X

W co graliście i polecacie/odradzacie?

Wszystko co dotyczy gier komputerowych

Moderator: Redaktorzy

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez aRo » 28 mar 2019, o 17:32

Obrazek
Twórcy gier z serii Trine postanowili zrobić własną Magickę. Szkoda, że wyszła gra pod niemal każdym względem gorsza.

Zacznijmy od plusów: jest nawet ładnie. To chyba tyle.

Fabuła kończy się na "znajdź pergaminy". Jest tylko pretekstem, by zmusić do przejścia ponad 30 poziomów wypełnionych potworami i... prawie niczym więcej. Są bardzo nijakie i puste. Nie liczcie na niespodzianki czy easter eggi. Poza schematem "idź-walcz-idź..." mamy zbieranie piórek (5 na level, większość nawet nie jest ukryta) i opcjonalnych skrzynek dających doświadczenie lub czapkę. No i kilka pustych beczek do zniszczenia z nudów. Żadne urozmaicenie. Dopiero na przedostatnim poziomie pojawił się ciut ciekawszy side quest - nie dało się więcej? A, jak chcecie zbierać wszystko, radzę się dobrze rozglądać, bo nie ma tu czegoś takiego jak wybór poziomu - będzie trzeba grać od nowa.

Walka - Magicka, w której nie mamy żywiołów do wyboru, zamiast tego każda postać ma całe 3 ataki, przydzielone odgórnie. Pokonując bossów, dostajemy do wyboru 1 z 3 losowych zaklęć, więc trochę się nasz repertuar powiększa. Ale dużo zależy od szczęścia, bo wiele czarów jest wyraźnie gorszych od reszty (pociski > promienie), a do tego wypadałoby wybierać różne żywioły - ogień, woda, elektryczność, życie, śmierć (+ para, jednak to cały jeden czar u zablokowanej postaci i atak końcowego bossa), bo potem wielu wrogów ma odporności (zdarza się więcej niż jedna) i jeśli mamy pecha, zostanie atakowanie laską. Z bliska, zadająca śmieszne obrażenia, a przeciwnicy nie stoją, nie patrzą, tylko leją. Jest tak sobie.

Wspomniałem o bossach - większość jest tak słaba, że nie mogę sobie ich teraz przypomnieć. A choć jest ich niewielu, jeden z nich to... zestaw przeciwników ze zwykłych poziomów. Jedyny godny zapamiętania rywal to ten ostatni - ale tu z kolei trochę przegięli z trudnością. Odporność na wszystko, trzeba niszczyć totemy, by mieć szansę coś zdziałać, a w międzyczasie obrywamy kombinacją nawet sześciu czarów obszarowych. Bardzo męczące w co-opie, powodzenia dla grających solo.

Niby zbieramy doświadczenie, ekwipunek i nowe postacie. Niestety, to pierwsze ponoć pozwalają rozwijać postać, ale skille dają tak małe bonusy, że postać na 40 poziomie i tak może spokojnie polec w starciu z poziomem 1. Czapki to sprawa wyłącznie kosmetyczna (to mi nie przeszkadza), laski działają podobnie jak umiejętności - niby coś dają, nie zmieniają prawie nic. W rozwijaniu mogłoby pomóc np. jakieś znaczące podnoszenie punktów życia, bo mamy ich śmiesznie mało przez całą grę. A co do postaci - różnią się tylko początkowymi zaklęciami, do tego nie można ich zmienić w trakcie kampanii, więc mało kto będzie się bawił więcej niż dwoma startowymi. Świetny pomysł.

A jeśli chcecie grać ze znajomymi, to dobra rada: komenda /kick "nick" na czacie (o, jest powód, by go użyć!) służy do wyrzucania niechcianych przybyszów. Bo nikt nie pomyślał, by dać inną możliwość. Że są prywatne serwery? Jak gracie po raz pierwszy, to tak. Ale wątpię, że skończycie całość za jednym posiedzeniem. A po wczytaniu gry... serwer staje się publiczny i nic z tym nie zrobicie. Taki drobny błąd. Którego twórcy nigdy nie naprawią, sądząc po ich postach na forum na Steamie. Miło.

Jak komuś mało, jest jeszcze tryb areny. Warto zajrzeć na moment, bo tu można sobie dobrać dowolne 2 czary do startowego kompletu. I przekonać się, jak wielu nie zobaczyliście w trybie przygody. Tyle rzeczy jest tu niepotrzebnie poukrywanych.

Magicka była przeceniana setki razy. Nie widzę powodu, by zagrać w 9P zamiast niej. Żadnego.
  • 0

aRo
Avatar użytkownika
Predator
 
Posty: 685
Dołączył(a): 8 lip 2013
Medale: 5
500 (1) 1000 (1) 2000 (1)
3000 (1) 4000 (1)
Reputacja: 17
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez BAQ1988 » 30 mar 2019, o 17:56

Obrazek


Planszówki, planszówki. Jedni kochają, drudzy niespecjalnie przepadają. Nawet na Łowcach opinie o Talismanie są skrajne. Od jej fanów, po ludzi, dla których pojawienie się go w bundlu zakrawa na obrazę. Tymczasem cyfrowe wydanie słynnej "Magii i Miecza" chyba w końcu działa jak należy, aczkolwiek nie da się ukryć, iż jest przeznaczone dla specyficznych odbiorców.

Mogę być mało obiektywny, bo za dzieciaka razem z kumplami zagrywaliśmy się w planszową wersję. Posiadała ona wprawdzie tylko główną planszę i miasto, zasady ustalaliśmy sami, ale nie przeszkodziło Nam to spędzić niejedno zimowe przedpołudnie, w czasach gdy granie kończyło się na wspólnej młócce na Pegazusie.

Jeśli ktoś jeszcze nie wie o czym do niego piszę - "Talisman: Digital Edition" to przeniesienie kultowej serii planszowej gry Fantasy. Wybieramy postać, a następnie poruszamy się po wykreowanym świecie rzucając co rundę kością. Celem jest dotarcie do tzw. Korony Władzy, umieszczonej w centralnej części głównej planszy, a następnie wypełnienie zadania zależnie od wylosowanego lub wybranego zakończenia.

Dlaczego więc jedni Talismana kochają a drudzy nienawidzą? Po ponad 680 godzinach poświęconych w przeciągu ponad 3 lat mogę pokusić się o pewne subiektywne wnioski.

1. Próg wejścia. Gra została podzielona na kilkanaście DLC, które były i wciąż są wydawane w kolejnych odstępach czasu. Oprócz DLC postaci dodawane są także te, które dodają nowe obszary, karty oraz wprowadzają nowe mechaniki. I nie da się ukryć - dla nowych graczy jest to ogrom do ogarnięcia, jeśli nie mieli wcześniej styczności. Jeśli ktoś zechce ogarnąć to wszystko od razu - może bardzo szybko zniechęcić się brakiem zrozumienia tego wszystkiego co będzie się wokół Niego działo. A dzieje się wiele. Tu ktoś rzuca czary, tu ktoś przerzuca wynik rzutu kością innego gracza, tu przesuwają się po planszy postacie Śmierci czy Wilkołaka. Dlatego kluczem jest stopniowe wprowadzanie się w rozgrywkę, ucząc się kolejnych DLC po kolei. Inaczej przytłoczenie otaczającą rozgrywką potrafi dać w kość. Ważny fakt - wystarczy, iż host posiada wszystkie DLC by móc w nie zagrać. Nie musi posiadać ich każdy
2. Długość rozgrywki i jej charakter. Nie każdemu przypadnie do gustu fakt, iż długość jednej partii w Talismanie może sięgnąć nawet kilku godzin. Wszystko zależy od tego ilu graczy zostanie w grze, jakie przyjmą strategie i jak chcą daną partię rozgrywać. Sam proces rozgrywki nie należy również do tych najszybszych. Nawet przy graniu w 4 osoby, na swój ruch trzeba niekiedy czekać z 2-3-4 minuty. Są gracze, którym niespieszny tok w ogóle nie przeszkadza, szczególnie gdy można usiąść do gry online ze znajomymi, zorganizować napoje i jedzenie i cieszyć się rozgrywką. Są również gracze, których taka szybkość zwyczajnie zirytuje. Ot - gusta i guściki.
3. Bugi, crashe etc. Każde kolejne, nowe DLC serwowało zazwyczaj regularne wywalanie ludzi z gry, co podwyższało poziom irytacji. Ilość dostępnych w grze postaci oraz możliwych ich interakcji z dodanymi kartami sprawiało, że ilość bugów była przeogromna. Są one wprawdzie patchowane na bieżąco, ale przez ostatnie 3 lata ilość akcji w stylu "ta postać nie reaguje poprawnie na daną kartę w grze" można liczyć w spokojnie w kilkunastu tysiącach!!!!!. A społeczność wciąż podsyła nowe. Od listopada 2018 roku do teraz ich liczba wyniosła ponad 4 tysiące. Ja wracając ostatnio do rozgrywki po ponad półrocznej przerwie jeszcze buga i crasha nie doświaczyłem, więc wszystko idzie chyba w dobrym kierunku :)
4. Granie online. Cóż - tutaj bywa bardzo różnie. Jeśli nie macie znajomych, warto poszukać kogoś rozsądnego do gry, niż silić się na granie z randomami po sieci. Wątki Talismana na Steamie, discord twórców - tutaj macie jakiekolwiek gwarancje, że dana osoba po prostu nie wyjdzie w trakcie gry i zostanie zastąpiona przez bota. Wyjście w trakcie meczu nie generuje żadnych obostrzeń, więc gdy ludziom nie idzie potrafią po prostu zostawić istniejącą grę i szukać następnej. Granie z botami może i ma sens, gdy chce się poznać mechaniki, ale na dłuższą metę nie ma nic lepszego niż rywalizacja z żywym przeciwnikiem.

Nie chcę tu pisać elaboratów i zdaję sobie sprawę, iż niewiele napisałem o samej rozgrywce, choć to po prostu planszowe RPG, gdzie latamy po obszernej planszy, rzucamy kością, bijemy potwory lub naszych rywali, zbieramy stuff i dążymy do wygranej. Jeśli komuś nie przeszkadza fakt, iż sama rozgrywka nie należy do najszybszych, uwzględni to co napisałem wyżej - to należy chociażby spróbować czy trafi to w jego gusta. Aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że Talisman jest specyficzny i skierowany do konkretnej grupy odbiorców. Jak mówiłem - jedni uwielbiają, drudzy widząc nazwę - ignorują. Ja akurat zaliczam się do tych pierwszych, ale z chęcią poznam Wasze opinie na ten temat, więc jeśli jakieś macie to poczytam :)
  • 0

Obrazek
BAQ1988
Avatar użytkownika
Robin Hood
 
Posty: 110
Dołączył(a): 1 maja 2014
Reputacja: 0
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez aRo » 31 mar 2019, o 23:43

Z Talismanem jest jeden zasadniczy problem - o wszystkim decyduje rzut sześciościenną kostką. Jedyna decyzja gracza to "w którą stronę iść - lewo/prawo/środek?". Z "progiem wejścia" bym nie przesadzał, bo choćby nie wiem z ilu dodatków korzystać, nadal sprawdza się zasada "rzuć kością (lub kośćmi)", w każdym przypadku. Kiedy wychodziła Magia i Miecz, to się wyróżniało przy chińczykach i innych takich. Dzisiaj jest tyle naprawdę świetnych planszówek, że mając wybór, nie ma sensu sięgać po Talismana.

Ale jak jesteśmy przy wersji PC - przeniesienie jest w porządku, grafiki te same co w oryginale, więc nawet ładne to. Gameplay też identyczny, więc... co kto lubi ;)
  • 0

aRo
Avatar użytkownika
Predator
 
Posty: 685
Dołączył(a): 8 lip 2013
Medale: 5
500 (1) 1000 (1) 2000 (1)
3000 (1) 4000 (1)
Reputacja: 17
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez Armin » 31 mar 2019, o 23:45

on ma w tej grze prawie 700h wiec pewnie lubi lubi, jak ma znajomych to pewnie fajna taka gra
  • 0

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Armin
Avatar użytkownika
Wiedźmin
 
Posty: 4622
Dołączył(a): 14 lut 2013
Lokalizacja: ◕_◕ Liberty City ಠ╭╮ಠ ostatnio Los Santos
Medale: 6
500 (1) 1000 (1) 2000 (1)
3000 (1) 4000 (1) 5000 (1)
Reputacja: -33
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez Hardkor » 1 kwi 2019, o 00:33

Pograłem już trochę i jedna z lepszych gier na zimowe wieczory. Idealna, żeby spokojnie posiedzieć z znajomymi z całej Polski, napić się czegoś i rozmawiać (bo spotkanie, gdy osoba A mieszka na podkarpaciu, osoba B na pomorzu, a C we Wrocku graniczy z cudem). Niestety największy dla mnie w tej chwili problem z gra to umieralność i RNG. Niejednokrotnie potrafiliśmy grać 2/3 godziny ,a nawet 4 gdzie w końcu każdy z dobrym eq umierał w jakiś sposób...
  • 0

Hardkor
Avatar użytkownika
Hitman
 
Posty: 791
Dołączył(a): 1 gru 2015
Lokalizacja: Kraków
Medale: 2
500 (1) 1000 (1)
Reputacja: 10
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez EdmundBA » 10 kwi 2019, o 08:23

Obrazek
XIII

Szkoda że nie ma gry dostępnej w dystrybucji cyfrowej. Może Ubi kiedyś się ogarnie...

Wersja z CD-Action, niby ma oznaczenie PL ale poza przerywnikami filmowymi cała gra jest po angielsku. Dziwne.

Dziwią mnie niskie oceny gry, jakieś 72/100, dla mnie dziewiątka jak nic. Ciężko mi też uwierzyć że gra wyszła w 2003 roku, nadal wygląda świetnie i jak dla mnie - lepiej to to wygląda niż Borderlandsy (ten sam silnik swoją drogą). Czysto, czytelnie, wyraziste tekstury.

Muzycznie jest świetnie, jak z dobrego kryminału. Do tego motyw dynamicznej muzyki zmieniającej się w zależności od sytuacji wypada świetnie. Jedynie utwór w dżungli irytował - jeden z instrumentów brzmiał jak komar. :evil:

Historia w grze jest luźno oparta na pierwszych pięciu tomach komiksów Van Hamme'a, który u nas jest popularny dzięki Thorgalowi. Akcja prowadzona jest świetnie i nie nudzi ani na moment.

Połowa misji wymaga skradania, pal sześć jak mamy możliwość szybkiej likwidacji ale miałem sytuację pod koniec gry, gdy wychodziłem z windy i od razu komunikat że „kamera cię zauważyła, game over". Najśmieszniejsze jest to że tam był checkpoint i po jego ponownym wgraniu mogłem dalej kontynuować grę :]

+grafika
+muzyka
+intryga
+akcja dobrze poprowadzona
+zróżnicowany gameplay
-cliffhanger
-ostatni boss daje w kość
-polska wersja nie taka w pełni polska
  • 0

Obrazek
EdmundBA
Avatar użytkownika
Hitman
 
Posty: 790
Dołączył(a): 20 wrz 2013
Medale: 1
500 (1)
Reputacja: 9
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez HelDoRe » 10 kwi 2019, o 11:13

Trochę to inaczej jest :-p Silnik w XIII to Unreal Engine 2, w Borderlandsach Unreal Engine 3, ale metoda wyświetlania grafiki (cel-shading) ta sama, genialnie też użyta w filmie "A Scanner Darkly" (Przez ciemnie zwierciadło) na podstawie opowiadania Philipa K. Dicka.
EdmundBA napisał(a):Ciężko mi też uwierzyć że gra wyszła w 2003 roku, nadal wygląda świetnie i jak dla mnie - lepiej to to wygląda niż Borderlandsy (ten sam silnik swoją drogą). Czysto, czytelnie, wyraziste tekstury.
  • 0

Obrazek
HelDoRe
Avatar użytkownika
Łowca
 
Posty: 98
Dołączył(a): 7 maja 2015
Lokalizacja: /dev/null
Medale: 3
500 (1) 1000 (1) 2000 (1)
Reputacja: 3
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez Angrenbor » 10 kwi 2019, o 14:20

Z tego co pamiętam to XIII poza oprawą nie wyróżnia się niczym szczególnym, stąd też takie oceny.
  • 0

Angrenbor
Avatar użytkownika
Hitman
 
Posty: 1029
Dołączył(a): 10 kwi 2013
Medale: 4
500 (1) 1000 (1) 2000 (1)
3000 (1)
Reputacja: 36
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez EdmundBA » 10 kwi 2019, o 14:51

W sumie coś w tym jest, wtedy mógł to być taki dobry 7/10 tytuł.
Zabawne, wiele gier doceniamy po latach (najczęściej gdy ich nie można kupić cyfrowo) i vice versa - wysoko oceniane czy popularne gry okazały się nie takie dobre (na ten moment przychodzi mi do głowy Far Cry1). Ot, paradoks.
  • 0

Obrazek
EdmundBA
Avatar użytkownika
Hitman
 
Posty: 790
Dołączył(a): 20 wrz 2013
Medale: 1
500 (1)
Reputacja: 9
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez HelDoRe » 10 kwi 2019, o 15:27

Mi w XIII całkiem przyjemnie się grało, i chyba pod wpływem grafiki przychylniej patrzyłem na Borderlandsy (pomimo paru wku...ych rzeczy w B, głównie chodzi mi o pstrokatość i nieintuicyjność przedmiotów w ekwipunku), i nadal szukam gier graficznie podobnych, ten klimat komiksowy jednak mnie wciąż przyciąga :)
A też zauważyłem że niektóre gry w które człowiek kiedyś namiętnie grał i widział w nich "120%" miodności, grafiki i inne ... po 10-20 latach jak się odpali to uuuu, tylko sentyment :-p
  • 0

Obrazek
HelDoRe
Avatar użytkownika
Łowca
 
Posty: 98
Dołączył(a): 7 maja 2015
Lokalizacja: /dev/null
Medale: 3
500 (1) 1000 (1) 2000 (1)
Reputacja: 3
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez Modest » 10 kwi 2019, o 15:55

Obrazek

Mercenaries 2: World in Flames


Jakieś dwa lata temu kupiłem sobie używane PlayStation 3, a następnie nabyłem na nią kilkadziesiąt gier. Spośród nich udało mi się odpalić zaledwie kilka, lecz ostatnio postanowiłem zajrzeć na swoją nieco zakurzoną półkę i nadrobić choć cześć zaległości – z pewną nadzieją, że po skończeniu każdego tytułu uda mi się go sprzedać i odzyskać wydane na niego pieniądze. Na pierwszy ogień poszła jedna z najdłuższych (przynajmniej według użytkowników Howlongtobeat) gier w mojej kolekcji, czyli Mercenaries 2: World in Flames – strzelanka z widoku trzeciej osoby, stworzona przez Pandemic i wydana przez EA w 2008 roku.

Zanim przejdę do zasadniczej części recenzji, zaserwuję wam małą dygresję. Przed odpaleniem gry zajrzałem do jednego z archiwalnych numerów czasopisma CD-Action, by dowiedzieć się z recenzji, czego mogę się po niej spodziewać. Ku mojemu zdziwieniu, jeden z redaktorów wspomnianej gazety wystawił grze słabiutką ocenę – zaledwie pięć punktów w dziesięciostopniowej skali. Szybko postanowiłem, że nie będę czytał czyichś smęceń i o tytule wyrobię sobie obiektywną opinię.

Moje odczucia w stosunku do Mercenaries 2 są mieszane, lecz mimo wszystko bliżej im do pozytywnych niż negatywnych. Dzieło Pandemic idealnie wpisuje się w kategorię „średniaka” - gra się w nie całkiem przyzwoicie, mimo że mogę przyczepić się do większości jego elementów, które nie zostały dopracowane do naprawdę wysokiego poziomu. Inna sprawa, że to już ponad dziesięcioletnia produkcja, więc poziom jej oprawy audiowizualnej i mechanik rozgrywki mogą mocno odstawać od dzisiejszych standardów. Z tego powodu tytuł jest obecnie przeznaczona do niezbyt wymagającego odbiorcy. Najlepiej takiego, który nie miał okazji zasmakować w najnowszych, next-genowych produkcjach.

Omawianie poszczególnych warstw tytułu zacznę od warstwy audio, za którą nie zamierzam twórców ani specjalnie ganić, ani też i chwalić. Muzyka jest taka, jaka powinna być – pasuje do gry akcji, choć można odrobinkę żałować, że nie ma ona nic wspólnego z Wenezuelą (miejscem akcji). Głosy poszczególnych postaci są zaś przeciętne (w dodatku ich odzywek jest wręcz śmiesznie mało)i zupełnie niczym się nie wyróżniają (poza tym Fiony, który jest niewiarygodnie miły dla ucha).

Przejdźmy do grafiki. Może nie stoi ona na najwyższym poziomie, ale nie zamierzam za nią kamieniować twórców. Nie dość, że oceniam ją z dzisiejszej perspektywy, to w dodatku Pandemic nie miało wielkiego pola do popisu – Mercenaries 2 to tytuł z wczesnej epoki PS3, w której twórcom ciężko było cokolwiek wycisnąć z możliwości konsoli. Poziom oprawy wizualnej oceniam mimo wszystko za przeciętny, bo w graniu specjalnie ona nie przeszkadza. Minusy stawiam jedynie po stronie otoczenia – jest brzydkie (bez znaczenia, czy akcja ma miejsce w terenach miejski czy też leśnych) i niezbyt szczegółowe. Na początku w oczy kole również niska rozdzielczość, lecz idzie się do niej przyzwyczaić już po prologu.

A skoro już o prologu mowa... Zanim dane nam będzie w niego zagrać, musimy dokonać wyboru jednej z trzech postaci (różniących się od siebie poszczególnymi predyspozycjami), która będzie nam towarzyszyła przez całą grę. Ja zdecydowałem się na okładkowego Mattiasa Nilssona, który nie okazał się jednak specjalnie charyzmatycznym protagonistą. Podobny zarzut można przedstawić praktycznie wszystkim postaciom pojawiającym się w kampanii – nie są one zbyt rozbudowane i chyba nikomu nie zapadną w pamięć.

Bezbarwność bohaterów w oczywisty sposób podkopuje fabułę (identyczną dla każdej z trzech głównych postaci), która opiera się na wątku zemsty za zdradę. Motywacje naszego protagonisty bledną przez jego charakterologiczną miałkość, w dodatku mogą wywołać u gracza kaca moralnego. W końcu w innych grach, owszem, zabijamy, ale walczymy w słusznej sprawie i wszystko jest czyste jak łza. Jednak tutaj zemsta za utracony honor jednej osoby pociąga ze sobą śmierć tysięcy ludzi, często zupełnie niewinnych...

Nawet jeśli odsuniemy na bok bezpłciowość bohaterów i rozterki moralne, to historia i tak nie stanowi mocnego punktu Najemników. Choćby dlatego, że praktycznie jej nie ma. Dojście do jej ochłapów wymaga zaś współpracy z licznymi ugrupowaniami, które na różny sposób mogą pomóc protagoniście w jego zemście. Twórcom nie udało się jednak wykorzystać drzemiącego w nich potencjału – pomoc poszczególnym frakcjom nie ma praktycznie żadnego wpływu na świat gry, a kontakty z liderami ugrupowań (które mogłyby przecież znacząco uatrakcyjnić fabułę) ograniczają się do wygłaszanych przez nich nużących monologów. Za ciekawy można za to uznać system nastawienia do nas poszczególnych frakcji - zmienia się ono w zależności od tego, z jaką frakcją akurat podejmiemy współpracę.

Taką sobie fabułę zazwyczaj można przeboleć, jeśli sama rozgrywka stoi na wysokim poziomie i sprawia graczowi przyjemność. Pod tym aspektem Najemnicy wypadają jednak tak, jak w pozostałych – przeciętnie. Twórcy co prawda starali się urozmaicić formułę TPS-a (o czym za moment), lecz zapomnieli przy tym o jej absolutnej podstawie – strzelaniu. Wymiany ognia nie sprawiają większej satysfakcji, bo akcja zazwyczaj toczy się na rozległych terenach, a kule naszego bohatera lecą, gdzie chcą – ustrzelenie przeciwnika znajdującego się nieco dalej graniczy więc z cudem. Mojej osobie łatwiej było po prostu podbiec do grupki nieprzyjaciół i walczyć z nimi wręcz, a chyba nie o to twórcom chodziło... Tyle dobrego, że nasz bohater dysponuje pociskami lecącymi kilkukrotnie szybciej niż te, którymi strzelają do nas wrogowie – lecą one na tyle wolno, by gracz spokojnie zdążył ich uniknąć.

Wspomniałem wcześniej o uatrakcyjnieniu rozgrywki zaserwowanym nam przez Pandemic. Jest nim rozbudowany i dość ciekawy system wsparcia powietrznego, który potrafi efektywnie urozmaicić gameplay, lecz do wykorzystania pełni jego potencjału wymaga odrobiny dobrej woli ze strony gracza. Jeśli tej dobrej woli zabraknie, to mechanizm mogący być sporą zaletą i głównym elementem gry będzie wykorzystywany tylko od święta – zazwyczaj kiedy misja będzie wymagała destrukcji lub okupacji któregoś z budynków.

Pozostałe urozmaicenia rozgrywki nie zostały niestety wykonane tak dobrze - choćby żenujące, frustrujące i zakrawające o autoparodię minigierki QTE uruchamiane podczas przejmowania z wrogich rąk czołgu czy helikoptera. Satysfakcji nie sprawiają również kradzieże zbiorników paliwa czy bezpańsko leżących, załadowanych banknotami palet, a także zupełnie powtarzalne, monotonne i nudnawe misje poboczne. O miłej eksploracji sporego świata gry (w którym sumie wiele się nie dzieje) również można pomarzyć przez wszędobylskich, wrogich żołnierzy.

***

Powyższa recenzja może sprawiać wrażenie, jakoby Mercenaries 2 było kaszanką i chałturą robioną na boku, a wcale tak nie jest. To całkiem przyzwoita produkcja, która może dać graczowi około 20, może nawet 25 godzin rozgrywki – wystarczy robić sobie od niej kilkudniowe przerwy, by nie stała się nużąca. Inna sprawę stanowi to, czy taką ilość czasu warto poświęcić na ogrywanie jedenastoletniego średniaka, który niewymagającemu graczowi może dostarczyć trochę przyjemności, lecz większego pożytku z jego ogrania (choćby w postaci dobrej fabuły) nie ma.
  • 0

Ostatnio edytowano 10 kwi 2019, o 16:26 przez Modest, łącznie edytowano 1 raz
Modest
Avatar użytkownika
Łowca
 
Posty: 20
Dołączył(a): 21 lut 2019
Reputacja: 0
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez Revan » 10 kwi 2019, o 16:24

Pamiętam, że XIII było dość trudne, zginąć było bardzo łatwo i gra nie wybaczała wielu błędów. Gra miała też dość mocne fabularnie rozpoczęcie na plaży. Odpadłem na którymś z dalszych etapie ze skradaniem (nie miałem do tego nerwów). Fabuła była spoko, bo komiksy dają radę i lepsza taka egranizacja niż kiepski serial. Ale gameplayowo bardzo przeciętnie - jakby nie fabuła i styl graficzny gra pewnie w ogóle nie zaistniałaby w świadomości graczy nawet w okolicach premiery.
  • 0

Revan
Avatar użytkownika
Redaktor
 
Posty: 4547
Dołączył(a): 3 gru 2012
Medale: 9
500 (1) 1000 (1) 2000 (1)
3000 (1) 4000 (1) 5000 (1)
6000 (1) 7000 (1) 8000 (1)
Reputacja: 74

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez EdmundBA » 10 kwi 2019, o 16:35

HelDoRe napisał(a):Mi w XIII całkiem przyjemnie się grało, i chyba pod wpływem grafiki przychylniej patrzyłem na Borderlandsy (pomimo paru wku...ych rzeczy w B, głównie chodzi mi o pstrokatość i nieintuicyjność przedmiotów w ekwipunku),

Menusy w Borderlandach to masakra, tyle się gada że stare gry (albo tzn. „eurojunk" z Europy, głównie wschodniej) są nieintuicyjne ale potem wychodzą takie gry jak BL2 i człowiek chce się pochlastać, dosłownie.
Dziennik w tej grze do dzisiaj mi się śni.
Dzisiaj też potrafią tworzyć nieintuicyjne funkcje, jak choćby lootowanie w BFV Firestorm.

A też zauważyłem że niektóre gry w które człowiek kiedyś namiętnie grał i widział w nich "120%" miodności, grafiki i inne ... po 10-20 latach jak się odpali to uuuu, tylko sentyment :-p

Część gier może i tak ale jest sporo gier które miażdżą współczesne produkcje. Niestety współcześni twórcy gier prawie wcale nie inspirują się starymi grami a jeśli nawet to muszą je dostosować do współczesnego odbiorcy, którego bystrość i ogarnięcie pozostawia wiele do życzenia (wyjątkiem są gry Larian).
  • 0

Obrazek
EdmundBA
Avatar użytkownika
Hitman
 
Posty: 790
Dołączył(a): 20 wrz 2013
Medale: 1
500 (1)
Reputacja: 9
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez snk » 16 kwi 2019, o 22:11

Ostatnio postanowiłem sprawić sobię w końcu PS4 i jako, że na swoim 5-letnim lapku mogłem grać tak naprawdę tylko w jakieś starsze gry, albo indyki, to pewnie przez najbliższe kilka miesięcy będę nadrabiał growe nowości na swojej nowej konsoli. W związku z tym chciałem skończyć już dawno rozgrzebane Arx Fatalis, które kupiłem na letniej wyprzedaży Steama w zeszłym roku, ale tak na poważnie zacząłem w nią grać dopiero miesiąc temu.

Rzeczą, która skłoniła mnie do sięgnięcia po ten tytuł było studio go tworzące - Arkane Studios, które kilka lat później stworzyło naprawdę udane Dark Messiah of Might and Magic. Oprócz informacji o twórcach miałem w głowie jeszcze tylko jeden fakt związany z grą, a mianowicie jej gatunek. Arx Fatalis jest przedstawicielem dungeon crawlerów, jednym z nielicznych po roku 2000. No i w związku z kiepską reprezentacją tego podgatunku RPGów we współczesnym gamingu, był to mój pierwszy kontakt z podobnym tworem.

Nie przedłużając - nie podołałem, odpuściłem gdzieś w połowie historii. A zaczęło się całkiem nieźle - grafika nie odrzuciła mnie, a nawet spodobał mi się ten wszechobecny mrok i uczucie klaustrofobii, które tworzyła. Dźwięk był też całkiem niezły, tak samo jak lore świata. Motyw post-apo w świecie fantasy jest raczej rzadko wykorzystywany, a tutaj sprawdził się naprawdę świetnie. Trochę gorzej było z samą historią - była mocno sztampowa. Ot, wielki złodupny bóg chce trafić do naszego świata a my jesteśmy wybrańcem, który musi go powstrzymać. Słabo i leniwie panowie scenarzyści!

Teraz przejdziemy do elementu, który jest jednocześnie jednym z większych plusów, jak i największych minusów tej gry. Elementem tym jest walka. Najlepszym, bo świetnie rozwiązano ten element dla postaci magicznych. Rysowanie w powietrzu znaków, które składają się na różne zaklęcia, precastowanie ich, żeby móc później je wykorzystać w trakcie walki - miodzio! Ale jako że ja magami nigdy nie gram to pobawiłem się trochę tym systemem, pomachałem myszką, zapaliłem kilka pochodni i kilku przeciwników... a potem wróciłem do budowania mojego standardowego, ciężko opancerzonego wojownika. I tak grałem nim, patroszyłem kolejnych niemilców, myślałem, że mam OP build, bo z nikim nie miałem większych problemów. Aż tu nagle trafiłem na skok poziomu trudności, który przynieśli ze sobą Ylsydzi. Ich damage output jest naprawdę kosmiczny, a samch ciosów uniknąć się nie da. Nawet szukałem informacji w internetach o tym, jak można tych piekielnych przeciwników pokonać. Albo czy w ogóle są tak trudni, czy ja coś skopałem przy rozwijaniu postaci. Niestety, tak jak się spodziewałem - oni rzeczywiście są tak trudni, a jedynym sposobem, jaki współgracze mieli na ich pokonanie była oczywiście magia. Czy to kilka firebalii na twarz, czy to sparaliżowanie, a potem rzucenie na siebie aury raniącej wszystkich wokół - zawsze rozwiązaniem były zaklęcia, których mój protagonista nie znał, wcześniej nie stosował i w ogóle okazało się, że nagle jest do rzyci. I w ten właśnie sposób poddałem się - dlatego, że twórcy nie zbalansowali dalszych walk pod kątem wojownika.

I teraz bardzo mi szkoda, że nie zobaczyłem końcówki gry, bo wydaje mi się, że jest tego warta, ale nie mam zamiaru się męczyć, ani czitować, żeby przejść połowę kampanii. I przy tym całym narzekaniu na współczesne tytuły (a do grona narzekaczy też się zaliczam), że są za łatwe, że można je przejść bez jakiegokolwiek wysiłku itd, to jednak cieszę się, że obecnie nie trzeba rezygnować z czegoś w połowie, tylko dlatego, że twórcy przegięli z poziomem trudności w drugą stronę. Bo fakt, miło gdy gra stawia wyzwanie, ale chciałbym nie czuć się kompletnie bezbronny stając przed nim.
  • 0

snk
Avatar użytkownika
Łowca
 
Posty: 12
Dołączył(a): 2 lip 2016
Reputacja: 0
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez pst » 17 kwi 2019, o 19:38

@snk Przekonałeś mnie. Czekam na przecenę.
  • 0

pst
Avatar użytkownika
Robin Hood
 
Posty: 298
Dołączył(a): 20 paź 2013
Reputacja: 5
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez EdmundBA » 18 kwi 2019, o 12:53

Też miałem przeprawę z tymi Ylsidami.
Ale ja się uparłem, zacząłem nową grę i ciągnąłem jako wojownik ciskający fireballe.
Było warto? Jak najbardziej. Kombinowanie bez poradnika było naprawdę satysfakcjonujące (np. próba dostania się do króla goblinów przez doprawienie jego ciasta winem czy spotkanie ze smokiem i targowanie się z nim), da się to przejść, to nie jest logika gier Sierry gdzie czytając poradnik człowiekowi lasuje się mózg. Późniejsze miejscówki (krypta!) mają naprawdę gęsty klimat a ostatni, najgłębszy poziom to prawdziwy plot twist.

Jak ktoś chciałby spróbować Arx Fatalis to niech nie zapomni dograć Arx Libertatis - lepsze wsparcie dla współczesnych komputerów (szczególnie monitorów i myszek, wtedy były kulkowe) dzięki czemu czarowanie będzie łatwiejsze.
  • 0

Obrazek
EdmundBA
Avatar użytkownika
Hitman
 
Posty: 790
Dołączył(a): 20 wrz 2013
Medale: 1
500 (1)
Reputacja: 9
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez snk » 18 kwi 2019, o 22:07

@EdmundBA
Arx Libertatis zainstalowałem i powiem więcej - bez niego nie da się grać przez ciągły stuttering i kiepski framerate. Za to z nim gra śmiga na Windowsie 8.1 aż miło!
No o tym kombinowaniu chyba zapomniałem wspomnieć, sprawa z królem goblinów była logiczna i łatwo było rozwiązać tę łamigłówkę, tak samo jak wyzwanie u wężo-babek. Do smoka niestety nie doszedłem, więc się nie wypowiem.
I właśnie jak pisałem o tym mroku i klaustrofobii to miałem na myśli kryptę właśnie - świetna była, i na ostatni poziom zszedłem, ale niestety zaciąłem się gdzieś w tym labiryncie i chciałem wrócić później. Skoro był tam plot twist to obstawiam, że fabuła by mnie tam posłała później?
Może kiedyś do gry wrócę, wiedząc na co mam się przygotować w późniejszych etapach. Ale na pewno szybko to nie nastąpi - PS4 już stoi, Sekiro też niedługo dojdzie, tak samo jak Uncharted 4 - będę miał co robić :)
  • 0

snk
Avatar użytkownika
Łowca
 
Posty: 12
Dołączył(a): 2 lip 2016
Reputacja: 0
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez Armin » 23 kwi 2019, o 10:27

Obrazek


Wolfenstein: The New Order - gra jest bardzo dobra, nie wiem może dzisiaj zrobiła na pewnie tak pozytywne wrażenie jak wolfenstein 3D w latach 90tych. Gra jak na gatunek FPS jest prima sort nowoczesna, wszystko jest na miejscu nawet fabuła pięknie się przeplata z filozofią gry w FPS, bardzo fajny level designing - mapki/poziomy/chaptery bardzo ładnie zaprojektowane i przemyślane, nie jest ani za łatwo ani jakoś szczególnie trudno są etapy w których gra jest wyzwaniem, grałem na normalnym poziomie trudności i były miejsca w których gra dawała w kość ale nie były to etapy gry które jakoś by irytowały, na plus należy dodać świetnie przemyślane checkpointy.

Jest troche różnych rodzajów znajdziek ale ja się w to nie bawiłem, nie zależało mi na 100% gry, szkoda mi było czasu bo niektóre znajdzki trudno dostępne sprytnie poukrywane a nie chciało mi się grać z poradnikami i co chwila alt tabować gre. Gra oferuje dużo różnorakich broni każda o innej charakterystyce strzelania i feelingu, który należy do bardzo przyjemnych. Dla mnie tak powinien wyglądać współczesny rasowy FPS i polecam gre każdemu jest do wyrwania za kilkanaście zł, jak za 17 godzin zabawy to chyba nie jest dużo, mówię tu tylko o przejściu gry na normalnym poziomie a gra oferuje jeszcze m.in. poziom UBER czy drugą ścieżke przejścia gry z innymi bonusami (nie chce tu za dużo zdradzać co by nie spoilerować bo te bonusy wynikają z wyboru fabularnego jaki obierzemy na początku gry), do tego jeśli znalezlismy wszystkie szyfry enigmy to chyba jest coś w rodzaju NG+, nie orientuję się szczegółowo.


Obrazek

Obrazek

Obrazek
  • 0

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Armin
Avatar użytkownika
Wiedźmin
 
Posty: 4622
Dołączył(a): 14 lut 2013
Lokalizacja: ◕_◕ Liberty City ಠ╭╮ಠ ostatnio Los Santos
Medale: 6
500 (1) 1000 (1) 2000 (1)
3000 (1) 4000 (1) 5000 (1)
Reputacja: -33
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez Modest » 23 kwi 2019, o 18:05

McDonald's Video Game
Obrazek

Nie jadam w McDonaldzie. W sumie nigdy nie jadałem - mieszkam na wsi i rzadko ruszam się gdziekolwiek dalej niż do pobliskiego miasteczka, więc możliwość wizyty w tej "restauracji" mam może raz na kwartał. Z takich okazji od dłuższego czasu nie korzystam, bo razi mnie wyłaniający się z reklam target amerykańskiego giganta - zabawni, błyskotliwi, świetnie wyglądający, dobrze ubrani ludzie mający wielu przyjaciół. Sorry, ale ja taki nie jestem i na pewno nie poczuję się lepiej, jeśli kupię u nich trochę śmieciowego jedzenia.

W moim prywatnym bojkocie w pewnym stopniu utwierdziła mnie gra McDonald's Video Game, którą odkryłem podczas jednego z seansów z angielską Wikipedią. Wbrew pozorom nie jest to produkt reklamowy, a satyra i krytyczne spojrzenie na politykę fastfoodowej spółki (swoją drogą - nie wiem, jakim cudem twórcom upiekły się wszelakie konsekwencje prawne związane z bezprawnym wykorzystywaniem tej marki, i to ukazanej w tak negatywnym świetle). Sama gra zrealizowana jest w formie tycoonu, w którym zarządzamy różnymi elementami składowymi amerykańskiego giganta - farmą, rzeźnią, jedną z restauracji i siedzibą przedsiębiorstwa.

No dobrze, ale co czyni ten tytuł wartym wzmianki? Wszystko rozbija się o to, że moralne działania gracza mogą doprowadzić jego firmę co najwyżej do upadłości. Twórcy świadomie pozostawili jednak mnóstwo niemoralnych możliwości, z których McDonald's może korzystać lub naprawdę korzysta.

Jakich? Polecam sprawdzić samemu. Ogranie tego flashowego tytułu zajmie wam może z pół godziny. Mogę powiedzieć jedynie tyle, że tytuł studia Molleindustria uświadamia i naprawdę zmienia myślenie na temat amerykańskiego giganta.
  • 0

Modest
Avatar użytkownika
Łowca
 
Posty: 20
Dołączył(a): 21 lut 2019
Reputacja: 0
Płeć: Mężczyzna

Re: W co graliście i polecacie/odradzacie?

Postprzez Quoyque » 24 kwi 2019, o 12:59

Kolego wyżej: Szacun. Podejrzewam, że sama recenzja jest lepsza niż gra.
  • 0

Quoyque
Avatar użytkownika
Predator
 
Posty: 402
Dołączył(a): 14 cze 2016
Medale: 4
500 (1) 1000 (1) 2000 (1)
3000 (1)
Reputacja: 2
Płeć: Mężczyzna

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do O grach ogólnie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości