Kryzys egzystencjalny gracza

Re: Kryzys egzystencjalny gracza

Postprzez Raffael » 27 sie 2019, o 07:27

Baba is you pod warunkiem, że będziesz się starać rozwiązać zagadki samemu.

The Witness też wywarł na mnie ogromne wrażenie. Żałuję, że nie mogę zapomnieć tej gry i przejść jej od nowa.

Z gier nie opartych o rozwiązywanie zagadek to Undertale mnie mocno wciągnął, to był powiew świeżości na rynku jRPG.

Ogólnie rzecz biorąc w moim przypadku najbardziej mi podchodzą gry niezależne do 12h czasu rozgrywki i przerwa w graniu między nimi.
  • 0

Obrazek
Raffael
Avatar użytkownika
Wiedźmin
 
Posty: 1258
Dołączył(a): 28 sty 2013
Medale: 3
500 (1) 1000 (1) 2000 (1)
Reputacja: 10
Płeć: Mężczyzna

Re: Kryzys egzystencjalny gracza

Postprzez HelDoRe » 27 sie 2019, o 07:28

Spróbujcie SuperHot.
  • 0

Obrazek
HelDoRe
Avatar użytkownika
Robin Hood
 
Posty: 105
Dołączył(a): 7 maja 2015
Lokalizacja: /dev/null
Medale: 3
500 (1) 1000 (1) 2000 (1)
Reputacja: 3
Płeć: Mężczyzna

Re: Kryzys egzystencjalny gracza

Postprzez spqpl » 27 sie 2019, o 07:55

The Witcher 3
Doom 2016
Starcraft (wszystkie kampanie)
Battlefield V (Online)
Sudden Strike 4
Flat Out Ultimate Carnage
Stary Ufo Xcom z 1993r

:)
  • 0

spqpl
Avatar użytkownika
Robin Hood
 
Posty: 123
Dołączył(a): 21 gru 2015
Reputacja: 0
Płeć: Mężczyzna

Re: Kryzys egzystencjalny gracza

Postprzez Mazur12 » 27 sie 2019, o 13:17

Jedna gra, moje goty 2019:
The Outer Wilds ehh nic nie napisze, bo łatwo zepsuć zabawę.

Przed tą grą ostatnią która ehh po prostu spr Hollow Knight i sequel jak wyjdzie.
  • 0

Mazur12
Avatar użytkownika
Łowca
 
Posty: 0
Dołączył(a): 6 lis 2018
Reputacja: 0
Płeć: Mężczyzna

Re: Kryzys egzystencjalny gracza

Postprzez patrykem17 » 27 sie 2019, o 14:31

Również kryzys zawitał i u mnie. Chcę kupowac i miec coraz więcej, zamiast skupić się na tym co mam i ograć to. Chociaż od zimowej wyprzedaży to się zmieniło i zakupiłem ledwie kilka pozycji oraz season passy, tak bardzo ciężko jest nadrobić kupkę wstydu. Człowiek wraca z pracy do następnej pracy - kiedyś ta "praca" dawała sporo fanu i gry się katowało ile szło, a teraz ten czar jakoś prysł... najpewniej z wiekiem, choć skończyłem ledwo 23 wiosny. :')
  • 0

patrykem17
Avatar użytkownika
Łowca
 
Posty: 64
Dołączył(a): 16 sty 2016
Reputacja: -1
Płeć: Mężczyzna

Re: Kryzys egzystencjalny gracza

Postprzez pelikulas » 27 sie 2019, o 14:55

patrykem17 napisał(a):Również kryzys zawitał i u mnie. Chcę kupowac i miec coraz więcej, zamiast skupić się na tym co mam i ograć to. Chociaż od zimowej wyprzedaży to się zmieniło i zakupiłem ledwie kilka pozycji oraz season passy, tak bardzo ciężko jest nadrobić kupkę wstydu. Człowiek wraca z pracy do następnej pracy - kiedyś ta "praca" dawała sporo fanu i gry się katowało ile szło, a teraz ten czar jakoś prysł... najpewniej z wiekiem, choć skończyłem ledwo 23 wiosny. :')

Przecierz wiadomo, ze gry na steamie kupuje sie dla +1 a nie gra w nie... ja juz dawno w nic nie gralem, a gier prawie 10k. Moze dlatego, ze denerwuje mnie jak sobie gram a tu zaraz wzywają i musze cos robic itd... Nie lubie jak ktos mi przerywa, a jak grac to taki standardowy posiad np 10-16h. Jak mam grac np godzine czy 2 to szkoda wlaczac gry :) A ze teraz w moje 8-miesieczne gulago-wakacje co chwile trzeba cos w gulagu robic to sie mi odechcialo wlaczac gry tak na godzine czy dwie. Niedlugo nadejdzie fajna, wyczekiwana przez wszystkich zima i czas bedzie lecial szybko w robocie za pieniązki :) 8 miesiecy gulago-wakacji co roku od 10 lat wynudza czlowieka, ze nawet grac sie nie chce :)
  • 0

Cycuniowy język fajny język.
pelikulas
Avatar użytkownika
Wiedźmin
 
Posty: 1721
Dołączył(a): 28 lis 2013
Medale: 10
500 (1) 1000 (1) 2000 (1)
3000 (1) 4000 (1) 5000 (1)
6000 (1) 7000 (1) 8000 (1)
Reputacja: 12
Płeć: Mężczyzna

Re: Kryzys egzystencjalny gracza

Postprzez EdmundBA » 27 sie 2019, o 15:12

Hardkor napisał(a): Duzo nowych premier

dawniej też wychodziła masa gier i nie było problemu bo każdy wiedział że nie wyrobi się z nimi (pod warunkiem że go na nie stać albo ma dobre źródła :gwizdany:

Może to jeden z efektów masowej każualizacji i tworzenia gier pod nie-całkiem-bystre-i-ogarnięte jednostki, tworzenie uniwersalnych standardów przez co wychodzi masa gier, w które większa populacja graczy sobie da radę (raczej) i potem rodzą się takie rzeczy jak backlogi.
Dawniej tego nie było :dziadek:

ogromna kupka wstydu, a coraz czesciej gierki przechodze z mysla "szybciej, aby miec mniejsza kupke" niz dla ogromnego funu.

myślę że w takim momencie warto się jednak ogarnąć, bo z tego robi się robota a nie rozrywka
a kupki wstydu to w ogóle patologia, kiedyś nawet miałem taki system ale z perspektywy czasu uznaję to za głupotę. Grasz w coś, jesteś w późnej fazie gry ale się wypaliłeś i co? Normalnie grasz w coś innego albo spędzasz czas inaczej ale że „kupka wstydu" to trzeba cisnąć, jak w robocie.... nigdy więcej tego. ;)

Tak samo czesto powracam do gier ktore juz przeszedlem, bo wiem ze byly dobre. MImo wszystko i tak najwiecej spedzam z grami online. Jednak rywalizacja miedzy graczami i utrzymywanie kontaktu z niektorymi znajomymi (bo jednak codziennie partyjki w cs to cos) wciaz daje frajde

ech, ze starymi grami jest jak i z nowymi - część jest dobra a część nie, część nie spełniła oczekiwań albo okazała się przereklamowana albo okazała się ukrytym skarbem (ja tak miałem np. z Arx Fatalis, pierwszej gry Arkane).
No i sieciówki żrą masę czasu, niestety. Ale można przyjrzeć się im chłodnym okiem i posłać do kosza te projektowane pod marnowanie czasu gracza zbyt mocno, zbyt dużą monetyzację czy inne patologie i spędzić ten czas w inny sposób.
  • 0

Obrazek
EdmundBA
Avatar użytkownika
Hitman
 
Posty: 879
Dołączył(a): 20 wrz 2013
Medale: 1
500 (1)
Reputacja: 10
Płeć: Mężczyzna

Poprzednia strona

Powrót do Mydło i powidło

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 5 gości