X

«

»

Battlefield 1: Rewolucja za 72 złote w cdkeys

Battlefield 1: Revolution Edition PC – £15.19 (72,04 zł) – Origin

Aby uzyskać powyższą cenę:

  • Zmieńcie walutę na GBP w prawym górnym rogu ekranu
  • Wykorzystajcie kod na 5% rabatu za polubienie fanpage’a cdkeys na Facebooku. Kod działa tylko dla zalogowanych na stronie sklepu.
  • Serwery jeszcze pustkami nie świecą, prawda?

    • …dobra, i tak kupiłem…

      • xD nowe mapki są naprawdę znakomite.

    • Ludzi od zarąbania, warto giera jest przednia.

  • Bf1 jest mega nudny, żałuję że kupiłem na premierę, grałem kilka godzin

    • Random no-longer-CFC Grunt

      Można to powiedzieć o wszystkich BFach i CODach…

      • Tylko o codach.

        • Random no-longer-CFC Grunt

          I BFach, i CoDach, i CSach i Titanfallach, i ogólnie o wszystkich sieciowych biegaczo-strzelaczach drużynowych lub nie. Ten rodzaj gier był ciekawy milion gier temu, teraz to po prostu ten sam kotlet odgrzany któryśtam setny raz. Grosza nie warte.

        • O każdej sieciowej grze można napisać to samo.

        • Random no-longer-CFC Grunt

          Nie wszystkie gry sieciowe to FPSy. Ogromna większość gier – zgodzę się – jest bardzo mało kreatywna, nawet można to rozszerzyć na gry nie-sieciowe. Nie mniej jednak zdarzają się interesujące, niepowtarzalne pozycje, najczęściej jednak totalnie niszowe bo kto będzie ryzykował zakup nowej marki, gdy może po raz setny zapłacić EA za BF albo Activision za CoDa…

        • To nie chodzi o ryzyko zakupu nowej marki tylko po prostu te niszowe tytuły są krapami w najczystszej postaci, dlatego też nikt w nie nie gra. Te wszystkie Verduny, Battaliony czy inne Day of Infamy to po prostu kalki gierek stworzonych przez Valve, Acti czy EA, ale zrobione gorzej.

        • Random no-longer-CFC Grunt

          Dobra, a teraz przeczytaj to co napisałem jeszcze raz. Wszystkie, bez wyjątku obecne na rynku FPSy to odgrzewane po piećsetny raz kotlety. Nie ważne, kto je wydaje, kto je lubi a kto ich nienawidzi. Nawet jeśli ktoś mi tu wyskoczy z tym jak to bardzo odkrywcze jest PUBG albo jakiś Fortnite – bullshit. Stare elementy w nieco odświeżonej formie. Pisząc „nisza” mam na myśli gry, które nie wpisują się w ten schemat ale również nie są FIFĄ, Need for Speedem czy Assassin’s Creedem itd. czy też klonem powyższych. Dla Ciebie to crapy? Cóż, opinię może mieć każdy ale nigdy w życiu się z nią nie zgodzę. Poza mainstreamem jest bardzo dużo dobrych gier, bijących na głowę fun z rozgrywki w takiego BFa czy AC. Niestety, ogromna kasa pompowana w marketing razem z podatnym gruntem (młodzież, chęć przynależenia do jakieś społeczności, chęć dowalenia społeczności „przeciwników” itd.) kończy się tak, że takie ścierwo sprzedaje się w milionach egzemplarzy a porządne gry nie mają gdzie zaistnieć.

        • Ja się odniosłem tylko to zarzutu, że niszowe fpsy są lepsze niż te majnstrimowe, co jest nieprawdą w moim odczuciu. Bardzo lubię indyki, ale niestety w gatunku FPS one po prostu nie istnieją. W sumie to mógłbyś podać chociaż kilka tytułów tych odkrywczych gier, bo według mnie większość obecnych na rynku gier, tak AAA jak i indyków, to po prostu odgrzewane kotlety w nieco zmienionej formie.

        • Random no-longer-CFC Grunt

          Jeśli tak to zabrzmiało to nie tak miało zabrzmieć, FPSy mainsteamowe są dokładnie tak samo gówniane jak i FPSy niemainstreamowe. Sorry ale argument „bo grafika jest lepsza i broń trochę inna” (a to w zasadzie głowne różnice między kolejnymi odsłonami takiego np. BFa czy CODa) do mnie nie trafia.
          Jakieś przykładowe tytuły? Ok, np Ori and the Blind Forest, Cuphead (obie prezentują ciekawe spojrzenie na platformówki, mają takie elementy jakich próżno szukać w innych grach), Yakuza Zero (niby taki TPP, grafika taka sobie, ale zamiast biegania po ogromnej mapie i zbieranie gówna jak w grach ubisoftu, masz mniejszy obszar wypchany po brzegi różnymi rzeczami które możesz robić), Rocket League (dowód na to, że i indyk może zdobyć popularność), gry Paradoxxu np. Stellaris. Z multiplayerówek masz chociażby takie wiecznie umierające Eve Online (piękna, ogromna i niepowtarzalna gra w którą gra coraz mniej ludzi bo lepiej kliknąć guzik i mieć PvP ustawione przez matchmaking niż samemu wypracować content). Nawet FPP potrafi czasem pokazać coś nowego, przykładem niech będzie głośny ostatnio Kingdom Come: Deliverance. Jest tego trochę.

        • Gry, które wymieniłeś (prócz Rocket League i chyba Eve) to są po prostu bardzo dobrze zrobione kotlety, bo nic nowego w swoim gatunku nie zaprezentowały.

        • Random no-longer-CFC Grunt

          To znajdź mi drugą platformówkę taką jak Ori, Cuphead owszem, bardzo podobny do np. Contry ale z kolei masz nigdzie wcześniej nie użytystyl graficzny. Yakuza – tak naj mówiłem, TPP – tak, nic pionierskiego, zobacz jednak ile nawrzucano tam rzeczy poza głównym wątkiem fabularnym, to są dla mnie te kreatywne elementy. Stellaris… hmmm… poza tym, że strategie są grami których niektóre elementy ciężko zmienić (no bo jeśli coś budujesz to to już było, jeśli budujesz to potrzebujesz surówców i to też już było itd.) ale to co jest, jest ułożone w taką kombinację jakiej nigdy wcześniej nie widziałem. Najbliższe co mi się kojarzy to Master of Orion 2 ale tam to było w formie turowej, turówkę przełożyć z powodzeniem na RTSa to też sztuka. Nie wiem, może się mylę (popraw mnie jeśli jest ich dużo, z przyjemnością popatrzę na inne tytuły) ale gry tego typu to rzadkość. Kingdom Come – tak, tutaj nie da się ukryć, że to gra jedna z wielu, tutaj jednak dużą rolę odgrywa świat i sama mechanika gry. Nie będę się upierał ale takiej gry wcześniej nie widziałem.

        • Ale dokładnie o to mi chodzi, Ori czy Cuphead to gry świetnie wykonane, ale gra się w nie tak jak w inne gry z tego gatunku. Starsza gry z serii Yakuza miały to samo, ba, Shenmue w 1999 roku też miał podobną ilość zawartości. Stellaris to dla mnie krap ze względu na małą zawartość treści w podstawce, ale to tyczy się każdej strategii wydawanej przez Paradox. Kingdom Come to w zasadzie Skyrim/Oblivion/Arena/Morrowin/Daggerfall, tylko że przeniesiony w bardziej realistyczne realia i ze zmienionym systemem walki.

        • Ciekawe można to samo powiedzieć o wszystkich grach które ty grasz.

        • Random no-longer-CFC Grunt

          Piękny atak osobisty 🙂 no to z Tobą już rzeczowej rozmowy nie będzie. Idź tam rób se swoje rzeczy w tym Bfie i masturbuj się do swojego K/D ratio. To w końcu najlepsza gra świata!

        • To ty zaczełeś atakować każdą grę fps, ja mam wysrane na kd, w graniu w jakąkolwiek grę chodzi o zabawę.

        • Random no-longer-CFC Grunt

          Ja zaatakowałem gry FPS, Ty zaatakowałeś mnie. Wiem, wiem, nie wszyscy dostrzegają różnicę. Na to pewnie też masz „wysrane” 🙂

        • No a jak inaczej, twoja opinia bardzo mało dla mnie znaczy.

        • Random no-longer-CFC Grunt

          Ewidentnie znaczy na tyle dużo, byś wyskoczył z argumentum ad personam do kogoś, kto w internetach napisał brzydkie rzeczy o Twojej ulubionej zabawce.

        • Od kiedy gry to zabawki?

  • Pepe

    Przypadkiem Battlefiled na Origin nie byl po 60 zl ?

  • takie pytanie na mrg. ,czy ten ostatni dodatek Apocalipsa,co właśnie wyszedł,to wchodzi w skład,tego Rewolucji,czy jest odrębnym… proszę o info.

  • Kuba

    nie rozumiem tego, jak byla promocja na Origin ze za 66,62 mozna bylo kupic to ani slowa, ale jak na cdkey sie pojawia to od razu…

    • podaj nr. konta,to wyślę Ci te 6zł

      • Kuba

        nie kuś 🙂
        PS juz dawno temu to kupilem i ogralem, moze w wakacje znajde chwile na te nowe mapy.

    • Damian „Zevski”

      Sam do Łowców pisałem…

  • Fajress

    Mam pytanie, mam kompa – i5 + Radeon 280. Czy pogram w miare dobrze? Chodzi mi o to żebym czerpał przyjemność i nie było tak, że mi ścina co parę sekund. I na jakich ustawieniach?

    • Kuba

      gralem w to bez problemu na gtx 750 ti wiec na radku 280 powinno smigac (procek mialem wtedy i5 2400) ram 16gb