Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

Awatar użytkownika
Robin Hood
Posty: 131
Rejestracja: 6 paź 2014, o 20:12
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

30 cze 2015, o 16:19

Perlej pisze: Seria Metro, ale nie glowna Metro 2033 tylko trylogia Andrieja Diakowa. Trzyma w napieciu od poczatku do konca, dla mnie duzo lepsza powiesc niz oryginalna historia.
Napisanie powieści lepszej, niż "Metro 2033" to nie jest akurat wielki wyczyn.

Sam skończyłem niedawno "Atlas chmur" i średnio przypadł mi do gustu. Cztery z sześciu historii były całkiem ciekawe, ale książka, jako całość, jest taka sobie.
Awatar użytkownika
Predator
Posty: 372
Rejestracja: 28 wrz 2013, o 11:29
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Warszawa
Podziękował: 5 razy
Podziękowania: 16 razy
Kontakt:

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

30 cze 2015, o 16:52

U mnie ostatnio seria Odyssey One, bardzo przyjemne do czytania dla wielbicieli SF, każda z części trzyma swój poziom chociaż do serii Star Carrier jeszcze trochę brakuję :)

W międzyczasie znajoma poleciła Marsjanina, świetna książka, nie spodziewałem się że tak mnie wciągnie, dużo humoru i ciekawa tematyka, polecam
Awatar użytkownika
Łowca
Posty: 9
Rejestracja: 3 paź 2014, o 01:07
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

2 lip 2015, o 21:09

Kojarzycie taki film z Arnoldem Schwarzeneggerem 'The Running Man'? Wiecie, akcja, akcja, akcja, trochę heroizmu dla fabuły oraz walka dwóch (późniejszych) gubernatorów.

Otóż okazuje się, że film był adaptacją książki pod tym samym tytułem. Wstyd się przyznać, że o tym nie wiedziałem, tym bardziej, że autorem jest jeden z moich ulubionych pisarzy czyli Stephen King (chociaż książka pierwotnie ukazała się pod jego pseudonimem - Richard Bachman).
Książka jest świetna. Zacznijmy od tego, że nie ma prawie nic wspólnego z filmem. Widzimy więcej świata, możemy zajrzeć za kulisy gry, przyjrzeć się życiu ludzi w dystopii, zarówno tych z nizin społecznych jak i tych, który mieli więcej szczęścia. Nie jest to horror, raczej 'książka akcji' jeżeli coś takiego istnieje, ale patrząc w kategoriach filmowych jest tam znacznie więcej niż tylko walka, ucieczki i wybuchy. Książkę czyta się łatwo, chociaż lekka nie jest. Duży nacisk, chociaż to raczej oczywiste, kładziony jest na pokazanie swoistej gry w kotka i myszkę między głównym bohaterem, a ścigającymi go łowcami, co de facto sprowadza się do nierównej walki jednego faceta z 'całym światem'. Jeżeli ktoś lubi sensację albo jest fanem Stephena Kinga to pozycja obowiązkowa :)
Awatar użytkownika
Łowca
Posty: 48
Rejestracja: 5 maja 2015, o 20:37
Płeć: Kobieta
Podziękowania: 1 raz
Kontakt:

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

7 lip 2015, o 08:27

"Szaleństwo aniołów" Kate Griffin - zadziwiająco dobra (w mojej ocenie 7/10). Ciekawy pomysł, dobrze skonstruowane realia, trochę humoru, lekki styl, chociaż: w niektórych momentach się dłuży, a akcja czasem dzieje się "na siłę". Generalnie - dobry kawałek urban fantasy. W pewien sposób przypomina mi "Nigdziebądź" Neila Gaimana.
Awatar użytkownika
Łowca
Posty: 0
Rejestracja: 15 lip 2015, o 14:11

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

15 lip 2015, o 14:30

Z Głowy Głowackiego - autobiografia felietonisty, powieściopisarza i dramaturga. O swoim życiu opowiada w krótkich, zwartych epizodach, z ogromnym poczuciem humoru, ale i z bezlitosnym dystansem - do siebie i innych. Historyjki z PRL-u i Nowego Jorku, w którym mieszka od lat, powodują, że od lektury trudno się oderwać.
Awatar użytkownika
Robin Hood
Posty: 106
Rejestracja: 28 lip 2013, o 17:21
Płeć: Kobieta
Podziękowania: 7 razy
Kontakt:

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

22 lip 2015, o 17:16

Przedwczoraj przeczytałam po raz pierwszy "Nigdziebądź" Neila Gaimana. Czytało się bardzo przyjemnie, jako iż Gaiman ma wybitnie lekkie pióro i wyjątkowo upodobał sobie motyw ukrytego, lecz istniejącego razem ze światem realnym, świata magicznego - a ów motyw bardzo mi odpowiada. Czytając historie tego pisarza (czy raczej pisarskiego rzemieślnika, jak wielu by go nazwało) zawsze nieodparcie kojarzą mi się one z creepypastami czy miejskimi legendami, z racji tego iż niesamowite nie przekreśla w nich nowoczesności. Tak więc na przykład w Nigdziebądź chociażby mamy dwór pewnego hrabiego mieszczący się w pędzącym pociągu metra. W każdym razie cieszę się, że książka znajduje się w mojej biblioteczce dostępna chociażby jako inspiracja do własnych rysunków.
rbj
Awatar użytkownika
rbj
Predator
Posty: 378
Rejestracja: 10 gru 2012, o 17:31
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Kraków
Podziękował: 16 razy
Podziękowania: 4 razy
Kontakt:

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

22 lip 2015, o 17:57

Michaił Bułhakow - Fatalne jaja (i inne opowiadania)

Na zbiór opowiadań Bułhakowa trawiłem zupełnie przypadkowo. Jako że "Mistrz i Małgorzata" bardzo mi się podobało, postanowiłem dać szansę także tej pozycji. Zacząłem trochę na opak, bo opowiadania czytałem od tyłu, co związane było z długością poszczególnych tekstów (od najkrótszego do najdłuższego). Ostatnie opowiadanie było moim zdaniem najlepsze, więc Cziczikow dostaje ode mnie 7/10. Środkowy tekst nie przypadł mi do gustu, był mocno dziwny, dlatego 5/10. Profesor Persikow miał na siebie pomysł, czytało się go nieźle i myślę, że zasługuje na uczciwe 6/10. Średnia ocena wynosi 6/10 i tak też oceniam całą pozycję. Dla fanów Bułhakowa zapewne pozycja obowiązkowa i już dawno zaliczona. Dla pozostałych - coś na odskocznię.
Awatar użytkownika
Predator
Posty: 348
Rejestracja: 6 gru 2013, o 14:56
Płeć: Kobieta
Podziękowania: 21 razy
Kontakt:

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

26 lip 2015, o 10:43

John Brunner - "Wszyscy na Zanzibarze"

Najbardziej przerażający w tej książce jest fakt, że powstała w 1968r., a gdyby nie brak pewnych technologii (w tamtych czasach trochę inaczej wyobrażano sobie przyszłość komputerów czy telefonów komórkowych), to można byłoby przysiąść, że została napisana całkiem niedawno. Autor tak dobrze w wielu aspektach przewidział przyszłość, że aż człowieka zaczyna się martwić, czy pozostałe wątki też prędzej czy później nie znajdą odzwierciedlenia w otaczającym nas świecie...
Na początku na pewno trzeba się przyzwyczaić do sporej ilości bohaterów, których wątki się przeplatają i na siebie wzajemnie wpływają. O nietypowych "przerywnikach" między rozdziałami nie wspominając (które, jeśli w końcu zrozumie się ich styl, są naprawdę bardzo ciekawe). Czyta się dosyć dobrze - nie jest to może lektura z gatunku "prosta, łatwa i przyjemna", ale nie powinna sprawić nikomu większej trudności (zakładając oczywiście, że czyta się ze zrozumieniem;). Sporo ciekawych postaci, różnorodność wątków i brak wyraźnej odpowiedzi na stawiane przez autora pytania, czyli to, co powinno spodobać się trochę bardziej wymagającym czytelnikom.

Brandon Sanderson - "Stalowe Serce"

Dla odmiany - lektura szybka, łatwa i przyjemna, czyli Sanderson próbujący sił w książkach dla młodzieży. Tych na szczęście dla trochę starszej młodzieży, więc nawet osoba mająca już na koncie sporo przeczytanych powieści nadal powinna nieźle się bawić. Fakt, niektóre wątki da się w miarę wcześnie przewidzieć, ale dopóki będzie się czytać na bieżąco i zbyt wiele nie rozmyślać nad tym, co może stać się za chwilę, zwroty akcji będą logiczne, ale na szczęście nie tak ostentacyjne oczywiste. Największy plus za setting - ludzie zniewoleni przez grupkę osób z nadnaturalnymi zdolnościami, czyli wizja rodem z X-men i planów Magneto;). Pierwsza część cyklu, a po końcówce tomu widać, w jakim kierunku zacznie to wszystko zmierzać, choć, znając Sandersona, całkowitego happy endu bym nie oczekiwała.
Awatar użytkownika
Robin Hood
Posty: 105
Rejestracja: 13 gru 2014, o 10:19
Płeć: Mężczyzna
Podziękowania: 1 raz

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

28 lip 2015, o 00:10

Tydzień temu: Miasto na Górze - Kir Bułyczow.

Obecnie: Tytus Groan - Mervyn Peake.
Jak na razie książkę do 150 strony traktowałem z małym zainteresowaniem. Jednak kolejne rozdziały pokazały ciekawy rozwój akcji :)
Awatar użytkownika
Łowca
Posty: 5
Rejestracja: 31 lip 2015, o 11:07

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

1 sie 2015, o 16:15

"Bastion" Stephena Kinga. Wirus super grypy wykańcza ponad 99% ludzi. Tych którzy byli odporni i przeżyli nawiedzają przerażające sny. Najdłuższa i jak na razie najciekawsza książka Stefana jaką przeczytałem.
Awatar użytkownika
Łowca
Posty: 9
Rejestracja: 3 paź 2014, o 01:07
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

2 sie 2015, o 02:37

Morświn pisze: "Bastion" Stephena Kinga. Wirus super grypy wykańcza ponad 99% ludzi. Tych którzy byli odporni i przeżyli nawiedzają przerażające sny. Najdłuższa i jak na razie najciekawsza książka Stefana jaką przeczytałem.
*Stephena.

Proszę, odpuśćmy sobie to wiejskie spolszczanie czego się da chociaż w tym temacie.
Awatar użytkownika
Predator
Posty: 348
Rejestracja: 6 gru 2013, o 14:56
Płeć: Kobieta
Podziękowania: 21 razy
Kontakt:

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

9 sie 2015, o 10:32

Leonie Swann - "Sprawiedliwość owiec"

Czyli jak stadko owiec szuka mordercy swojego pasterza. Dosłownie stadko owiec, bo fabuła przedstawiona jest właśnie z ich perspektywy. I, co najdziwniejsze, okazało się to całkiem dobrym pomysłem. Jako kryminał książka nie wyróżnia się niczym szczególnym - intryga nie jest specjalnie wciągająca. Pewnie dlatego, że prawie w ogóle jej nie ma. Jednak przedstawienie wydarzeń oczami owiec pozwala na zupełnie inny odbiór całości. Na początku czułam się trochę przytłoczona ilością "bohaterów", ale już po kilkunastu stornach byłam w stanie rozpoznać każdą z owieczek po wypowiadanych przez nią kwestiach. Może i mają proste, łatwe w identyfikacji charaktery, ale kto spodziewałby się po nich złożonej osobowości? Na półce czeka jeszcze drugi tom i wkrótce zabiorę się za niego z przyjemnością, bo jestem bardzo ciekawa dalszych losów stada z Gennkill.

Mroczny Bies

Zawsze trochę trudno dzielić się odczuciami względem zbioru opowiadań, bo często każdy z tekstów działa na czytającego inaczej. Ogólnie, spodziewałam się czegoś bardziej rosyjskiego, jak to głosiły zapewnienia na okładce. Poza tym w trakcie lektury przypomniałam sobie, że nie za bardzo lubię styl Eugeniusza Dębskiego, a to właśnie on zajmował się tłumaczeniem większości tekstów. W skrócie o samych opowiadaniach:
- Czarna Ściana (Leonid Kurdiawcew): wątek wieloświatowy kupił mnie od razu, bo to jeden z moich ulubionych motywów we wszelkim fantasy. Historia całkiem ciekawa, choć jeden z głównych wątków poprowadzono trochę chaotycznie. Do tego stopnia, że w pewnym momencie zwątpiłam, czy w ogóle był potrzebny i nie dałoby się poprowadzić fabuły bez niego;
- Mroczny Bies (Jelena Chajeckaja): opowieść tytułowa, zajmująca ponad 1/3 całości. Historia w klimatach niemieckich, która kompletnie do mnie nie przemówiła, a zakończenie było dla mnie niezbyt zrozumiałe. W sumie, to prawie w ogóle, ale może za mało się nad nim skupiłam? Plus za wyraźne i dosyć zróżnicowane postacie oraz za pokazanie, że świat bardzo rzadko bywa czarny albo biały (może to mało odkrywcze, ale nie zawsze udaje się to pokazać w miarę naturalnie);
- Dzień Strachu (Wiera Kamsza): początek bardzo mi się spodobał, gorzej dalej. Sama historia, choć krótka, była ciekawa, jednak nie mam pojęcia, czemu autorka przez pierwsze strony serwował wstęp kto jest kim, jaka jest historia świata, o wplataniu wątków wojennych nie wspominając, skoro koniec końców nie miało to najmniejszego wpływu na dalszą opowieść;
- Portret Wiedźmaga w młodości (Jewgienij Łukin): rosyjskie urban fantasy, czyli to, czego najbardziej wymagałam od tej antologii (a czego niestety nie dostałam...). Trzy króciutkie, ale bardzo podobające mi się teksty. Muszę poszukać, czy w Polsce wydano coś jeszcze tego autora, bo chętnie sięgnęłabym po więcej opowieści z tego uniwersum;
- Sztuczny dobór (Władimir Wasiliew): rosyjska wersja Geralta w klimatach, które trudno mi określić. Zamiast (zapadłego) fantasy, mamy zmodernizowaną wersję urban fantasy, gdzie w otaczającym nas świecie mieszkają przedstawiciele innych ras, a zamiast potworów pojawiają się oszalałe sprzęty elektroniczne (w przypadku tej historii: winda i samochody). Tekst mi się podobał, tylko, że kompletnie nie potrafiłam wyobrazić sobie tamtejszej wersji Geralta i cały czas miałam przed oczami tego z Dzikiego Gonu:);
- A niech cię szlag trafi (Anton Pierwuszyn): krótki i dziwny tekst, ale jego sporą zaletą jest właśnie oryginalność, głównie w sposobie zapisu (całość to wymiana wiadomości tekstowych pomiędzy dwójką osób). Bardzo niejednoznaczne zakończenie, choć akurat w tym przypadku uznałam to za dobry sposób "zamknięcia" opowiadania.
Awatar użytkownika
Robin Hood
Posty: 111
Rejestracja: 15 paź 2014, o 21:39
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Internet
Podziękowania: 1 raz
Kontakt:

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

3 wrz 2015, o 00:54

Saga Husycka Sapkowskiego ukończona :D
Teraz czas zabierać się za kończenie 4 części Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza.
Awatar użytkownika
Robin Hood
Posty: 286
Rejestracja: 1 paź 2013, o 17:17
Płeć: Mężczyzna
Podziękowania: 3 razy
Kontakt:

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

3 wrz 2015, o 10:06

Obecnie czytam Sagę o Widźminie, dzisiaj zacząłem "Chrzest Ognia" :D
Awatar użytkownika
Łowca
Posty: 37
Rejestracja: 16 lis 2013, o 10:49
Płeć: Mężczyzna
Podziękowania: 1 raz
Kontakt:

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

3 wrz 2015, o 11:02

Ostatnio łyknąłem książki Gołkowskiego:
- Trylogię "Ołowiany Świt", "Drugi Brzeg", "Droga Donikąd"
- "Sztywny"
Wszystkie pozycje dzieją się w uniwersum S.T.A.L.K.E.R.-a
- "Stalowe Szczury: Błoto" - alternatywna historyczna rzeczywistość I Wojny Światowej.
Wszystkie z czystym sumieniem mogę polecić, dobrze się to czyta..
Awatar użytkownika
Łowca
Posty: 57
Rejestracja: 4 cze 2013, o 00:14
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 1 raz
Podziękowania: 5 razy

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

5 lis 2015, o 17:33

W wakacje nadrobiłem zaległości i przeczytałem:
-cztery tomy z serii opowieści z meekhańskiego pogranicza,
-siedem tomów z cyklu demonicznego Petera V. Bretta.
Powyższe polecam.

Ostrzegam natomiast przed książką "Pierwsze prawo" Joe Abercrombie, która jak dotąd jest jedyną pozycją fantasy,
gdzie jedne z głównych bohaterów to egoista, którego nie można polubić, a wręcz przeciwnie życzyłem wszystkie co najgorsze. Poza tym akcja rozwija się bardzo powoli i pierwszy tom można traktować jako wstęp do dalszej historii.
Nudny wstęp należy dodać.
Awatar użytkownika
Robin Hood
Posty: 105
Rejestracja: 13 gru 2014, o 10:19
Płeć: Mężczyzna
Podziękowania: 1 raz

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

6 lis 2015, o 19:28

kon315 pisze: W wakacje nadrobiłem zaległości i przeczytałem:
Ostrzegam natomiast przed książką "Pierwsze prawo" Joe Abercrombie, która jak dotąd jest jedyną pozycją fantasy,
gdzie jedne z głównych bohaterów to egoista, którego nie można polubić, a wręcz przeciwnie życzyłem wszystkie co najgorsze. Poza tym akcja rozwija się bardzo powoli i pierwszy tom można traktować jako wstęp do dalszej historii.
Nudny wstęp należy dodać.
Wobec tego odradzam ci Księcia Cierni. Chwycisz się za głowę bo głównym bohaterem jest praktycznie antagonista.
Awatar użytkownika
Robin Hood
Posty: 167
Rejestracja: 5 paź 2015, o 22:34
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Zielona Góra
Podziękowania: 1 raz
Kontakt:

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

6 lis 2015, o 22:47

Październik
- Wojna Pajęczej Królowej - Zmartwychwstanie, dokończyłem serię,
- Ostatnie życzenie,

Obecnie Miecz przeznaczenia, w weekend mam nadzieję skończyć jeśli czas pozwoli :-)
Awatar użytkownika
Hitman
Posty: 1134
Rejestracja: 4 paź 2013, o 14:01
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: Chałubińskiego 3B
Podziękował: 118 razy
Podziękowania: 81 razy
Kontakt:

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

6 lis 2015, o 23:13

"Co z tą Polską?" - Tomasz Lis,
książka jak lalka barbie, ładne lekkie opakowanie tylko pusta w środku.
Awatar użytkownika
Łowca
Posty: 30
Rejestracja: 27 kwie 2015, o 19:23
Płeć: Mężczyzna

Re: Nie tylko gramy: Pochwal się (prze)czytanymi książkami

8 lis 2015, o 17:52

"Noc Wilkołaka" - Stephen King

Krótka opowieść, ale klimatyczna, jak to bywa już u mistrza horroru :)
ODPOWIEDZ