X

«

»

Trylogia Mass Effect za niecałe 31 złotych w Instant-Gaming

Mass Effect Trilogy – 7,18€ – Origin

Płatność Paypalem wiąże się z dodatkową opłatą oraz koniecznością weryfikacji tożsamości. Rekomendujemy dokonanie płatności za pomocą karty płatniczej.

  • 1.Fajna 2.Najlepsza 3.Fajna ale najgorsza ze wszystkich + musisz sobie dlc kupić. Ale za taką cenę to polecam 🙂 Wydaje mi się że dadzą 1 część w ramach specjalnego prezentu niedługo 🙂

    • ME 1 już było jako specjalny prezent.

      • Kiedy było?

        • On ściemnia nigdy nie było ME1 za free…

        • Az mnie przytkalo jak to przeczytlame, a lapie wszystkie prezenty od BF3.

        • Za darmo nigdy.
          Najtaniej było za 6zł.

        • Jak ciocia wrocila z niemiec

      • Tylko 2 była

      • Nie sciemniaj. Nigdy nie było. Jedynie na PS3 jak na razie w ramach plusa dali 3 i 2

  • Nie działa przycisk od przeliczania ceny.

    A co do trylogii, świetne gry, jedne z najlepszych w jakie grałem. To właśnie pierwszy Mass Effect otworzył mi oczy na gatunek action-RPG.

  • gdzie i jak można kupić do tego dlc ?? opłaca się ??

    • DLC nigdy nie było na promocji i nigdy nie będzie. Musisz kupić za Bioware points.

      • W tym roku była promocja na Origin 30% na wszystko i dało radę punkty chwycić. Niemniej jednak nawet z tym 30% wszystkie DLC do ME2 i 3 kosztowały pod 140 zł…

        • Nawet po tej obniżce same fabularne DLC kosztowały ponad 150zł.
          Najtaniej się dało kupując punkty Bioware na rosyjskim Originie po załamaniu kursu rubla (chyba wychodziło wtedy ok. 120zł).
          Ale to już nieaktualne (kilka miesięcy temu EA podniosło cenę Bioware Points w rublach).

          Ogólnie Mass Effect jest przykładem chyba wszelkich najgorszych dla gracza praktyk sprzedażowych:

          – ME1: zastosowano zabezpieczenie kontrowersyjnym i mocno uciążliwym SecurROM-em (polską wersję jako jedyną ta „przyjemność” ominęła).

          – ME1: z zapowiadanego szumnie wsparcia wyszedł jeden mierny (Pinnacle Station) i jeden średnio udany (Bring Down The Sky) dodatek.

          – ME1: słaby w porównaniu z oryginalną wersją polski dubbing, ME2: słaby w porównaniu z oryginalną wersją polski dubbing z innymi aktorami niż w ME1, ME3: brak dubbingu.

          – Stąd najlepiej grać od początku w bardzo dobrej (kapitalny voice-acting) angielskiej wersji z napisami.
          Jednak żeby uzyskać wersję kinową w ME2 trzeba samodzielnie się bawić w podmianę i edycję plików konfiguracyjnych, bo EA nie udostępniło tej opcji w samej grze.

          – ME3: nie rozwiązany do dziś problem z importem wyglądu kobiecej postaci z ME2 – zwłaszcza jeżeli był to domyślny (!) wygląd pani komandor z ME1 i ME2.

          – ME3: obowiązkowy Origin (gra miała wypromować tą platformę), wcześniejsze części były dostępne na Steam.

          – ME3: skopane zakończenie, po wielkiej burzy wśród fanów połatane dopiero kilka tygodni po premierze darmowym DLC (ale i tak dalekie od satysfakcjonującego).

          – ME2 i ME3: wycięte z podstawki NPC-ty (Kasumi, Zaeed, Javik) oraz przede wszystkim bardzo ważna fabularne DLC (Lair of the Shadow Broker, Arrival, Leviathan, From Ashes) bez których trylogia jest mocno wykastrowana.
          Właściwie jedynym „pobocznym” DLC spełniającym warunki typowego dodatku jest „Cytadela” do ME3 (a przy okazji jest to najlepsze DLC do serii).
          Wszystkie w/w dodatki są bardzo drogie w stosunku do podstawki i pomimo upływu tylu lat nie doczekały się większych promocji.

          – Pewnie by się jeszcze coś znalazło 🙂

          A szkoda, ponieważ trylogia Mass Effect to naprawdę świetna, zapadająca w pamięć seria (pomimo wieeeelu wad samej gry).

        • Octavius

          Zgadzam się ze wszystkim, prócz jednej rzeczy, mnie akurat polski dubbing bardzo przypadł do gustu :p.

        • Ja bardzo, bardzo lubiłem (ze wskazaniem na czas przeszły) dubbing do ME1. Dopiero mocno później odkryłem, że w polskiej wersji z Wrexa zrobili mocno przeklinającego buca, który w oryginale jest kompletnie inną postacią. Od tamtej pory nie umiem grać w ME po polsku… Inna sprawa, że Różczka jako femshep zawsze mi pasowała 🙂

        • michaledek

          Nie zrobili. Z tego co wiem, podobno polacy jako jedyna ekipa miała nieocenzurowaną wersję scenariusza, którą nakazała zmienić agencja ratingowa d/s treści w grach ESRB. Polacy otrzymali scenariusz jeszcze przed wydaniem do oceny w Stanach.

        • Powtarzacie o tym zakończeniu jedno i to samo jak roboty. Mnie tam się podobało i było epicko, grałem z dodatkami. Przecież końcówka ME3 była lepsza i lepiej żegnała z bohaterami niż ta z Wiedźmina 3 (tu w dodatki jeszcze nie grałem). No, ale z tym że ME3 był okrojony z postaci to się zgadzam.

    • Dlc do efektów masy są drogie, tak z 200 złotych wybulisz.

    • kupujesz za bioware ptk, mozesz kupic bezposrednio na Origin Store przez aplikacje

    • Mateusz

      Do ME 2 warto dokupić „Lair of Shadow Broker”, dlc z Kasumi i opcjionalnie „Overlord”(łącznie ok 60-70zł). Arrival mimo, że jest istotny z punktu widzenia fabuły jest liniowy i nie warty uwagi, lepiej obejżeć go na YT.

      Do ME 3 warto kupić „From Ashes”(wycięty na potrzeby pre-orderów), „Leviathan”(obowiązkowo!) i „Citadel”(opcjonalnie, choć moim zdaniem warto). Pierwsze dwa to koszt ok 50zł + ok 30 za Citadel.

  • I do tych 31 złotych trzeba doliczyć 200 za dlc, warto o tym pamiętać, bo bez dlcków sporo się traci.

    • ElChapo

      dlc jest kluczowe?

      • Jak dla mnie tak.

      • nie są kluczowe, spokojnie można grać bez nich

        • Niby można, ale traci się wtedy sporo.

        • Mateusz

          Nie wszystkie są kluczowe.

        • ciekawe co się traci bo przeszedłem Cytadele i Leviatania i jakoś tam nie zauważyłem kluczowych wątków

        • To tak jest 😛 Tutaj przykład lajtowy, ale spróbuj wpisać w google „Can i play Persona 4 before Persona 3” albo „Can I play AC Unity before Black Flag”, to mimo iż te gry nie mają ze sobą prawie nic wspólnego (grałem w Personę 4 przed 3, obecnie jestem pod koniec 3 i zdanie podtrzymuję), to ludzie uparcie twierdzą, że nie da się zagrać w grę bez wszystkich DLC (w tym koników kolorowych) lub nie grając we wszystkie części począwszy od takiej z pegazusa.

          Przez to później jak faktycznie interesuje mnie jakaś gra, która korzenie ma sprzed wielu lat, to nie wiem na ile faktycznie jest powiązana, bo nawet w przypadku gry, która nie ma NIC wspólnego z poprzedniczką ludzie i tak podają, że NIE da się zagrać w ten tytuł nie ogrywając poprzedniego.

        • Ja nie mówię że się nie da grać. Da się, ale tracisz sporo zabawy. I trochę fabuły.

        • serio dla ciebie dodatek w skład którego wchodzi trochę bardziej rozbudowana misja na 2-3h to sporo zabawy i tak dużo fabuły? grałeś w nie w ogóle?

  • Opłaca się czy czekać na lepszą ofertę?

    • tmk

      zaczekaj 5 lat to będzie w bundlu za 1$ 😀

    • Wychodzi po 10 zł za grę..ja bym się wstrzymał.

      xD

    • Klasycznie, zalezy czy zamiezasz grac.

  • Muve 54 zl (SPECJALNIE DLA ŁOWCÓW) a tu…eh

    • Muve to oficjalny dystrybutor, a Instant-Gaming to keyshop. Nie można tych ofert stawiać na równi.

  • DD10

    Znowu bez PL? ;/