X

«

»

Fallout 76 Power Armor Edition na XOne za 819,90 zł w cdp.pl

Fallout 76 Power Armor Edition (XOne) – 819,90 zł

Darmowa wysyłka do kiosków Ruchu.

Wydania na pozostałe platformy są wyprzedane. Kolekcjonerka jest już wyprzedana w Konsoleigry, Grymel, Ultimie i sklepie Bethesdy. W Muve dostępne są jeszcze wydania na PC i PS4 po 849,99 zł.

  • mSr

    wspaniała okazja

  • Za takie pieniądze ta maska gazowa powinna być w 100% sprawna & funkcjonalna 😀

    • Maska przeciw gazowa 😉

      • Tak, wiem. Nie mogłem się oprzeć żeby tak NIE napisać:D ot takie spaczenie 😛

    • W pełni sprawną maskę wojskową z filtrem możesz mieć za +- 250zł. Także na prawie 4 Ci wystarczy albo 1 zaje.biaszczą 🙂

      • No to i tak dużo, za dużo chcą za ten zestaw 😛

  • Czy w zestawie jest konsola XOne ??

    • Hmmm właściwie, to może tak jest… tylko ktoś zapomniał napisać 😀 XOne =600zł+gra za 219zł XD

    • Nie marudzić tylko brać i kupować!! Tylko szybko, bo już nigdy nie będzie!! A jak będzie to 3 razy drożej! Ta kolekcjonerka jest lepsza niż Lambo wśród aut! Jedynie puďlo z RDR2 i torba z Destiny 2 są porównywalnej jakości! A teraz dajcie hajs za reklamę 😉

  • Ciekawe czy chroni głowę od radioaktywności.

    • Musisz ją założyć po kupnie, gdy powinno ci się zrobić głupio i wstyd na co wydałeś 8 stówek 😛 wtedy zakładasz „hełm” i chowasz głowę w piasek jak struś 😉

    • Mam wrażenie, że chroni tylko nierozsądnych ludzi przed posiadaniem zbyt dużej ilości gotówki 😛

  • Kaz

    Po co ciągle wchodzicie pod temat z kolekcjonerką i narzekacie? Mnie nie interesują bundle za dolara z dwudziestoma gówno-grami, ale nie wchodzę tam kogoś obrażać, że jest taki czy owaki bo kupuje szrot. Wchodzicie i tylko robicie oborę. Kompleksy? Boli was, że co druga wasza gra wyrwana jest za darmo, a somsiad przepiepszy osiemcet złoty na hełm? Może dla odmiany wejdźcie na fora zegarkowe i zapytajcie po co ktoś kupuje automat za 5000 zł, skoro wasz hułałej albo siaomi też pokazuje godzinę.

    • Heh poczytaj kolego wcześniejsze newsy o super okazji na ten zestaw, bo już mi się nie chce pisać tyle razy o tym samym. Niedługo gry będą po 400zł, edycje deluxe po 600zł, kolekcjonerki +-1000zł. Koleś w poprzednim newsie wycenił steelbooka na 100zł i figurek wyglądających jak żołnierzyki z prlu też na 100zł 😛 koszt produkcji 5zł… Potem jeszcze brońcie tych cen, dlcków, loot boxów, wydawania gier w wersji beta jako skończony produkt, early accessów, patchy cnia pierwszego ważących więcej niż sama gra i na sam koniec powiecie, że to nie wasza wina, a my mamy się cieszyć, bo gdybyście nie kupili preordera to gier w ogóle by nie býło 😛 Logika zaorana..Stado bara…owiec pędzących za stadem..

      • Kaz

        Ktoś ci każe kupować kolekcjonerki albo gry w ogóle? Od wielu lat są kolekcjonerki w takich cenach. Teraz są częściej, bo wydawcy poczuli pieniądz. Gry to biznes jak każdy inny. Nie podniesiesz ceny gry z $60, to odrobisz to sobie na kolekcjonerkach i edycjach Gold.

      • ” patchy cnia pierwszego ważących więcej niż sama gra”
        Zgadzam się, też wolałem grać w zabugowane gierki dnia pierwszego, które patchy albo nigdy się nie doczekały, bo nie było takiej możliwości, albo po paru tygodniach od premiery i czekania, aż polski wydawca przystosuje tego patcha do polskiej wersji albo re-edycję gry z dodatkiem.
        A najlepsze to było czekanie pół roku na premierę u nas, bo wydawca czekał, aż zrobią wszystkie patche i dopiero wtedy wydadzą grę.

        Zresztą mówisz tak, jakby buggerfall to był skończony produkt jak wyszedł.

        • Nie łap za słówka. Kiedyś dostawałeś skończony produkt. Jasne, że były też i niedopracowane, ale wtedy gierka i studio prawie zawsze szły do piachu jak sobie pozwolili na coś takiego..Gra nieskończona NIE POWINNA być tłoczona na płytach i sprzedawana jako produkt finalny! A potem ciągnij 48gb patcha..a niestety mamy to nagminnie.. i tak wolałem czekać pół roku aż studio dopracuje szczegóły i polonizację żeby dostać zadowalającą grę 🙂

        • hej, mam dla ciebie rade. NIE GRAJ I PRZESIĄDŹ SIE NA ŁOWIENIE RYB. pozdrawiam

        • Przypuszczam, że gram w gry 😛 zdecydowanie dłużej niż ty żyjesz, więc swoje jednozdaniowe mądrości i złote rady zostaw dla siebie 😉

        • No to teraz odczekaj pol roku od premiery i dopiero wtedy kupuj gre. Tez bedziesz mial dopracowane szczegoly, czesc dlc, do tego cena jeszcze zejdzie, bo premiera byla pol roku wczesniej. I korzystaj, bo cals reszta, ktora kupi gre na premiere, zapewni plynnosc studia, ktore potem bedzie ja patchowalo. Naprawde, nie widze problemu.

          A ludzie pieniadze wydawac bede, bo od tego sa. I przeplacac tez beda, bo jak ich stac, to czemu nie. I nie ma co krytykowac, bo chociaz sam na Fallout sie nie napalam, to jak kiedys walna jakas fajna kolekcjonerke z gry w moim guscie, to tez rozwaze zakup. Tylko dlatego, ze sprawi mi radosc jej posiadanie.

        • Cała reszta, która kupi grę na premierę utwierdzi studio w przekonaniu, że co by nie zrobili to ludzie i tak kupią ich towar 🙂 i nadal będą wypuszczać dojne krowy 😉 Oczywiście nie tyczy się to wszystkich. Napisałem wcześniej, że mam kilkadziesiąt kolekcjonerek na x360 i xo. Tylko są one w akceptowalnych cenach i mają fajne, działające dodatki jak kamerki, drony, zdalnie sterowane pojazdy. I to nie kosztowało nawet połowy ceny tej kolekcjonerki…o kolekcjonerkach na pc nie wspomnę..A te zagrywki wyprzedane, nigdzie nie ma, rarytasy itp. Przypominają naciąganie ludzi na kołdry warte 300zł za cenę 10 razy wyższą..

        • Shozou

          Nie dostawałeś. Już takie perełki jak wielce szanowany Fallout 2 był dla wielu nie grywalny w dniu premiery. Albo totalnie do niczego gry NESowe nawet. Żyjesz w bańce. Dobrze nigdy nie było, zasadniczo, teraz dla graczy jest tylko lepiej. 🙂

        • Wiesz, mam pełen przekrój rozwoju branży gier w naszym kraju. Nie z gazet, tylko z własnego doświadczenia. Krapy były zawsze i będą. Teraz za to firmy, krok po kroku przyzwyczaiły nas do ciągnięcia z nas kasy za produkt niewarty swej ceny. I to nie jeden raz. Żeby cieszyć się w całości grą musisz kupić podstwkę, season passa, a potem jeszcze dlc których w sp nie ma. Jeśli to mmo, to przygotuj się na tonę mikrotransakcji czy loot boxów. Lepiej masz tylko i wyłącznie pod względem dostępu do platform i gier. Możesz przebierać w czym tylko chcesz.

        • Shozou

          Nie, nie musisz. W większości gier season passy są nie opłacalne bo DLCki które zawierają to często rzeczy niszowe (chyba, że rzeczywiście MUSISZ zagrać w tą 10 minutową misje, bo omatkobosko). Były oczywiście DLCkowe wpadki jak ME2, ale jest to w zdecydowanej mniejszości.

          Niestety, takie czasy. Produkcja gier jest droższa, zrzesza więcej ludzi niż kiedykolwiek, a w dodatku stała się mainstremową rozrywką. Biznes jak to biznes. Ma się utrzymywać i zarabiać. A to, że gry dodatkowo drożeją w Polsce też jest oczekiwanym efektem – mimo wszystko, dopiero nadrabiamy to tego standardowego progu cenowego 60$ za AAA.

          Jest wiele plusów dla dzisiejszych gier – o każdej można się dowiedzieć wszystko jeszcze przed premierą – jaki jest jej stan, czy warto, czy będzie aktywnie wspierana itp. Znacznie większy i szerszy wybór gier też jest super, wbrew pozorom wychodzi więcej dobrych gier niż kiedykolwiek wcześniej. Ale tak, złe gry, źli wydawcy, źli deweloperzy, tylko hajs by chcieli za nic.

        • Gorzej, że teraz na marketing idzie więcej niż na produkcję gry. Że to biznes to wiem doskonale..To, że o grach wiesz dużo przed premierą? Hmmm a to czemu nie ma demówek (wiem są, może 1%)?? Wtedy sprawdzałeś grę przed kupnem. Teraz bazjjemy na OBIETNICACH wydawców i trailerach 🙂 Nigdy nie kupiłem do gry żadnej skórki, więc nie mówię o takich dlc. Mówię o dlc fabularnych, które dają dporo np. z ostatnich gier, w które grałem Mafia 3. Gierka za 35zł, season pass 135zł, Fallout 4 w ogóle no comments..Jeśli historia cię wciągnie, a nie „grasz” na youtubie to masz kłopot z ceną. Takich akcji jest dużo więcej. Nagle masz dwie stówki wyjęte. Wiem o tej barierze 60$ i więcej co nie oznacza, że się tym godzę.. Za pracę należy się płaca to jasne jak słońce 🙂

        • Shozou

          Równie dobrze w takim wypadku mogło by tych dodatków wcale nie być, to i season passów nie będzie. 😉 Serio, te SP nie są takim dużym problemem – utrzymywanie produktu też kosztuję, dodawanie zawartości również. Niejako SP opłaca również koszt utrzymania. Ale cóż, mamy inne poglądy na to, nic nie poradzisz. Spiny nie ma 😉

        • Już szczerze bym wolał zapłacić te 2 stówy za kompletną grę 🙂 a tak mam wrażenie, że ciągną z każdej strony…Pewnie, że nie ma spiny 🙂 Przecież wiadomo, że jak spotka się 2 Polaków to powstaną 3 partie 🙂 Dobrze, że są osoby, z którymi można normalnie podyskutować. Nawet jak mamy inne zdania. Pozdrawiam

        • Shozou

          I żeby nie było, też nie zgadzam się na mikrotransakcji w grach AAA – nie kupuje takich produkcji.

        • icy

          „Dla wielu” to niezłe uogólnienie… Ja posiadałem demo na premierę zarówno 1 jak i 2, oraz grałem w pełną wersję i nie pamiętam najdrobniejszego problemu z tą grą. Mam wrażenie że większości którzy tu komentują nie było jeszcze faktycznie na świecie i powielają takie historie z dziesiątej ręki.

        • Shozou

          Tak. Fallout 2 absolutnie nigdy przecież nie miał problemu z niedziałającymi savami – przy różnych przypadkach. Albo losowo, albo bo zapisałeś w trakcie walki… Nie, ani trochę. Nie miał też nigdy problemu z niekończącymi się questami – skądże. To nie było też tak, że czasami towarzysze przestali z nami rozmawiać. No nigdy.

          Fallout 2 grą idealną nie był. I idealnego, czystego launcha też zresztą nie miał. Heck, problemy z savami nadal występują, nawet przy community patchu. Trzeba edytować zapis i mieć nadzieję że ręcznie usuwając jakąś referencję będzie w końcu można było jakiś.

        • icy

          Cóż widocznie miałem szczęście… Nie miałem problemu gdy grałem pierwszy raz ani gdy wróciłem do tego ze 2 lata temu. ;d

      • Czytałem twoje komentarze i aż miło widzieć, że są jeszcze ludzie podobni do mnie z podobnym myśleniem nie dający się nabrać na kupowanie plastiku w cenie złota.
        Zakładam wiek grubo 30+ jak ja lub może więcej. Chyba tylko ludzie, którzy pamiętają co było kiedyś mogą trzeźwo ocenić co dzieje się teraz.
        Nie wiem czy jest sens dyskusji z młodszym pokoleniem, które zostało wręcz wychowane w obecnych czasach. Czasach gdzie gra potrafi kosztować połowę ceny konsoli lub dobrej karty graficznej, a kolekcjonerka nawet więcej. Gdzie do większości gier wydawane jest kilka większych DLC, oczywiście w odpowiednich odstępach czasu i kila nic nie znaczących mniejszych po to aby potem można było wydać wersję Special, GOTY, Ultimate, Complete itp. itd. w cenie premierowej a wszytko po to aby jak najbardziej wydoić człowieka / gracza.
        Raczej czasu nie cofniemy i osoby nie wiedzące, że kiedyś tego całego bagna po prostu nie było nie zrozumieją tego co piszesz.
        Serdecznie pozdrawiam.

        • Z wiekiem prawie trafiłeś 😉 34 żadna tajemnica. Masz rację, że młodzi po prostu niczego innego nie znają i uważają, że to normalne. Początki gier w Polsce znają z CD-A i netu. Nie chcę mówić jak moja babcia, że kiedyś było inaczej i lepiej, ale kiedyś tak było 😉 Przynajmniej w branży gier. I gry wcale nie były tańsze. Teraz zarabiasz np. 4000 to co za problem wydać 800zł na grę? Tylko po co i czy to warte wydania tylu pieniędzy? A moja mama przed denominacją zarabiała 690zł, tata 800zł, a gra kosztowała ok. 200-300zł (oryginał). I nikt nie płakał, bo gry były tego warte. Zbierało się na nie a później ogrywało do bólu. Dlatego tak słynne jest Diablo, Fifa czy Warcraft. Zdobyły rzesze fanów bo po prostu były dobre. I jakoś firmy nie zbankrutowały. Teraz mamy tony dlc, sp, zapomniałem o remasterach 2 letnich gier…Pisać o tym trzeba, bo do niektórych coś dociera..echh staruchy sobie pozrzędziły to teraz meczyk 🙂 Również pozdrawiam

    • ale_ale_ale

      Wydaje mi się, że nikt nie narzeka. Za to wszyscy robią sobie jaja z takich co muszą kupić, bo kolekcjonują xD

      • Kaz

        Niektórzy się śmieją z gier i graczy jako takich. To też jest w porządku?

        • Kolego mam ok. 6000 gier na różne platformy od c64 po xo) i powiem ci, że to co się wyprawia z cenami na przestrzeni ok. 2-3lat jest tragedią dla graczy..Ceny są windowane niebotycznie, więc nie pisz, że tak było zawsze. Sami sobie gotujemy to co mamy, a będzie jeszcze gorzej..Żeby te ceny jeszcze szły z jakością to ok..Tu chodzi żeby się jak najszybciej i jak najwięcej nachapać i tyle.

        • Kaz

          Za bardzo nie wiem do kogo masz pretensje. Ja mam żal do polskich dystrybutorów, którzy podnieśli cenę z 199 zł na 249 zł dla konsol, a jeszcze bardziej o zrównanie cen PC z konsolami. Ale wina nie leży w wydawcach, bo w USA ceny są niezmiennne, tylko ten problem jest w Polsce. A jeśli mówisz o edycjach Gold – przecież season passy były codziennością już w poprzedniej generacji.

        • icy

          Niestety gry dawniej były tworzone z pasją, walczono ostro o klienta ale nie zapominano o tym dla kogo robi się owe gierki, mam wrażenie. Dziś gry to głównie max. zysk, minimum kosztów i wysiłku, chłodne kalkulacje, inwestorzy, ich poziom zadowolenia, zobowiązania finansowe, dobry marketing i PR przed premierą… Gdzieś zagubiono po drodze człowieka, tego gracza dla którego robiło się gry. I oczywiście nikt nikomu nie broni kupować edycji za 900 czy 1500 zł. Pytanie, czy zawartość tego zestawu jest tyle rzeczywiście warta i nie mówię tu o wartości sentymentalnej. Czasami za zestaw badziewia dev liczy sobie bajońską sumę. Sama figurka z Cyberpunka z panią z teasera kosztuje podobno 3,7 tys. zł. Czy jest to tyle warte? Wątpię… Oczywiście można zawsze wybronić tą cenę i np. na tej samej zasadzie bronić bochenka chleba o wartości 4000 zł który nie różni się składem od normalnego chleba który 70% ludzi kupuje.

        • ale_ale_ale

          Mi to nie przeszkadza, śmiech to zdrowie 🙂
          TVGRY zrobiło odcinek na yt na temat gracze w serialach TV, tam to dopiero można zobaczyć co to są stereotypy. Polecam 🙂

    • Pewnie po ty by walczyć ze zgnilizną jaką się rozlewa po branży. To że mnie stać na wydanie takiej kasy to nie znaczy, że zamierzam rzucać hajsem jak idiota. Po to jest krytyka takiego zachowania wydawców by ludzie którzy się wahają jednak nie kupowali i nie dokładali kolejnej cegiełki.

      Ta sama historia jak z pre-orderami, i cięciem gry na DLC – kolejny rak toczący rynek.

      • icy

        Dodałbym jeszcze lootboxy – zrobienie z gry symualtora kasyna dostępnego dla dzieci.

    • Nosacz Sundajski

      Somsiad złodziej ciekawe skąd miał pieniądze

    • HDN900

      Mnie bardziej zastanawia skąd tacy jak ty…a skoro tak zabierasz głos to pewnie kupiłeś/chcesz – bronicie siebie w takich dyskusjach ? Bo bronisz czego…kupowania sterty gratów za bardzo wygórowaną cenę, przepłacasz tak z dwa razy. I…co cię tak boli ? Że ktoś coś sobie napisze ? A czy on pisze z imienia i nazwiska o tobie ? 😀 Skąd ten ból…I prawie zawsze te teksty typu „nie stać was”. A wiele osób ma dużo hajsu, ale na takie coś go nigdy nie wyda lub jeśli zestaw jest dobry, ale tańszy.
      Poza tym klientela graczy to coraz więksi idioci, im więcej ludzi gra tym robi się gorzej. Produkuje się coraz gorsze produkty bo trzeba trafić w coraz szersze i bardziej prymitywne gusta. Cześć z tych ludzi ma sporo kasy i stąd takie akcje. Czy to lepiej, że więcej osób gra ? Nie powiedziałbym, że np. poziom gier wzrósł bo w czasach dooma, Quake 3 czy UT 2004 jakość była…a oficjalnie miejsc gdzie się gry sprzedaje i liczba graczy była mniejsza. Średnia musi się dopasować, wynikać z coraz większych rzesz ludzi.

      Nie „narzekać” spoko…będzie więcej gier typu Star Wars BF II gdzie płacisz za grę i…w płatnej grze płacisz za odblokowanie postaci xD

      • Kaz

        Jedyną kolekcjonerkę kupiłem w 2013, za połowę oryginalnej ceny i do dzisiaj tego żałuję. Druga to Wiedźmin 3. Poszedł na handel, zarobek około 300 zł. Po prostu nie lubię jak ktoś zagląda innym do portfela i się z tego publicznie śmieje. Gwarantuję, że ty też masz masę zakupów, które ktoś mógłby wyśmiać. Ale tak patrząc na giereczkowo. Pecetowcy śmieją się z kupowania abonamentów do multi i kupowania ulepszonych konsol, konsolowcy śmieją się z kupowania kart graficznych i podświetlanych klawiatur mechanicznych. Kurde, czy możemy nie zaglądać innym w portfel. To nie nasze pieniądze i nie nasza sprawa. Jeden wyda wypłatę na ku..y, inny na kolekcjonerkę za 800 zł.

  • podejrzanie tanio 😕

    • Pewnie podróbka z ali, bez certyfikatu oryginalności ^_^

  • No to doszliśmy do jakiegoś tam zrozumienia. Dla mnie jednak cena z kosmosu 🙂 Ale może masz rację, może będzie ten hełm super. Ale równie dobrze będzie to chiński platik…

    • Nosacz Sundajski

      Pamiętaj też, że często było tak, że wydawca gry się przejechał na kolekcjonerce. Np. gry Ubisoftu w edycji kolekcjonerskiej często kończą za kwotę ok. 100zł bo zalegają na magazynie. Bardzo ładna figurka, fajne dodatki a EK za 100zł przecenione z 400 🙂

      Widocznie Bethesda ma albo bardzo ograniczoną ilość kolekcjonerek albo bardzo wierzy w swoich klientów 🙂

  • Za tyle to ja konsolę kupię

  • Zakładam, że większość tych, którzy kupią kolekcjonerkę zrobią to dla hełmu. Tak się zastanawiam, po co on wam? Będziecie w nim chodzić po domu? XD