Cena z kodem zniżkowym MNX65GDNB

Resident Evil 7: Biohazard EMEA Steam CD Key – 31,89 zł

Do ostatecznej ceny dochodzi jeszcze opłata za płatność (najkorzystniej wybrać Przelewy24). Nie zostanie doliczony podatek VAT.

Sklepy:
Niektóre odnośniki w naszych artykułach to linki afiliacyjne. Klikając na nie, nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę Redakcji.

Komentarze do "Resident Evil 7: Biohazard za 31,89 zł w G2Play"

      1. A ja kupiłem, zagrałem i odrzuciłem po 30h. Na razie nie mam ochoty do niego wracać, przejadł mi się

        1. Mam dokładnie to samo. Gra jest świetna, ale…
          Chyba trochę przejadł mi się wielki otwarty świat, ogrom misji i cała otoczka. Pierwsza taka sytuacja, że wiem, że gra jest mega-dobra, ale… no nie ciągnie mnie jakoś mocno. Zagram trochę w tygodniu, miesiącu i tyle.

        2. Bo gry z open światem były, i w sumie nadal są, wciskane nam do gardła przez blisko 10 lat. GTA, W3, najnowszy AC każdy wie że to dobre gry, ale formuła idzie się mocno zmęczyć.

          W open worldach na 100+ godzin mamy do wyboru robić zwykle najciekawsze side questy albo pchać do przodu, z reguły niesamowicie przeciętny lub słaby, główny wątek fabularny. Pass. Obecnie coraz bardziej mam ochotę zagrać w solidny tytuł na 20 godzin i odłożyć na półkę.

        3. Właśnie dlatego ja albo gram w gry krótkie (jak np. RE7 z newsa), albo w grach z otwartym światem przechodzę wątek fabularny odkładam. Ostatnio fabuła w FF XV zajęła mi 20 godzin i uważam ten wynik za wystarczający, bo nie miałem ochoty robić pierdyliarda takich samych zadań pobocznych.

        1. WOW! Szczerze to mi by się nie chciało robić calaka na Steamie tylko na PS4, bo jest większa satysfakcja jak się ma platynę

        2. Większa by była gdyby coś z tego było a tak… to walić te wszystkie acziwimenty itp. Wystarczą mi zadania w grach.

        3. Fakt, to wywołuje u mnie swoisty dysonans poznawczy. Pecet jest u mnie główną platformą ‚gamingową’, a PS4 jest tylko od gier ekskluzywnych. Wynika to głównie z faktu, że mam komputer wystarczająco mocny by gry lepiej na nim działały, a przy tym mam pewność że nawet jak za ileś lat wymienię komputer, to stare gry wciąż będą działały i będę mógł do nich wrócić. No i remastery posiadanych gier w większości otrzymam za darmo.

          Z drugiej strony, osiągnięcia na steam są tak na prawdę mało warte. Jeszcze zanim gry mają swoje oficjalne premiery na steam kilka procent posiadających grę zawsze ma już wszystkie osiągnięcia. Valve nic nie robi z osobami, które oszukują, Sony potrafi zbanować za coś takiego. Do tego ograniczona ilość gier na konsole sprawia, że mogę wymaksować każdą grę posiadaną na konsoli, bo w sumie to są dobre gry. Na PC musiałbym wymaksować kilkaset gier aby to osiągnąć, z czego kilkaset gier to gry nawet nie warte ukończenia na 100%.

          Sytuację trochę ratuje GOG. Byle kupy nie trafiają do ich sklepu, a nie słyszałem o tym żeby w ogóle był jakiś sposób na odblokowanie osiągnięcia w inny sposób niż poprzez granie.

  1. Z tego co czytałem recenzje, najlepiej grać w goglach 3D do Virtual Reality. Wtedy jednak zalecana jest też pielucha.

    1. I bez gogli trzeba czasem zapauzować żeby serce uspokoić 🙂 ostatnio takie coś czułem przy Amnezji, też dobra gra ale trochę się postarzała

  2. O nie nie nie, nie popelnie tego bledu jak z Falloutem 4! Kupilem i nie zagralem od pol roku xD A kupilem, bo „tanio”

      1. Chyba kpisz! 🙂 Przypomnij sobie jedynkę – ogromna willa w lesie (jak dobrze pamiętam w pobliży miasta Racon), wręcz pałac z przylegającymi kompleksami. No i laboratorium w podziemiach. Co masz masz w siódemce ? Zapuszczona drewniana chata na bagnach w głębokiej Luizjanie z dziwnymi lokatorami. Dopiero pod koniec czuć trochę klimat oryginalnego residenta, a tak to niezły surwiwal horror w stylu residenta 🙂

  3. ” postanowiłem sprawdzić czy na podstawie tego wyszła jakaś gra” XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD