«

»

Crash Bandicoot N. Sane Trilogy na Steama za 68,20 zł w cdkeys

Crash Bandicoot N. Sane Trilogy PC – £14.24 (68,20 zł) – Steam

Aby uzyskać powyższą cenę:

  • Zmieńcie walutę na GBP w prawym dolnym rogu ekranu
  • Wykorzystajcie kod na 5% rabatu za polubienie fanpage’a cdkeys na Facebooku. Kod działa tylko dla zalogowanych na stronie sklepu.
  • Teraz wezmę 🙂

  • Kusi mocno, ale nadal trochę drogo.

    • marcin1992

      Ta, najlepiej jakby za darmochę albo za dychę rozdawali, 68 zł za 3 świetne ,porządnie zrobione gry które starczą na kilkanaście godzin to drogo, ja dałem 170 zł na premierę i nie narzekam

      • Dam tak z 18zł albo poczekam aż będzie w bundlu nie ma co się śpieszyć 🙂

        • Ale wiesz, że to Activision i nie będzie nigdy w bundlu?

        • Destiny, BO, Prototype i pełno klasyków od Acti przeczą temu twierdzeniu.

        • Destiny 2 to multi, które nawet nie jest na steama a Black Ops 3 było tylko okrojonym starterem multi. Widziałeś by jakiegoś normalnego – pełnoprawnego CoDa zbundlowali?
          Bethesda nigdy nie bundluje swoich gier a dali w Monthly same swoje multi – TESO i Quake’a. To trochę inna sytuacja.
          Co do klasyków to się zgodzę, ale podejrzewam, że to ze względu na Sierrę itd..
          Przy Crashu mamy jednak wieloletniego exa z Playstation i wydawcę Activision, więc szanse na bundla są niewielkie.

        • Też się Krasza w bundlu nie spodziewam, ale kto wie, Acti już jakieś tam doświadczenie z HB ma, więc cień nadziei zawsze jest.

        • Skoro EA dało radę i to dwa razy, to może kiedyś się doczekamy od Acti ;p

        • EA było jednym z pierwszych, o ile nie pierwsi z tych większych. Humble Origin Bundle był dla wielu pierwszym Humble Origin Bundle o którym usłyszeli.

        • Teraz już wiem 🙂 na szczęście tyle gier rocznie wychodzi, że i tak nie sposób wszystkiego ograć a do Bandicota nie mam sentymentu bo nie grałem w starą wersje 🙂 Czyli jak będzie po taniości to może sprawdzę z ciekawości ale tak to ani mnie to ziębi ani grzeje, jak nigdy nie zagram to płakał nie będę 🙂

      • Za proste, przestarzałe mechanicznie w pełni liniowe platformówki, bez względu ile pracy nie włożyli w ulepszenie grafiki dałbym max 40zł.
        Nostalgia robi swoje więc osoby, które grały za czasów PSX widzą ją za lepszą niż jest w rzeczywistości i są w stanie dać za nią więcej niż warto.
        – Opinia nie-fana serii, bo równowaga w komentarzach musi być :X

        @lowcygier-dc70227a7d9df5f27f0e78c82ad7099d:disqus
        Gra ma ponad 20 lat. Czekałeś 20 lat na zagranie w nią, to dasz radę poczekać kilka kolejnych na niską cenę 😉

        • Fabiopirat

          Że co proszę? To jest REMAKE! Ta gra jest napisana kompletnie od nowa.

        • Baa twórcy nie mieli nawet kodu źródłowego oryginałów, więc to było robienie wszystkiego od zera. Zresztą widać gołym okiem ile pracy włożono w ten tytuł i ja jako fan wersji z PSX doceniam, że nie jest to byle remaster HD za jakie niektórzy życzą sobie mnóstwo kasy i ograłem już dawno zdobywając wszystkie osiągnięcia. Zresztą taki casualowy gracz, który przeszedł w niej tylko każdą planszę ot tak by zaliczyć stwierdzi, że gra prosta i prymitywna. I to zrozumiałe, bo esencją tej gry są time trials, w których aby uzyskać złote lub wyższe relikwie należy poznać wszelkie niuanse poruszania się, sposoby na pokonywanie przeszkód i jak najsprawniejsze omijanie przeciwników. Osobiście cieszę się, że nie ma tu wszlekiche „unowocześnienień”, bo setki znajdziek, otwarty świat czy inne wydłużające grę udziwnienia zupełnie zabiłyby grywalność 🙂

        • Ale jakie to ma znaczenie, możesz wyjaśnić? Bo nie rozumiem.
          Skoro zrobili drugi raz identyczną (pod względem gameplay’u) grę to jakie ma znaczenie, czy to remake, remaster, hd srutu tutu, czy inne hasła, które marketingowcy lubią używać? Gra ma przestarzałe mechaniki. Ładniejsza grafika i tego typu hasła jej nie naprawią/ulepszą.

          A robienie remake nie oznacza, że wymagana jest taka sama ilość pracy (a może nawet większa, aby zachować oryginalna grę u podstaw) w porównaniu do tworzenia zupełnie nowej gry. Popatrz sobie choćby na taki Shadow of the colossus na ps4. Wiesz, że tak naprawdę gra nie była robiona od zera, bo mieli już coś jakby „gotowce” z wersji na ps3? Ich główna praca polegała przede wszystkim na przerzuceniu całej logiki na nowy silnik i rozwiązywanie problemów (w tym optymalizacyjnych) przy okazji dodając nowe technologie, bądź zastępując rozwiązania z oryginalnej wersji.
          Polecam zobaczyć to:
          /watch?v=BJSgC2NMX9s
          Ciekawe rzeczy można usłyszeć.

        • Fabiopirat

          Myślę, że Nesus poniżej wyjaśnił dokładnie. I nie, nie ma przestarzałych mechanik. Ba, jest nawet trudniejsza od oryginału (przez dokładniejsze obrysowywanie postaci, a nie jak kiedyś jeden wieli box).

        • Wiadomo, jakby dali crafting, otwarty świat z zaznaczonymi na mapie punktami do odhaczenia i inne popularne rakowe motywy to byłoby nowocześnie i warto byłoby dać więcej. xD

        • Motyw z tysiącem + jeden pkt na mapie to jeszcze nic. Najbardziej rakotwórczym elemetem (który istnieje od zalania dziejów, ale chyba od GTA 3 zaczą nabierać kształty absurdu, albo przynajmniej to spopularyzował) są setki znajdziek, które musisz znaleźć bez jakiegokolwiek systemu podpowiedzi. No bo przecież co chwile minimalizowanie gry, aby zobaczyć kolejny pkt na mapie, czy już zebraliśmy tam znajdźkę, czy nie jest przecież takie ekscytujące. Chyba szczytem tego systemu jest badass challanges z Borderlands 2/Pre-Sequel, które wzniosły to na nowy poziom „chyba ich poyebało”.

        • Ale takie znajdźki mają sens. Bo musisz ich szukać, a nie tylko patrzeć na mapę. Co to za znajdźka skoro wiesz, gdzie ona jest? 😀

        • Poniekąd masz rację, ale gdy masz ich dużą ilość strasznie dobrze poukrywanych na ogromnej mapie to zamiast cię zachęcać, to cię zniechęca. Poza tym są przypadki w których są one specjalnie poukrywane tak, że niemożliwe jest ich samemu znalezienie. Chyba, że byś spędził ponad 100h na samym ich szukaniu (ciekawe czy istnieje taki hardcorowiec). Najgorszym przypadkiem są te, które nie tylko szukasz „poziomo”, ale także pionowo. Takie czerwone balony w GTA VCS jakkolwiek byś się nie starał nie znalazłbyś wszystkich a to ze względu na to, bo parę z nich są możliwe do zobaczenia/zestrzelenia tylko ze snajperki (musisz patrzeć znacznie wyżej, niż jesteś wstanie podnieść kamerę).

          Jeżeli gra stosuje np. podział na mniejsze tereny i napis ile ci tam zostało do znalezienia, albo jak to co teraz ogrywam World to the West, gdzie możesz kupić pojedyńczo znaczniki na mapie, ale nie mówiące jak się tam dostać (a czasami potrafi to być wymagające) to maja one sens bo cię zachęcają marchewką. A nie jak to często się robi na odwal się losowo ich wrzucanie i zadowolony, bo masz +1 do „co gracz może zrobić, by sztucznie przedłużył sobie grę”.

        • Dlatego się zagląda do solucji 😉 Po co czas tracić, jak producenci wspópracują z takim gamepressure, czy primagames

        • Ale nikt nie kazał ich szukać żeby przejść grę.

        • Jakie by nie były. Lepiej taki remake z szacunkiem dla materiału źródłowego niż Nintendo, które chciałoby, żeby w ogóle ludzie dostępu do starszych pozycji nie mięli, ale samemu nie dając nic od siebie.

        • Chodzi i o absurdy związane z youtuberami, czy usuwanie stron z rom-ami starszych gier? Pytam się, bo
          „ale samemu nie dając nic od siebie.”
          Nie jest prawdą. Przecież wciąż sprzedają stare gry u siebie w cyfrowym sklepie i wydali jakiś czas temu nesa i snesa z paczką gier. Ja bym raczej powiedział, że po prostu chciwość, polityka i dziwne myślenie Japończyków tu się wkrada, aniżeli brak szacunku do materiału źródłowego.

        • Janusz

          Virtual Console jest kroplą w morzu w porównaniu do wszystkich, a niech nawet będzie, tylko tych najlepszych tytułów sprzed lat.

          Sega druga. Wydają stare gry na niedorobionych emulatorach.

        • Grałem w 1-kę i 3-kę na PSX i bardzo dobrze je wspominam, ale nie w tym rzecz. Wolę poczekać i zapłacić mniej. Nie mam ciśnienia żeby ogrywać tytuły na premierze ani póki są „jeszcze ciepłe”.

      • Wyjmij kijek z tyłka i przestań wyczytywać nieistniejące rzeczy spomiędzy pikseli.

  • aRo

    …nieee, i tak w najbliższym czasie nie odpalę, wytrzymam… nie wiem ile jeszcze

  • Pfff…. Cracka można pobrać

    • Skoro kradniesz gry to po co siedzisz na tej stronie?

  • Wojciech Litwin

    Próbuję kupić Crasha lecz za chiny nie chce mi wejść kupon rabatowy, a jestem zalogowany na stronie. Co robię nie tak?

  • Matt

    zjedzie do 5 dych i odbęde powrót do przeszłości z czasów ps1 🙂

  • Byłem pewien, że Crash to exclusive SONY na PS

    • Sony nie ma żadnych praw do Krasza.

    • Sony swego czasu sprzedało Crasha Activision.