X

«

»

Kolekcjonerskie wydania Red Dead Redemption 2 już dostępne w polskich sklepach

Muve (5% zwrotu na kolejne zamówienia)

Euro RTV AGD

Darmowa wysyłka kurierem.

  

  • Kolekcjonerka bez gry xDDDDDDDDDDDD

    • A powiedz mi, co to za różnica czy kolekcjonerka z grą będzie kosztować 600-700 zł, a kolekcjonerka bez gry kosztuje 400-500 zł i możesz sobie do tego dobrać grę na platformę, która Cię interesuje. Albo możesz kupić sobie cyfrową wersję gry i przedmioty z kolekcjonerki bez dublowania sobie posiadanej kopii. Do tego zabezpieczają się przed tym, że w przypadku gorszej sprzedaży na jedną z platformą nie zostanie im nie wiadomo ile pudełek dedykowanych danej platformie, których siłą rzeczy nie opchną w normalnej cenie. Z Battlefield 1 było tak samo i życzę sobie i wszystkim, żeby kolejni wydawcy robili tak samo, bo to bardzo dobra opcja.

      • kolorowy nosorożec

        Sprzedam kolekcjonerskie kołpaki do Opla z 1992 za 1400 zł, Opla musisz dokupić.

        • Nie rozumujesz. To dobry pomysł że bez gry sprzedają…

        • Shakal_ATT

          Tak to dobry pomysł ale sama kolekcjonerka to tona makulatury w metalowym pudełku i nie jest warta takich pieniędzy, oczywiście to moje zdanie 🙂

        • No moim też nie.

        • Dariusz Zając

          A gdyby to wydanie zawierało grę i było droższe o 250 złotych to byłoby warto?

        • Na jedno by wyszło 🙂 Warto to byłoby gdyby ta edycja zawierała grę a jeszcze kosztowała mniej niż obecnie bez… czytaj 350zł… Bo te dodatki z kolekcjonerki razem włącznie z tą skrzynką jak na moje nie są więcej warte jak 100zł. Ba! Sama gra jako nawet hit wyczekiwany i jako premierówka nie powinna też przekraczać 200zł czyli… moim zdaniem Gra + kolekcjonerka na premierę powinna łącznie 300-320zł kosztować max.

        • kolorowy nosorożec

          to tylko pretekst by wyciągnąc kilka dolców więcej gdy kupisz oddzielnie.

        • Śmiechu warte. Za te bztety tyle pieniędzy, bo Rockstar? Mała przesada, bo to nie jest warte tyle kasy. Takie duperele bez logo Rockstara kosztują grosze. A przecie sama gra jest naważniejsza, a nie gadzety.

      • Dokładnie po to właśnie jest wersja bez gry. Plus też taki że bez względu na platformę taka kolekcjonerka będzie pasować. A nie że np potem na przecenie ktoś chciałby na PS4 kolekcjonerkę a oni sprzedają na Xboxa a miałby płacić za grę także…

      • Masz rację, jest to dobre rozwiązanie ale niestety jest też tak, że jak patrzysz na taką ofertę to łatwo sobie dopowiedzieć, że ktoś chce mnie w konia zrobić. Stąd też taka duża liczba krytycznych komentarzy.
        Kupowanie cyfrowej edycji i takiej kolekcjonerki bez gry jakoś do mnie nie przemawia, w sumie najważniejszej rzeczy by brakowało, tego pudełeczka z płytką.
        Wydaje mi się, że lepiej było by sprzedawać te kolekcjonerki z informacją, że przy zakupie dostaniesz płytę na platformę jaką sobie wybierzesz. Proste a każdy by dostał to co chciał.

      • Właśnie o to chodzi kolego. Z naszego (klientów) punktu widzenia kolekcjonerki powinny być dedykowane, bo ich słaba sprzedaż powoduje później obniżki. Wiec rozwiązanie o kant d. Wydawca i tak się zabezpiecza wyceniając kilka niewiele wartych bzdetów na grubą kasę, którą wydadzą zapaleńcy. Stoisz po złej stronie barykady.

    • Kaz

      Wciąż lepsze niż gra bez kolekcjonerki. Sporo graczy wybierze wersję cyfrową żeby nie żonglować płytami.

    • Shakal_ATT

      W euro rtv agd zrobili paczke z grą za jedyne 679zł lol ..

    • Nosacz Sundajski

      Akurat bardzo fajne rozwiązanie. Ile razy to tak było że kolekcjonerka na PC i PS4 szybko wyprzedana a na Xboxa walała się po sklepach bo prawie nikt tej konsoli w Polsce nie ma 🙂

      • Teraz wszystkie się będą walać 😀

      • Dlatego ta garstka posiadaczy klocka będzie miała dobrą promocję. Nie mają eksów to chociaż niech to mają. Ty to byś od razu wszystko wszystkim zabrał. Trochę empatii.

        • Nosacz Sundajski

          A co ja komu zabieram?

  • Skrzynka, której i tak nigdy nie użyjesz! A jak użyjesz, to tak wpi…lisz klucz, że będzie trzeba niekolekcjonerską kłódką skazić to wydanie!
    Karty, którymi nigdy nie zagrasz!
    I drugie karty „kolekcjonerskie”, które i tak będą tylko leżeć!
    Przypinki, których nigdy nie nałożysz!
    Puzzle, które nawet twoje dziecko wstydziłoby się układać, bo za proste!
    Do tego mapa, która posłuży za drogą serwetką albo obrusik.
    I w komplecie jeszcze dodali papiru do podciru.

    Wiedźmina kolekcjonerka to chociaż porządnie zbiera kurz w jednym miejscu, a tu będzie porozwalane.
    Jedyny użytek to chyba tylko z bandany będzie. Zawsze jak wchodzę w takiej do banku, na pocztę czy kantoru, to dają mi pieniądze. Może to i prawda, że wystarczy dobrze wyglądać, a piniendzy same przyjdą.
    Chyba nawet oni wiedzą, że gra więcej warta będzie, to wyciągli grę z tego.

    • Kaz

      Ludzie mają różne „zboczenia”. Dla mnie kupienie takiej bezużytecznej skrzynki wciąż ma większy sens niż kupienie bundla na Steam za $1 tylko po to, żeby mieć +10 do Steam. Nieistniejąca półka gier, w które nigdy nie zagrasz. Chore, nie?

      • Nie powiem, jest coś w tym. Jednak zboczenie ludzi od gierek za dolara wydaje się być znacznie mniej kosztowne.

        • Dokładnie. Wolę wydać dolca na gry, które mogą się komuś przydać, niekoniecznie mnie, niż takie duperele, które i tak przeleżą. Daliby lepiej pięknego artbooka z tekstami i opisami, taką wielką księgę bogatą w informacje i piękne ilustracje.

      • Kaz, dobrze mu powiedziałeś. Zaorane! 🙂

        • ZAORANE POWTARZAM ZAORANE

        • raczej pozamiatane. Tą bandaną 😉
          Gdzie Wam do bolesnej….

      • Na farmie altów z tych dolarów to trzaskają po parę albo i kilka tysięcy ojro. Chore, bo ja też nie wiem, kto by kupował te wszystkie karty poza tym gościem, co ma papugę, małpę i wyspę, no ale znaleźli niszę i jakoś dalej próbują ciułać, choć jest chyba trudniej. Ale to specjaliści więcej ci powiedzą na ten temat.

        Co do samej kolekcjonerki, to sam przyznajesz, że to bezużyteczny klamot, więc w sumie po co. Nie zaszpanujesz tym jak kamieniem dusz usb 😉

      • Tylko, że w gierkę z 1$ bundla jest szansa, że kiedyś się zagra, a taka moneta „kolekcjonerska” czy inny brelok wyląduje na wsze czasy w półce czy jakimś pudle na strychu.

        • Kaz

          W teorii możesz zagrać, ale w praktyce jaka jest na to szansa jeśli masz załóżmy 1500 gier na Steam i co tydzień wpadają kolejne. Gadżety z kolekcjonerki mają dokładnie to samo zastosowanie jak figurki czy inne rzeczy- kładziesz na półce, podziwiasz, pokazujesz znajomym, oni ściągają kapelusz i ściskają nam dłoń składając gratulacje 🙂

          Ja tego nie uprawiam, ale jestem w stanie zrozumieć kolekcjonerów.

        • Nie będę się oszukiwał, ale gratulacje i uścisk dłoni nerda, który będzie wiedział co ja dokładnie mam na półce to nie jest to o czym marzę, każda inna osoba powie żebym schował tę tandetną skrzyneczkę z bazaru do szafy xD

        • Gdyby jeszcze było co podziwiać…

  • Kaz

    Właśnie się dowiedziałem, że najdroższa edycja jest tylko w RTV Euro AGD. Warto dopisać

  • Preorder na pół roku przed premierą… Niedługo będzie można je składać w momencie, jak twórcy ogłoszą chęć pracy nad nową grą 😛

    • Przecież niektóre gry nie zostały nawet oficjalnie zapowiedziane, a już można było składać preorder. Patrz akcję z Amazonem i Walmartem, gdzie można zamówić Rage 2 (już potwierdzone) czy Splinter Cell i Just Cause 4 (które prawdopodobnie pojawią się na e3).

      • Byłem naprawdę naiwny w tym temacie. Niesamowitych czasów dożyliśmy.

    • Kickstarter, mówi to coś Panu Panie Maczeta? 😉

      • Od razu pomyślałem o Kickstarterze, ale jakoś tak pompowanie funduszy w zapaleńca, który nie ma kasy a pompowanie w potężną korporacje wydało mi się zbyt różne 🙂

        • Był chyba i taki przypadek, że jakiś team miał fundowanie od wydawcy, a i tak zrobili kickstarterową zbiórkę, ale mogę się mylić 😀 .

  • Shakal_ATT

    Nie ma co się spinać, wystarczy edycja standardowa do zabawy, te wszystkie bonusy na dłuższą metę niewiele dadzą.

  • Już ta kolekcjonerka ma o wiele bogatszą zawartość niż kolekcjonerka Destiny 2 za 1000zł w preorderze, więc nie ma co marudzić 😛

  • Zaczyna się, skubanie kurczaków…

  • Ceny są chore i astronomiczne. Więc nie kupię kolekcjonerki po takiej cenię a samą grę. I też nie na premierę bo nie dam 250zł … a poczekam za zejdzie do 120-150zł

    • To sobie poczekasz, bo gry Rockstara tak szybko nie schodzą z ceny BA nawet po roku

      • Trudno ale tyle to ja nie jestem w stanie zapłacić za jedną grę.

      • Taa jasne, a Max Payne 3 i L.A. Noire to pies… Tak naprawdę tylko GTA V trzyma(ło) dłużej cenę.

        • Gry multi trzymają u nich cenę, ale obawiam się że w nowym RDR też je wpakowali na siłę.

    • Dlaczego ceny są chore? 60 euro/usd za grę utrzymuje się od kilkunastu lat. To że w Polsce przez tyle lat miałeś niższe ceny nie oznacza, że tak ma dalej być. Zważając, że średnie zarobki stopniowo rosną, to kupno 1-2 gier miesięcznie na premierę nie powinno być wielkim obciążeniem.

      • Dlatego że PS4 mam od niedawna a wcześniej tylko PC a tutaj gry są niestety droższe. Pozatym rzadko kiedy kupowałem na pręmierę albo np miesiąc po premierze dzięki czemu takie Far Cry 5 na PC kupiłem nieco taniej bo za 160zł a tu sama gra kosztuje ta 250-260zł… a edycja specjalna która tylko parę pierdółek nawet 320zł… a kolekcjonerka to nie dość że bez gry w takiej cenie to tak drogo…

        • Kupujesz>przechodzisz>sprzedajesz
          Takim sposobem nowa gierka AAA wyjdzie ci za 10-30 zł w najgorszym razie. Ewentualnie używki.

        • Tak ale ja nie tylko chcę przejść ale i zostawić dla kolekcji 😛 Tak więc lepszą opcją byłoby jak mówisz kupno używki po jakimś czasie.

        • 10-30 zł ? …chyba żartujesz. Chcesz powiedzieć, że ktoś będzie chciał przycebulić 10 zł na nowym tytule za 200+ zł ? Zapewne będzie chciał jeszcze wysyłkę zwykłym listem żeby te 3-4 zł więcej w kieszeni zostało.

        • To może zainteresuj się odsprzedażą gier. Nagle okaże się, że gra nie kosztuje 200 zł, a 10-30 zł.

          Większość gier traci w ciągu miesiąca 20-30% pierwotnej wartości i te 250 zł to jedynie się płaci w dzień premiery.

        • Ja nie odsprzedaje gry a kolekcjonuję przy okazji więc lepszą opcją będzie kupić używkę.

        • Polecam zmienić pracę albo znaleźć sobie mniej kosztowne rzeczy do kolekcjonowania. Najlepiej takie, które z czasem nabiorą wartości.

        • Hobby się nie zmienia 😉 A co do pracy też myślę o zmianie.

        • Nosacz Sundajski

          A to wina wydawców gier, że zarabiasz 1200zł? Po prostu to dla Ciebie za drogie hobby i tyle 🙂

          Naucz się czegoś pożytecznego i zmień pracę albo twoim hobby zostanie picie żuberka i oglądanie show sławomira na jedynce 🙂

        • Rzecz w tym, że wydawca potrafi dostrzec różnice w zarobkach i odpowiednio obniżyć cenę (vide Rosja). Bajer z grami cyfrowymi jest taki, że jak już je wyprodukujesz to koszt powielenia klucza jest wart mniej niż prąd, który zużyłem by wstukać to zdanie. Jak wydawca chce zarobić, dostosowuje cenę do rynku.

        • Nosacz Sundajski

          Kwestia Rosji to nie tylko niższe ceny na steam. Te gry posiadają często masę blokad i np. nie możesz grać w angielską wersję gry i jesteś skazany na rosyjska. Dodatkowo często osobne serwery do multi

      • W ciągu kilku, kilkunastu miesięcy premierowe ceny gier skoczyły 2x. Jakoś nie zauważyłem by moja wypłata się podwoiła w tym czasie.

      • Belzezdup

        Tak, tylko w tych wydaniach nie ma gier. xD Więc płacisz 400 złotych za trochę śmieci. Bo nie oszukujmy się, to śmieci. Bandanę, co zabawne identyczną, można na allegro za 4 złote kupić, karty za 5, głupie spinki będą leżeć do wyrzucenia, mapa powinna być do każdej gry, a poza tym to się wydrukuje na drukarce i też będzie dobra, puzzle to zabawa na 30 minut i do śmieci, broszura na rozpałkę w piecu, karty kolekcjonerskie też do pieca i zostaje fajna skrzynka, ale na pewno nie warta 350 złotych.
        Frajerstwo nie ma ceny. 🙂

  • Kolo Polo

    Coś mi się wydaje że ta kolekcjonerka bez gry przeznaczona jest dla PC-towców

    • Dla PC-towców przeznaczony jest YouTube albo … kupno konsoli jak ja ostatnio 🙂

      • Pecetowcy też dostaną w swoim czasie RDR2. I proszę nie pisać „ta, jak ostatnim razem”, tylko poczytać, dlaczego poprzednia część nie wyszła na PC (i/lub na PS4/XO).

        • Nie wiem zobaczymy czy dadzą czy nie bo to trudno przewidzieć 🙂

        • Bo ja wiem. Wystarczy spojrzeć, ile zarobili kasy na PC wersji GTA V (Online) i jak ostatnio Take-Two wypowiada się pochlebnie o pecetach. Nikt normalny nie przepuści takiej okazji, by zbić łatwą kasę na mikrotransakcjach z trybu sieciowego. Gdyby nie KOMPLETNIE schrzaniony kod poprzedniej części, to też byśmy w nią zagrali na PC (z tego samego powodu nie ma jej na konsolach obecnej generacji, a jest np. gorzej sprzedające się L.A. Noire).

        • Nie słyszałem wcześniej o tym. Btw. jak byłoby na PC to wybrałbym tę wersję właśnie. Bo kompa mam dość mocnego. A konsola do gier na wyłączność.

        • Chyba Leslie Benzies o tym „wycieknął” jak go Rockstar wystawił do wiatru. Cudna konwersja GTA IV na PC tylko potwierdza jego słowa. Nie widzę powodów by mu nie wierzyć, tym bardziej jak teraz jeszcze dobitniej widać, że bez niego Rocstar zdaje się podążać drogą EA, i leci z tym całym wydawniczym rakiem. Z GTA Online zrobili przepełnione mikrotransakcjami gnojowisko, a przy RDR2 jak widać już nawet content z gry wycinają żeby zrobić, tzw. „preorder bonusy”, i edycje specjalne. Kiedyś w grach Rockstara coś takiego byłoby nie do pomyślenia. Co najwyżej dali jakieś skórki, czy 2-3 auta na krzyż, a nie wycinali całe misje. Coś czuje, że po premierę RDR2 wszyscy faboye Rockstara wspomną słowa Benza.

        • Zgadzam się pod tym. A co do tego wycinania misji to najwidoczniej po to by jeszcze więcej gra kosztowała… Edycja specjalna to koszt 320zł. A za standardowe 250zł jest oskalpowana edycja i właśnie tak powinna się nazywać ta edycja… Skapl Edition 🙂 A edycja specjalna Standard Take All My Money Edition 🙂

        • Nosacz Sundajski

          No przecież jest na One X RDR i działa przepięknie w 4K więc czemu kłamiesz? 🙂

    • Belzezdup

      W sumie mogli poszaleć dodać też SWITCH, WII, NES, PS2, PSX, ATARI, COMMODORE 64, ANDROID, LINUX. To edycja dla wszystkich graczy! Dział marketingowy się nie popisał. 😉

  • Nie będąc bogatym studentem i rozkładają wszystkie inne wydatki na czynniki pierwsze wliczając w to inne przyjemności, stwierdzam, że wolę zagrać w grę rok/dwa po premierze niż dawać 250zł+ za premierówkę na PC (wiem, że RDR 2 nie ma na pieca). Zresztą co mnie to, jest tyle bogatych osób nie mających co robić z pieniędzmi, niech napychają im kabzę kasą za pre-ordery, bzdurne DLC, kolekcjonerki, drogie Season Passy, early acessy i inne mikrotransakcje w multi krzycząc, że mogą robić ze swoją kasą co chcą. Nie muszę dokładać swojej cegiełki do tego postępującej degradacji rynku gier 😉

    • Dokładnie. Jestem zdanie że w sumie ta kolekcjonerka nie jest warta swojej ceny tymbardziej że nic takiego w sumie nie ma poza kilkoma pierdółkami. Nie ma figurki też. Najważniejsza jest dla mnie sama gra. Ewentualnie z dodatków steelbook lub i mapy jakieś lub soundtrack i tyle.

    • Pewnie. Ludzie marudzą, że gry na premierę kosztują 250 zł, a lekką ręką wydają 3 razy tyle na kolekcjonerkę, która pocieszy może z dwa dni a potem stanie się kolejnym, niezauważalnym elementem „wystroju” pomieszczenia pod warstwą kurzu. Od lat jest ta sama zasada, bogaci, wyhajpowani i łosie kupują na premierę, rozsądni poczekają 3-4 miesiące na obniżkę, oszczędni kupią i odsprzedadzą lub kupią używkę. Marudzenie o cenach nic nie zmieni. Wystarczy trochę rozsądku.

  • Rockstar po*********o 😀

  • Wielka szkoda, że dość znacznie zmienili popiersie w wersji finalnej względem tego co widać na obrazku. Wersja z obrazka jest znacznie bardziej klimatyczna, i lepiej pasuje do postaci Duke’a.

    • hahaha 😀

    • Nie pierwsza i nie ostatnia, więc żadne zaskoczenie. 🙂

  • nawet 300 zł bym nie dał za tę klapę (mówię o grze) ;p

  • Nosacz Sundajski

    Największą wadą kolekcjonerki Duke Nukem jest to, że trzeba ją schować głęboko w szafie, żeby nikt nie zobaczył że kiedyś kupiliśmy tą cudowną grę 🙂

  • silver_crow

    To ja czekam na bundla z PS4 PRO 😀 (Chyba ze potwierdzą ze wyjdzie na PC to wtedy nie)

  • ShotgunMesssiah

    Duke Nukem Balls of Steel edition, to idealnych przykładów na marnej jakości śmieci w edycji kolekcjonerce.

    • No to jeśli ta kolekcjonerka to śmieci, to czym wtedy jest ta RDR2? Przy DNF miałeś całkiem fajne popiersie(gorsze od tego z promo screena, ale i tak spoko), i świetny artbook, plus unikatowy chyba dla tej edycji komiks, więc rzeczy jednak fajne jak dla fana danej produkcji. Nawet jeśli resztę uznasz za śmieci, to w RDR2 są same takie śmieci 😀 . Toteż Balls of Steel edition > RDR 2 EK .

      • ShotgunMesssiah

        O zawartości Red Deada szkoda się w ogóle wypowiadać. Po pierwsze dla mnie to nie kolekcjonerka bo nie zawiera gry. Po drugie brak takich gadżetów jak steelbook, artbook czy figurka. Tylko takie śmieci jak… puzzle :/
        Ogólnie uważam że najlepszym wyznacznikiem cena-jakość była kolekcjonerka trzeciego Wiedźmina.

        • EK W3 była IMO trochę za droga, nie żebym uważał, że jakościowo było słabo, bo figurka była świetna, ale jednak takiej ceny raczej nigdy bym za kolekcjonerkę nie dał. Jak dla mnie wzór stanowią raczej kolekcjonerki Ubisoftu z figurkami(co prawda brałem je zawsze na promo, ale uważam, że nawet ich premierowej ceny są warte), duże figurki świetnej jakości, zawsze mniejszy(np. AC Syndicate) lub większy(np. Hirołsy VII) artbook, oraz soundtrack, plus pomniejsze gadżety. Wszystko przeważnie świetnej jakości, w bardzo estetycznym pudełku. Na promo grzech nie wziąć, a i w pełnej cenie IMO warto 😉 .

          Ta tutaj pożal się boże kolekcjonerka to bez komentarza. Badziewne gadżety, pewnie z Ali express za 400zł…

        • ShotgunMesssiah

          To prawda Ubi robi ładne kolekcjonerki ale ich ceny w dniu premiery oscylują w okolicy 400-450zł. Czyli dokładnie tyle samo ile zapłaciłem za Wiedźmina 3 w wersji na PS4. Tyle że kolektorki od Ubi tracą na wartości a te od Redów wręcz przeciwnie 😀

        • A to W3 nie był za 700zł? To mi się widocznie coś pomieszało, sorry za pomyłkę 😉 .

  • Podziękuję. Brak figurki, a tych śmieci nie ma sensu zbierać – kilka minut oglądania nie jest tego warte.

    • gracz89

      Dokładnie jestem właśnie tego samego zdanie. Nic konkretnego (czytaj. brak figurki) a kosmiczna cena… A takie dodatki bez gry nie powinny być więcej jak 100zł warte. Jedyny sensowny dodatek to byłby jakiś soundtrack na CD plus steelbook i to w cenie gry jako dodatek preorderowy.

  • z trudem sprzedałem ostatnio nówkę za 115zł. To tyle nt. mitycznej wartości kolekcjonerskiej takich „śmieci”

    • Przecież to nie jest wina samej kolekcjonerki, tylko raczej tego, że sama gra hitem „raczej” nie była, plus jej nakład był naprawdę ogromny. Popyt został całkowicie zaspokojony nowymi egzemplarzami, i każdy kto miał ochotę już dawno kupił, toteż nic dziwnego, że miałeś problem ze sprzedażą swojej. Tym bardziej, że ta kolekcjonerka w pewnym momencie była bezproblemowo dostępna za 50zł w kilku sklepach, a Ty teraz ją sprzedałeś za ponad 2 razy tyle.

      • gdyby człowiek wiedział, że się przewróci, to by się położył. Wytłumacz to tym, którzy kupowali to jako rarytas za 300zł.
        …i nadal za tyle jest dostępna na Allegro.

        • No ale to co, kupił za więcej, to ma ją tak samo jakby kupił za mniej? Przecież tak jest z praktycznie każdą grą, że z czasem tanieje, a jakoś nikt z tego powodu tych gier nie szkaluje. No chyba, że ktoś chciał przyjanuszyć, i kupił żeby potem sprzedać drożej to bardzo dobrze, że mu się nie udało 🙂 .

  • A ja odczekałem troszkę i kupiłem dwa dni temu ek tekken 7 za 199 zamiast 700/800.