W co graliście i polecacie/odradzacie?

Wszystko co dotyczy gier komputerowych
aRo
Awatar użytkownika
aRo
Predator
Posty: 683
Rejestracja: 8 lip 2013, o 19:38
Płeć: Mężczyzna
Podziękowania: 12 razy
Kontakt:

20 paź 2019, o 00:40

Obrazek
Kolejny HOG od Artifexu. Szczerze mówiąc, póki co ten podobał mi się chyba najmniej, więc trochę zaskoczyła mnie ilość pozytywnych opinii. Historia, jak zwykle, to tylko pretekst. Szukanie przedmiotów i zagadki - standard, wszystko jest bardzo ładne (z wyjątkiem animowanych facjat). Choć tym razem część łamigłówek uważam za chybione i nieintuicyjne - jak zabawa w makijaż, gdzie trzeba się zająć brwiami i łatwo to przeoczyć, czy łączenie symboli po łańcuchach, co jest okrutnie nieprzejrzyste. Dużo tu też kręcenia/dopasowywania kółeczek, najprostsze i najnudniejsze zagwozdki. Lepiej wypadła króciutka przygoda dodatkowa.

Tak czy siak - to dalej "to samo". Jak podobały się poprzednie gry, to ta też podejdzie.
Awatar użytkownika
Robin Hood
Posty: 272
Rejestracja: 21 cze 2013, o 22:05
Płeć: Mężczyzna
Podziękowania: 31 razy
Kontakt:

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

24 paź 2019, o 21:44

Obrazek
Armored Core czyli droga przez piekło, zacząłem w to grać w maju, podchodziłem do tego kilka razy aż w końcu się udało.


Sporo misji bo aż 46 dość zróżnicowanych, chociaż większość jest krótkich a niektóre do ukończenia nawet w kilkadziesiąt sekund
Nie grałem w wiele gier o mechach, chyba tylko w Shogo i Slave Zero i muszę przyznać, że budowa własnego mecha jest tutaj fenomenalna, rozbudowana i bardzo logiczna. Przykładowo aby zrobić ciężkiego mecha z licznymi działami trzeba zainwestować w nogi pająka albo podstawę od czołgu aby udźwig był odpowiednio duży aby ten cały sprzęt pomieścić, oraz mocny generator aby było wystarczająco zasilania na ten cały sprzęt.
Niestety, misje otrzymuję się losowo i kilku łatwiejszych można nie otrzymać aż do rozegrania misji kończącej fabuły, lokacje są ogromne i puste, sporo labiryntów, powtarzające się miejsca, sporo misji na czas, również misje platformowe co z okropnym sterowaniem oznacza ból głowy
Za misję wpadają kredyty, nawet po ukończeniu misji można więcej stracić niż zyskać, naprawa drogich części i amunicja to czasem koszt przekraczający wynagrodzenie za misje, dlatego brak łatwych misji bardzo boli, nowy sprzęt to spory koszt a początkowe uzbrojenie jest bardzo słabe i gdzieś po 5 misji odczuwalne jest to kolosalnie
Sterowanie to istny koszmar, namierzanie szybkich przeciwników to piekło a nie ma możliwości sterowania analogami


Nie wiem czy jestem obiektywny bo From Software uważam za najlepszego producenta gier ale pierwsza odsłona Armored Core to max 5/10
aRo
Awatar użytkownika
aRo
Predator
Posty: 683
Rejestracja: 8 lip 2013, o 19:38
Płeć: Mężczyzna
Podziękowania: 12 razy
Kontakt:

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

27 paź 2019, o 23:32

Obrazek
Jedyna "specjalna" wersja, jaka wyszła na PeCety. Zgodnie z tytułem skupia się na jednym zespole, ale w głównym trybie piosenki Aerosmith to 60%, reszta jest różna. Trafiają się nawet takie ktosie jak... Run D.M.C. Choć jest tu ze względu na pewną wersję Walk This Way, jest też jego inny utwór. Z tych innych część to covery, na szczęście mało tego. Co parę piosenek dostajemy krótkie wywiady z gwiazdami zespołu - ale takie bardzo krótkie i okrutnie pocięte, ogólnie biednie. Poza 30 utworami z kariery (+ jedna walka) jest jeszcze około 10 do wykupienia w Vaulcie.

Jak każde GH, gra dla fanów. Choć ze względu na większe zróżnicowanie lepiej sięgnąć po inną część.
aRo
Awatar użytkownika
aRo
Predator
Posty: 683
Rejestracja: 8 lip 2013, o 19:38
Płeć: Mężczyzna
Podziękowania: 12 razy
Kontakt:

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

6 lis 2019, o 20:58

Obrazek
Coś dla fanów gier logicznych. Wydaje się oczywiste, ale trzeba to zaznaczyć. Bo poza zagadkami nie ma tu prawie nic. Historia?... Problem w tym, że nic nie jest powiedziane wprost, jest ekstremalnie enigmatycznie, a rozmaite dodatkowe rzeczy typu filmy czy audiologi robią jeszcze większy mętlik w głowie. Czy jest tutaj tajemnicze przesłanie? Czy całość ma głębszy sens? Jak ktoś lubi się bawić w filozoficzne rozkminy, to też polecam. Bo trudno powiedzieć, o czym to jest. Czytałem wiele artykułów próbujących to wyjaśnić. Dziesiątki różnych wersji. Mniej i bardziej rozbudowane teksty. I na swój sposób każdy może mieć rację. Co w sumie jest fajne.

Skupmy się na zagadkach, bo to clou tego programu. Tych "zwykłych" jest tu dokładnie 523. I można je wykonywać w różnej kolejności. Fakt, zazwyczaj jedne blokują inne, są też całe ciągi ekranów, które trzeba wykonywać po kolei, ale i tak dowolność jest ogromna. Bo lądujemy na wyspie... I nie ma więcej informacji. Idziesz gdzie chcesz, robisz co chcesz. Ograniczają tylko drzwi z zagadkami, jednak nie blokują one całych obszarów, tylko małe fragmenty. Swoboda jest naprawdę spora.

A na czym te łamigłówki polegają? Na pociągnięciu nieprzerwanej linii od jednego punktu do drugiego. Tak, wszystkie takie są. Można pomyśleć: "to się musi szybko zrobić nudne". Nic z tych rzeczy. Co krok okazuje się, że jest tu masa dodatkowych zasad i po wyjściu z początkowego obszaru mało co jest trywialne. Między liniami pojawiają się różne kropki, klocki tetrisa, gwiazdki, inne kształty... No i trzeba wykombinować, jakimi zasadami rządzą się zagadki je zawierające. Jeśli nie wiemy, gdzieś na wyspie na pewno są łatwiejsze panele, które w pewnym sensie robią za samouczek. Jak nie dajemy rady, wystarczy pójść w inne miejsce, a potem wrócić z nowo nabytą wiedzą.

Symbole i ich zasady to nie wszystko. Każdy większy obszar ma jakiś "motyw przewodni", jeśli chodzi o łamańce głowy. Kolory, światło, cienie, symetria, dźwięki... I to oczywiście nie wszystko. Z prostego "rysowania linii" wyciągnięto maksimum. Jest tu tak duże zróżnicowanie, że ani przez moment się nie nudziłem. A jak komuś nadal mało, można się pobawić w zbieractwo. Nie chodzi tylko o wspomniane już nagrania, ale też... kształty. Bo w grze jest 135 "zagadek środowiskowych", polegających na zauważeniu znanych nam kółek i linii w otoczeniu. Bardzo kreatywne. Choć sam nie miałem ochoty zdobywać wszystkich, bo niestety momentami ociera się to o absurd - tutaj będzie mały spoiler, więc jak komuś zależy na odkrywaniu, przejdźcie do kolejnego fragmentu. Otóż część symboli jest ukryta w sekretnych filmach. I o ile niektóre można po prostu przewijać, tak zdobycie jednego z nich wymaga obejrzenia godzinnego pokazu, podczas którego powoli tworzy się kształt i nie da się tego zrobić, przewijając. Gruba przesada.

By zobaczyć zakończenie, z tych 523 zagadek wystarczy zrobić mniej niż 150. Ale nie dość, że jest ono wybitnie niesatysfakcjonujące, to który fan główkowania by sobie odpuścił po tylu? Jest tu tak dużo do zrobienia... Sam pokonałem wszystkie. Łącznie z Wyzwaniem (z którym jest związany jeden z dwóch achievementów), które jest wyjątkowe - ciąg 14 zagadek, które są losowe (wiemy tylko, na jakich zasadach się każda opiera), więc internet nie pomoże, do tego ogranicza nas czas dyktowany przez muzykę w tle. Nie bez powodu mało ludzi ma osiągnięcie za to, jest bardzo ciężko. Więc ogólnie co do poziomu trudności - można się ograniczać do prostszych zagadek, można robić wszystko. Coś dla każdego. A warto się wysilić, bo jest tu też ukryte zakończenie, które też jest dziwne, ale o wiele ciekawsze.

Wypada też wspomnieć o sferze wizualnej. Bo muzyki tu mało, ale ta grafika! Gra jest po prostu piękna. Po prostu zerknijcie na screeny lub trailer. Jest z czego robić zrzuty ekranu.

Nie każdemu musi odpowiadać formuła z brakiem konkretnego kierunku i celu innego niż "szukanie celu". Można się odbić. Ale jak już komuś gra podejdzie, to wciągnie po całości. Duże zróżnicowanie, masa rzeczy do roboty. I oczywiście wielkie poczucie satysfakcji po rozkminieniu trudniejszych problemów. Bardzo polecam. Tylko przygotujcie się na to, że "In the Hall of the Mountain King" zostanie Wam w głowach na długo.
aRo
Awatar użytkownika
aRo
Predator
Posty: 683
Rejestracja: 8 lip 2013, o 19:38
Płeć: Mężczyzna
Podziękowania: 12 razy
Kontakt:

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

4 gru 2019, o 01:16

Obrazek
O ile w Crasha byłem w stanie pograć trochę więcej za młodu, Spyro mnie raczej omijał. Zagrałem w jedynkę może raz u znajomego, parę minut. Więc moc nostalgii tu nie zadziała. Liczyłem po prostu na dobrego platformera. O aspekty audiowizualne nie trzeba się martwić - gra wygląda i brzmi cudnie, także po polsku (co jak co, dubbing w animacjach akurat daje radę). A co z rozgrywką?

Schemat w całej trylogii jest podobny. Dostajemy poziom-hub, w którym wybieramy sobie którąś z dostępnych plansz. Przechodzimy je w dowolnej kolejności, nie licząc bossa, którego trzeba pokonać na końcu i który broni przejścia do kolejnego hubu. I tak w kółko. Co mi się najbardziej spodobało? Budowa etapów. Każdy da się przeszarżować, dotarcie do mety zajmuje mało czasu i jest na tyle proste, że i dzieciaki sobie poradzą (co raczej było celem - to nie wymagający Crash). ALE obierając sobie jako cel zebranie wszystkiego, spędzimy na poszczególnych planszach 2-3 razy więcej czasu, bo wszędzie jest co robić. Chcesz się odprężyć i na luzie przejść - da się. Chcesz sobie postawić wyzwanie i podnieść poprzeczkę - da się. Gra dla każdego. Brawa! Oprócz tego warto wiedzieć, że jest przycisk, dzięki któremu towarzyszący nam Iskier (ważka robiąca za wskaźnik życia) nakierowuje nas w kierunku brakujących klejnotów, co zmniejsza frustrację, jaką może wywołać np. zebranie 399 na 400 skarbów i konieczność szukania tego ostatniego.

A teraz o poszczególnych odsłonach:

Jedynka podobała mi się chyba najbardziej. Historia, choć biedna, była jakaś. Jest to też część chyba najłatwiejsza. Niemal banalna. Niemal, bo są tu poziomy latane. W sumie nie trzeba ich koniecznie przechodzić (do ostatniego bossa można się chyba dopchać bez tego, ja przechodziłem całość na 100%, to tego nie testowałem), ale jak się już spróbuje... Sterowanie w locie jest, delikatnie mówiąc, niezbyt dobre. Mogę tylko pocieszyć, że po dwóch pierwszych tego rodzaju etapach kolejne są dużo prostsze (co jest w sumie dziwne, co to za balans?). Za to bossowie, o ile można ich tak nazwać, są tak trywialni, że głowa mała. A jeśli chodzi o maksowanie - jest jeden poziom, który może uprzykrzyć życie. Skakanie po drzewach. Dostanie się w niektóre miejsca wymaga takich skoków, że polecam to po prostu zobaczyć w internecie, a dopiero potem próbować.

Część druga jest pod wieloma względami bardzo podobna. Nawet z lataniem jest tak samo - na początku można utknąć (i to w sumie dowód, że nie chodzi o to, że nabieramy doświadczenia, przez co potem jest nam łatwiej - po jedynce znów miałem problemy), a ostatnia taka plansza w grze jest zadziwiająco prosta. Największe zmiany? Nowe umiejętności, które są fajne, ale jednak chcących przejść całość na 100% mogą wkurzać, bo są one wymagane do zebrania wszystkiego na niektórych mapach, co się wiąże z backtrackingiem. A spokojnie dało się go uniknąć. Mamy tu też to, czego zabrakło wcześniej - prawdziwe walki z bossami. A jednak całość nie była już tak ciekawa. Szczególnie pomysły na światy - niezbyt zróżnicowane w obrębie huba. Niby warto wspomnieć o świetnej rzeczy, jaką się odblokowuje po zebraniu wszystkiego wszędzie... jednak zdobycie tego bonusu na tym etapie jest trochę mało sensowne. Może jedynie pomóc zdobyć zaległe punkty umiejętności (nie rozwijają postaci, dają tylko dostęp do galerii z grafikami).

Trójka... Za dużo wszystkiego. Tutaj twórcy przekombinowali. Na każdym poziomie pochowali minigry - sprawia to wrażenie, jakby na siłę wpychali każdy pomysł, jaki im przyszedł do głowy, mimo że niektóre nie do końca miały sens. Część z nich, jak np. walka bokserska, jest po prostu słaba, inne zaś mają różne problemy. Najbardziej wkurzająca może być deskorolka z dziwną fizyką. Choć zdarzają się też ciekawsze urozmaicacze związane z uwalnianymi zwierzakami - fragment jako platformówka 2D, rail shooter, czy strzelanka z widokiem z góry... Było zostawić te udane i resztę wyrzucić. Co jeszcze? Historia wklejona na siłę (bo w poprzednich jeszcze jestem w stanie uwierzyć, że mogła powstać przed levelami), bossowie dzielący się na banalnych i irytujących, trywialne fragmenty latane (wszystkie bez wyjątku, o dziwo!). I błędy. Niestety mam wrażenie, że port trójki był robiony trochę na szybko. Tylko tutaj znalazłem niewidzialny blok, przez który nie da się przejść, bo nie. Tutaj w poziomach z deskorolką zdarzało mi się lecieć nagle w inną stronę, z przyspieszeniem znikąd, bo tak. Tylko tutaj też był poziom, w którym klatki spadały poniżej 30, choć wszędzie indziej gra trzyma 60. Nie ma tych błędów tyle, by grę dyskwalifikować, jednak na tle reszty tym bardziej rzucają się w oczy niedoróbki. Na koniec dodam jeszcze, że część trzecią warto przejść na 100% (a nawet 117 w tym wypadku) bardziej niż poprzednie, bo jest tu najciekawszy dodatkowy etap i normalne zakończenie, a nie ten ochłap rzucany po "ostatnim" bossie.

Trzeba przyznać, że sporo wad można zignorować, czy po prostu ich nie zauważyć, bo nie każdy będzie próbował zrobić wszystko, co się da. Biorąc pod uwagę, że gra jest jednak kierowana w pierwszej kolejności do młodszej widowni, jak najbardziej mogę polecić. Piękna i prosta. A na dodatek starsi też tu znajdą coś dla siebie. Nie tylko ci, którzy pamiętają oryginały z pierwszego PlayStation. O ile są odporni na rozmaitą dziecinadę i wszechobecne kilogramy cukru.


Obrazek
W dużym skrócie: jeśli podobała się jedynka, to dwójka też się spodoba. Bo to gry prawie takie same. Znaczy się: inne poziomy, inna historia, parę zdolności się różni, ale nie ma żadnej wielkiej zmiany. Dlatego niżej wklejam recenzję poprzedniczki. Zmieniłem tylko parę zdań, bo niemal wszystko pasuje idealnie.

O co tu chodzi? O ocalenie świata jako przeciętny typ, który nagle zdobywa super zdolności - oklepany motyw. Ale i tak przyjemnie śledziło się rozwój wydarzeń. Pomagały w tym m.in. zabawne dialogi, nawiązania do innych gier (plakaty na ścianach to jedno, ale są tu całe sekwencje rżnące mechaniki z innych tytułów!).

Skoro już o zdolnościach mowa, w trakcie przygody postać rozwija się. Otrzymujemy nowe możliwości poruszania się, jak lot i bieganie po pionowych ścianach(albo przemiana w kurczaka!), a także nowe ciosy - część odblokowuje się z rozwojem fabuły, inne można zakupić(mój faworyt to piledriver). Jest na kim testować świeżo zdobyte umiejętności. Wrogowie są wystarczająco zróżnicowani żeby się nie znudzić, a później dochodzą jeszcze różne tarcze i fakt, że część przeciwników znajduje się w innym wymiarze, przez co trzeba się przemieszczać między dwoma światami, by pokonać wszystkich - miłe urozmaicenie. Mnogość ciosów pozwala wykręcać długie, ciekawe kombosy. Jeśli nie umie się efektownie łączyć ataków, można zajrzeć do jednego z NPCów, który uczy kombinacji. Ogółem: walka jest zrealizowana świetnie.

O ile z żywymi przeciwnikami powinien sobie poradzić każdy, tak z martwą naturą nie jest już tak prosto. Jeśli chodzi o elementy platformowe, gra ma bardzo nierówny poziom trudności. Przez większość czasu jest bardzo łatwo, aż tu nagle trafia się pomieszczenie, gdzie można utknąć. Wymagana jest zabójcza precyzja. Sterowanie jest niezłe, łatwo wyczuć choćby skoki, ale kiedy trzeba użyć paru specjalnych zdolności w krótkim odstępie czasu, może pojawić się problem. Na całe szczęście najtrudniejsze zagadki nie są obowiązkowe - kryją dodatkową kasę, fragmenty serc/czaszek(po skompletowaniu wydłużają pasek życia/energii) lub części klucza wymagane do odblokowania alternatywnego zakończenia. Dostanie się do tych ostatnich jest naprawdę trudne.

Jest jedna rzecz, która twórcom do końca nie wyszła. Żeby zdobyć wszystkie znajdźki, trzeba będzie się wracać do poprzednich plansz. By to ułatwić, twórcy w paru miejscach ustawili kamienne głowy, którymi można się przenosić na inne poziomy. Problem w tym, że sam bym je lepiej rozmieścił.

Grafika jest świetna, muzyka daje radę (i nie jest to już jeden zapętlony utwór!), gra wciąga, jest co robić(znajdźki, side questy). Przeszkadza tylko długość gry - wystarczy około 8 godzin, a bez szukania wszystkiego spokojnie dałoby się to skrócić o 2-3h. Ewentualnie wydłużyć dzięki DLC, który dodaje nową lokację pełną krótkich wyzwań, jednak to zabawa na chwilę.


Obrazek
Krótka (2-3 godziny + dodatkowe misje na maksymalnie godzinkę), dziwaczna gra, którą sprawdziłem ze względu na Steamowy Remote Play, co pozwala zagrać w "lokalnym" coopie na jednej kopii przez sieć. I w ten sposób polecam spróbować. Sterowanie jest bardzo dziwne, każdą mackę kontroluje się osobno. I z tego bierze się cała trudność, bez tego tytuł by się nie wyróżniał. No, chyba że jeszcze dziwniejszą fabułą, bo to absurd najwyższych lotów. Solo gra może frustrować, ale kiedy dzielimy się mackami w kooperacji, zwykle jest zabawnie, nie irytująco. Na jeden wieczór ze znajomym - warto.

Ostrzegam tylko, że by podzielić się "2+2", będą potrzebne dwa pady. Kiedy jeden gracz używa klawiatury, trzeba przypisać rękę i dwie nogi do jednego z grających, a drugi będzie się musiał zadowolić jedną kończyną. Bo tak.
Awatar użytkownika
Wiedźmin
Posty: 2048
Rejestracja: 3 gru 2012, o 16:40
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 11 razy
Podziękowania: 26 razy
Kontakt:

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

4 gru 2019, o 20:09

aRo pisze: A jeśli chodzi o maksowanie - jest jeden poziom, który może uprzykrzyć życie. Skakanie po drzewach. Dostanie się w niektóre miejsca wymaga takich skoków, że polecam to po prostu zobaczyć w internecie, a dopiero potem próbować.
Też się tu zaciąłem i musiałem sprawdzić w necie jak wymaksować ten poziom :E
aRo pisze: Mamy tu też to, czego zabrakło wcześniej - prawdziwe walki z bossami.
Mnie się nie podobali ci bossowie. Szczególnie ten drugi był cholernie trudny... straciłem na nim chyba z 10 żyć :/ Jak mniemam żeby zdobyć 100% osiągnięć trzeba przejść tego szefa bez straty zdrowia, a to mi się raczej nie uda :/ Poza tym dobra gra, podobała mi się bardziej niż jedynka, bo jest dużo bardziej rozbudowana.
aRo
Awatar użytkownika
aRo
Predator
Posty: 683
Rejestracja: 8 lip 2013, o 19:38
Płeć: Mężczyzna
Podziękowania: 12 razy
Kontakt:

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

4 gru 2019, o 21:26

kmpt pisze: Mnie się nie podobali ci bossowie. Szczególnie ten drugi był cholernie trudny... straciłem na nim chyba z 10 żyć :/ Jak mniemam żeby zdobyć 100% osiągnięć trzeba przejść tego szefa bez straty zdrowia, a to mi się raczej nie uda :/ Poza tym dobra gra, podobała mi się bardziej niż jedynka, bo jest dużo bardziej rozbudowana.
Za drugiego bossa jest aczik, który wymaga nie ranienia owiec - teoretycznie możesz oberwać, ale jak cię coś zrani, to spowoduje właśnie pojawienie się owieczek, a boss ich w spokoju nie zostawi... Więc w sumie lepiej nie tracić zdrowia.
Ale podpowiem, że jak wymaksujesz resztę, to odblokowany bonus pozwoli ci tego bossa zmiażdżyć i bez problemu chapniesz osiągnięcie :D
aRo
Awatar użytkownika
aRo
Predator
Posty: 683
Rejestracja: 8 lip 2013, o 19:38
Płeć: Mężczyzna
Podziękowania: 12 razy
Kontakt:

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

29 gru 2019, o 21:16

Krótkie platformówki!

Obrazek
Gra logiczna/zręcznościowa bazująca na kolorach. Wiele obiektów ma konkretny kolor, a po zmianie barwy tła na ten sam, przedmioty znikają. I to w sumie tyle. Stopniowo pojawia się coraz więcej "farb", ale jest dość łatwo. Dopiero ostatni poziom stanowi jakieś wyzwanie.

To krótka przygoda, w dodatku przeciągana denną fabułą. Co najgorsze, są poziomy, na których nie dzieje się nic, tylko ciśniesz przed siebie i słuchasz tych nudnych dialogów. To największa bolączka, szczególnie kiedy chce się zdobyć wszystkie osiągnięcia. Bo są tu znajdźki. Problem w tym, że większość jest praktycznie na widoku, więc nie trzeba kombinować... tylko kolorków brakuje. Przez co trzeba potem powtórzyć poz... nie, nie da się wybrać jednego, trzeba cały etap. W tym te chodzone levele od historii. Tyle że tym razem w ciszy, bez tekstu. Zzzzzzzzzzz...

Ale ogółem to przyjemna gierka na parę godzin, pomysł wyjściowy bardzo fajny.

Obrazek
Nic nie widać. Rozrzucamy farbę podczas ruchu (lub śmierci), odkrywając planszę. Super koncept. To ciekawa zręcznościówka, stanowiąca jakieś wyzwanie. Choć ciekawie jest tak do 2/3 gry. Bo potem pojawiają się samonaprowadzające działka. Odtąd robi się momentami frustrująco i kończą się pomysły na poziomy. Szczytem jest wieża z ruchomych klocków, gdzie porozstawiali masę działek z obydwu stron. Dodajmy do tego momentami dziwne lagi, czasem wrażenie braku kontroli nad postacią, czy odpalający się double jump bez powodu. Idealnie nie jest. Ale że całość zajęła mi tylko 2 godziny... Można przeboleć, choćby dla tych niezłych 66%.

Obrazek
Banan mówi, że mamy strzelać, więc strzelamy. Tyle historii. Jest tu nawet jakiś twist pod koniec (i wyjątkowo dziwne zakończenie), ale wiadomo, logiki nie ma tu co szukać. Chodzi tylko o efektowną walkę. A to tu jest, w nadmiarze. Strzelanie w dwóch kierunkach naraz, różne bronie, ataki deskorolką, spowolnienie czasu, czy nawet rykoszetowanie pocisków od znaków czy rzuconej w powietrze patelni - niesamowicie przyjemne. Dla mnie - gra krótka i na jeden raz, ale jak ktoś lubi maksować wyniki, spędzi tu dużo więcej czasu. Oceny na koniec misji będą zachęcać do bicia rekordów.

Obrazek
Gra z Myszką Miki w roli głównej. Minnie porwana, trzeba ratować, blablabla. Oczywiście wszystko jest piękne i na koniec musi być gruby happy end. Ale najpierw trzeba się do niego dostać. I jest to banalne - gra na parę godzin, wyzwania prawie nie ma, jedynie niektórzy bossowie mogą na chwilę zatrzymać. Biegamy, czasem rzucamy - nic ponadto, podstawa. Ciekawiej jest, jak się chce zebrać wszystkie znajdźki, bo niektóre są ukryte bardzo perfidnie i zdobycie wszystkiego już nie jest tak proste jak reszta, więc nie zdążymy się znudzić. Nawet na 100% przejście to mniej niż 4 godziny.

Są też, niestety, wady. Najbardziej przeszkadza mi budowa części poziomów pod kątem zbieractwa. Często ścieżka jest za nami blokowana i jeśli coś się pominie, trzeba powtarzać całość, bo nie ma opcji cofnięcia się. A zdobycie przedmiotów zaliczane jest dopiero po przejściu planszy, nie można sobie wyjść w połowie. Inna sprawa - kolizje są momentami dziwne i miałem wrażenie, że czasem spadam z platform lub do nich nie dolatuję, mimo że powinienem spokojnie na nich stać. Ale to drobnostki.
aRo
Awatar użytkownika
aRo
Predator
Posty: 683
Rejestracja: 8 lip 2013, o 19:38
Płeć: Mężczyzna
Podziękowania: 12 razy
Kontakt:

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

30 gru 2019, o 00:24

Obrazek
Wygląda na miłą, spokojną zabawę. Nic z tych rzeczy. Z początku jest banalnie, a potem poziom trudności leci ostro w górę i nie mogę powiedzieć, że opis w sklepie Steama jest dobry - bo według niego każdy może się tu dobrze bawić, "casual czy hardkor". Raczej nie. Tego się nie da przejść bezmyślnie. Niby sterowanie to tylko poruszanie się na boki, skok i kucanie, ale później samo to, jak długo/krótko przytrzymamy przycisk skoku, ma ogromne znaczenie. Nie grajcie tylko dlatego, że są tu kotki - trzeba ogarniać platformówki.

Z minusów - pod koniec chamsko podbijające trudność ogniste kule, wylatujące z lawy w tych samych miejscach, ale w losowych odstępach czasu i różnej wysokości - tu się pojawia szczęście, nie tylko skill, co boli. Tak jak z paroma bloczkami wylatującymi ze ściany "znikąd" - niepotrzebne. Mimo wszystko to dobra zabawa na jakieś 5-6 godzin, ale powtórzę: nie dla każdego, jest ciężko. Za to jaka satysfakcja z ukończenia!

Jeszcze co do multi - niby jest, ale średnio sensowne. Jedna osoba przejdzie poziom - awansują wszyscy, więc to raczej tryb dla tych, co chcą grę na siłę skończyć, ale sobie nie radzą, więc zapraszają do co-opa doświadczonych. Jest tu też kilka leveli stworzonych do kooperacji, ale jest ich malutko i są dostępne po znalezieniu dodatkowych wyjść z poziomów, więc i tak trzeba przejść sporo zwykłych, by się do nich dokopać. Kupowanie gry czysto pod multi nie do końca ma sens, chyba że lubicie się wspólnie wkurzać po setce śmierci.
Awatar użytkownika
Robin Hood
Posty: 103
Rejestracja: 17 lut 2015, o 19:14
Płeć: Mężczyzna
Podziękowania: 3 razy

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

23 sty 2020, o 23:02

Doom 3: BFG Edition

w zeszłym roku skończyłem dwie pierwsze części (zabawa była przednia, choć irytuje podział na epizody jedynki, w wyniku czego na początku każdego z nich trzeba zebrać bronie od nowa). To postanowiłem skończyć również trójkę (a że na GOG mam tylko BFG edition, to trafiło na tę odsłonę).

I powiem szczerze, że gdybym musiał grać w trybie "albo latarka albo broń" to chyba prędko bym tę grę rzucił. Więc w gruncie rzeczy to jestem "hepi", że przeszedłem akurat tę wersję. Dużo tutaj filozofii nie ma, ot strzelanka mająca w założeniach silniejszy "element grozy" niż poprzedniczki, ale w moim odczuciu ten akurat na siłę gra próbuje narzucić głównie przez wszędobylskie ciemności i stwory teleportujące się za plecami gracza. Niby sprawia to, że tempo gry jest wolniejsze, ale nie jestem do końca przekonany co do zastosowanych środków. No ale sam "rdzeń gry" jest całkiem w porządku, tj bronie, przeciwnicy, poziomy itd. (szkoda tylko, że ten nieszczęsny shotgun jest tak nieskuteczny). W sumie całkiem długa gra jak na FPSa, więc to też można zaliczyć na plus.

Dungeons 3 (a niedługo potem Clash of Gods DLC)

Bardzo lubiłem dwójkę i z niecierpliwością czekałem na sposobność, aby pograć w trzecią część. I na pewno mogę ją polecić zagorzały fanom drugiej części, bo z jednej strony posiada trochę ciekawych nowinek (mnie nie wszystkie do końca przekonały, choćby mieszany charakter armii, za to fajnym akcentem jest nowa bohaterka, bardzo przydatna w boju); a z drugiej główna treść gry to z grubsza to samo.

Grę lepiej sobie dawkować w umiarkowanych porcjach, bo na początku każdej misji budujemy "infrastrukturę" od początku, co potrafi znużyć, jeśli gramy w kampanii i zaserwujemy sobie więcej niż 2 misje pod rząd. Niestety, gra ma też jeden mankament - pewne żarty (jak "niszczenie" czwartej ściany) są stanowczo zbyt często w użyciu. To potrafi zmęczyć. A niektóre były w moim odczuciu niefajne, ale to już kwestia gustu.

Na szczęście w Dungeons 3 zostało to, co lubiłem w poprzedniczce, a nawet nowości, które nie przypadły mi do gustu, nie potrafią zmienic faktu, że gra pochłonęła sporo mojego czasu.
Awatar użytkownika
Robin Hood
Posty: 103
Rejestracja: 17 lut 2015, o 19:14
Płeć: Mężczyzna
Podziękowania: 3 razy

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

26 sty 2020, o 13:29

Duke Nukem 3D: Atomic Edition

Chyba jakieś dwadzieścia lat temu (jak nie więcej) po raz pierwszy zetknąłem się z Duke Nukemem 3D. I nareszcie go skończyłem - co za uczucie :)

Gra w pełni zasługująca na swoją reputację - przemyślany projekt poziomów (choć we trzech zdarzyło mi się przyciąć), bardzo przyjemny w obsłudze arsenał, a przeciwnicy mimo prostej SI potrafią zaleźć za skórę.

Generalnie podobał mi się fakt, że główny bohater jest tak wygadany, ale już sam humor w grze - średnio. Podobnie czułem, jak grałem po raz pierwszy i zdania nie zmieniłem. Za to interakcja z różnymi losowymi elementami jest całkiem imponująca jak na grę z tamtych lat (z tym że im dalelszy poziom, tym mniej okazji do interakcji).

Ktoś mógłby narzekać, że gra niezbyt długa (jeden poziom trwa do kilkunastu minut, a zapewne spokojnie dałoby się sporo z nich skończyć w kilka), ale mi akurat się to podobało, bo nie odczułem ani trochę wydłużania "na siłę", ergo - nie czułem znudzenia materiałem.

Trochę nierówny jest czwarty epizod (The Birth), w ogólnym rozrachunku spodobał mi się mniej niż trzy standardowe.

Więc jak ktoś nie grał (ciekawostka - ta wersja wciąż jest do nabycia w serwisie Zoom), to mocno polecam - aczkolwiek dobrze zaopatrzyć się w eDuke'a dla przyjemniejszego sterowania (a jak ktoś ma ochotę, to i spróbować Polymer Packa wymieniającego całą grafikę w grze na pełne 3D).
Awatar użytkownika
Łowca
Posty: 1
Rejestracja: 13 gru 2019, o 21:28
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Poland
Podziękowania: 1 raz
Kontakt:

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

29 sty 2020, o 20:38

Grand Theft Auto IV:
Czyli moim trzecie najlepsze GTA w historii po GTA: SA i V, ale zacznijmy od fabuły. W grze wcielamy się w postać serbskiego imigranta zwanego Niko Bellic, chcę on odnaleźć osobę, która zdradziła jego oddział wojskowy podczas misji na terytorium wroga w Jugosławii w której zginęli jego przyjaciele jak i również wzbogacić się i zacząć nowe życie. Niko przyjmuje zaproszenie od swojego kuzyna Romana i przypływa do Liberty City, które według niego jest krajem pięknych kobiet, szybkich samochodów i nieograniczonych możliwości. Na miejscu okazuje się, że nie jest tak kolorowo a wręcz przeciwnie. Piękne kobiety Romana istnieją tylko w burdelach i klubach ze striptizem, szybkich samochodów nie widać, a jedyny "szybki" samochód Romana to jego własna taksówka, o legalnych możliwościach można pomarzyć, bo miastem rządzą mafie. Nie pozostaje nam nic innego, jak chwycić kałacha w dłoń i zacząć zarabiać w niezbyt właściwy sposób. Po samej fabule może zrozumieć, że to nie gra dla każdego, ale jak na dzisiaj warto wydać te kilka złoty nawet jak się nie zainteresowałeś, ponieważ gra nie jest droga a może zapewnić kilka długich godzin świetnej zabawy i jakby ktoś chciał ogrywać po polsku to daje linka do spolszczenia:https://www.youtube.com/watch?v=-y7X3xx ... dex=6&t=0s
Awatar użytkownika
Łowca
Posty: 18
Rejestracja: 13 paź 2016, o 14:28
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 1 raz
Kontakt:

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

15 lut 2020, o 00:17

Aktualnie jestem w połowie Half-Life 2 EP2. Mam do ogrania nieco gier, szukam czegoś łatwego i krótkiego, dla samego relaksu a nie wyzwań, co z tej listy polecacie?
8 bit Armies
Anima - Gates of Memories
Assassin's Creed (1 lub 2, 3, 4 - Black Flag, Brotherhood, Revelations, Unity)
Bound by Flame
Castlevania: Lords of Shadow 2
Chasm
Dragon's Dogma: Dark Arisen
Enclave
Endless Space
Freespace 2
Mad Max
Mages of Mysteris
Mass Effect: Andromeda
Nexus: Jupiter Incident
Portal 2
Risen 3 - Titan Lords
Shadow Warrior 2
Shadows: Heretic Kingdom
Sins of a Solar Empire: Rebelion
Solarix
State of Mind
Stories: The Parch of Destinies
Take on Mars
Tomb Raider: Legends
Tomb Raider: Underworlds
Vendetta - Curse of Racen Cry
We Are the Dwarves
The Witcher 2
The Witcher 3
Awatar użytkownika
Wiedźmin
Posty: 2048
Rejestracja: 3 gru 2012, o 16:40
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 11 razy
Podziękowania: 26 razy
Kontakt:

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

15 lut 2020, o 08:31

BlackHole pisze:
15 lut 2020, o 00:17
Aktualnie jestem w połowie Half-Life 2 EP2. Mam do ogrania nieco gier, szukam czegoś łatwego i krótkiego, dla samego relaksu a nie wyzwań, co z tej listy polecacie?
Mad Max, Risen 3 i Assassin's Creedy są bardzo dobre, ale na pewno nie są krótkie. Jak chcesz coś odhaczyć na szybko to zacznij od Portal 2.
ODPOWIEDZ