza ze wszystkich części moim zdaniem, zwłaszcza kiedy fpsy z 60 potrafiły spać na 10-20 😀

      • Adi

        Długo w dwójkę nie pograłem ale wydawała się odrobinę łatwiejsza 🙂 Pozatym planuję przejść jedynkę na 100% a jako iż przy obecnej pracy cieszę się gdy uda mi się ją odpalić na godzinkę-dwie, raz na parę dni to trochę to potrwa 😀 A jeszcze w międzyczasie kuszą też Piaski Czasu od Ubi które dla mnie nie zestarzały się wcale i bawią mnie jak kiedyś.

    • 2 tygodnie temu można było kupić za ~ 26 zł.

      • na 32 bity ? Gdzie ?

        • Gryzłold

          na nuuvem, mocno kombinując.