Kryzys egzystencjalny gracza

Awatar użytkownika
Wiedźmin
Posty: 1267
Rejestracja: 28 sty 2013, o 12:31
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 8 razy
Podziękowania: 34 razy
Kontakt:

27 sie 2019, o 07:27

Baba is you pod warunkiem, że będziesz się starać rozwiązać zagadki samemu.

The Witness też wywarł na mnie ogromne wrażenie. Żałuję, że nie mogę zapomnieć tej gry i przejść jej od nowa.

Z gier nie opartych o rozwiązywanie zagadek to Undertale mnie mocno wciągnął, to był powiew świeżości na rynku jRPG.

Ogólnie rzecz biorąc w moim przypadku najbardziej mi podchodzą gry niezależne do 12h czasu rozgrywki i przerwa w graniu między nimi.
Awatar użytkownika
Robin Hood
Posty: 119
Rejestracja: 7 maja 2015, o 15:33
Płeć: Mężczyzna
Lokalizacja: /dev/null
Podziękowania: 3 razy
Kontakt:

Re: Kryzys egzystencjalny gracza

27 sie 2019, o 07:28

Spróbujcie SuperHot.
Awatar użytkownika
Robin Hood
Posty: 140
Rejestracja: 21 gru 2015, o 17:32
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 1 raz
Podziękowania: 9 razy

Re: Kryzys egzystencjalny gracza

27 sie 2019, o 07:55

The Witcher 3
Doom 2016
Starcraft (wszystkie kampanie)
Battlefield V (Online)
Sudden Strike 4
Flat Out Ultimate Carnage
Stary Ufo Xcom z 1993r

:)
Awatar użytkownika
Łowca
Posty: 0
Rejestracja: 6 lis 2018, o 09:14
Płeć: Mężczyzna
Kontakt:

Re: Kryzys egzystencjalny gracza

27 sie 2019, o 13:17

Jedna gra, moje goty 2019:
The Outer Wilds ehh nic nie napisze, bo łatwo zepsuć zabawę.

Przed tą grą ostatnią która ehh po prostu spr Hollow Knight i sequel jak wyjdzie.
Awatar użytkownika
Łowca
Posty: 68
Rejestracja: 16 sty 2016, o 16:24
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 1 raz

Re: Kryzys egzystencjalny gracza

27 sie 2019, o 14:31

Również kryzys zawitał i u mnie. Chcę kupowac i miec coraz więcej, zamiast skupić się na tym co mam i ograć to. Chociaż od zimowej wyprzedaży to się zmieniło i zakupiłem ledwie kilka pozycji oraz season passy, tak bardzo ciężko jest nadrobić kupkę wstydu. Człowiek wraca z pracy do następnej pracy - kiedyś ta "praca" dawała sporo fanu i gry się katowało ile szło, a teraz ten czar jakoś prysł... najpewniej z wiekiem, choć skończyłem ledwo 23 wiosny. :')
Awatar użytkownika
Wiedźmin
Posty: 1779
Rejestracja: 28 lis 2013, o 16:21
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 36 razy
Podziękowania: 63 razy
Kontakt:

Re: Kryzys egzystencjalny gracza

27 sie 2019, o 14:55

patrykem17 pisze: Również kryzys zawitał i u mnie. Chcę kupowac i miec coraz więcej, zamiast skupić się na tym co mam i ograć to. Chociaż od zimowej wyprzedaży to się zmieniło i zakupiłem ledwie kilka pozycji oraz season passy, tak bardzo ciężko jest nadrobić kupkę wstydu. Człowiek wraca z pracy do następnej pracy - kiedyś ta "praca" dawała sporo fanu i gry się katowało ile szło, a teraz ten czar jakoś prysł... najpewniej z wiekiem, choć skończyłem ledwo 23 wiosny. :')
Przecierz wiadomo, ze gry na steamie kupuje sie dla +1 a nie gra w nie... ja juz dawno w nic nie gralem, a gier prawie 10k. Moze dlatego, ze denerwuje mnie jak sobie gram a tu zaraz wzywają i musze cos robic itd... Nie lubie jak ktos mi przerywa, a jak grac to taki standardowy posiad np 10-16h. Jak mam grac np godzine czy 2 to szkoda wlaczac gry :) A ze teraz w moje 8-miesieczne gulago-wakacje co chwile trzeba cos w gulagu robic to sie mi odechcialo wlaczac gry tak na godzine czy dwie. Niedlugo nadejdzie fajna, wyczekiwana przez wszystkich zima i czas bedzie lecial szybko w robocie za pieniązki :) 8 miesiecy gulago-wakacji co roku od 10 lat wynudza czlowieka, ze nawet grac sie nie chce :)
Awatar użytkownika
Hitman
Posty: 932
Rejestracja: 20 wrz 2013, o 18:23
Płeć: Mężczyzna
Podziękował: 26 razy
Podziękowania: 31 razy
Kontakt:

Re: Kryzys egzystencjalny gracza

27 sie 2019, o 15:12

Hardkor pisze: Duzo nowych premier
dawniej też wychodziła masa gier i nie było problemu bo każdy wiedział że nie wyrobi się z nimi (pod warunkiem że go na nie stać albo ma dobre źródła :gwizdany:

Może to jeden z efektów masowej każualizacji i tworzenia gier pod nie-całkiem-bystre-i-ogarnięte jednostki, tworzenie uniwersalnych standardów przez co wychodzi masa gier, w które większa populacja graczy sobie da radę (raczej) i potem rodzą się takie rzeczy jak backlogi.
Dawniej tego nie było :dziadek:
ogromna kupka wstydu, a coraz czesciej gierki przechodze z mysla "szybciej, aby miec mniejsza kupke" niz dla ogromnego funu.
myślę że w takim momencie warto się jednak ogarnąć, bo z tego robi się robota a nie rozrywka
a kupki wstydu to w ogóle patologia, kiedyś nawet miałem taki system ale z perspektywy czasu uznaję to za głupotę. Grasz w coś, jesteś w późnej fazie gry ale się wypaliłeś i co? Normalnie grasz w coś innego albo spędzasz czas inaczej ale że „kupka wstydu" to trzeba cisnąć, jak w robocie.... nigdy więcej tego. ;)
Tak samo czesto powracam do gier ktore juz przeszedlem, bo wiem ze byly dobre. MImo wszystko i tak najwiecej spedzam z grami online. Jednak rywalizacja miedzy graczami i utrzymywanie kontaktu z niektorymi znajomymi (bo jednak codziennie partyjki w cs to cos) wciaz daje frajde
ech, ze starymi grami jest jak i z nowymi - część jest dobra a część nie, część nie spełniła oczekiwań albo okazała się przereklamowana albo okazała się ukrytym skarbem (ja tak miałem np. z Arx Fatalis, pierwszej gry Arkane).
No i sieciówki żrą masę czasu, niestety. Ale można przyjrzeć się im chłodnym okiem i posłać do kosza te projektowane pod marnowanie czasu gracza zbyt mocno, zbyt dużą monetyzację czy inne patologie i spędzić ten czas w inny sposób.
ODPOWIEDZ