X

«

»

Persona 5 – Przegląd ofert przedpremierowych
Playstation 3Playstation 4

Persona 5 – Przegląd ofert przedpremierowych

Już niedługo na sklepowe półki trafi kolejna odsłona serii Persona, japońskich gier RPG, które łączą przemierzanie lochów i turową walkę z codziennym wykonywaniem obowiązków typowych dla japońskiego nastolatka. Będziemy musieli więc chodzić do szkoły i nawiązywać kontakty z rówieśnikami, od czasu do czasu wybierając się na walkę z przeciwnikami. Gra spotkała się z uznaniem krytyków – średnia jej ocen w serwisie Metacritic wynosi 94/100 przy ponad 40 recenzjach. Jest to jednocześnie najlepiej oceniana produkcja na PlayStation 4 w tym roku.

Persona 5 zadebiutuje 4 kwietnia. Gra dostępna będzie na PlayStation 3 i na PlayStation 4, ale tylko ta druga z wersji będzie oficjalnie dystrybuowana w Polsce.

PlayStation 3

Grę w wersji na konsolę PlayStation 3 możecie zamówić w sklepie Amazon.co.uk, gdzie kosztuje ona 39,99 funtów, zaś wysyłka to dodatkowe 2,80 funtów. Łącznie zapłacicie więc około 210 zł.

PlayStation 4

 Za wersję na konsolę PlayStation 4 najmniej zapłacicie w Emag.pl 209 zł z darmową dostawą kurierem. 

Możecie też skusić się na wydanie w steelbooku. To najtaniej znajdziecie w brytyjskim Zavvi.com, gdzie kosztuje ono 45,99 funtów, a wysyłka to dodatkowe 0,90 funta. Łączny koszt to około 230 zł

Wśród polskich sklepów, wydanie ze steelbookiem najtaniej oferuje Powerplay.com.pl, gdzie wyceniono je na 239,99 zł. Alternatywą jest zakup w Ultima.pl269,90 zł + wysyłka od 7,99 zł. Pamiętajcie, że nakład jest ograniczony. 

  • Tylko mi tu żadnych obrazków z ‚no pre-orders’ nie wstawiać!

    PS. Persona 5 była przez długi czas na EMAG za 209 zł w wersji w Steelbooku jeśli ktoś się skusił wcześniej zamówić.

      • Mateusz

        Akurat w grach Atlusa o jakość nie trzeba się obawiać 🙂

        • „akurat porty GTA zawsze były dobre, z GTA IV nie może być inaczej” – Anon z forum 1.12.2008
          „Rocksteady nigdy nie zawodziło, konwersja Arkham Knight z pewnością będzie wzorowa, tak jak poprzednich części” – inny Anon z innego forum 22.06.2015
          Wymieniać dalej? 😉 ŻADEN wydawca/deweloper nie daje pewności porządnej konwersji, ani udanego tytułu, jak widać z powyższych przykładów nawet Ci którym teoretycznie można było zaufać srogo zawiedli. Preordery to zawsze ruletka i zupełnie niepotrzebne ryzyko. Chcesz to preorderuj, Twoja kasa, tylko potem nie płacz jak się okaże że jednak Twój ukochanu Atlus zawiódł, bo zawiódł Cię na Twoje własne życzenie(a zgłosiłeś się na ochotnika do wyrolowania właśnie poprzez preorder).
          Pozdrawiam 🙂 .

        • No w tym wypadku nie do końca, bo gra miała swoją premierę w Japonii we wrześniu 2016 r. i całe gameplaye, żeby nie powiedzieć, że cała gra są od dawna na YT.

          Utwory z Persony 5 już 3-4 miesiące temu sobie słuchałem na YT i trzeba uważać, na komentarze nie zerkać, bo pełne spoilerów.

          O tej grze wszystko już wiadomo, nawet w kwestii angielskich głosów.

        • No jeśli już faktycznie wyszła(nie wiedziałem, jako, że „preorder” to myślałem, że to nowa produkcja, bo sama gra zupełnie mnie nie interesuje toteż nie byłem zorientowany w tej kwestii), i były już opinie/testy/recenzje, to zwracam honor, nie pomyślałem o tym. W tym wypadku jedyną niewiadomą pozostaje w sumie tylko przekład na angielski 😛 .

        • Z każdą kolejną grą wzrasta prawdopodobieństwo, że będzie marnej jakości ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      • LOL, wsadź sobie gdzieś ten rysunek. Japończycy w tym roku pokazali jak się robi gry, i żadna z gier nie zawiodła a Nier Automata czy Nioh po prostu miażdżą.

        • Mój komentarz powyżej 🙂 .

        • Proponuję spojrzeć na cały japoński rynek, a nie tylko wycinek. Nie ma co wieszczyć ratunku branży w jednym kraju. Tak specyficznym w dodatku.

        • I to jest rozwalające. Dostajemy wciąż odgrzewane kotlety, sequele itp. itd. I wtedy pojawiają się gry z Japonii, które są inne pod każdym względem. I co słyszymy? „To nie moje klimaty”, „specyficzny”. Ludzie, zastanówcie się czego chcecie.

        • Janusz

          Osobiście nie miałbym nic przeciwko, gdyby pod innymi aspektami, te gry nie cierpiały. Co z tego, że jest „inaczej”, jak obok mamy masę niedoskonałości czy wręcz archaizmów. Zresztą, to co u nas może być nowością u nich jest odgrzewaniem kotletów.

        • To u nich, a mowa jest o nas.

        • No bo właśnie to „pod każdym względem” jest tu kluczowe. Sam osobiście nie trawię tych wszystkich japońskich dziwactw, w stylu zalewania ekranu milionem cyferek/napisów, kolorowych smug ciągnących się za bronią sieczną przy każdym uderzeniu, dziwnych projektów przeciwników(przykładowo cala gra niby w konwencji fantasy a walczymy z latającymi tosterami czy coś w tym stylu, dla mnie takie coś zupełnie burzy klimat), mangowej oprawy, dziwactw fabularnych np. w stylu MGS(ni to realizm, ni to fantasy, ni to sci-fi), zero jakiejś spójności świata przedstawionego, jeszcze dodatkowo często jakieś motywy erotyczne czasem nawet ukryte nekrofilskie/pedofilskie itd. po prostu mnie to nie kręci, i już. Nowe, świeże, oryginalne – tak, dziwaczne, niespójne, japońsko-inne tylko po to żeby było inne – nie. Zwyczajnie mnie to odpycha, i choćby pod względem mechaniki gra była perfekcyjna, to dla mnie odpada, bo po prostu „nie moje klimaty”. Szanuję, że ktoś to może lubić, ale do mnie to po prostu nie przemawia. A bardzo lubię gry oryginalne, i świeże. Przykładowo bardzo podobało mi się Mirror’s Edge(to pierwsze), gra pod względem, tak gampelayu jak i wizualnym bardzo oryginalna(przełknąłem nawet mangowe cutscenki 😉 ), i nowa, ale jednak pod względem budowy świata, postaci itp. całkiem normalna, bez tych wszystkich dziwactw. Graficznie tak samo, bardzo wyrazisty styl, mocne jaskrawe barwy, ale nie oczy wielkości połowy twarzy(no poza cutscenkami 😉 ), miliardy cyferek, pixeloza itp. Tj. gra trzymała się pewnych „norm” świata przedstawionego, nie było skoków na pół kilometra, latających kurczaków itp. po prostu „uniwersum” było spójne czego znaczna większość gier japońskich nie ma, a czego totalnie nie lubię. Bardzo dobrym przykładem tutaj będzie seria Dark Souls, również rodem z Japonii, a jednak pozbawiona tych wszystkich dziwactw, normalna, a zarazem oryginalna, i świeża. Jest to coś co może mi przypaść do gustu, nawet kupiłem(ale póki czeka w kolejce jak wiele innych wielkich hitów 🙁 ), bo właśnie mimo rodowodu z Japonii, nie ma tej całej „japońskości” której po prostu nie lubię. I śmiem przypuszczać, że nie jestem w tej opinii odosobniony, stąd niska popularność u nas(tj. w Polsce) wszystkich tych japońskich dziwactw 😛 .

    • Mateusz

      Ja się skusiłem, teraz muszę się zaopatrzyć w PS4 ^^

  • Mnie się udało załapać na Emag wersję ze steelbookiem. Niektóre sklepy (chyba Ultima?) już zaczęły wysyłkę, więc może komuś uda się pograć w ten weekend:). Rzadko decyduję się na pre-ordery (ostatnio to była Tales of Berseria na Steam), ale przy japońskich grach jest ten plus, że zazwyczaj o wiele wcześniej można zapoznać się z recenzjami, więc tak naprawdę nie jest to zakup całkiem w ciemno.

  • Jakieś takie pecetowe te ceny xD

    • Gryzłold

      Ciiii… Prawdziwy PCMR ciągle wierzy, że jego pecetowe jednorazówki (przypisaujące się do steama, origina, uplaya, albo… goga, LOL!), są o połowę tańsze od tych drogich konsolowych gier, bo nie muszą płacić haraczu Microsoftowi albo Sony.

      • [h+]

        Placa haracz w postaci ps+/gold.

        • Gryzłold

          Bo jak wiadomo każdy gracz nie ma co robić tylko traci czas na multi.

        • Argument stosujący uogólnienie zgodnie z Twoimi preferencjami to nie argument 😉

        • Gryzłold

          Co jest uogólnieniem- że gracze konsolowi *muszą* płacić za PS+/Live Gold, czy że nie wszyscy grają w multi (a nawet nie większość)?

  • Ceny gier na PS4 są podobne do PC powoli widocznie kasa musi lecieć.

  • A ja poczekam aż stanieje na PS3.

  • Wojciech Olczyk

    Albo Allegro

    • Na PS4 tam Persona 5 najtaniej wychodzi z wysyłką za 265 zł więc nie wiem czy to na pewno dobry kierunek..

      • Wojciech Olczyk

        ja dorwalem za 249 z wysylka na allegro… jakbym czekal na przeglad ofert na lowcach do teraz to tez bym sie przejechal…

  • RudyJack

    Bierzcie w ciemno, japońskie gry w tym roku wymiatają.

  • Third World Tristan

    Zdziwię się, jeśli eMAG bezproblemowo wyśle wszystkim wersję steelbook za 209 zł.

    • kokonmaster

      Dzwoniłem dzisiaj do nich. Dostałem informację, że towar mają już na magazynie i dzisiaj wysyłka. Były już jakieś komplikacje z tym sklepem, że tak piszesz?

      • Third World Tristan

        Tak, mnóstwo. Jak sprawdzisz opinie o tym sklepie, to większość negatywnych dotyczy wysyłki gier.

        Biorą więcej zamówień, niż mogą zrealizować. A tutaj to już w ogóle szok, ponieważ oni muszą do tego dopłacać, jeśli sprzedają steelbook za 209 zł.

        • Skąd wniosek że dopłacają do tego steelbooka??

        • Third World Tristan

          Bo wiem, jakie ceny były u wydawcy. Jeśli sprzedawali steelbook za 209 zł z darmową wysyłką, to w najlepszym wypadku robili to bez zysku. Cały czas wydaje mi się, że to był tylko taki chwyt, żeby ściągnąć klientów z innych sklepów, a teraz będą wysyłać wersje w plastikowym pudełku albo anulować zamówienia, jeśli ktoś odmówi.

        • Po tym zdaniu „Bo wiem, jakie ceny były u wydawcy.” już wiem że nic nie wiesz tylko bajeczki piszesz bo coś ci się wydaje…

        • Third World Tristan

          To Tobie coś się wydaje.

        • kokonmaster

          Ja dzisiaj otrzymałem swoją edycję Persony 5 ze steelbookiem więc jednak emag wysyła i nic nie kręci 🙂

        • Third World Tristan

          Jak wyśle je wszystkim, to będzie powód do świętowania.

          Gratulacje za nabycie edycji steelbook de facto po kosztach dystrybucji.

        • Potwierdzam, wszystko w najlepszym porządku.

          Mam bardzo dobre zdanie o EMAG, składałem tam 6 zamówień z tego co widzę w karcie i zawsze tego samego dnia lub w skrajnym przypadku na drugi dzień wysyłali towar.

          Tutaj też kurier 04.04 z rana już był z grą, chociaż w domu mnie nie było więc i tak się przedłużyło, ale to już nie jest kwestia sklepu. 😀

          Dla mnie EMAG z marketów to najlepsze wyjście, a po akcji z Personą 5 w Steelbooku tylko się o tym jeszcze bardziej przekonałem.

      • EragMar

        Wysłali Ci? Mi dzisiaj powiedzieli, że nadal nie dostali dostawy i nie wiedzą kiedy wysyłka. (Edycja standardowa)

        • Edycję ze steelbookiem wysłali, edycja standardowa będzie dostępna u wydawcy na koniec tygodnia.

        • kokonmaster

          Kilka minut temu dostałem e-mail, że kurier odebrał i podesłali numer do śledzenia przesyłki. Tyle, że zamawiałem edycję ze steelbookiem.

  • Third World Tristan

    Śmieszny jesteś i to Ty nie masz pojęcia o cenach. eMAG sprzedał to po cenie dystrybucji w celach marketingowych. Całe 20-30 osób to od nich dostało. SZAŁ. Zignorujmy fakt, że tysiące osób płaciły normalną cenę rynkową ustaloną przez wydawcę, czyli ~50 funtów.

    • Gryzłold

      Czyżby pan podsiębiorca który w swoim sklepiku albo na alledrogo wystawił tradycyjnie „hurtowa cena” plus 30% i płacze że nic nie sprzedał? Zapominasz (albo udajesz że nie wiesz) o jednym – nie ma czegoś takiego jak jedna „cena dystrybucji”, ta którą widzisz po zalogowaniu się na stronie hurtowni jest widać przeznaczona dla żuczków Twojego pokroju, ci co zamawiają hurtowe ilości ceny mają inne.

      • Third World Tristan

        Nie jestem przedsiębiorcą.

        Cena z eMAG była właśnie po cenach hurtowych (jeśli wziąć pod uwagę darmową wysyłkę kurierem) i było to bardzo dziwne. Okazało się, że postąpiono tak w celach marketingowych. Po prostu puszczono po kosztach niewielką ilość egzemplarzy, żeby o sklepie było głośno. Super dla tych, którzy oszczędzili ponad 50 zł. Cena była wręcz dumpingowa,

        • Gryzłold

          Już napisałem – nie ma czegoś takiego jak „cena hurtowa”. Kupujesz więcej==kupujesz taniej. Ryzen 1600 kosztuje w „hurtowni” (Action) 1018 brutto. Bez problemu dostaniesz go w tej cenie w sklepach (pcprojekt, proline). Jak weźmiesz większą ilość to Ci pewnie jeszcze tę cenę obniżą.

        • Third World Tristan

          Oczywiście, że jest. Mówisz o ewentualnych zniżkach, ale one zależą od ilości zamówionych egzemplarzy. eMAG nie zamówił więcej niż kilka innych sklepów. I całkowicie zapominasz o tym, co nazywa się ceną sugerowaną. Techland podało kwotę 260 zł w notce prasowej rozesłanej do wielu redakcji growych portali internetowych. eMAG zostawało jednak cenę de facto dumpingową.

        • Gryzłold

          Dokładnie, zapominam o czymś takim jak „cena sugerowana” – jak mam nadmiar kasy, to wpłacam na cele charytatywne, a nie przepłacam u polskiego podsiębiorcy, który sugeruje się ceną sugerowaną. Cena sugerowana to cena z doopy, czyli cena dla tych którzy lubią marnować swoje pieniądze na pasienie pazernych podsiębiorców, którzy nic nie robią, tylko kupują jak najtaniej i sprzedają jak najdrożej. Gdy okazuje się, że konkurencja obniża cenę i ciągle im się opłaca (vide procesory po „dumpingowych” cenach „hurtowych” w co najmniej dwóch popularnych sklepach, zamiast 60 zł więcej jak nakazuje „cena sugerowana”), to najwyraźniej dumping, chwyt marketingowy, czy inny spisek, bo to przecież niemożliwe.

          Nikt w tym temacie nie pożalił się, że dostał plastikowe pudełko zamiast steelboka, ani że mu anulowali zamówienie, jak sugerowałeś, ale dalej uważasz, że na pewno wysłali „niewielką ilość egzemplarzy”.

        • Third World Tristan

          Cena sugerowana nie oznacza żadnej chciwości. To ceny powyżej ceny sugerowanej są chore. Z kolei ceny znacząco poniżej ceny sugerowanej to dumping mający na celu wykończenie konkurencji. I mówimy o tym, co jest sugerowane przez samego producenta. Gra w wersji steelbook kosztowała mniej więcej 65 dolarów na całym świecie. Wychodził ~50 funtów i ~260 zł.

          Gdyby każdy zaczął zbijać ceny, to producentowi przestałoby się opłacać tworzyć kolejne części Persony. A już na pewno europejskiemu wydawcy nie opłacałoby się rozprowadzać kolejnej części. eMAG zastosowało agresywną politykę przeciwko swojej konkurencji i klienci nie powinni się cieszyć jak głupi do sera, że zaoszczędzili 50 zł, ponieważ na dłuższą metę takie praktyki są przeciwskuteczne.

          Sugestia, że każdy, kto zamówił P5 w eMAG, czyta ten temat, jest absurdalna. Radzę przeczytać zweryfikowane opinie na Opineo. Prawie 1000 skarg, z czego wiele dotyczy gier, których nie mieli na stanie. Jak jesteś takim szczęśliwcem i zakupy w tym sklepie są dla Ciebie super, to ciesz się z tego, zamiast wypisywać te dyrdymały o czarnym PR. Może Tobie ktoś płaci za biały PR?

        • Gryzłold

          Gdyby każdy zaczął zbijać ceny, to producent i wydawca, a nawet dystrybutor – wszyscy zarobiliby dokładnie tyle samo, co wtedy gdy chciwi sprzedawcy trzymają się chorej ceny sugerowanej. Mniej zarobi, ale cokolwiek zarobi tylko sprzedawca z niższą ceną (ci z wyższą nie zarobią, bo nie sprzedadzą i potem muszą jęczeć na forach że ich „dumpingują”). Bo uczciwy zarobek za sprzedaż 1 sztuki gry, czyli żaden wysiłek to nie 50 zł, a 5-10.

          Opinie na „opineo” pozwolę sobie traktować z przymrużeniem oka z prostego powodu – mało kto zadowolony z zakupów wystawia pozytywną. Za to każdy kto próbował załapać się na „błąd cenowy” ale się jednak nie załapał, negatywną wystawi. Mimo to sklep na te „prawie 1000 skarg” ma ponad 45 tysięcy opinii pozytywnych i średnią ocenę ponad 90%. Ciekawe jak wyglądają statystyki tych sprzedawców co sprzedają (czy raczej: prezentują żenujące oferty z których nikt nie korzysta) po cenach „sugerowanych”.

        • Third World Tristan

          Gdyby każdy zaczął zbijać z ceny, to i producent, i wydawca zwinęliby interes. Jeśli myślisz, że wyprodukowanie takiego arcydzieła jak Persona 5 kosztuje miskę ryżu dziennie, to fantazjuj dalej.

          Opineo jest tutaj bardzo ważne, ponieważ duża część z tych blisko tysiąca skarg dotyczy działu z grami. To ewidentne, że tutaj eMAG działa jak moloch i często pojawiają się błędy wynikające z braku towaru lub pomylenia produktów. I jak moloch zastosował cenę dumpingową dla P5, w celu odciągnięcia od konkurencji. Szybko jednak musieli się z tego wycofać. Już po kilku dniach została tylko oferta na wersję w plastikowym pudełku, DROŻSZĄ od steelbooka.

        • Gryzłold

          Chłopie, powtarzasz się, niestety bezmyślnie. Kolejny raz sugerujesz, że od tego ile Kowalski zapłaci za grę zależy nie tylko ile z tego egzemplarza będzie miał wydawca gry (LOL), ale jeszcze ile zarobi producent. Zanim kolejny raz napiszesz taką bzdurę, pomyśl. Producent już zarobił, a nawet jeśli dostaje od wydawcy „procent od sprzedaży”, to też dostanie tylko w zależności od tego, ile zarobi wydawca. A ten zarobi tyle samo, nieważne czy Kowalski kupi grę u złodzieja za „sugerowane” 260 zł, czy w tanim sklepie 50 zł taniej. Nie zarobią albo mniej zarobią pasożyty – dystrybutorzy, hurtownie i sklepy. Jeśli przez to że mniej zarobią upadną, nikt po nich płakał nie będzie, powstaną nowe i też będą między sobą konkurować cenowo, a ci którzy wolą nie konkurować tylko wystawiać cenę sugerowaną – dalej będą po forach jęczeć o „dumpingu”.

        • Third World Tristan

          Powtarzam sprostowania Twoich bzdur.

        • Gryzłold

          O, panu podsiębiorcy z pełną półką nikomu nie potrzebnych egzemplarzy Persony 5 po 260 zł puszczają zwieracze. Dobrze, mają puszczać.

        • Third World Tristan

          Fantazjuj dalej.

        • Gryzłold

          A ty sobie wymyślaj swoje spiskowe opinie dalej, ale niepotrzebnie czas tracisz – wszyscy z tego tematu którzy chcieli Personę 5 kupić, już ją kupili, prawdopodobnie po 209 zł z darmową wysyłką. Twoje niesprzedane egzemplarze po 260 zł będą dalej kolekcjonować kurz.

          ps. mogę odkupić jeden, ale za jakieś 150 zł, po tyle zwykle kupuję gry na PS4. Mogę nawet poczekać miesiąc, jeśli ci to robi różnicę 🙂

        • Third World Tristan

          Człowieku, o czym Ty piszesz?

          A) Nie jestem przedsiębiorcą.

          B) Persona 5 w steelbook nie schodzi poniżej 310 zł.

        • a ten dalej te swoje bajki pisze… Wbij sobie to głowy że cena sugerowana to często ponad 30% marży dla sklepu… teraz kalkulator i policz.

        • Third World Tristan

          To Ty wbij sobie do głowy, że sklepy nie prowadzą działalności charytatywnej. Plujcie się dalej, a będziecie skazani na cyfrową dystrybucję.

          I bardzo rzadko jest to więcej niż 20% w przypadku gier wideo, więc skończ „te swoje bajki”.

  • Zamówiłem 30 marca wersje w zwykłej folii za 209 zł na emagu i do tej pory jeszcze nie wysłali gry, nie mówiąc o tym, że kompletnie olali maila ode mnie z pytaniem kiedy wyślą.

    • Edycja standardowa w wszystkich sklepach będzie dopiero dostępna chyba w poniedziałek.

      • To ciekawe czy zdążą mi to chociaż przysłać zanim wyjadę. Bo o pograniu to mogę zapomnieć, najwcześniej na majówkę w takim razie…