X

«

»

No Man’s Sky – Przegląd ofert przedpremierowych
PCPlaystation 4

No Man’s Sky – Przegląd ofert przedpremierowych

Najnowsza gra od studia Hello Games to jedna z najbardziej wyczekiwanych produkcji ostatnich lat. No Man’s Sky ma zaoferować ogromny, proceduralnie generowany wszechświat, w którym możemy zająć się eksploracją, handlem lub walką. Nie zabraknie również trybu sieciowego, jednak z uwagi na liczbę planet w grze możliwe jest, że podczas zabawy nie spotkamy żadnych inny graczy.

No Man’s Sky zadebiutuje już 10 sierpnia na PlayStation 4 i 12 sierpnia na PC.

PC – wersja cyfrowa

Na pecetach gra dostępna będzie jedynie w formie cyfrowej. Najtaniej znajdziecie ją w Kinguin.pl, gdzie jej cena rozpoczyna się od 212,72 zł. Dodatkowo, możecie skorzystać z kodu rabatowego – jego wartość zmienia się wraz z upływem czasu. Na dzień dzisiejszy upoważnia on do obniżki ceny o 12%. 

Aktualizacja: Dzisiaj cena gry wynosi 207,38 zł, ale kod wartość kodu z giveawaya spadła już tylko do 4%. Radzimy zamiast niego użyć kodu LOWCYGIER, który obniży cenę do 196,99 zł. Dodatkowo, do zamówienia możecie dodać darmowy HotRandomKey.

 

PlayStation 4

Cena konsolowego wydania gry jest niemal taka sama w większości sklepów. Polecamy jednak skorzystać z oferty popularnych elektromarketów, które oferują darmową wysyłkę lub bezpłatny odbiór w jednym z salonów.

Najkorzystniej wypadają oferty Mediaexpert.pl 249 zł oraz Electro.pl i Avans.pl, gdzie gra kosztuje 249,99 zł. Każdy z tych sklepów oferuje bezpłatną dostawę.

PlayStation 4 – Edycja Limitowana

W sprzedaży dostępna jest też Edycja Limitowana gry No Man’s Sky. W jej skład wchodzi:

  • gra,
  • steelbook,
  • artbook,
  • komiks,
  • Pakiet Startowy,
  • dynamiczny motyw dla konsoli PlayStation 4.

gra-ps4-no-mans-sky-edycja-specjalna_707040_1847489_1920x1920w50

Wydanie to kupicie najtaniej w sklepach Mediamarkt.pl i Empik.com, gdzie zostało ono wycenione na odpowiednio 279 zł i 279,99 zł. Wysyłka lub odbiór w salonach tych sieci jest darmowy. 

Aktualizacja: wydanie limitowane jeszcze taniej (269 zł z wysyłką) zakupicie w Mediaexpert i Electro.pl!

  • Najlepsze że gra raczej nie będzie posiadać pudełka, więc jak ktoś chce kupić grę i ominąć keyshopy, to tylko na Steamie, i tylko za 60 Euro. Masakra…

    • Michał Ostrowski

      Tak :/ Funstock Digital raz miał za coś około 54 euro, ale to było parę dobrych tygodni temu…

      • Na kinguinie udało mi się capnąć za 154 zl, ale tuż po ogłoszeniu tej promocji %.

    • w sumie to smutne jak się zaciera w przypadku tej gry granica między konsolową wersją, a PC.

      Klucz, który na stałe zostanie przypisany do konta = 213 zł.

      Gra w pudełku, którą w dowolnym momencie można sprzedać za sporą część wartości (po przejściu gry / jak się okaże klapą = 249 zł, a Media Expert to chyba jeszcze ma kod -10 zł za zapisanie się do Newslettera?)

      • Michał Ostrowski

        Kupując po prostu na Steam zawsze jest opcja zwrotu pieniędzy.

      • Michał Ostrowski

        Kupując po prostu na Steam zawsze jest opcja zwrotu pieniędzy.

        • No jest, ale na Steamie gra kosztuje 60€ (260 zł), a zwrot dotyczy sytuacji gdy do 2h gry masz na koncie.

        • Na konsoli można odsprzedać z niewielką stratą. Np. kupiłem Uncharted 4 tydzień po premierze używkę za 170zł, przeszedłem pograłem w multi i odsprzedałem za 150zł.

        • To sprawdza się zaraz po premierze. Jak woli się poczekać aż grę załatają kilkoma łatkami, to lepiej kupić na Steam za te 60 zł i mieć na stałe, niż kupować konsolową grę za 60, sprzedać za 40 i nie mieć nic. Bo jakby się chciało wrócić do pozycji lub dać komuś innemu do zagrania, to trzeba ją od nowa kupić.

        • Co ty gadasz? Równie dobrze nic nie stracisz na konsoli przy grze, która ma miesiąc jak i taka która ma rok.

          Inaczej: możesz stracić, ale rzadko. Jak np. przy battlebornie. W innym przypadku 99% gier możesz kupić używkę i sprzedać używkę z różnicą 20zł

        • 90% gier nigdy na nowo nie odpalę, nie oszukujmy się, tytułów jest tyle, że nie wiem czy do końca życia gry ze steama, które mam i konsoli poprzechodzę, a zawsze w grę wchodzą jeszcze duże premiery, na które człowiek swoją drogą ma ochotę.

          Ciężko mi sobie wyobrazić, że większość tytułów kilkakrotnie ogrywasz. ;p

          Owszem, w przypadku np. No Man’s Sky, czy w ogóle sandboxów można się spodziewać jakiegoś patcha dużego / dodatków itp., i ciężko wówczas przejść grę w dzień i sprzedać, ale poza strategiami, sandboxami i pojedynczymi tytułami, to większość gier jest do przejścia na raz.

          Np. takiego Ratchet & Clank (Remake) ostatnio kupiłem używanego za 95 zł, ograłem, sprzedałem za 105 zł, biorąc pod uwagę koszt wysyłki i prowizję Alledrogo przy sprzedaży, to parę złotych zostało włożone. Bawiłem się fajnie, ale nie wyobrażam sobie przechodzić kolejny raz ten tytuł.

          Cyfrowa rewolucja na PC poszła w jakąś dziwną stronę, miały być gra znacznie tańsze, a wszystko podrożało (no dolar / zł swoją drogą, ale bez przesady, w okolicach 4 zł dolar to już w ciul czasu stoi), ba, co raz więcej tytułów ma podoną cenę na PC i na konsolę, sytuację ratują na szczęście keyshopy i np. takie cdkeys com.

          Nawet ciężko argumentować, że na Steamie ‚grę posiadam’, a na konsoli pożyczam pudełko i się go pozbywam, bo wg regulaminu, to na steamie grę też się pożycza. ;x

        • Azazell

          Nie ma sensu kupować gier na Steam jeśli ma się możliwość pogrania w nie na ps4 / xbox. Na Xbox czy PS4 przejdziesz i sprzedaż grę. A ana steam już lipa. i 200zł zmarnowane bo nie sądzę, że da radę w ten tytuł pograć drugi raz gdy ma się tyle innych gier do ogrania 🙂

        • Piotr

          To samo jest z ebookami – nie zawsze są tańsze. Na szczęście rynek już zmądrzał i sprzedaż ebooków zaczęła spadać na rzecz papieru. Z PC może stanie się to samo, chociaż wątpię bo dzisiaj „pudełko” to też tylko klucz do steama.
          Nie wiem dlaczego developerzy pozwalają sobie na taki monopol Steama. Jaki to problem wydać grę bez steama i władować w nią automatyczne aktualizacje, jak to np. kiedyś robił ubisoft?

          Taki assassins creed 3 miał własny downloader do patchy i nie potrzebował uplaya, można było kupić wersje na steam i uplay ale były on jakby oddzielne od wersji box. Dlaczego tak nie robią ze wszystkimi grami? Przecież podpięcie gry do steam to dodatkowa robota, a tak mogliby korzystać z własnego downloadera patchy i mieć z głowy.

        • Warto zaznaczyć, że gra na STEAM NIE JEST Twoją własnością ;]

        • Gry nigdy nie były Twoją własnością, miałeś tylko licencję na ich używanie. Tak samo jak kupującfilm nie stajesz się właścicielem obrazu, tylko masz możliwość odpłatnego obejrzenia. Nie możesz sobie założyć wypożyczalni i zarabiać na udostępnianiu,

          Kiedyś gry można było odpalić bez przypisywania licencji do swojego konta (czyli jak nie będziesz korzystać ze swojej licencji, to można ją było sprzedać dalej) – teraz taką funkcję mają niektóre gry na GOG, chociaż np W3 trzeba przypisać do konta (żeby móc pobrać darmowe DLC), a konto samo w sobie jest niezbywalne. Więc W3 po rejestracji ma taki sam DRM jakby był na Steam.

        • w sumie to w ostatnim akapicie napisałem coś podobnego właśnie ;p

          „Nawet ciężko argumentować, że na Steamie ‚grę posiadam’, a na konsoli pożyczam pudełko i się go pozbywam, bo wg regulaminu, to na steamie grę też się pożycza. ;x”

      • Piotr

        Jak wygląda granie na Ps4/ Xbox One? Czy tam jak się kupuje grę to nie ma w niej klucza, który przypisujemy do swojego konta Sony/Microsoft?

        • Ortalion

          Nie ma żadnych kluczy. Zwykła płytka która musi być w napędzie.Przechodzisz grę i sprzedajesz dalej 🙂 Czasem zostawiam coś z sentymentu jak np Uncharted 4 🙂

        • Tak jak napisałeś, nie ma żadnych kluczy, jeśli zakupisz wersję pudełkową, to po włożeniu płyty do napędu wszelkie aktualizacje się pobierają automatycznie / w tle (naturalnie można sobie włączyć w ustawieniach konsoli blokowanie autoaktualizacji, ale jeśli nie mamy limitów LTE / internetu na GB, to nie widzę powodu dla blokowania aktualizacji) i nie musisz aktywować żadnych kluczy ani blokować sobie gry na własność.

          Z tego powodu uważam, że w przypadku premier oraz gier ‚mniej pewnych’ to jest najlepsza opcja, nawet jeśli gra Ci faktycznie nie spasuje, to ją odsprzedasz z niewielką stratą. Na PC tego nie ma, taki Watch Dogs 2 kosztuje 200 zł, a w środku jest klucz uplay i płyta z niecałą zawartością gry, która bez klucza jest warta złotówkę.

          Niektóre gry (np. te od UbiSoftu) proponują zalogowanie się do konta uplay dla dodatkowych punktów i tych bajerów, które są też na PC, ALE nie przypisujesz w ten sposób gry do siebie, ta dalej jest w 100% sprawna dla osoby trzeciej w razie odsprzedaży, tj. możesz się zalogować, ale nie sprawia to, że gra traci na wartości.

          Nie jestem jedynie pewien jak jest z grami typowo na MultiPlayer, tj. teraz np. obecny ‚Overwatch’ ponieważ Multi gry omijam, nie wiem czy tu się jakoś grę rejestruje, jako, że to BattleNet, czy nie, także w tym wypadku trzeba by pytać kogoś kto ma doświadczenie.

        • Piotr

          Dzięki za info. Zawsze byłem wierny „pc master race” ale teraz zaczynam mieć wątpliwości. Steam niszczy rynek gier, wszystkie gry stały się jednorazowe (przypisanie do konta), ceny zaczęły rosnąć i chyba pora rozważyć zakup używanej konsoli bo jeżeli faktycznie gry można sprzedawać z niewielką stratą to mógłbym kupować więcej nowości w ciągu roku, mając świadomość, że faktycznie „wydam” (stracę) na grze <50zł. Teraz ceny gier na PC praktycznie zrównały się z konsolowymi i kosztują po 150+ zł a po zagraniu nie mogę z nimi nic zrobić. Przez to nie kupuję praktycznie wcale nowości tylko czekam nawet rok od premiery, żeby kupić grę w przystępnej cenie. No chyba, że jest to jakaś gra, w której mam pewność grania długie godziny np. battlefield czy mass effect.

        • Byłem zwolennikiem PC, ale właśnie przez to co się dzieje z rewolucją cyfrową mało gier kupuję na komputer, jak już to właśnie bundle / gry na faktycznie dobrej promocji.

          PSS swoją drogą ma sporo dobrych promocji czasowych, chociażby ostatnio ‚Big in Japan’ gdzie wszystko (nie tylko właśnie typowo jRPG, ale też gry z Japonii, takie jak DmC, Dark Souls etc.) miały promocje często lepsze niż na Steamie. Taką Personę 4: Gold za 21 zł sobie na Vitę kupiłem. Tak więc jeśli chcemy grę cyfrową, to również nie ma z tym problemu, nawet nie trzeba przeszukiwać dokładnie sklepu PSS, a można skorzystać ze strony i wg ‚date’ wyszukiwać czy jakaś nowa promocja fajna się pojawiła, te zazwyczaj też są na dłużej (np. miesiąc), więc raczej Cię nic nie ominie w sklepie jak raz na jakiś czas zajrzysz.

          psprices(dot)com/region-pl/discounts?platform=PS4&sort=date&page=1

        • Jakbyś się decydował na PS4 w jakimś tam czasie, to polecam dopłacić do wersji 1TB nie tylko z racji dysku większego, bo to nie kazdemu w 100% się przyda, ale różnica w hałasie jest ogromna, 500GB stara wersja chodzi jak odkurzacz, a ta wersja 1TB to najcichsze urządzenie w moim domu. 😛

        • Piotr

          Jeszcze raz dzięki za info 🙂

        • Dodam jeszcze, że gry, które nie mają wersji pudełkowych, a tylko elektroniczne o dziwo nie są droższe na PS4 niż na PC, chociażby teraz na PSS:

          Shovel Knight Cross (PSVita+PS4+PS3) – 42 zł
          Invisibile Inc – 41.40 zł z PS+
          Stories: The Path of Destinies – 24.40 zł z PS+
          Oxenfree – 44.20 zł z PS+

          Wszystkie 4 gry wyżej nawet na wyprzedaży Steam mają taką lub większą cenę. Sam Stories: The Path of Destinies niedawno na Steama sobie kupiłem, bo mnie strasznie ta gra korciła za 40 zł. ;x

    • Ledwo dzisiaj kupiłem za 49$ wersje na Steama.
      >SteamTrades

  • Po premierze tak ze stówkę bo to Spore 2.

    • Paweł

      Grałeś już, że się wypowiadasz?

      • Piotr

        Nie, ale opublikowane materiały pozwalają wyrobić sobie dokładne zdanie o grze. To za duży projekt, który przerośnie twórców. Za 2 lata zamkną serwery.

        • Paweł

          To ciekawe, bo już wyszedł patch 1.03 dodający wiele i poprawiający balance gry. Poza tym twórcy zapowiedzieli budowanie baz i posiadanie frachtowców.

          Także duży FAIL po waszej stronie.

        • Piotr

          Patch na premierę będzie zawsze. Byłoby dziwne gdyby nie wyszedł i gracze musieliby grać w wersję beta sprzed miesiąca (bo taka wersja wyszła do tłoczni). Śmieszne, że wersję premierową nazywają 1.03 bo to zawsze jest 1.00 podczas gdy do tłoczni idzie 0.99. Co z tego, że będą systemy jak bazy czy frachtowce? Gra będzie po kilkudziesięciu godzinach powtarzalna.
          Nowa zawartość i DLC przedłużą żywotność gry, ale nie dłużej niż na 2-3 lata.

        • Paweł

          Czyli przyznajesz, że wyrobiłeś sobie opinię o grze na podstawie bety?

          Ten gatunek gier nie jest dla każdego. Dla jednych (czyt. dla ciebie) odkrywanie planet będzie nudne, a drudzy się w tym odnajdą.

          Dla mnie gry wyścigowe są do bólu powtarzalne i nudne, ale nie chrzanię, że są słabe. Po prostu mi nie podchodzą i tyle.

        • Piotr

          Nie zgodzę się. W grze wyścigowej masz różne samochody i trasy do wyboru. Tutaj będzie raptem kilka biomów niczym w Majnkrafcie na krzyż i do tego mutacje: na jednej planecie małe, na drugiej duże, ale po 100 wizytach jednak powtarzalne zwierzęta. To tak jakby ktoś kazał Ci w grze wyścigowej jeździć w kółko po tej samej mapie w tym samym samochodzie. Gry eksploracyjne mają sens jak mamy co eksplorować tzn. z góry narzucony świat, gdzie każde pomieszczenie czy strefa wygląda inaczej bo zadbali o to deweloperzy. Tutaj mamy automat który generuje trawkę, drzewa i jeziorka w różnych kształtach, rozmiarach i kolorach, ale to jednak w kółko jedno i to samo.

        • Paweł

          Ale skąd ty to wszystko o tej grze wiesz? Skąd wiesz jaka ta gra będzie? Bo widziałeś filmik z bety?

          Co do ścigałek, to samochody i trasy są do siebie podobne i po jakimś czasie się nudzą.

  • Kamil Cyganek

    Ta cena na PC jest chora.

    Co oni, Blizzard?

    Są tak pewni sukcesu, czy co?

    • AvianGuy

      Blizzard się przejechał na Overwatchu, oni też mogą 🙂 Myślę, że gdyby gry były po normalnych cenach, to więcej osób by się na nie kusiło. Bo jak ja mogę gry wszech czasów za 5 dyszek dostać (góra), to czemu mam random nowe gry za 2-3 stówy. Przykładowo Spyro w dniu premiery kosztował 80zł. A jest to gra zdecydowanie lepsza niż wszystkie te giereczki, które są tak strasznie popularne, o kosztowały i/lub nadal kosztują właśnie te parę stówek. I to jeszcze była cena gry na konsolę, exclusive 100%, bo nie było nigdy wersji na PC. Więc widać było jak kiedyś graczy szanowano, a jak teraz się ich doi na siłę. Poza tym kupiłem w preorderze grę, która jest następczynią starej epickiej gry… za 10 euro albo dolarów, nie pamiętam. 4 dyszki za preorder gry, która się zapowiada bardzo super. A niektórym developerom się wydaje, że mogą za byle gierkę dać takie ceny. Oczywiście No Man’s Sky może być ciekawa, ale nie za taką cenę ;p Dla mnie to dalej random, mało o niej wiem i wydaje się trochę nudna. Jak to ktoś napisał, że to „Spore 2”, to trochę się zraziłem, bo rozumiem, że to będzie open world sandbox w takim wypadku? Można z kilka godzin połazić, ale się to szybko znudzi. Dlatego przykro mi się robi na myśl jaki stosunek do graczy mają dzisiejsi developerzy. Zresztą mocno to widać w Konami. Ale nie tylko, bo Blizzard wiedzie prym w chciwości, a drugie jest EA. Ciekawe ile gry będą kosztować w 2050? 500zł? Czy 1000zł? Bo wszystko idzie w górę i to w zastraszającym tempie. Z 80zł pod koniec lat 90, na 280zł (około) w 2016. 20 lat i cena podskoczyła ponad 3-krotnie. To kolejne 20 lat i co? Jak każdą kolejną grę robią coraz droższą z roku na rok.

      • Blizz przejechał się na overwatchu?

        • No przecież mają tylko 15 mln graczy.

      • Noname

        „Natomiast niekwestionowanym liderem jeśli chodzi o bicie rekordów jest Overwatch. Gracze spędzili z tym tytułem łącznie ponad 500 milionów godzin, a sama gra zarobiła pół miliarda dolarów. Mało tego, jest to najszybciej sprzedający się produkt Blizzarda, który barierę 15 milionów użytkowników przekroczył szybciej, niż jakakolwiek wydana do tej pory gra firmy. Nawet WoW i Diablo III.” Info z wczoraj – źródło polygamia. Nie wydaje mi się, żeby się „przejechali” na Overwatch’u…

        • AvianGuy

          Taa. Tyle, że to nie tak się liczy. Graczy OW jest mniej niż Polaków, z tego co ktoś kiedyś podawał. Kiedyś, znaczy jakiś miesiąc temu, więc nie tak dawno. To ma być ten mega rekord? A co mnie obchodzi, że 500 milionów godzin? Są idioci, co grają po 20 godzin dziennie w to, bo im się wydaje, że grają w grę „dobrą”. Takich jest sporo, mimo wszystko. Sam znam osoby, które potrafią tak grać w HotSa. Więc tak, OW jest strasznie nieudany.

        • Fał

          15 milionów graczy w wypadku strzelanki niebędącej F2P i kosztującej dość sporo to bardzo dobry wynik.

        • AvianGuy

          Mieliby i 150 milionów. Dla mnie 15 milionów to bardzo mało. Jeśli gra jest hitem, to ma się w 15 milionach kopii sprzedać 1 dnia. A grać ma w grę o wiele więcej osób. Nie zapominajmy też o tym, że mówimy o Blizzardzie a nie jakimś Zadupo Studios, którego nikt nie zna. Po Blizzardzie spodziewałbym się o wiele więcej. Ale kaskę chcą, to mają. Dla mnie to marny wynik.

        • Fał

          Okej, czyli po prostu nie znasz się na rynku gier.

        • AvianGuy

          A może problem leży w Tobie? Może to Ty po prostu jesteś fanboyem, któremu się wydaje, że Overwatch to takie wspaniałe dzieło? Brzmi zupełnie jak ten hajp na No Man’s Sky, które (o dziwo tak, jak przewidywałem) okazało się klapą 😀 Ale żyj tam w swoim półświatku, wierz w bzdury, które Ci w mózgu ktoś programuje. Jak Ci tak wygodnie.

        • Noname

          Najpierw piszesz że Blizzard przejechał się na Overwatch’u (statystyki mówią co innego), a teraz że jest nieudany… zdecyduj się 😉 ale spoko nie ma spinki może być i po Twojemu 🙂

        • AvianGuy

          Słyszałem od kogoś, kto jest fanem Blizzarda i prowadzi stronę www oraz fp na fejsie o HotSie i nie tylko, że w OW gra bardzo mało osób. A nawet Polaków jest kilka razy tyle, co było w podanej liczbie.

          Tak czy siak, dla mnie OW zawsze będzie chciwym plagiatem TF2. Mogli sobie darować płatność tego. I tak na systemie f2p zarobią o wiele więcej. Ale przecież Blizzard musi wszędzie dawać opłaty. WoW jest tego przykładem. Kupujesz grę + abonament + jeszcze mikrotransakcje. No sorry… Hitem to to by było, jakby zrobili za darmo. Mieliby kilka razy tyle osób grających, co obecnie.

        • AvianGuy

          15 milionów to marny wynik. A to, że barierę 15 milionów przekroczył szybciej jest równie marnym argumentem. Kiedy WoW i inne tamte gry powstały? WIEKI TEMU. Przeciętna osoba nie miała komputera, a jak miała, to nie służył on do grania 24h/dobę. Wtedy mniej osób używało kompa do gier. Inne czasy. To jakby powiedzieć, że… mniej osób używało ognia niż obecnie używa elektryczności. Prawda… tylko wtedy mniej ludzi na Ziemi w ogóle było. Ta sama analogia. Nie porównuj czasów, gdzie gry komputerowe były w pieluszkach i mało kto w nie grał, do obecnych, gdzie istnieje coś takiego jak „zawód” (bleh) gracza, gdzie graczy można nazwać subkulturą nawet albo fandomem. Wtedy tak nie było, więc to jest żaden argument. Łatwiej i szybciej z (liczby losowe) miliarda osiągnąć 15 milionów niż ze 100 milionów. Ze 100mln to 15%, ale z miliarda to jedynie 1,5%. I tak powinno to być liczone, PROCENTOWO. Procenty prawdę Ci powiedzą. Dlaczego rzeczy a’la otyłość, spożywanie czegoś etc liczy się per capita a nie w ilości? Bo się liczy stosunek do całości, wiedząc, że całość jest różna w różnych krajach. Tak samo całość graczy jest inna teraz niż była wtedy. O kilkaset razy większa zapewne.

    • Paweł

      Oni nie Blizzard, ale Sony bardzo chce, żeby jak więcej egzemplarzy sprzedało się na PS4.

  • Laghnarr

    Jestem sceptycznie nastawiony wobec tej gry.
    Ale trzymam kciuki za sukces!

    Szkoda tylko, że na razie dostępne jest tylko wypożyczenie na Steam.

    • Blackthorn

      A GoG to co?

      • Gdzie nie wejdę to tylko mowa o wersji PS4 i steam, a o GOG już cisza.

  • Popatrzyłem sobie trochę na tych co już grają i pokazują rozgrywkę i trochę by było przykro wywalić taką sumę na tego „indyka” 😐 .

  • Betonowy

    No niestety, ale z taka cena to gra bedzie piracona na maxa…

    • Paweł

      Najważniejsze, że się sprzeda dobrze na PS4. PC to efekt uboczny.

  • Rafał

    Pozdro600 z tymi cenami. Całe szczęscie jakiś czas temu wyrosłem z kupowania gier na zapas, dochodząc do wniosku że życia mi braknie by przejść to co mam (~700 gier na steam + ~200 pudełkowych/cdaction). Poczekam aż będzie w bundlu za 1$, mam czas. A te ceny to mam nadzieje wyjdą im bokiem.

  • laughterline

    Przecież premiera na PC też jest 10 sierpnia?

    • Według steama – tak. Według strony oficjalnej – nie.

      • laughterline

        Steam rzeczywiście się mylił, dzisiaj dopiero Hello Games potwierdziło że premiera na PC 12.

  • Paweł

    Ludzie, tak wysoka cena wynika z tego, że Sony (które MOCNO wspiera NMS) chce, żeby jak najwięcej egzemplarzy sprzedało się na PS4.

    Dlatego np. nie ma normalnej ceny na PC, premiera została opóźniona o parę dni, twórcy w ogóle nie wypowiadają się o wersji PC, itd itp.

  • Z takimi cenami to im powodzenia życzę – i to nawet nie chodzi o to, że ludzi nie stać (bo bardzo wielu stać i to bez problemu), tylko o to że za taką cenę to bez problemu można dostać bogate pecetowe kolekcjonerki na premierę. To coś tutaj, to jest zupełnie niewarte tej ceny. Poza tym, jak już jedna osoba poniżej zauważyła, rynek cyfrowy zdegenerował się (bo ewolucją tego nie nazwę) do postaci „zapłać nam tyle co za kopię fizyczną, a my zgarniemy dodatkowo marże za opakowanie, tłoczenie, transport, hurtowników oraz detalistów, bo nam mało”. Kogoś chyba delikatnie mówiąc totalnie porąbało. Nic dziwnego że piractwo takich indyków hula w najlepsze przy takich cenach – tego typu gry to powinny góra kilka dolców kosztować. Zresztą mam tych gier tyle do ogrania, że mogę spokojnie czekać na kolejne (kilku)dolarowe hitowe bundle (całkiem niedawno bardzo dobry od 2K). Natomiast co do „większych” kwot za gry, to tylko za takie, których dev’owie nie działają już na starcie z zamiarem ordynarnego skoku na kasę, nie szatkują gry na pierdyliard DLC za chore kwoty oraz oferują wsparcie swojego produktu – np. Techland od Dying Light’a czy CDP od Wieśka 3 – takie gry z przyjemnością kupiłem, bo widziałem że klientów traktują jednak z szacunkiem, a nie jak „dojne mućki” ;). Oby więcej takich firm – tego sobie i Wam życzę.

    • Niedawno ukończyłem Murdered: Soul Suspect (Z bundla Square Enix w progu 1$), a dzisiaj Spec Ops: The Line (Z bundla 2K w progu 1$) i w przypadku obu gier świetnie się bawiłem, ale patrzę z perspektywy praktycznie darmowej gry..jakbym miał za takiego Murdered dać 200 zł to byłbym mega rozczarowany i słusznie, bo gra jest na krótka i na raz.

    • Piotr

      Popieram w 100%. Ale wg mnie no man’s sky to już nie indyk a AAA :/

  • Ktoś się orientuję czy wersja na PS4 będzie miała angielską wersje?

  • Auro

    aktualnie 40£ na steam to przy aktualnym kursie około 201zł , czy uda się spiracić to się okaże, bo devsi też się wahali czy to mmo czy nie :> pudełko na ps4 się odsprzeda to i owszem pytanie czy konto się z kontem sony nie zwiąże, takiego ESO można tak po prostu odsprzedać?

  • Piotr

    Posrało ich z tymi cenami? Gra na PC powyżej 200zł? A kodu zniżkowego nie uzyskam bo nie mam konta na snapchacie ani instagramie więc ich nie polajkuję czy co tam się robi. Co za zdzierstwo.

  • Kupiłem na steamie za 60 ojro i warto było! dzięki temu poprosiłem o zwrot pieniędzy, sporo gier w early access jest lepiej zoptymalizowane… poczekam aż stanieje i ją załatają, jak na razie nie warta nawet połowy swojej ceny.