«

»

Counter-Strike: Global Offensive za ok. 29 złotych w cdkeys

Counter-Strike: Global Offensive PC – £6.17 (29,24 zł) – Steam

Aby uzyskać powyższą cenę:

  • Zmieńcie walutę na GBP w prawym dolnym rogu ekranu
  • Wykorzystajcie kod na 5% rabatu za polubienie fanpage’a cdkeys na Facebooku. Kod działa tylko dla zalogowanych na stronie sklepu.
  • Szczerze polecam kupić tę grę, żeby pograć for fun. Najgorszą wadą jest community, które jest toksyczne w niektórych przypadkach, ale zazwyczaj są to normalne osoby. I ostatnim plusem jest brak kidów, ponieważ odeszły do Fortnuta.

    • Seq

      Wystarczy grać ze znajomymi, a nie z randomami i wraca przyjemność z gry.

      • Potwierdzam 🙂

      • Nieprawda.

        Co drugi mecz przeciwnicy grają jakby co najmniej jedna osoba w zespole miała WH…

        Mowa o wyższych rangach – LEM, SUPREME.

        Przez takie chore akcje już miesiąc przerwy od CSa. Po prostu nie chcemy grać ze znajomymi i się denerwować, że gramy z cziterami.

    • akurat volvo rozwiązało po części problem toksycznego community
      jeśli twoje konto steam ma wysoki czynnik zaufania (dużo gier, duży level, dużo godzin w grze itp.) to trafisz tylko na ludzi którzy mają podobny czynnik.
      jeśli trollujesz innych, masz smerf konto, griefujesz itd. to znajdzie Ci ludzi którzy zachowują sie podobnie

    • Odradzam osobom, którzy lubią arcadowy model strzelania. Jako osoba, która straciła sporo życia w Quake 3 nienawidziłem cs 1,6 jak i CS Go i tak mi pozostało do dzisiaj. https://uploads.disquscdn.com/images/52bad40171f5511d52722562162adf2922ff8f04e8ac658ecda3c3ede6507214.gif

      • Czy ja wiem? Arcade’owy model strzelania to ja bym powiedział jest w CoDach. W CS to ja bym powiedział jest losowy model strzelania ;).

        • nie jest losowy, da sie go wyuczyć

        • Seq

          Albo hazardowy 🙂 Nigdy nie, kto wiesz, co za niespodzianka czeka na Ciebie za rogiem 😉 Natomiast wracając do tematu, gra jest skillowa, co mi się podoba. I chyba najlepsza jako esport, do oglądania. Może nawet lepiej się ogląda niż gra.

  • Było już gdzieś taniej ? Ile na wyprzedaży steamowskiej ? Po ostatnim turnieju odkryłem tą grę 😛

  • Inferius

    dziwne że takie drogie w czasach battle royali

    • Ernest Jasiński

      Drogie to jest Overwatch

      • Dankedor

        dlatego umiera

        • Cassiel

          Overwatch umiera? Proszę cię… 😛

        • Jemu chyba chodziło o CS’a…

        • Cassiel

          Chodziło o Overwatcha 😉 Spójrz wyżej.

      • Cassiel

        Overwatch ma jedną zaletę, która paradoksalnie czyni go moim zdaniem najtańszą grą na rynku.
        Mianowicie kupując grę raz, ma się dostęp do wszystkiego, możemy otwierać tyle skrzynek ile chcemy, zdobywać takie skiny, jakie chcemy – cała treść, łącznie z tą kosmetyczną, w cenie jednego egzemplarza gry.
        Żeby tego było mało, nie mamy ograniczenia co do ilości zdobywania darmowych skrzyń czy waluty w grze. Jeden z najuczciwszych modeli płatności z jakimi się spotkałem 🙂

        Jak jest z CS’em, PUBGiem, Fortnitem wszyscy wiemy. Kupując grę dostajesz jedynie dostęp do samej gry, za elementy kosmetyczne, dodatkowe opcje, i inne tego typu rzeczy musisz dopłacać nie małe pieniądze.

        Więc proszę cię, nie mów, że Overwatch jest drogi 😛 To jedna z niewielu sieciówek, która nie próbuje cię ociupać na kasę na każdym kroku.
        Kupujesz grą za 90zł raz, i do tego możesz swobodnie się ograniczyć, i nadal mieć dostęp do wszystkiego – łącznie z wymarzonym elementem kosmetycznym.

  • Ernest Jasiński

    Za 90zł to jest teraz. 250zł na premierę za grę multi to porażka. Nigdy nie zapłacę za żadną grę bez singla więcej niż 50zł

    • Cassiel

      Jak mówię, tutaj przynajmniej płacisz raz za wszystko. A Blizzard to też jakościowo klasa sama w sobie – kupując produkt, wiesz że będzie wspierany przez lata.

      Co z tego, że kupisz sobie inną grę multiplayer za 30 dychy, skoro zaraz zarzuci cię mikropłatnościami, których nie sposób odblokować bez wydania gotówki?
      Dla mnie Overwatch jest pod tym względem tani, bo wszystko jest wliczone w cenę. Z każdą skórką, postacią, mapą itd.

      • Ernest Jasiński

        W CS nie mam żadnych mikropłatności. Skórki są dla osób które chcą i taki model jest dobry a nie sprzedawanie gry multi ze skórkami za cenę porządnej kosztującej w produkcji 60% gry AAA single player.

        • Cassiel

          W CSie placilo sie tez za dodatkowe operacje. Ale dobra, to twoj punkt widzenia. Moim zdaniem absurdalny, ja wole zaplacic raz więcej, i za to dostać porządny, pełny produkt – z gwarancją, że będzie on regularnie wspierany przez producenta.

          A kto w gry Blizzarda grywal, tego nie musze przekonywać – że te gry to klasa sama w sobie, i te sieciówki są jak najbardziej warte swoich cen.

        • Operacje nadal były dobrowolne, wszsykie mapy i nowe tryby byly mimo wszystko dostepne dla kazdego za darmo. Jedynie czego nie miałes dostęp to odznaka ktora nic nie dodaje.

        • Cassiel

          Jasne, jest dobrowolne – nie zmienia to faktu, że nie mam do tego wszystkiego dostępu w cenie. Kupiłem grę, a nie mam nawet prawa otworzyć skrzynki która wypadła mi w nagrodę po ukończonym meczu – dlatego że za jej otworzenie muszą zapłacić realną gotówką.
          Imo to tylko obnaża absurdy tego – jak funkcjonują mikropłatności we współczesnych grach sieciowych.

          I właśnie dlatego cenię sobie Overwatcha. Mam taką możliwość. Nie muszę wydać na grę ani grosza, poza tym co zapłaciłem przy zakupie. Jednorazowa płatność, cała treść dla mnie.
          A przy okazji granie w taki tytuł ma dla mnie większy sens – rzeczywiście grając czuję się jako gracz wynagradzany za swój poświęcony czas, nawet stroniąc od meczy rankingowych.

        • Ernest Jasiński

          Ja żadnej gry blizzarda nie lubię a szczególnie WOW który już w ogóle ma chory model sprzedaży. Płacić za grę i jeszcze abonament, to jakieś kpiny

        • Cassiel

          Lubisz, nie lubisz, nie można odmówić im tego że są to produkcje dopieszczone niemal na ostatni guzik – a do tego dochodzi fantastyczny support. Myślę że twoja niechęć wynika z tego, że żałujesz wydania odrobiny większej ilości pieniędzy na grę sieciową, a nie wiesz – co tracisz 😉

          Ja osobiście mogę płacić abonament za najlepszą grę MMORPG na rynku – umieszczoną prawdopodobnie w najbardziej rozbudowanym i monumentalnym uniwersum w historii gier wideo. Już pomijając fantastyczną fabułę. Może i drogo, ale takiej jakości w grze sieciowej ze świecą szukać gdziekolwiek indziej 😉
          A poza tym WoW daje ci przecież możliwość zarabiania na abonament bezpośrednio w grze.

          Z perspektywy osoby która w gry Blizzarda nie gra, rzeczywiście takie modele mogą się wydać absurdalne – ale paradoksalnie są jednymi z najuczciwszych, z jakimi się spotkałem.
          Czasem jednak warto wydać trochę więcej na coś porządnego, niż grosze za półprodukt 😉 Bo zakładam, że skoro narzekasz na ceny takiego Overwatcha czy WoWa – to nigdy ich nie kupiłeś.

        • Ernest Jasiński

          Nie chodzi o to czy żałuje czy nie. Koszt produkcji gry sieciowej to 1/3 tego co gry fabularnej więc absurdem są takie ceny. Ja gier sieciowych unikam a co dopiero gier za cenę których mam porządnego singla.

        • Cassiel

          No to w takim razie kwestia twoich osobistych preferencji, szanuje to 😉

          Natomiast koszt gier Blizzarda oscyluje definitywnie drożej od wielu singlów. Więc tutaj akurat zarzut mocno nietrafiony.

        • Ernest Jasiński

          Skoro kosztują więcej to tym gorzej

        • Cassiel

          Mówię o kosztach produkcji 😉

        • Trixie B Lulamoon

          a z czego maja oplacac serwery?