«

»

Hitman 2 – Przegląd ofert przedpremierowych
Hitman 2 – Przegląd ofert przedpremierowych
PCPlaystation 4Xbox One

Hitman 2 – Przegląd ofert przedpremierowych

Jeden z najsłynniejszych i najbardziej charakterystycznych zabójców z gier powróci już za kilka dni w grze Hitman 2. Produkcja będzie bezpośrednią kontynuacją poprzedniej części, która na rynek trafiła w roku 2016. Twórcy zabiorą nas w zupełnie nowe miejsca, w których przyjdzie nam zapolować na kolejne cele, mając przy tym sporą swobodę co do wyboru broni i metod eliminacji oponentów. Nowością będzie też tryb kooperacji, gdzie razem z drugą osobą będziemy wykonywać powierzone nam zadania. Gra, w przeciwieństwie do poprzedniczki, nie będzie podzielona na epizody.

Hitman 2 zadebiutuje na PC, PlayStation 4 i Xboksie One już 13 listopada. Posiadacze edycji Gold i kolekcjonerskiej będą mogli zagrać wcześniej, bo już od 9 listopada.

Edycja standardowa

PC – wersja cyfrowa

Cyfrową wersję gry najtaniej kupicie w sklepie Cdkeys.com. Standardowo gra kosztuje tu 24,99 funtów – około 123 zł (walutę możecie zmienić w stopce strony, zakup w funtach jest korzystniejszy). Kwota ta może zostać dodatkowo obniżona o 3% – wystarczy, że wykorzystacie kod rabatowy dostępny na FB sklepu. Po jego użyciu zapłacicie 24,24 funtów – ok. 119,35 zł

Podobną ofertę znajdziecie też w Hrkgame.com – tutaj cena gry to 119,88 zł. Do zamówienia otrzymacie kod na losową grę na Steam.

Możecie zdecydować się też na zakup w Gamingdragons.com, gdzie zapłacicie 30,49 euro – około 131 zł, G2A.com z ceną od 132,80 zł lub  Scdkey.com w cenie 132,96 zł.

PlayStation 4

Najmniej zapłacicie w Base.com – cena gry tutaj to 34,85 funtów, a więc około 171,60 zł. Do kwoty tej musicie doliczyć jeszcze koszt wysyłki do Polski w wysokości 1,49 funtów – ok. 7,34 zł

Jeżeli chodzi o sklepy z Polski to najniższą cenę znajdziecie w Gramtanio.pl – Hitman 2 kosztuje tutaj 189 zł, a koszty wysyłki zaczynają się od 5 zł (Paczka w Ruchu). 

W sklepie Ultima.pl zapłacicie 219,90 zł, a koszty dostawy rozpoczynają się od 9,99 zł

Możecie też zdecydować się na zakup w sklepie Electro.pl lub Mediaexpert.pl w cenie 239 zł z darmową dostawą kurierem lub Powerplay.com.pl239,99 zł z darmową przesyłką listem poleconym ekonomicznym. 

Taką samą cenę, czyli 239,99 zł, znajdziecie też w X-kom.pl. Odbiór osobisty w salonach tej sieci jest bezpłatny.

Alternatywą może być zakup w CDP.pl lub Merlin.pl w cenie 244,99 zł z darmową dostawą do kiosków Ruchu.

W Muve.pl cena jest nieco wyższa i wynosi 249,99 zł, ale 5% wartości zamówienia wróci na wasze konto i kwotę tę będziecie mogli wykorzystać do obniżenia ceny kolejnych zakupów. Dostawa do kiosków Ruchu jest bezpłatna.

Xbox One

Również wersję na Xboksa One kupicie najtaniej w brytyjskim Base.com, gdzie zapłacicie 34,85 funtów – ok. 171,60 zł z wysyłką do Polski za 1,49 funtów – ok. 7,34 zł.

W Polsce najtaniej wypada oferta Ultima.pl 219,90 zł z dostawą od 9,99 zł.

Możecie wybrać też zakup w Electro.pl i Mediaexpert.pl za 239 zł z darmową dostawą kurierem lub Powerplay.com.pl z ceną 239,99 zł i bezpłatną wysyłką listem poleconym ekonomicznym. Podobną ofertę znajdziecie też w X-kom.pl239,99 zł z darmowym odbiorem osobistym w sklepach tej sieci.

Minimalnie więcej, bo 244,99 zł zapłacicie w CDP.pl i Merlin.pl. Dostawa do kiosków Ruchu jest bezpłatna.

Warta rozważenia jest też propozycja Muve.pl249,99 zł, darmowa dostawa do kiosków Ruchu i zwrot 5% wartości zamówienia.


Edycja Gold

Edycja Gold zawiera nie tylko grę, ale też steelbook oraz cyfrowe dodatki – przepustkę uprawniającą do pobrania dwóch pierwszych rozszerzeń, możliwość zabawy wcześniej, bo już od 9 listopada, skórzaną walizkę z włoskiej skóry dla Agenta 47, pistolet ICA 12 Blackballer, wybuchającą gumową kaczkę oraz garnitur Midnight Black. 

PC – wersja cyfrowa

Cyfrową wersję Gold na PC kupicie najtaniej w sklepie Gamingdragons,com, gdzie jej cena to 47,48 euro, a więc około 204 zł

W G2A.com cena tego wydania zaczyna się od 235,41 zł. Podobną cenę znajdziecie też w Cdkeys.com – standardowo zapłacicie tu 49,99 funtów – ok. 246,15 zł (zakup w funtach jest korzystniejszy, walutę zmienicie w stopce strony). Z kodem rabatowym z FB sklepu możecie obniżyć cenę o 3% i zapłacicie 48,49 funtów – ok. 238,75 zł

Możecie też zdecydować się na zakup w Kinguin.net z ceną 247,74 zł lub 2game.com, gdzie z kodem LOWCYGIER zapłacicie 53,54 funtów – około 263,60 zł.

PlayStation 4

Złotą Edycję na PlayStation 4 kupicie najtaniej w Konsoleigry.pl. Cena tego wydania to 359,99 zł, a koszty dostawy zaczynają się od 7,99 zł

Podobnie wypadają też oferty sklepów CDP.pl i Merlin.pl, gdzie zapłacicie 369,99 zł z darmową dostawą do kiosków Ruchu.

Możecie też zdecydować się na zakup w Muve.pl z ceną 379,90 zł, darmową dostawą do kiosków Ruchu i zwrotem 5% wartości zamówienia.

Xbox One

W sklepie Konsoleigry.pl zapłacicie 359,99 zł z dostawą od 7,99 zł

Możecie zdecydować się też na kupienie Edycji Gold na Xboksa One w CDP.pl i Merlin.pl za 369,99 zł z bezpłatną dostawą do kiosków Ruchu.

Wersja na Xboksa One w Muve.pl jest już droższa i kosztuje 399,99 zł. Możecie jednak rozważyć zakup tutaj z uwagi na zwrot 5% i darmową dostawę do kiosków Ruchu.


Edycja kolekcjonerska

Najbogatsze wydanie gry Hitman 2 zawiera wszystkie cyfrowe dodatki z edycji złotej, a także dodatkowe fizyczne gadżety – steelbook z grafiką z gry, zawieszkę Agenta 47 w kształcie naboju, gumową kaczkę Agenta 47 oraz monetę Agenta 47.

hitman 2 - edycja kolekcjonerska

PC

Najlepszą cenę na zakup kolekcjonerki znajdziecie w sklepie CDP.pl, gdzie kosztuje ona 579,99 zł, a dostawa do kiosków Ruchu jest bezpłatna.

Taką samą cenę, czyli 579,99 zł, znajdziecie też w Konsoleigry.pl. Tutaj do kwoty tej musicie doliczyć jeszcze 7,99 zł za transport.

Możecie wybrać też Muve.pl z ceną 599,99 zł, bezpłatną dostawą do kiosków Ruchu i zwrotem 5% wartości zamówienia.

PlayStation 4

Edycję kolekcjonerską na PlayStation 4 kupicie najtaniej w Konsoleigry.pl. Zapłacicie tu 619,99 zł z dostawą od 7,99 zł.

Możecie też zdecydować się na zakup w CDP.pl w cenie 649,99 zł z darmową dostawą do kiosków Ruchu.

Xbox One

Za najbogatsze wydanie na Xboksa One najmniej zapłacicie w Konsoleigry.pl619,99 zł z dostawą od 7,99 zł.

W CDP.pl zapłacicie 649,99 zł z bezpłatną dostawą do kiosków Ruchu.

Możecie wybrać również Muve.pl z ceną 659,99 zł z darmową dostawą do kiosków Ruchu. 5% wartości zamówienia wróci na wasze konto.

  • Ponoć pobieranie i granie będzie można zacząć o 6 rano (znaczy każden jeden, co ma gold).
    Będzie granie, chociaż świnie straszne (znowu), że dopiero niedawno oznajmili, po wyprzy, że jednak Patient Zero będzie w Legacy Pack dla każdego, kto go ma. Kto nie ma, upgrade ma kosztować 10$.

    • Nietrol

      Wstępne pobieranie już jest.

    • Nosacz Sundajski

      Przed preorderem RDR2 też ostrzegałeś, więc nic nie warte twoje ostrzeżenia xD

      81/100 na metacritic, Digital Foundry zachwalało grafikę, wszędzie piszą, że gra dostarcza podobne doświadczenie jak 1 część tylko w lepszej formie. No crap jak nic xD.

      • Preorder w samych swoich założeniach jest zły, bez względu na jakość samej gry, bo kupujesz kota w worku, i głosujesz portfelem nie za dobrą grą, a za ładną reklamą i obietnicą być może dobrej gry.
        Potem się dziwić, że wydawcy płaczą że koszt produkcji coraz większy, i trzeba robić setki DLC, i P2W lootboxy, żeby gra się zwróciła, a 70% budżetu idzie na marketing xD

        Kupując na premierę zupełnie nic nie tracisz(pomijam jakieś limitowane edycje/kolekcjonerki które mogą się wyprzedać), a jedynie zabezpieczasz się przed potencjalnym failem(cudnej jakości portów GTA IV czy Batmana AK zupełnie nic nie zwiastowało), IMO preorder to czysta głupota, i działanie dla branży szkodliwe.

        • „kupujesz kota w worku, i głosujesz portfelem nie za dobrą grą, a za ładną reklamą i obietnicą być może dobrej gry”
          Przecież ci napisał, że są recenzje. Wszystko wiadomo, więc jaki wór?

          „Kupując na premierę zupełnie nic nie tracisz”
          A co, oddasz mu różnicę 110-150 zł za Gold, który był za 85-90 zł?

        • „Przecież ci napisał, że są recenzje. Wszystko wiadomo, więc jaki wór?”
          Poproszę więc linki do testów wydajności. Nie ma takowych? Ano właśnie.
          BF4 też przed premierą miał dobre recenzje, a przez co najmniej parę tygodni od premiery był praktycznie niegrywalny w multi. Wiarygodność recenzji przedpremierowych jest dla mnie mocno dyskusyjna.

          „A co, oddasz mu różnicę 110-150 zł za Gold, który był za 85-90 zł?”
          Przecież pisałem:
          „pomijam jakieś limitowane edycje/kolekcjonerki które mogą się wyprzedać”
          Co innego jakiś pricebug z ruskiego keyshopa(ja tam bym nie kupił, ale co kto lubi), w połowie ceny, a co innego preorder w standardowej cenie, o jakim przecież jest mowa w tym newsie.

        • Nietrol

          RaiL dużo racji jest w tym co piszesz, ale pewne gry są dla pewnych ludzi wyjątkowe i oni te gry kupią tak czy inaczej.

          Fakt, że preordery miałyby jakiś większy sens gdyby przedpremierowo można było kupić taniej.

        • „RaiL dużo racji jest w tym co piszesz, ale pewne gry są dla pewnych ludzi wyjątkowe i oni te gry kupią tak czy inaczej.”
          Całe szczęście ja już z tego się wyleczyłem. I nawet przy grach które bardzo mi się spodobają rozsądnie czekam na testy i opinie.
          A może po prostu już nie ma gier aż tak fajnych żebym odliczał dni do premiery, kto wie xD

          „Fakt, że preordery miałyby jakiś większy sens gdyby przedpremierowo można było kupić taniej.”
          Daj Pan spokój to dopiero byłby rak. Kup w ciemno, albo za karę zapłać więcej po premierze. xD

        • „BF4 też przed premierą miał dobre recenzje, a przez co najmniej parę tygodni od premiery był praktycznie niegrywalny w multi.”
          Czyli na premierę też nie ma sensu kupować, bo też tracisz?
          Zresztą, ja nie wiem, mi BF4 działało.
          Co do wyników, analiz i benchmarków, to mniej więcej wiadomo, czego się spodziewać, bo to nieznacznie ulepszony silnik z poprzednika.

          A co do ruskiego keyshopa, oficjalny sklep, więc nie ma się czego bać (poza lockiem oczywiście, którego nie ma na szczęście). Chyba że muve też nie lubisz (też radziecki ;)).

          Co mają pre-ordery to lootboxów i p2w to pojęcia zielonego nie mam. Moda na to powstała nie tak dawno temu, bo może raptem z 5-8 lat, a pre-odery to na zachodzie już od dobrych 30 lat są. Nie przypominam sobie, aby w Mario trzeba było kupować skrzynki ? do zdobycia grzybka. W Asterixie na commodore magicznego napoju też nie musiałem kupować, ale to może przez to, że gra była na kasecie 😉

          Boxy i inne p2w wzięły się od tuzów jak Valve (bo przecież dobrą kasę trzepią na skrzynkach, kluczach i skinach), Blizza (4 miliardy dolarów w 2017 za MT i in-game purchases), Paradox (ci to już legendarni ze swoich praktyk DLC) i innych, którzy wcześnie się dorobili, bo dobrze trafili (jak ci od LoL czy czołgów). Pozostali to tylko naśladowcy, którzy próbują im dorównać, ale nie dają rady, bo nie są tak subtelni w działaniu.

          Pre-ordery to wciąż raczej nieszkodliwe liczby i nawet przy najbardziej rozdmuchanych grach ledwo dobija do miliona, co nawet nie daje połowy budżetu takowych.
          Bardziej szkodliwe jest to, co się dzieje później, czyli skiny, skrzyneczki czy inny p2w syf.

        • „Czyli na premierę też nie ma sensu kupować, bo też tracisz?”
          Niby czemu? Nie rozumiem. Po premierze było już wszędzie info odnośnie problemów z grą, a przed premierą zupełna cisza. W jaki niby sposób można było się naciąć kupując już po premierze, po tym jak już całe „szambo wybiło”?

          „Zresztą, ja nie wiem, mi BF4 działało.”
          Single czy multi? Cały internet huczał o tym, że masa bugów, że z serwera wywala itd. Pamiętam, że znajomy w okolicy premiery to kupił, czy tam dostał od kogoś w prezencie, i strasznie narzekał, że praktycznie niegrywalne bo ciągle z serwera wywala i przez to mu punktów żadnych nie zbiera na kupno lepszego EQ.

          „Co do wyników, analiz i benchmarków, to mniej więcej wiadomo, czego się spodziewać, bo to nieznacznie ulepszony silnik z poprzednika.”
          „Mniej więcej” czyli nie wiadomo zupełnie nic. Pełno było takich gier co na teoretycznie „niezepsuwalnym” silniku działało beznadziejnie.

          „A co do ruskiego keyshopa, oficjalny sklep, więc nie ma się czego bać (poza lockiem oczywiście, którego nie ma na szczęście).”
          No właśnie tego locka, czy popremierowej blokady na język rosyjski 😉

          „Chyba że muve też nie lubisz (też radziecki ;)).”
          Wiesz, co innego sklep oficjalnie zarejestrowany w Polsce, z polskim oddziałem, i supportem, a co innego stricte rosyjski sklep z kluczami z podejrzanie niską ceną 😉

          „Co mają pre-ordery to lootboxów i p2w to pojęcia zielonego nie mam. Moda na to powstała nie tak dawno temu, bo może raptem z 5-8 lat, a pre-odery to na zachodzie już od dobrych 30 lat są. Nie przypominam sobie, aby w Mario trzeba było kupować skrzynki ? do zdobycia grzybka. W Asterixie na commodore magicznego napoju też nie musiałem kupować, ale to może przez to, że gra była na kasecie ;)”
          No przecież napisałem: wydawcy pompują mnóstwo kasy w PR, i reklamę(bo preordery) > koszty produkcji znacznie rosną > dojenie graczy, w ten czy inny sposób, by sobie odbić koszty reklamy. Przecież non stop wydawcy płaczą jak to koszt produkcji gier rośnie.

          „Boxy i inne p2w wzięły się od tuzów jak Valve (bo przecież dobrą kasę trzepią na skrzynkach, kluczach i skinach), Blizza (4 miliardy dolarów w 2017 za MT i in-game purchases), Paradox (ci to już legendarni ze swoich praktyk DLC) i innych, którzy wcześnie się dorobili, bo dobrze trafili (jak ci od LoL czy czołgów). Pozostali to tylko naśladowcy, którzy próbują im dorównać, ale nie dają rady, bo nie są tak subtelni w działaniu.”
          Nie porównuj Lola, czy WOTa, a więc gier darmowych których twórcy jedyne zyski czerpią właśnie z mikropłatności, do pełnopłatnych gier pudełkowych za które płaci się pełną cenę.
          Skąd to się wzięło, i kto zaczął nie ma IMO większego znaczenia, faktem jest, że takie podłe praktyki twórcy coraz śmielej usprawiedliwiają i tłumaczą rzekomo wyższymi kosztami produkcji. A te od dłuższego czasu już, w przypadku produkcji AAA, stanowią już tylko ułamek tego ile wpompowuje się w PR i reklamę.

          „Pre-ordery to wciąż raczej nieszkodliwe liczby i nawet przy najbardziej rozdmuchanych grach ledwo dobija do miliona, co nawet nie daje połowy budżetu takowych.
          Bardziej szkodliwe jest to, co się dzieje później, czyli skiny, skrzyneczki czy inny p2w syf.”
          Jak dla mnie i jedno i drugie jest równie szkodliwe. Może preorder w mniejszym stopniu, ale jednak. Przez preordery też przecież jest mnóstwo tego całego syfu, choćby wycinanie zawartości, żeby zrobić jakieś tzw. „bonusy”(jak to widzę raczej jako karę dla tych co kupią po premierze) do zamówień przedpremierowych, niedopracowane gry na premierę(no bo już przecież zamówili, to się potem poprawi), ogromne day one patche itd.

        • „Niby czemu? Nie rozumiem”
          No napisałeś przecież, że lepiej kupować na premierę, bo nic nie tracisz, a podajesz przykład, że nawet na premierę jest szkodliwe 😉

          „Single czy multi? Cały internet huczał o tym, że masa bugów, że z serwera wywala itd. Pamiętam, że znajomy w okolicy premiery to kupił, czy tam dostał od kogoś w prezencie, i strasznie narzekał, że praktycznie niegrywalne bo ciągle z serwera wywala i przez to mu punktówżadnych nie zbiera na kupno lepszego EQ.”
          Multi, na singla w takich grach szkoda czasu przecież 😉
          Może byłem jednym z niewielu szczęśliwców. Nie mówię, że nie było problemów i nie neguję, żeby nie było. Ale ja nie przypominam sobie, abym miał jakieś problemy.

          „”Mniej więcej” czyli nie wiadomo zupełnie nic.”
          No jak nic? Sami devsi, pokazując sztrima mówili, że to tylko ulepszony silnik z paroma nowymi mechanikami, ale bez jakichś wielkich wodotrysków. Nie każdy to bugthesda, nie mierz wszystkich ich miarą 😉

          „No przecież napisałem: wydawcy pompują mnóstwo kasy w PR, i reklamę(bo preordery) > koszty produkcji znacznie rosną > dojenie graczy, w ten czy inny sposób, by sobie odbić koszty reklamy.”
          Dalej nie widzę relacji. W reklamę przecież pompowali zawsze przy większych tytułach. Chyba że próbujesz powiedzieć, że kiedyś reklam, marketingu i pre-orderów nie było.
          No i co, jak co, ale Polska to mistrzowie w pre-orderach i zachód by mógł się od nas uczyć. Komuna mówi sama przez się. Wtedy to były pre-ordery! Nawet na podcir się robiło przecież, bo ile można było gazetą, z której się robiło wkładkę 😉

          „Nie porównuj Lola, czy WOTa, a więc gier darmowych których twórcy jedynezyski czerpią właśnie z mikropłatności, do pełnopłatnych gier pudełkowych za które płaci się pełną cenę.”
          Bo? Więcej w tym zależności niż „pre-order = lootbox”. Każdy chce zarabiać takie hajsy jak oni, a oni lepsi jak Salomon nawet, bo z pustego leją. Każda firma dąży do jak największych zysków jak najmniejszym kosztem.

          „faktem jest, że takie podłe praktyki twórcy coraz śmielej usprawiedliwiają i tłumaczą rzekomo wyższymi kosztami produkcji.”
          Rzekomo? Nie oszukujmy się, każdy chce więcej, programiści, kaskaderzy, animatorzy, rysownicy, aktorzy. Ja rozumiem mentalność miski ryżu+, ale bez przesady. Takim modelem próbowało działać Telltale, jak skończyli, każdy widzi.
          Za miskę ryżu to ci nawet gruzu jak Krowin da gejm nikt nie zrobi.
          Studia developerskie to nie są już garażowe grupki 10-15 osób.

          „niedopracowane gry na premierę(no bo już przecież zamówili, to się potem poprawi), ogromne day one patche itd.”
          Wypuszczają spapraną grę – źle
          Dają patcha, aby naprawić – źle
          Ja rozumiem, że każdy by chciał wrócić o te 20-30 lat wstecz, kiedy robotą nie trzeba było się przejmować, żona w miarę jędrna była, a kochanka gorąca, ale wtedy gry to przecież były robione na zasadzie, aby wyszły. Jak była spaprana, to taka już często pozostawała. Moim zdaniem to bardzo dobrze, że dzięki internetowi developerzy mogą w ciągu miesiąca, w którym gra jest tłoczona pracować nad nią i robić patche, a nie, że wychodzi gra i wuj, kiepska optymalizacja, błędy, pozostaje liczyć, że może dadzą dodatek, a tak naprawdę developer pracuje już nad sequelem (a może dodatkiem).

          Wiadomo, najlepiej by było, gdyby gry wychodziły bezbłędne i idealne, ale tak się nie da, szczególnie, że technologia idzie coraz bardziej do przodu.

        • Nosacz Sundajski

          Nigdy nie rozumiałem tego argumentu przeciwko reklamom gry.

          Sam wiele lat temu odkryłem mało popularną grę od EA o nazwie The Saboteur”, której wydawca nie chciał z jakiegoś powodu reklamować. Jedna z lepszych gier jakie pamiętam z tego okresu, sam pamiętam jak wtedy powiedziałem do kolegi z liceum, że wyszło „GTA w czasach 2 WŚ od EA”, na co on stwierdził, że jak to możliwe, że on nie wie przecież to brzmi jak gra dla niego idealna. Parę dni później mi podziękował, bo gra była świetna i dale się dziwił, że pierwszy raz o niej słyszy ode mnie 🙂 Jednak gra się słabo sprzedała i EA ubiła studio, które ją robiło 🙁

        • Chomiq

          Studio które zarobiło pewnie jakiś miliard dolców na samym GTA V nie potrzebuje twojej kasy z preordera do niczego więcej niż do napychania kieszeni szefostwa.

        • Nosacz Sundajski

          Parę godzin temu zeszło embargo na recenzje Hitmana 2 więc zakup ten jest bezpieczny.

          „kupujesz kota w worku, i głosujesz portfelem nie za dobrą grą, a za ładną reklamą i obietnicą być może dobrej gry”

          Jak otwierają nową restaurację w okolicy to rozumiem, że też nie idziesz do niej, bo a nóż będzie niesmaczne a i tak każą zapłacić. A na reklamie tak ładnie przecież to jedzenie wyglądało i dałeś się sfrajerować 🙁

          „Potem się dziwić, że wydawcy płaczą że koszt produkcji coraz większy, i trzeba robić setki DLC, i P2W lootboxy, żeby gra się zwróciła, a 70% budżetu idzie na marketing xD”

          Dokładnie tak. W takim Red Dead Redemption 2 w kółko muszę kupować te lootboxy, żeby dostać nowego konia czy odblokować nową misję. Tak samo wszędzie podkreślają te lootboxy w nowym hitmanie, żeby miał ładniejszą łysinę.

          „Kupując na premierę zupełnie nic nie tracisz(pomijam jakieś limitowane edycje/kolekcjonerki które mogą się wyprzedać)”

          Cudem udało mi się wyrwać w ostatniej chwili edycję specjalną RDR2, która od dłuższego czasu nie była dostępna przed premierą. Z resztą tak jak użytkownik bolesna prawda napisał, podobnie jak on kupiłem grę jak klucz był bardzo tani.

          „, a jedynie zabezpieczasz się przed potencjalnym failem(cudnej jakości portów GTA IV czy Batmana AK zupełnie nic nie zwiastowało)”

          Gry Rockstara na PC zawsze miały przeciętne porty, (strzelanie w rozdzielczości panoramicznej nie zostało nigdy naprawione w GTA3 i VC), w San Andreas jest duży problem z graniem w ponad 30FPS, latanie nisko samolotem jest niemożliwe bo drzewa się źle renderują. Z resztą GTA IV można było z powodu słabej optymalizacji zwrócić na steamie, ale gra i tak była tak miodna fabularnie, że sprzedawała się cudnie. Batman tak samo dał się zwrócić nawet w wersji pudełkowej. Steam umożliwiał zwrot nawet parę miesięcy po premierze jak ogłosili że wersji na Linuxa jednak nie będzie.

          „IMO preorder to czysta głupota, i działanie dla branży szkodliwe.”
          No tak, oczywiste jest przecież to, że developerzy będą chętnie pracować nad produktem widząc, że zainteresowanie nim jest zerowe i inwestorzy będą chcieli w taką firmę inwestować na giełdzie xD

        • „Parę godzin temu zeszło embargo na recenzje Hitmana 2 więc zakup ten jest bezpieczny.”
          Już dla „bolesna prawda” odpowiedziałem niejako na tę kwestię.

          „Jak otwierają nową restaurację w okolicy to rozumiem, że też nie idziesz do niej, bo a nóż będzie niesmaczne a i tak każą zapłacić. A na reklamie tak ładnie przecież to jedzenie wyglądało i dałeś się sfrajerować :(”
          Bez sensu porównanie, co innego żarcie za parę dyszek, a co innego gra za ponad 100. Ale niech będzie: jeśli bym szedł do restauracji gdzie podają dania za ~100-200zł to bez wątpienia bym sprawdził opinie w necie, w ciemno bym nie poszedł xD

          „Dokładnie tak. W takim Red Dead Redemption 2 w kółko muszę kupować te lootboxy, żeby dostać nowego konia czy odblokować nową misję.”
          Dokładnie tak wygląda GTA Online z tego co ludzie mówią, także ten…

          „Tak samo wszędzie podkreślają te lootboxy w nowym hitmanie, żeby miał ładniejszą łysinę.”
          Przecież masz wycięty content na SP, i co za tym idzie ta prawdziwa pełna wersja kosztuje prawie 2x tyle co standardowa okrojona?

          „Cudem udało mi się wyrwać w ostatniej chwili edycję specjalną RDR2, która od dłuższego czasu nie była dostępna przed premierą.”
          No to przecież masz to co w nawiasie?
          „(pomijam jakieś limitowane edycje/kolekcjonerki które mogą się wyprzedać)”

          „Z resztą tak jak użytkownik bolesna prawda napisał, podobnie jak on kupiłem grę jak klucz był bardzo tani.”
          Też już jemu odpisałem. To jest wyjątkowa sytuacja, i mem się do niej nie odnosi. W newsie są wzięte pod uwagę standardowe ceny, takie jak będą na premierę, a nie jakiś pricebug z ruskiego keyshopa za pół ceny.

          „Gry Rockstara na PC zawsze miały przeciętne porty, (strzelanie w rozdzielczości panoramicznej nie zostało nigdy naprawione w GTA3 i VC), w San Andreas jest duży problem z graniem w ponad 30FPS, latanie nisko samolotem jest niemożliwe bo drzewa się źle renderują. Z resztą GTA IV można było z powodu słabej optymalizacji zwrócić na steamie, ale gra i tak była tak miodna fabularnie, że sprzedawała się cudnie. Batman tak samo dał się zwrócić nawet w wersji pudełkowej. Steam umożliwiał zwrot nawet parę miesięcy po premierze jak ogłosili że wersji na Linuxa jednak nie będzie.”
          Lel, przeciętne porty. Porównujesz gry które działały mi całkiem nieźle na sprzęcie który nawet nie spełniał minimalnych wymagań z optymalizacyjnym potworkiem jakim było GTA IV które po 10 latach od premiery na żadnym sprzęcie nie jest w stanie utrzymać stałych 60fpsów.
          Jako problemy tych portów, wymieniasz tylko rzeczy które w czasach premiery tych gier nie były przez praktycznie nikogo wspierane. Kto miał w czasach premiery 3, Vice czy nawet SA panoramiczny monitor? WTF? Masz pretensje do twórców że nie przewidzieli przyszłości? W myśl tej zasady to niemal każda gra z tamtych lat była „przeciętnym portem” bo nie wspiera 16:9.
          30 fps, czy doczytywanie drzew to nie wina portu, tylko samej gry na PS2 było dokładnie to samo. Pewnie że mogli to poprawić, ale porównywanie takich mało znaczących problemów z grą która 10 lat po premierze na topowych configach nie działa jak należy, i wciąż ma mnóstwo nie naprawionych bugów(problemy z celowaniem na niskim DPI, 100% celność przy strzelaniu „na oślep”, doczytujące się tekstury itd.) to ogromna przesada.

          „ale gra i tak była tak miodna fabularnie, że sprzedawała się cudnie.”
          Tak cudnie się sprzedała na PC, że aż Rockstar olał wydanie RDR na PC. 😉
          Z tego co kojarzę to Rockstar biadolił wtedy strasznie że sprzedaż słaba, że piractwo itp. ale nie wiem jakie były dane sprzedażowe, a sprawdzanie tego teraz nie ma sensu bo masa ludzi kupiła za grosze na wyprzedażach steamowych itp.

          „Z resztą GTA IV można było z powodu słabej optymalizacji zwrócić na steamie(…)Batman tak samo dał się zwrócić nawet w wersji pudełkowej. Steam umożliwiał zwrot nawet parę miesięcy po premierze jak ogłosili że wersji na Linuxa jednak nie będzie.”
          To, że IV czy Batmana dało się zwrócić to tylko i wyłącznie dobra wola wydawcy, za skopanego na premierę BFa4, czy AC Unity nikt kasy nie zwracał.

          „No tak, oczywiste jest przecież to, że developerzy będą chętnie pracować nad produktem widząc, że zainteresowanie nim jest zerowe i inwestorzy będą chcieli w taką firmę inwestować na giełdzie xD”
          Bzdura wierutna, przeważnie preordery ruszają w momencie gdy gra jest już w bardzo zaawanowanym stadium, i niedługo do premiery. Nikt z powodu małej ilości preorderów żadnej gry nie anulował(choćby taki BF V niby preorderuje się słabo a jakoś wychodzi) xD
          Z resztą na wiele lat zanim cała ta głupota z preorderami się zaczęła jakoś gry były tworzone i się sprzedawały.

        • Nosacz Sundajski

          „Bez sensu porównanie, co innego żarcie za parę dyszek, a co innego gra za ponad 100. Ale niech będzie: jeśli bym szedł do restauracji gdzie podają dania za ~100-200zł to bez wątpienia bym sprawdził opinie w necie, w ciemno bym nie poszedł xD”

          Bez sensu porównanie co innego gra za stówkę lub dwie, a co innego auto za ponad 100 tysięcy. Oczywiście nikt tu nie mówi o tym, żeby kupować wszystko w ciemno, ale np. dla mnie gry z serii Hitman czy gry od CD Projektu albo Rockstara to są gry, które kupię w preorderze, bo nie widziałem żadnych negatywnych przesłanek odnośnie tych gier i po prostu lubię tych developerów i te gry.

          „Dokładnie tak wygląda GTA Online z tego co ludzie mówią, także ten…”
          Grałem ponad 100H w GTA Online i nie wydałem ani złotówki.

          „Przecież masz wycięty content na SP, i co za tym idzie ta prawdziwa pełna wersja kosztuje prawie 2x tyle co standardowa okrojona?”

          Jak wycięty jak tego contentu jeszcze nikt nigdzie nie widział i nie będzie dostępny na premierę tylko nie wiadomo kiedy? Jak ci się dodatkowy content nie podoba to kupujesz Standard Edition, w którym masz dokładnie opisane co będzie i kupujesz to wydanie, które ci się podoba. Rozumiem że jakby wyszła tylko wersja za 60$ a SP nigdy to wtedy by byś miał dokładnie to samo, ale byś chwalił wydawcę za „nieokrojoną” grę

          „GTA IV które po 10 latach od premiery na żadnym sprzęcie nie jest w stanie utrzymać stałych 60fpsów. ”

          No mi trzyma xD

          „Jako problemy tych portów, wymieniasz tylko rzeczy które w czasach premiery tych gier nie były przez praktycznie nikogo wspierane. Kto miał w czasach premiery 3, Vice czy nawet SA panoramiczny monitor? WTF? Masz pretensje do twórców że nie przewidzieli przyszłości? W myśl tej zasady to niemal każda gra z tamtych lat była „przeciętnym portem” bo nie wspiera 16:9. ”

          Ekhem. W opcjach graficznych jest możliwość ustawienia opcji widescreen więc zakładałem, że ta opcja jest natywnie wspierana przez grę. Gdy dawniej grałem w te gry to miałem monitor CRT 4:3 więc gdy kupowałem panoramiczne LCD to myslalem ze bez problemu będę mógł dalej w nie grać a tu prosze bardzo jakie wielkie rozczarowanie. Jakby w opcjach nie było tej opcji to bym tego nie pisał.

          „Z tego co kojarzę to Rockstar biadolił wtedy strasznie że sprzedaż słaba, że piractwo”

          Sam pamiętam jak w necie dużo osób szkalowało po tej grze bo miał „pijaną kamerę” a to był bug specjalnie wywoływany jeśli gra wykryła, że się gra w spiraconą grę xD

          „To, że IV czy Batmana dało się zwrócić to tylko i wyłącznie dobra wola wydawcy”

          To dlaczego ich wymieniłeś jako te złe przykłady? Fajnie potestować gierkę chyba przez parę godzin i potem odzyskać cały hajs nie?

          „Nikt z powodu małej ilości preorderów żadnej gry nie anulował(choćby taki BF V niby preorderuje się słabo a jakoś wychodzi) xD ”

          I przed chwilą zdobył bardzo pozytywne recenzje w serwisach growych. Z resztą EA teraz trzepie masę kasy na tych swoich abonamentach, a BF5 był od razu zapowiedziany że do niego trafi.

          „Z resztą na wiele lat zanim cała ta głupota z preorderami się zaczęła jakoś gry były tworzone i się sprzedawały.”

          Czyli konkretnie w których latach? Bo ja np. pamiętam historię o gościu co zamówił preorder Duke Nukem Forever w 2001 roku i po 10 latach dopiero otrzymał grę. Wydawca dał mu potem bardzo dużo gadżetów za wytrwałość 🙂

        • „Bez sensu porównanie co innego gra za stówkę lub dwie, a co innego auto za ponad 100 tysięcy.”
          No jak dla kogoś ewentualne wywalenie w błoto 200zł na preorder to żadna strata to ja nie wiem co on robi na stronie poświęconej promocjom na gry. xD

          „Oczywiście nikt tu nie mówi o tym, żeby kupować wszystko w ciemno, ale np. dla mnie gry z serii Hitman czy gry od CD Projektu albo Rockstara to są gry, które kupię w preorderze, ”
          Ty wymienisz tych deweloperów, ktoś inny Ubi czy EA, siłą rzeczy ostatecznie wychodzi, że warto preorderować wszystko.

          „bo nie widziałem żadnych negatywnych przesłanek odnośnie tych gier i po prostu lubię tych developerów i te gry.”
          No jak port GTA IV nie był negatywną przesłanką to ja nie wiem już co by oni musieli jeszcze odwalić. ¯_(ツ)_/¯
          Dla mnie żaden wydawca nie jest godny takiego zaufania żeby w ciemno grę kupić. Jak po perfekcyjnych portach Batmanów Rocksteady zleciło konwersje jakimś partaczom i wypuścili takiego gniota, to ja już nie mam powodów by nawet najbardziej zaufanym studiom uwierzyć w jakiekolwiek zapewnienia.

          „Grałem ponad 100H w GTA Online i nie wydałem ani złotówki.”
          Opinie w internecie odnośnie tej gry świadczą o czymś zupełnie innym, a z tego co wiem to grałeś w to już dość dawno temu, a cały ten rak z mikrotransakcjami zaczął się stosunkowo niedawno.

          „Jak wycięty jak tego contentu jeszcze nikt nigdzie nie widział i nie będzie dostępny na premierę tylko nie wiadomo kiedy? Jak ci się dodatkowy content nie podoba to kupujesz Standard Edition, w którym masz dokładnie opisane co będzie i kupujesz to wydanie, które ci się podoba. ”
          No jasne a potem tego conentu nigdzie nie dokupię, bo będzie w tak zaporowych cenach że kupno wersji GOTY wyjdzie taniej…

          „Rozumiem że jakby wyszła tylko wersja za 60$ a SP nigdy to wtedy by byś miał dokładnie to samo, ale byś chwalił wydawcę za „nieokrojoną” grę””
          No nie bardzo. Co innego dodatki zapowiedziane i stworzone po premierze(a co najważniejsze dostępne w normalnych cenach po premierze) a co innego season pass który nie wiadomo zupełnie co zawiera, i nie ma pewności że nie jest to zawartość bezczelnie wycięta z gry(a takich przypadków było mnóstwo).

          „No mi trzyma xD”
          No jasne, na Titanie X dropi, i nie jest w stanie utrzymać stabilnych 60 klatek, ale Tobie działa. takbyło jpg xD

          „Ekhem. W opcjach graficznych jest możliwość ustawienia opcji widescreen więc zakładałem, że ta opcja jest natywnie wspierana przez grę. Gdy dawniej grałem w te gry to miałem monitor CRT 4:3 więc gdy kupowałem panoramiczne LCD to myslalem ze bez problemu będę mógł dalej w nie grać a tu prosze bardzo jakie wielkie rozczarowanie. Jakby w opcjach nie było tej opcji to bym tego nie pisał.”
          Widocznie twórcy nie zdążyli przetestować tej opcji, i uznali że nie warto się na tym skupiać bo i tak nikomu to w czasie premiery tych gier nie było potrzebne. Jak dla mnie to jest czepialstwo.

          „Sam pamiętam jak w necie dużo osób szkalowało po tej grze bo miał „pijaną kamerę” a to był bug specjalnie wywoływany jeśli gra wykryła, że się gra w spiraconą grę xD”
          To prawda xD To samo z Batmanem było i SS3 😀
          Ale mimo wszystko to była żenada straszna jak Rockstar po wypuszczeniu takiego skaszanionego portu zwalał winę na piractwo… :/

          „To dlaczego ich wymieniłeś jako te złe przykłady? Fajnie potestować gierkę chyba przez parę godzin i potem odzyskać cały hajs nie?”
          Nie było żadnej możliwości „potestowania”. Hajs zaczęli zwracać dopiero po ogromnej g****burzy, jak już prawie że ludzie zaczęli się organizować żeby pozew zbirowowy złożyć? xD Innymi słowy zwrot kasy to tylko i wyłącznie wynik nacisków graczy. Przy innych grach gdzie afera była nieco mniejsza nikt kasy nie oddawał(przykładowo BF4 czy AC Unity). Ponadto kupując grę nigdzie nie było powiedziane, że to jest gniot, i aż do premiery twórcy utrzymywali wersję, że port będzie dobry(pamiętam obrzydliwe kłamstwa niedługo przed premierą jak to rzekomo IV miała w full detalach chodzić na 8800gt), plus nie wiem jak było z pudełkowym GTA IV, czy też zwracali kasę czy już nie. Faktycznie postawa godna pochwały, i zaufania…

          „I przed chwilą zdobył bardzo pozytywne recenzje w serwisach growych. ”
          A jakie to ma znacznie? Preorderów było mało a jednak grę wydadzą. Nikt nie podejmuje decyzji o wydaniu gry, bądź nie, na podstawie ilości zamówień przedpremierowych. Gdy ruszają preordery gry przeważnie są już w końcowej fazie produkcji.

          „Z resztą EA teraz trzepie masę kasy na tych swoich abonamentach, a BF5 był od razu zapowiedziany że do niego trafi.”
          Tjaa tak pewnie będą tłumaczyć, że gra się sprzedała marnie bo abonamenty, bo coś tam. Nie dlatego, że odwalili jakąś szopkę z politpoprawnymi realiami gry, czym wkurzyli wszystkich graczy. 😉

          „Czyli konkretnie w których latach? Bo ja np. pamiętam historię o gościu co zamówił preorder Duke Nukem Forever w 2001 roku i po 10 latach dopiero otrzymał grę. Wydawca dał mu potem bardzo dużo gadżetów za wytrwałość :)”
          Przecież wtedy preordery to był jakiś zupełny margines. Miałem na myśli lata powiedzmy mniej więcej do 2005-6 roku. Wtedy nawet spora część gier w ogóle nie miała preorderów a jakoś wychodziły. xD

        • Nosacz Sundajski

          „No jak dla kogoś ewentualne wywalenie w błoto 200zł na preorder to żadna strata to ja nie wiem co on robi na stronie poświęconej promocjom na gry. xD”

          To się nazywa przedsiębiorczość, można oczywiście nie korzystać z porównywarek cen czy stron z promocjami, ale może się to skończyć tym, że 200zł zmieni się z żadnej straty na ogromne pieniądze

          „Ty wymienisz tych deweloperów, ktoś inny Ubi czy EA, siłą rzeczy ostatecznie wychodzi, że warto preorderować wszystko.”

          Ale ja nikomu nie każę preorderować Hitmana. Z recenzji wynika, że będę się cały weekend świetnie bawił z tą grą jak jak bawiłem się z poprzednią częścią.

          „No jak port GTA IV nie był negatywną przesłanką to ja nie wiem już co by oni musieli jeszcze odwalić. ¯_(ツ)_/¯”

          W gry gram głównie dla ciekawej fabuły i gameplayu, sam jak miałem ultra słabego kompa to grałem na ustawieniach ultra low i w żenującej rozdzielczości tylko dlatego, że jakaś gra mnie tak wciągnęła. Tak GTA IV było słabym portem ale to było jedyną wadą tej gry (przynajmniej dla mnie).

          „Widocznie twórcy nie zdążyli przetestować tej opcji, i uznali że nie warto się na tym skupiać bo i tak nikomu to w czasie premiery tych gier nie było potrzebne. Jak dla mnie to jest czepialstwo.”

          Czyli jeśli dzisiaj jakaś samochodówka np. będzie miała w opcjach możliwość grania na kierownicy po czym okaże się, że ta opcja jest totalnie spartolona, to też machniesz ręką „E pewnie uznali, że nie warto się skupiać, co tam” a gdzie indziej krytykujesz za day one patche :/

          „Nie było żadnej możliwości „potestowania”. Hajs zaczęli zwracać dopiero po ogromnej g****burzy, jak już prawie że ludzie zaczęli się organizować żeby pozew zbirowowy złożyć? xD”

          Halo Pan Rockstar? Proszę przyjechać do sądu xD w internecie ludzie klikają w jakąś bieda-petycję xD.

          „Przecież wtedy preordery to był jakiś zupełny margines. Miałem na myśli lata powiedzmy mniej więcej do 2005-6 roku. Wtedy nawet spora część gier w ogóle nie miała preorderów a jakoś wychodziły. ”
          Co to za gadanie, że gry nie miały preorderów? Oczywiście, że miały. Chyba, że patrzysz na sporo biedniejszą wtedy Polskę, w której kupowało się przegrywane płytki na bazarku, a za kupienie oryginalnej gry mogłeś zostać nazwany frajerem 🙂 jak na cały światowy rynek. No ale polskiego języka na Steam używa 1,5% użytkowników więc raczej Polska nie jest ich main targetem.

        • „To się nazywa przedsiębiorczość, można oczywiście nie korzystać z porównywarek cen czy stron z promocjami, ale może się to skończyć tym, że 200zł zmieni się z żadnej straty na ogromne pieniądze”
          Co? xD Porównałeś sytuacje zamówienia żarcia za jakieś małe pieniądze, do kupna gry za 2 stówy. No to na tej samej zasadzie kupowanie gier? Dla jednego będzie to duża oszczędność, i ryzyko, dla kogoś innego nie. ¯_(ツ)_/¯

          „Ale ja nikomu nie każę preorderować Hitmana. Z recenzji wynika, że będę się cały weekend świetnie bawił z tą grą jak jak bawiłem się z poprzednią częścią.”
          A czy ja każę nie preorderować? Tylko podaję argumenty przeciwko temu procederowi. Każdy zrobi jak uważa.

          „W gry gram głównie dla ciekawej fabuły i gameplayu, sam jak miałem ultra słabego kompa to grałem na ustawieniach ultra low i w żenującej rozdzielczości tylko dlatego, że gra mnie tak wciągnęła. Tak GTA IV było słabym portem ale to było jedyną wadą tej gry (przynajmniej dla mnie).”
          No chodzi o ten tragiczny, zabugowany port „tylko”, sama gra była jaka była. IMO całkiem niezła, ale nie było już tej fajności co w starszych częściach ;(
          Ale za sam stan tego portu i bezczelne kłamstwa przed premierą jak dla mnie Rockstar nie zasługuje na jakiekolwiek zaufanie.

          „Czyli jeśli dzisiaj jakaś samochodówka np. będzie miała w opcjach możliwość grania na kierownicy po czym okaże się, że ta opcja jest totalnie spartolona, to też machniesz ręką „E pewnie uznali, że nie warto się skupiać, co tam””
          Przecież były nie raz gry z zepsutym wsparciem pewnych kierownic(brak FF). Z resztą obecnie mnóstwo osób gra w samochodówki na kierze(ale przecież są i gry bez ich wsparcia), a w 2003-2005 roku z panoramy nie korzystał praktycznie nikt, więc porównanie IMO bez sensu.
          Możliwe nawet że Rockstar zaimplementował tę opcje dla panoram dobrze, tylko ona jest zrobiona pod jakieś inne proporcje niż te które są obecnie popularne.

          „Halo Pan Rockstar? Proszę przyjechać do sądu xD w internecie ludzie klikają w jakąś bieda-petycję xD.”
          Dobra dobra, jakby ludzie się zebrali z pozwem że chcą kasę z powrotem to już by nie było tak wesoło. To jeszcze nie były czasy gdy w EULA pisano, że gra może sobie działać albo nie, jest tylko wypożyczona itp. Przecież to była pierwsza gra za która na Steamie zwracano kasę.

          „Co to za gadanie, że gry nie miały preorderów? Oczywiście, że miały. Chyba, że patrzysz na sporo biedniejszą wtedy Polskę, w której kupowało się przegrywane płytki na bazarku, a za kupienie oryginalnej gry mogłeś zostać nazwany frajerem 🙂 jak na cały światowy rynek. No ale polskiego języka na Steam używa 1,5% użytkowników więc raczej Polska nie jest ich main targetem.”
          No może i w Polsce tylko, ale ogólnoświatowo to też był wtedy margines. Nikt się wtedy nie chwalił żadnymi zamówieniami przedpremierowymi, tylko sprzedażą po premierze, i ilością kopii wysłanych do sklepów.

        • xd

        • ??

        • Trixie B Lulamoon

          ja gry kupuje minimum -75% taniej. mam taka kupke wstydu ze spokojnie kupie kiedys hitmana 2 duzo taniej

        • Ja też mam bardzo dużego backloga, i niby staram się nadrabiać te tytuły, i czekać na wersję GOTY nowych gier w dobrych promkach, ale wiadomo jak jest 😉 Co jakiś czas zawsze trafi się albo fajna promka na kolekcjonęrkę gry na którą mam ochotę, albo stosunkowo szybka obniżka na jakąś świeższą produkcję na którą mam nieco większe ciśnienie niż na inne. Tudzież jakieś fajne wydania gier z nieco niższym budżetem w przystępnej cenie, czy limitowana edycja, która może się wyprzedać itd.
          No nie będę ściemniać, że nie biorę nic w okolicach premiery, czy cenach zbliżonych do tych premierowych z lat wcześniejszych(120-150zł), bo tak nie jest 😉 .

          Jedynie gier w mocno zawyżonych IMO cenach premierowych(200-250), i preorderów nie biorę nigdy,

    • Tradycyjnie przy serii HITMAN – Remember, Always Preorders.

    • Szewczyk

      edit… wiesz RaiL miałem coś napisać, ale w dzisiejszych czasach, gdzie społeczeństwo graczy w większości to ….. którzy potrafią płacić za patrzenie na to jak inni grają, kupują zbugowane gry, płacą za wycięte wcześniej elementy jak za pełną grę… odpuściłem sobie. To jak walka z wiatrakami. Odpuść sobie, szkoda nerwów.

      • Świata nie zmienisz, ale próbować warto 😉

        • Yerz

          Rail dobrze prawisz, szkoda, że kupe ludzi nie potrafi zrozumieć, że popełnia błąd. A potem wychodzą kwiatki typu, płać za skille jak nie masz czasu grać, patrzę na Ciebie DMC V.
          NIE REORDEROM

        • Michel Rybak

          ALe co takiego okropnego jest w Preorderach ?
          Czy to problem że zamawiam grę wtedy kiedy mam fundusze na nią i dostaje ją w premierę albo jeszcze przed premierą. Zamawiając grę pudełkową po premierze dostanę ją dopiero za 2-3 dni od zamówienia.
          Często dostajemy w preorderze jakieś dodatki – czasami bezwartościowe DLC ale czasami to breloczki czy nawet Tshirty,

          Sam wtopiłem ostatnio bo preorderowałem Shadow of TR, a teraz jest wart pół ceny, ale co z tego? Czy umniejsza to moją radość z rozgrywki? Ani trochę!

  • Kubasik

    Czyli gra ma już blokadę regionalną i wersje z Gama-Gama i Yuplay nie działają ? 🙂

    • Patryk

      Muszą działać 😀

    • Właśnie mi się ściąga wersja z Yuplay kupowana jakieś 3-4 dni temu na oko.

      • Kubasik

        I jak działa wszyatko i po polsku jest ?

        • NIVEALHD

          Jeszcze nie mam premiery.

  • Hitman 2 już był. W 2002 roku.

    • Silent Assassin, jak dla mnie wciąż najlepsza część. 🙂

  • No chyba nie bardzo. 34,85 funtów u mnie.

  • Nosacz Sundajski

    Można już grać na steam

  • „No jak gra jest g***** to nie kupujesz jej wtedy?”
    Zaraz, zaraz, to BF4 i Hitman 2 to gruz? Co ty bredzisz?

    „Marketing napędza preordery, preordery napędzają marketing. Nie wiem czego tu można nie rozumieć.”
    Nadal nie widzę i nie pokazałeś jak to prowadzi do p2w i lootboxów. No i skoro twierdzisz, że marketing jest dla pre-orderów… No tak, bo nastawione na firmę złe garniaki topiły by kasę na pre-ordery, które nawet hajsu na marketing nie pokryją.

    „Niestety ale tak właśnie trzeba, po zawodzie na Rocksteady i Rockstarze już trudno komukolwiek zaufać ;)”
    Na własne oczy można było zobaczyć grę w praniu i jak wszystko pokrywa się z tym, co pokazali i mówili? A ty dalej dwa nudne przykłady. Rocksteady też jakiś szalenie dobrych wersji PC nie robiło Batmanów, bo physyx spartaczone do tego stopnia, że w City nvidia ich badziew musiała naprawiać, bo do asylum już nie dali rady. O rockstar to nawet nie ma co gadać.

    „Ale i gier sprzedają się obecnie miliony, a nie setki tysięcy. Jakoś o tym nigdy twórcy nie wspominają. xD”
    Gier nie robi się już w miesiąc i nie pracuje nad nimi 10-15 osób. Wydaje się oczywiste, ale jednak widać, że nie dla każdego.

    „(wiadomo, że były jakieś wpadki, ale to raczej rzadko),”
    Może dlatego, że było mniej gier? Nieeeeeeeeee 😉

    Zresztą, tyle mówisz o tym, jak to źle, że na pewno się sparzysz, ale jakoś Hitman 2 wyszedł zgodnie z oczekiwaniami jak widać i raczej nikt pieniędzy nie wtopił. Dziwne.

    • Nosacz Sundajski

      „Zresztą, tyle mówisz o tym, jak to źle, że na pewno się sparzysz, ale jakoś Hitman 2 wyszedł zgodnie z oczekiwaniami jak widać i raczej nikt pieniędzy nie wtopił. Dziwne.”

      No ja w nocy już przeszedłem pierwszą misję i jestem zachwycony. Gra ładnie chodzi na moim leciwym sprzęcie. Jak widać krzyki Raila na nic się zdały 😉

    • „Zaraz, zaraz, to BF4 i Hitman 2 to gruz? Co ty bredzisz?”
      Gdzie ja coś takiego niby napisałem? Kombinujesz jak koń pod górę, próbując mi wmówić coś czego nigdy nie powiedziałem. Wyjaśnię więc najprościej jak się da:
      Kupując na premierę, a nie w preorderze nie ryzykujesz utraty kasy bo masz możliwość sprawdzenia recenzji, testów wydajności, i dopiero podjęcia decyzji o kupnie. Co za tym idzie w przypadku JEŚLI gra jest gniotem możesz wtedy jej nie kupić. Chyba teraz już wszystko jasne?

      „Nadal nie widzę i nie pokazałeś jak to prowadzi do p2w i lootboxów. No i skoro twierdzisz, że marketing jest dla pre-orderów… No tak, bo nastawione na firmę złe garniaki topiły by kasę na pre-ordery, które nawet hajsu na marketing nie pokryją.”
      Prościej już tego wytłumaczyć nie potrafię, jak nie rozumiesz, no to trudno.

      „Na własne oczy można było zobaczyć grę w praniu i jak wszystko pokrywa się z tym, co pokazali i mówili?”
      Co? Niby kiedy coś pokazywali? Aż do samej premiery stan portu zarówno IV, jak i AK był ukrywany.
      A jeśli chodziło Ci o Hitmana(?) to przecież żadnych testów wydajności nie było, to co niby pokazali? Tyle że gra działała ładnie, ale na jakim sprzęcie to tego nikt nie wie.

      „A ty dalej dwa nudne przykłady.”
      Bo to najlepsze przykłady przeciwko preorderom, że te Wasze rzekomo „świetne, godne zaufania, nigdy nie zawodzące” studia, odwaliły taką kaszanę że aż przykro. Plus to, że są to sytuacje które znam dość dokładnie. Podobnych przypadków było mnóstwo, choćby w przypadku Dishonored 2, czy Dark Souls, ale tu sytuacji nie śledziłem aż tak bardzo, więc się na te gry nie powołuję.

      „Rocksteady też jakiś szalenie dobrych wersji PC nie robiło Batmanów, bo physyx spartaczone do tego stopnia, że w City nvidia ich badziew musiała naprawiać, bo do asylum już nie dali rady. ”
      Co niby było nie tak Physx z Asylum? Przeszedłem całość z włączonym Physx nigdy nie uświadczając żadnego błędu. O rzekomych problemach z portem City też pierwsze słyszę. Z resztą nawet jeśli to prawda, to problem był tylko i wyłącznie z dodatkowym systemem fizyki(?), z którego mogłeś korzystać lub nie. I porównujesz taką niewielką niedogodność z całkowicie niegrywalnym na premierę AK(ogromne dropy FPSów, wycieki pamięci, horendalne wymagania sprzętowe itd. game breaking bugi)? WTF?

      „O rockstar to nawet nie ma co gadać.”
      No nie ma co gadać bo takiego czegoś jak z portem na PC IV odwalili to chyba nikt w całej branży nie dokonał xD

      „Gier nie robi się już w miesiąc i nie pracuje nad nimi 10-15 osób. Wydaje się oczywiste, ale jednak widać, że nie dla każdego.”
      Gier już nie kupują dziesiątki tysięcy, a miliony. Wydaje się oczywiste, ale jednak widać, że nie dla każdego. 🙂

      „Może dlatego, że było mniej gier? Nieeeeeeeeee ;)”
      WUT? xD

      „Zresztą, tyle mówisz o tym, jak to źle, że na pewno się sparzysz, ale jakoś Hitman 2 wyszedł zgodnie z oczekiwaniami jak widać i raczej nikt pieniędzy nie wtopił. Dziwne.”
      Argument na zasadzie: przeszedłem 100 razy na czerwonym świetle i nic mi się nie stało, nie rozumiem jak można zostać potrąconym. xD

  • Są jakieś przesłanki, że na PC też wyjdzie wersja pudełkowa?

  • Sprawdźcie swoje RAM’y, ta gra je moje 95% ramu…

  • dawid950

    Czy kupował ktoś dzisiaj klucz na yuplay i potwierdzi, że nadal wersja GOLD jest bez blokady regionalnej ??

    • od dawna jest już z blokadą

    • michal

      Kupowałem jakieś 3 tygodnie temu na gamazavr i było już z blokadą. Na szczęście uporałem się z kluczem i z minimalną stratą sprzedałem na g2a. Przed chwilą kupiłem golda na cdkeys za 262 i już zasysam 🙂