«

»

Yakuza 0 (PC) – Mini przegląd ofert przedpremierowych
PC

Polecamy Yakuza 0 (PC) – Mini przegląd ofert przedpremierowych

Gamivo.com – 10,93 euro (46,72 zł) z kodem sc10off + prowizja za płatność
Voidu.com – 11,94 euro (50,79 zł)
z kodem SCHOOLSOUT
2game.co.uk – 10.70 funtów (51,38 zł)
z kodem 1MORETIME2GAME
Steam – 77,39 zł

Premiera gry 1 sierpnia.

  • enteriusz

    Przeszedłem grę na PS4 i powiem tak: jeśli lubicie angażujące historie o diametralnych zmianach akcji, to zakładając, że port nie będzie spiep… możecie brać w ciemno. Y0 ma mistrzowsko poprowadzony wątek główny.

  • Czemu to jest takie tanie???

    • enteriusz

      Wyślij datek twórcą jak chcesz:):P. Tanie jest (tak mi się wydaje), bo seria Yakuza dopiero od niedawna dobrze sprzedaje się na zachodzie (chodzi mi o sprzedaż na ps2 i ps3). Podejrzewam, że chcą graczy PC zainteresować tą serią. Potem wydadzą na PC: Yakuza Kiwami 1, Yakuza Kiwami 2, Yakuza 6. Dalej pewno będzie Yakuza 3, 4, 5 które już są zapowiedziane na PS4 jako port z PS3

    • Bo wydawcą jest SEGA, która dzięki Bogu ma trochę rozumu i wie, że nie może żądać pełnej ceny za tytuł, który miał już jakiś czas temu premiere. Tak samo było z Bayonetta i Vanquish na PC.

      • Jabin Enoch

        Niestety są wyjątki od tej reguły.
        Proponuję zobaczyć cenę jaką sobie zażyczyli za Shining Resonance: Refrain.
        Niektórzy bronią ceny, bo nigdy wcześniej nie została wydana poza Japonią i tym razem w skład wchodzą wszystkie DLC (których jest mnóstwo, ale ich jakość nie zwala z nóg), ale sama gra sprawia wrażenie jakby takiego niedopracowanego Tales of gdzie dodano możliwość romansowania.
        I to wszystko z w grze, która oryginalnie miała premierę w 2014 na PS3, a poza Stanami ma jeszcze podkręcony przelicznik walutowy (przez co u nasz kosztuje 210zł zamiast ok.165zł.

    • Podobnie jak z Bayo i Vanquishem Sega bada grunt czy będzie popyt na takie gry, zwłaszcza tyle po premierze. Jeśli(Kiedy) Persona zadebiutuje na pecetach to prawdopodobnie cena będzie podobna.

      Jeśli sprzedaż Y0 i Y1 będzie wystarczająco wysoka to jest bardzo duża szansa, że Yakuza Kiwami 3 za te kilka lat gdy już zrobią jej remaster wyjdzie na piecykach razem z konsolami.

      • CyanPile6666

        O ile wyjdzie Kiwami 3. W sensie ta gra aż tak się nie postarzała i sam hd remaster powinien jej wystarczyć. Tak samo yakuzie 4 i 5.

        • enteriusz

          Kiwami 3 nie będzie. Yakuza 3 wychodzi na PS4 jako port z PS3.

        • CyanPile6666

          No o tym mówię. Nikt nie wspominał o tym, a Mateusz tylko spekulował że może takowa powstać jeśli sprzedaż 0 i kiwami byłaby wysoka.

      • Chomiq

        3 to już era PS3, a nie PS2 – tu nie trzeba robić aż tak wiele żeby doprowadzić to do stanu użyteczności. Podbiją tekstury i rozdzielczość, dorzucą 60 fps i remaster w zupełności wystarczy.

    • Parasaur

      1. Gra oryginalnie wyszła w 2015, dopiero w zeszłym roku wyszła na zachodzie.
      2. Gra już kosztuje $20 na PS4 w Stanach w ramach tych re-edycji Platinum
      3. Sega by chciała, żebyś kupił Kiwami, znając życie będzie kosztować tyle samo, podobnie jak z Bayonettą i Vanquish było.

    • Sławmy Segę za rozsądek.

  • CyanPile6666

    Za pierwszym razem przechodziłem grę 70 godzin robiąc może jakieś 70-80% zawartości i jak dla mnie zdecydowanie warto brać nawet po pełnej cenie na steamie, szczególnie jak lubi się udziwnienia i różne mini-gry.

    • enteriusz

      Te „udziwnienia i różne mini-gry” były dla mnie najmniej ważne. Główny wątek można porównać do najlepszych filmów, czy seriali kryminalnych.

      • CyanPile6666

        Akurat mini-gry i udziwnienia to chyba to o co w yakuzie chodzi. Bywały lepsze i gorsze jak polowanie na zwierzęta zimą, wyścigi taksówką czy wydarzenia z fanami jako idolka, no, ale kto co woli.

        • enteriusz

          I to jest najlepszy dowód na to, że każdy w Yakuza znajdzie coś dla siebie:).

        • Chomiq

          Cabaret club w 0 wciągnął mnie jak bagno.

  • Do kiedy są promocje na to? Trochę strach brać, bo mam obawy o optymalizację, jednakże w Bayonettcie optymalizacja była świetna

    • Parasaur

      Według jakiegoś Niemca co dostał grę, to gra chodzi w 2560×1080 (ultra wide 1080p) spokojnie powyżej 60 fps na wysokich ustawieniach na GTX 750ti.
      Jacyś szaleńcy odpalili na GTX 1080ti w 4K z supersamplingiem x8, czyli ostatecznie w rozdzielczości powyżej 10K i dostawali 20-30 fps.

  • Dodaje do wishlisty i czekam na monthly z tym

  • Przy takiej cenie, jeśli nie przeszkadza wam lekka doza szaleństwa rodem z Japonii, to grzech nie kupić. Jedna z najlepszych gier zeszłego roku. Gra na wiele godzin.

  • kupione w voidu. dzięki

  • Ciekawe jak wypadnie optymalizacja, mam Preordera, ale trochę się boję -> porty z konsol to zawsze loteria pod tym względem.

    • MAJOT

      Optymalizacja jak i ogólnie port jest ponoć bardzo dobry, tak wszyscy recenzenci piszą. Polecam sprawdzić test na GameGPU jeśli interesuję Cię szczegóły.

  • Nie polecam kupowania przez 2game. Jakiś miesiąc temu kupiłem preorder Yakuza (wtedy było po ok 45 zł),zapłaciłem paypalem zablokowało mi kasę na koncie a na liście zakupów 2game tej pozycji nie było. Paypal musiał zrobić jakieś investigation po czym po 2 dniach zwrócono mi pieniądze na konto-czyli wszystko niby ok ale przez dwa dni się zastanawiałem co będzie z kasą i w razie czego gdzie reklamować.Z tego co wiem problem nie wystąpił tylko u mnie. A póki co kupiłem na Voidu,zero problemów i już sobie ściągam żeby na jutro było wszystko gotowe do gry.

    • enteriusz

      W tym wypadku możesz sobie ten obrazek wsadzić. Jedyną niewiadomą była optymalizacja, ale już kilka recenzji portu i ta jest ponoć wzorowa.

      • Jeśli rzeczywiście te recenzje były obiektywne, a nie jakieś g***o na zlecenie wydawcy, i są gdzieś testy wydajności coby sobie z własnym sprzętem porównać, to faktycznie w tym przypadku można zamawiać.

        Natomiast twoje chamstwo było tutaj zupełnie zbędne, kultury trochę…

        • enteriusz

          Kultury? A kto zaśmieca każdy przegląd tym samym png’iem. Idź krucjatę prowadzić gdzie indziej. To przegląd ofert, a nie manifest antypreordeowców.

        • Toteż jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie, sam wiesz gdzie możesz sobie wsadzić ten swój komentarz.

          ” Idź krucjatę prowadzić gdzie indziej. To przegląd ofert, a nie manifest antypreordeowców.”
          Istotą manifestu jest właśnie to by dotarł on do jak największej ilości ludzi…

        • A jak sprawdzić jak recenzja jest „g***o na zlecenie wydawcy”? Masz jakieś informacje niedostępne dla zwykłego Kowalskiego?

        • Wystarczy zdrowy rozsądek. Jak recenzja jest tylko jedna, a inni mają embargo, plus autor w niej rozpływa się nad grą nie widząc żadnych wad to już powinno się coś podejrzewać. Na tej zasadzie generalnie.

        • Brzmi jak generalizowanie i pochopne wnioskowanie, może jakieś konkrety jednak?

        • No to jak chcesz mieć konkretnie i 100% pewność to wtedy tylko i wyłącznie pozostaje czekanie na większą ilość recenzji/aż pojawi się metascore, oraz userscore itd.

        • Z tego co wiem to takie opinie dostępne są od ponad roku. Wracając do recenzji na zlecenie wydawcy, może jednak podzielisz się źródłem tych informacji, ale uprzedzę, faktami?

        • „Z tego co wiem to takie opinie dostępne są od ponad roku. ”
          Ale że wersji PC?

          „Wracając do recenzji na zlecenie wydawcy, może jednak podzielisz się źródłem tych informacji, ale uprzedzę, faktami?”
          O co Ty w zasadzie pytasz, bo nie rozumiem?

    • Sega i CDP Red to jedyni wydawcy którym ufam. Sega kupiła mnie portem Valkyrii, który był wzorowy, o jakość Yakuzy 0 jestem spokojny.

      • Zdajesz sobie sprawę, że ja coś takiego czytam za każdym razem gdy postuję ten obrazek? Akurat w przypadku firmy X można zaryzykować bo Y. To samo pisali mi i pod Rockstarem, i pod Rocksteady(przed premierą AK dokładnie tak pisali ludzie w komentarzach), i pod Ubisoftem, i pewnie nawet EA, jakby to skumulować to by wyszło, że każdemu wydawcy można zaufać xD .

        Każdy jeden preorder to zło w najczystszej postaci, i nie ma jak dla mnie w tej kwestii żadnych wyjątków(no może ewentualnie jakieś mocno limitowane wydania, które później mogą być niedostępne). Jest wiele serii które bardzo lubię, wielu deweloperów/wydawców którym ufam, mimo to nigdy nie preorderuję. Mogę przecież poczekać te parę godzin do premiery, i wtedy kupić „pewniaka”, a nie wspierać taką patologię.

        • Ale możesz się zżymać za każdym razem gdy czytasz coś takiego, co mi do tego? Twój cyrk, twoje małpy. Ja nie rzucam się na wszystko co się świeci, a już na pewno nie na EA, Ubi czy Rockstara bo średnio lubię gry które robią. Sega ma historię dobrych portów na pc, mają ofertę gier w które chcę zagrać i 50 zł to nie jest kwota, za którą będę płakał. Co do Arkham Knighta to wystarczyło czytać branżowe portale – opóźnienie wersji pc plus outsourcing było wystarczającą czerwoną flagą by tego nie tykać. Póki co Sega mnie nie rozczarowała portując Bayonettę, Valkyrię i Vanquisha, jak się sparzę to będzie to tylko i wyłącznie moja sprawa.

        • Chciałem tylko pokazać jak błędne jest takie myślenie. W Twoim przypadku będzie to Sega, w przypadku kogo innego EA, czy Ubi. Obaj ryzykujecie dokładnie tak samo kupując kota w worku. Ile to już razy studio mające do pewnego czasu „historię dobrych portów na pc” odwaliło kaszanę? Rockstar(GTA IV na PC po bardzo przyzwoitych portach 3, vice i SA), Rocksteady(pecetowe AK), Arkane Studios(popsute Dishonored 2, po świetnym porcie części 1), różne studia od EA robiące NFSy(a po nich „cudnie” zoptymalizowany Payback), studia od Ubi robiące FC(słabiutki port FC4 po perfekcyjnie sportowanym FC3, a wcześniej FC2), czy Assasiny(tragiczny port AC3 po bardzo dobrych portach części wcześniejszych), Eidos Montreal(Deus Exy Human Revolution i Mankind Divided), można tak długo wymieniać. Czym niby Twoja czcza gadka o zaufanym studiu, i minimalnym ryzyku związanym z „historią dobrych portów” różni się od takowej przed premierami tamtych przykrych niespodzianek?

          „Ja nie rzucam się na wszystko co się świeci”
          A jak inaczej nazwać sytuację w której kupujesz przed premierą w ciemno grę/port gry o której/którym zupełnie nic nie wiadomo?

          „50 zł to nie jest kwota, za którą będę płakał.”
          Jedni grają w ruletkę, inni na automatach, jeszcze inni zamawiają gry w ciemno. Twoja kasa Twój wybór, ja Cię przecież do niczego nie zmuszam, pokazuję tylko jak błędne jest takie myślenie. Jak dla mnie to możesz sobie to 5 dych wyrzucić przez okno, ja udowadniam tylko jak bezsensownym pomysłem jest każdy preorder.

          „Co do Arkham Knighta to wystarczyło czytać branżowe portale – opóźnienie wersji pc plus outsourcing było wystarczającą czerwoną flagą by tego nie tykać.”
          Nie przeszkodziło to jednak hordzie graczy go zapreorderować, bo poprzednie porty Batmanów na PC były świetnie, i potem płakać bo hurr durr zły wydawca nas oszukał(a oszukali sami siebie zamawiając kota w worku).

          „Póki co Sega mnie nie rozczarowała portując Bayonettę, Valkyrię i Vanquisha,”
          A Rocksteady nie rozczarowało portując AA, i AC, studia od EA portując praktycznie wszystkie NFSy do Paybacka itd.

          „jak się sparzę to będzie to tylko i wyłącznie moja sprawa.”
          Szkoda tylko, że 99% preorderowiczów nie ma takiego podejścia, i potem płaczą wszędzie, że ich oszukali, i domagają się zwrotu kasy. A tak naprawdę nikt ich przecież nie oszukał, zamówili sobie grę – wielką niewiadomą, a że akurat w tym wypadku wylosowali kiepską to czyja to jet wina? Bo IMO to na pewno nie wydawcy.

        • Wiesz, jeżeli ktoś bezkrytycznie łyka wszystko co wypuszcza EA, Ubisoft czy Rockstar to tylko i wyłącznie jego wina. Co do Rocksteady, to nie oni byli odpowiedzialni za port na pc, odpowiedzialni byli za to za to, co outsourcowana firemka zrobiła. Sam wspominasz, że dla EA gry robią różne studia na zlecenie, Sega w większości portuje gry stworzone przez jej wewnętrzne zespoły. Mają pod swoimi skrzydłami może 3-4 studia odpowiedzialne za serie Total War, Alien, Football Manager i serię Dawn of War.

          Generalnie z gier, które wymieniłeś naciąłbym się tylko na Dishonored 2, ale na szczęście nie mam zamiaru wydawać 200 zł w ciemno na gry które interesują mnie najwyżej średnio. W ciągu ostatnich 3 lat jedyne preordery jakie zrobilem to właśnie na gry Segi.

          I dochodzimy do momentu w którym trzeba jasno odróżnić wydawcę od developera. EA nie robi gier, mają wystarczająco dużo studiów developerskich i to im trzeba patrzeć w pierwszej kolejności na ręce. To, że EA nie ma skrupułów dając zielone światło niedopracowanym grom wystawia im laurkę jako wydawcy. Tak samo za Arkham Knighta nie było odpowiedzialne Rocksteady a Warner Bros, dając zielone światło projektowi który robił zespół developerski z drugiej ligii.Niby części mieli te same ale spieprzyli coś przy składaniu tego do kupy. Co do Ubisoftu to już wtedy było widać robienie gier na jedno kopyto, jeśli komuś odpowiadała ta formuła to jego sprawa, dla mnie Far Cry skończył się na dwójce. Creedy też nie są moją bajką, po prostu myślę, że tempo jakie swoim studiom dało Ubi wymogło oszczędności na Q&A. Zwykle wystarczy jedno złe doświadczenie, by wyciągnąć jakieś wnioski, jak ktoś miał jakieś zaufanie do Ubi po Unity to tylko świadczy o nim. Najgorsze jest to, że Ubi ma specyficzną politykę jeśli chodzi o kopie recenzenckie i ciężko było portalom ostrzec klientów przed kijowymi portami. Sega takiego przypadku ostatnimi laty nie miała. Porty gier, które kupiłem były wzorowe i dopracowane. Są też kijowe gry z Soniciem od czasu do czasu ale za nie odpowiada Team Sonic w dużej mierze. Poza takim sobie Sonic Forces, pecetowe Sonici są nie takie złe.

          Możesz prowadzić krucjatę przeciw preorderom i chwała ci za to, może ktoś dzięki temu zaoszczędzi. Ja uważam się za świadomego konsumenta, gry Segi znam i lubię, jako o wydawcy i developerze mam o nich jak najlepsze zdanie i mojego zdania nie zmienisz. Mnie w sumie nie obchodzi na co inni ludzie wydają pieniądze.

        • Co do preorder’owania gier Rockstar nic nie mam co do jakości ich gier, fabuły, ale GTA IV na PC pokazuje, że nigdy nie kupię na tę platformę tylko na konsole, jednakże do portu GTA V na PC nic nie mam, bo był bardzo udany 🙂

        • „Wiesz, jeżeli ktoś bezkrytycznie łyka wszystko co wypuszcza EA, Ubisoft czy Rockstar to tylko i wyłącznie jego wina.”
          Zmieńmy EA/Ubi/R* na SEGA i mamy Ciebie?

          „Co do Rocksteady, to nie oni byli odpowiedzialni za port na pc, odpowiedzialni byli za to za to, co outsourcowana firemka zrobiła.”
          Wiem o tym. Tylko, że mało kto o tym wiedział, Rocksteady się do tego za bardzo przyznawało, dopiero po premierze wprost o tym pisali, a tak to chyba tylko gdzieś tam bąknęli i tyle. Nie było to przed premierą specjalnie przez nikogo rozgłaszane, toteż sporo ludzi mogło nie wiedzieć.

          „Sam wspominasz, że dla EA gry robią różne studia na zlecenie,”
          Ale tak samo można było do momentu wydania NFS Payback powiedzieć, że marka NFS to zawsze jakaś gwarancja jakości jeśli o optymalizację chodzi, tym bardziej że Payback chyba robiło Black Box, a więc studio kiedyś odpowiedzialne za najlepsze gry z serii.

          „Sega w większości portuje gry stworzone przez jej wewnętrzne zespoły. Mają pod swoimi skrzydłami może 3-4 studia odpowiedzialne za serie Total War, Alien, Football Manager i serię Dawn of War.”
          Tylko, że każde studio jak zleca port komuś innemu to raczej tego powszechnie nie ogłasza. Przy takim AK też wszyscy się spodziewali, że to Rocksteady będzie portować. Poza tym inne moje przykłady, gdzie outsourcingu nie było, a marne porty jak najbardziej były.

          „Generalnie z gier, które wymieniłeś naciąłbym się tylko na Dishonored 2, ale na szczęście nie mam zamiaru wydawać 200 zł w ciemno na gry które interesują mnie najwyżej średnio.W ciągu ostatnich 3 lat jedyne preordery jakie zrobilem to właśnie na gry Segi.”
          Ciebie średnio, kogoś innego bardziej. Ty wolisz zaryzykować nacięcie się na grze SEGI a ktoś inny, na grze EA, Bethesty, czy kogoś innego, jak dla mnie to żadna różnica jest.

          „I dochodzimy do momentu w którym trzeba jasno odróżnić wydawcę od developera. EA nie robi gier, mają wystarczająco dużo studiów developerskich i to im trzeba patrzeć w pierwszej kolejności na ręce. To, że EA nie ma skrupułów dając zielone światło niedopracowanym grom wystawia im laurkę jako wydawcy. Tak samo za Arkham Knighta nie było odpowiedzialne Rocksteady a Warner Bros, dając zielone światło projektowi który robił zespół developerski z drugiej ligii. Niby części mieli te same ale spieprzyli coś przy składaniu tego do kupy. ”
          Wiadomo, że trzeba odróżnić. Piszę skrótowo, żeby znowu nie wyszedł elaborat na cały limit znaków disqusa. Jednak ani żaden wydawca, ani żadnej deweloper nie jest gwarantem jakości, a jak ktoś tak uważa to jest imo bardzo naiwny.

          „Co do Ubisoftu to już wtedy było widać robienie gier na jedno kopyto, jeśli komuś odpowiadała ta formuła to jego sprawa, dla mnie Far Cry skończył się na dwójce.”
          No i tu właśnie widać, że twoja obserwacja, i prognoza była błędna, bo 3 jest powszechnie uważana za najlepszą część(sam się z resztą z tym zgadzam). Nigdy nie ma żadnej pewności co do jakości gry danego studia dopóki nie ma co najmniej kilku obiektywnych recenzji(a najlepiej, żeby były i jakieś gameplaye i testy wydajności).

          „Creedy też nie są moją bajką, po prostu myślę, że tempo jakie swoim studiom dało Ubi wymogło oszczędności na Q&A. Zwykle wystarczy jedno złe doświadczenie, by wyciągnąć jakieś wnioski, jak ktoś miał jakieś zaufanie do Ubi po Unity to tylko świadczy o nim. Najgorsze jest to, że Ubi ma specyficzną politykę jeśli chodzi o kopie recenzenckie i ciężko było portalom ostrzec klientów przed kijowymi portami. Sega takiego przypadku ostatnimi laty nie miała.”
          No ale w tę drugą stronę to właśnie jest tak samo błędne założenie, bo po ponoć marnym Unity(sam póki co nie grałem, więc nie oceniam) wyszedł bardzo przyzwoity Syndicate, i świetny Origins. Każda jedna gra to wielka niewiadoma bez względu na studio, wydawcę, czy jego historię. Jeśli uważasz, że Twoje obserwacje, i analizy są na tyle dobre(a przykład FC3 pokazuje, że nie do końca tak jest) by w ciemno stawiać na nie pieniądze to tak rób, ja mam zupełnie inne zdanie, i tylko je uzasadniam. Twoja kasa, Twój wybór.

          „Porty gier, które kupiłem były wzorowe i dopracowane. Są też kijowe gry z Soniciem od czasu do czasu ale za nie odpowiada Team Sonic w dużej mierze. Poza takim sobie Sonic Forces, pecetowe Sonici są nie takie złe.”
          Gracz w ruletkę też może kilka(kilkanaście(?) – nie znam za bardzo statystyk) razy z rzędu wygrać, ale wszyscy wiemy, że w końcu będzie ten pierwszy raz, kiedy się nie uda, prawda?

          „Możesz prowadzić krucjatę przeciw preorderom i chwała ci za to, może ktoś dzięki temu zaoszczędzi.”
          A dziękuję 🙂
          Walczę z preorderami, nie tylko, żeby uchronić ludzi przed stratą kasy, ale też dlatego, że widzę jak bardzo one szkodliwie wpływają na rynek gier(wycinanie zawartości na preorder DLC, niedopracowane gry na premierę, małe zróżnicowanie gier(bo świetne gry z oryginalnym pomysłem raczej kiepsko się preorderują) , pompowanie góry pieniędzy w marketing zamiast w jakość samej gry itd.).

          „Ja uważam się za świadomego konsumenta, gry Segi znam i lubię, jako o wydawcy i developerze mam o nich jak najlepsze zdanie i mojego zdania nie zmienisz.”
          Życzę Ci jak najlepiej, i niech wszystkie Twoje preordery będą wielkimi hitami spełniającymi oczekiwania, ale jak SEGA da ciała, i się natniesz to mam nadzieję, że wspomnisz moje słowa.

          „Mnie w sumie nie obchodzi na co inni ludzie wydają pieniądze.”
          A mnie tylko do momentu gdy nie ma to wpływu bezpośrednio, czy pośrednio na mnie, a w przypadku preorderowania ma to ogromnie negatywny wpływ na branżę gier która nie jest mi obojętna stąd też moja „walka” z tym paskudnym procederem.

        • Nosacz Sundajski

          Taka uwaga. Q&A to skrót od Questions and Answers. QA to skrót od Quality Assurance 🙂

        • Dzięki wielkie 🙂 The more you know… i tak dalej.

    • Karol Niecik

      Chyba nie zdajesz sobie sprawy że gra miała swoją anglojęzyczną premierę (o japońskiej nie wspominając) 24 stycznia 2017 r. i o jej jakości można się dowiedzieć z dziesiątek tekstów na jej temat i setek video recenzji na youtubie.

      • Ano nie wiedziałem, dopóki ktoś tam wyżej w komentarzach o tym nie napisał. Jest w kategorii „preordery” to myślałem, że to faktycznie preorder jest, a tymi jak powszechnie wiadomo gardzę w 100% bez względu na grę/studio/wydawcę 🙂 .

      • Chomiq

        Gra miała premierę angielska w 2017… na PS4. Tutaj mamy port na PC, a co za tym idzie kluczowym pytaniem jest jakość tego portu.

        • Karol Niecik

          Ale już nie samej gry, a port odpali się tak czy inaczej i tylko puryści będą narzekać że nie ma 120 klatek w 16K na gtx 460, co samo w sobie jest mało ważne.

  • Dobra kupiło mnie to :’D

  • Pierwszy raz spróbowałem kupić coś na Gamivo i oczywiście Paypal przyblokował transakcje, bo sklep podejrzany, teraz 72h czekania.Szkoda.

    • Adam Jakubowski

      Właśnie mialem kupować tylko z płatnością kartą i teraz mnie zaniepokoiłeś 😀 ale chyba z kartą nie powinno być problemów

      • No wiesz ogólnie to bardziej wina Paypal, bo stwierdził, że sklep, w którym robię zakupy może być podejrzany. No w sumie trochę racji może mieć, ale to moja sprawa co robię z moimi pieniędzmi ;p No nic, życzę powodzenia ;p

    • i zwrot na konto… masakrion

  • A mi już paypal kasę oddał, ale raczej odpuszczę sobie Gamivo w przyszłości.

  • Będą jakieś dodatki do tej gry?

    • Chomiq

      Nie, sama gra to zabawa na jakieś 60 godzin przy zabawie w side questy i minigry. U mnie zeszło ponad 70.