«

»

What Remains of Edith Finch za darmo od 10 stycznia w Epic Games Store

Gra What Remains of Edith Finch zostanie udostępniona za darmo w dniach 10.01-25.01.2019.

Dzięki za cynk nagelfar.

  • Jasny gwint, darmówki dają prima sort, respect Epic!

  • Wow, tego sie nie spodziewalem. 😮

  • Nie ma kart. kappa

    • Dobrze prawisz, ale jako cebulak jestem zobowiązany (a wręcz zmuszony) skorzystać z okazji 😉

    • O co chodzi z tymi kartami? Że niby sprzedaż 3-5 kart po 15 groszy jest takie ważne?!

      • kpt yossarian

        Tak serio to jeśli chodzi o gry darmowe, to często się je bierze dla tych 3 kart po 15 groszy. Inaczej w ogóle by się ich nie włączyło, więc nie ma po co w ogóle brać. A, że można karty pozyskać bez uruchomienia gry no to darmowe 40 groszy zawsze się przyda 😉

        • To musi być jakaś darmówka full wypas, bo zazwyczaj karty z darmówek mają wartość 6- 7 groszy brutto, ale fakt, można zawsze wydropić, usunąć ze steama jak crapiszcie i zapomnieć.

        • Kuk

          Chodzi o podaż i popyt kart, nie o „jakość” gry. Przy tego typu „darmówkach” ceny kart zawsze spadają.

        • trzonek topora

          Da się usunąć grę z biblioteki steama bez żadnej interakcji z supportem, trzeba się tylko przeklikać przez parę opcji i już.

        • Kuk

          Mój błąd, napisałem, bo po prostu tylko przy grach f2p widziałem opcję „usuń”. Jakoś zainteresowany wywalaniem gier nie byłem i nie jestem. Według mnie nadal wyfarmić karty i wywalić grę jest głupotą.

        • trzonek topora

          Są rzadkie przypadki gdy ma to sens. Np. gdy chcesz kupić w dobrej przecenie „fałszywego” bundla i steam nie pozwala ci na to, bo masz już część (najczęściej podstawkę) w bibliotece i musisz wziąć całość.
          Inny ciekawy (by nie powiedzieć równie dziwny) przypadek to gdy korzystasz ze library sharing i ktoś ma więcej DLCków z twoją grą na koncie niż ty. Żeby móc sobie legalnie w nie zagrać – musisz wpierw wywalić swoją kopię z biblioteki, dopiero wtedy będziesz miał dostęp do tej lepszej pożyczonej

        • Kuk

          Rzadkie przypadki, czyli wyjątki?

          Co to jest „fałszywy” bundel?Tego z brakiem możliwości zakupu też też nie wiedziałem. Zazwyczaj płacisz za całość, a nie dostajesz całość, tylko część, bo już coś sobie wcześniej „nabyłeś” (i w dalszym ciągu chodzi o wywalenie gry, której nie chcesz, w sensie zamienisz sobie i wywalisz, nie ma sensu. Do tego jeszcze dokupię bundla żeby go wywalić, nie bardzo rozumiem?).
          Przykład z sharingiem dotyczy gry, w którą ktoś chce grać (nie wnikam o co tam chodzi;) ).

        • trzonek topora

          Jak zwał tak zwał.
          No dlatego mówię, to jest tzw. fałszywy bundel. Generalnie są trzy rodzaje: normalny bundel (dokupujesz), paczka (musisz zawsze kupić wszystko a jak coś masz to nadpisze) i fałszywy bundel (musisz kupić wszystko, a jak już coś z niego masz to… ci nie pozwoli kupić). Nie pytaj mnie jaki to ma sens, bo sam nie mam zielonego pojęcia, ale tak po prostu jest 🙂

        • Kuk

          No w tym przypadku raczej nie było sensu brać tego pod uwagę 😛

          A jak już kupisz sobie taki fałszywy bundel po za steamem, to jak to wygląda z dodawaniem do biblioteki?
          I tak z ciekawości, możesz podać jakiś przykładowy „fałszywy” bundel żebym sobie zerknął?

        • trzonek topora

          …jak chcesz kupić po za steamem? Mówimy przecież o paczkach w sklepie steama! Dałbym ci przykład ale teraz sam nie pamiętam, wiem że były takie i to nie raz

        • Kuk

          No właśnie nie wiem o jakich paczkach mówisz, bundele można kupować na steamie jak i poza nim. Pomijając „normalny dokupujesz” bo to pewnie chodzi o steamowy „pakiet”, który uzależnia cenę od już posiadanych elementów pakietu. Ogólnie, to poza steamem też można kupić „pakiety” ale cena już jest normalnie za cały pakiet, bo nikt tam nie sprawdza czy jest już coś na koncie (oczywiście i tak często się opłaca kupić poza steamem, nawet jeżeli nie „utnie ceny”, bo już jakaś zawartość pakietu jest w steamowej bibliotece)- ale w tym przypadku wiem o jaki „bundel” chodzi.

        • Ma sens, jeśli chcesz mieć na koncie same porządne gry, a gra ma negatywne recenzje.

        • Kuk

          No i ok, dla ciebie ma sens, chcesz mieć same porządne gry śmieciówkę dla „3 kart” i od razu ją wywalić, potem smęcić, że z tych kart nic nie ma…to po cholerę ci ta śmieciówka…Niby sam siebie oszukujesz, „nie, mnie interesują tylko porządne gry, tylko te z pozytywnymi recenzjami”, ale śmieciówkami nie pogardzisz (no i negatywne recenzje nie koniecznie muszą świadczyć o tym, że gra jest słaba, zawsze lepiej je przeczytać i sprawdzić dlaczego ktoś taką wystawił).

          Dla mnie bardziej sensowne jest zatrzymać „śmieciówkę” i może wpadną kolejne karty, do tego kolejny +1 (to akurat jest bardziej istotne przy niskim lvl konta).

          Wiem, trochę przesadzam 🙂

        • No właśnie, chce mieć, taką mam koncepcję, ale jeszcze się na ten krok nie zdecydowałem 🙂 Aczkolwiek jak się patrzy na te setki przeciętnych lub słabych gierek, które się kupiło w początkach fascynacji bundlami, a na które nie będzie miało się czasu, bo i szkoda jak się go mało ma, a ma się lepsze tytuły, to by się chciało to zapomnieć. Marnotrawstwo mnie kole, szczególnie moje…

        • Kuk

          Sprzedaj, np. na bazarku….no chyba, że już to wrzuciłeś na steama…czyli znowu wkrada się brak sensu 😛

        • Kiedyś się wrzucało na steama, bo i fascynacja e-penisem była. Trochę za późno, bo to były lata 2013-2015.

        • Kuk

          Niezbyt jest to dla mnie zrozumiałe…że te bundle wrzucałeś 2013-2015?…e-penisem tzn.czym? Brzmi to trochę jak por***(nie wiem czy to należy „cenzurować”), ale raczej nie o to chodzi 😉

        • Kupowałem dużo średnich lub słabawych bundli i aktywowałem wszystko na steamie.. E-penis – ilość gier na steamie, im wyższa, tym „genitalia” dłuższe 🙂 Często stosowany termin przez forumowiczów.

        • Kuk

          Jak ktoś lubi, czemu nie, różne rzeczy można zbierać 🙂

          Dla mnie akurat duża ilość posiadanych gier na sztimie nie jest wyznacznikiem czegokolwiek. Jest jedynie sporą ilością gier na sztimie.

        • Kuk

          Karty można jeszcze wymieniać, „przetapiać” na odznaki czy klejnoty. Między innymi właśnie ryneczek sztima jest tym, czego na innych platformach nie ma.

      • Wy tak na serio, ja wypowiedź Araven’a potraktowałem bardziej jako żart/dowcip, no chyba, że ja już za stary jestem i nie kumam 😉

        • Kuk

          …równie dobrze można by zapytać czy ty tak na serio? Żart, dawno nie śmieszny, co chwilę powtarzany…jesteś pewny, że to żart? 😛

      • George prosto z Wrocławia

        W pięć lat nie uzbierasz nawet dychy z tych kart. Chyba, że masz pierdyliard gier, i co tydzień masz 100 nowych + idlemaster 24 na dobę. W innym wypadku nie warto się tym zajmować.

        • Ja przez kilka lat wydałem ze zebranych kart ok. 600 zł może nawet więcej? Nie wiem czy jest możliwośc podejrzenia, ile uzbierało się kasy ze sprzedaży śmieci na STEAM. 🙂

        • A ile wydałeś na gry, w które nigdy nie zagrałeś, a służyły tylko wydropieniu kart, ewentualnie procesowi zwiększania levelu steam? Bo w takim przypadku jest to pośrednie przelanie środków na wallet, można o wiele szybciej to zrobić.

        • Kuk

          Się wtrącę, bo akurat mi wyskoczyło…:)
          „Śmieciowe” gry można kupować za grosze i po sprzedaży kart zyskać, nie jakieś oszałamiające kwoty ale jednak (no i jest jeszcze jakaś niewielka szansa na „folię”)… ze sprzedaży kart też nie są oszałamiające, po prostu grosz do grosza. Ze steama też można „wyciągnąć” pieniądze, przynajmniej w formie typu „daj hajs a ja ci kupię”. nie wiem czy da się bezpośrednio Gabenowi zabrać;)

        • Pewnie sporo kasy, ale większość gier bundlowych to kupione że zbiórek grupowych. To już choroba, z tym kupowaniem i staram się już ograniczać. Tylko jak ktoś pisze, że potrzeba kilku lat żeby uzbierać kilka zł to trochę jest w będzie. 😉

        • W czasie letniej i zimowej wyprzedaży za same karty z przeglądania kolejek i innych działań pewnie z dychę jak nie więcej się wyciągnie. Inna sprawa, czy komuś się chce to robić, ewentualnie zainstalować skrypt, żeby to zautomatyzować.

        • „W pięć lat nie uzbierasz nawet dychy z tych kart”

          Zdziwiłbyś się. Teraz oczywiście jest trudniej bo ogólnie ceny kart spadły, ale jak się sprzedawało od początku istnienia programu „Steam Trading Card” (i to jeszcze w fazie beta, na zaproszenia) to całkiem ładne kwoty się na koncie zbierały. Wiadomo, wszystko zależy od liczby posiadanych gier i od tego ile folii wpadło.

          Z tego co pamiętam, najdroższa folia jaką sprzedałem poszła za jakieś 20-30zł.

        • Trixie B Lulamoon

          a ja folii za 4 zl sprzedac nie moge

        • Ponad setka z kilku kont w rok. Większość wydana na ostatniej wyprzy. Pozdrawiam 🙂

        • Krótki staż musisz mieć na steam, lub mało gier. W rok potrafię uzbierać ok 100 – 150 zł.

        • George prosto z Wrocławia

          No o tym mówię. Malo gier, krótki staż i nic się nie zdziała.

      • Z tych niby kart kupiłem Steam controler za 250 zl. a ostatnio AC Odyssey na premierę. Ile gier, nawet AAA jako preorder nie wsopmnę 😉 ale to już zależy od własnego podejścia 😉 AC Origins też kupiłem za karty, a teraz mam zamiar kupić nowe Metro. 🙂

        • Zenobiusz Bumbulator

          I oczywiście te wszystkie karty były „za darmo”, z darmówek… To odlicz jeszcze pieniądze za prąd (wbrew pozorom nie są to drobne kwoty, zapłacił tatuś), który zużył komputer pracując podczas wyszukiwania, ściągania i mielenia tych śmieci idlemasterem i uwzględnij te setki godzin, które spędziłeś na wyszukiwaniu, zamawianiu, instalowaniu, uruchamianiu, odinstalowywaniu i obsłudze karcianego biznesu.
          Naprawdę, są ciekawsze sposoby spędzania życia niż przeróbka śmieci. A jak brakuje kasy, można poprosić tatę, zamiast naciągać go na zbędne rachunki za prąd, albo pójść rozdawać ulotki i tę samą kasę zarobić w kilkanaście godzin, zamiast w kilkaset.

        • trzonek topora

          Akurat idlemaster nie zajmuje praktycznie żadnych zasobów uruchomionego kompa więc jeśli robisz coś innego w międzyczasie to ciebie idlowanie kart nic nie kosztuje.
          Wyszukiwanie i ściąganie idlemastera? Dość jednorazowa sprawa.
          No chyba że masz na myśli zabawę w handlowanie kartami, wtedy oczywiście masz rację że kosztuje to twój czas i uwagę.
          Ale samo proste idlowanie i sprzedaż „złomu” nie jest zajęciem ani kosztownym ani wysoce absorbującym.

        • Nosacz Sundajski

          Dokładnie. Ja np jak pracuję z domu to sobie odpalę to w tle i mi wszystko pięknie samo robi 🙂

        • Wiesz co? Sam jestem ojcem, płace sam rachunki. U mnie od wieków pc, pracuje cały dzień. Karty dropi soft, gdzie kilkadziesiąt kart można wydropic w kilkanaście minut. Ale co ja tam wiem

        • Wystarczy użyć apki Idle Daddy na telefonie z androidem. Komórkę masz pewnie włączoną cały czas, a sama apka używa bardzo mało zasobów.

        • George prosto z Wrocławia

          Ten cały idlemaster i idledaddy to nie do końca legalny prawde mówiąc. Zwłaszcza jak się ma zainstalowane gry z VAC security.

        • Kuk

          A coś na potwierdzenie tych słów?
          Jakiś czas temu szukałem info, ale tylko chwilę, i nie „kopałem”‚ zbyt głęboko. Chętnie teraz się dowiem.
          (a poza tym zazwyczaj można sobie pomijać gry, których nie chce się idlować, np. te z vac).

        • Idlery nic nie robią grom z systemem vac. Idle master działa jeszcze na starej metodzie polegającej na wykorzystaniu bezpośrednio klienta steam co mogło triggerowac vac-a jeśli grało się w gry z tym anticheatem podczas idlowania, ale idle daddy i asf po prostu uruchamiają miniaturową wersję steama i funkcjonuje on jako osobne urządzenie i w ten sposób nie idzie go wywołać. Co do legalności w regulaminie to niby jest wzmianka o wykorzystywaniu zewnętrznego oprogramowania, ale w praktyce valve się o to nie czepia. Jest im to nawet na rękę bo w końcu napędza rynek kart i daje większy zysk. Nawet support wie o idlerach i potrafi poradzić by np. wyłączyć idlery jeśli jakaś gra nie działa.

      • Ja tam z kart wyciągnąłem ładną czterocyfrową sumkę 😛 I to nie z jedynką z przodu XD

        • George prosto z Wrocławia

          To się pochwal ile masz gier w bibliotece z kartami, które ci dropią i jak długo jesteś na steamie.

          Mając jakieś 50-100 gier, plus krótki staż bycia na steamie – wtedy karty to nieopłacalny biznes. Dodajmy do tego, że jedna gra dropi karty tylko raz – później już nigdy więcej, chyba, że i czymś nie wiem.

        • Kuk

          Czasem można dostać dodatkowy pakiet kart, im wyższy lvl konta tym większa szansa (ogólnie szansa jest niewielka ale nawet mi parę razy coś wpadło).

        • Roman B

          Kto kupuje „śmieci”, które Ty sprzedajesz? No bo Ty zarabiasz, Gabe zarabia – kto traci???

        • Kolekcjonerzy 😀

        • Kuk

          Głównie zarabia Gabe (o ile nie sprzedaje się za realną kasę, tylko tą na steamie), ktoś nie wydaje pieniędzy na „fanty” a ktoś, kto ma hajs jest szczęśliwy, bo kupił sobie 870poziom na steamie…wszyscy są do przodu 🙂

  • Wspaniała gra!!

  • George prosto z Wrocławia

    A co to za crapiszon ? Pierwszy raz słyszę o tym tworze. Kolejna indie papka…..

    Oj epic games, zaczęliście z grubej rury, a teraz takie coś ?

    • Kuk

      No to raczej twój problem, że nie chcesz słuchać. A jeżeli wszystkie gry, o których pierwszy raz słyszysz są crapiszonami, to miłego crapiszonowego grania. Ewentualnie sadzisz się, bo oferta nie tafia w twój gust…no sorry, ta akcja jest skierowana do większej liczby odbiorców, nie tylko do ciebie, po co się sadzić i „wyśmiewać” gry (a raczej siebie) o których się nic nie wie?

      • George prosto z Wrocławia

        Przecież to nawet nie jest gra xD. Właśnie obejrzałem trailery, i tylko moje słowa się potwierdziły. Jakaś interaktywna papka indie, gdzie się tylko chodzi i nic więcej xD

        • Kuk

          …czyli tzw. „symulator chodzenia”. I nic z tego co teraz napisałeś nie potwierdza pierwszego posta….chyba, ze mojego 😛

        • Sebastian Pasich

          Twoje późniejsze potwierdzenie potwierdziło, że pisząc pierwszy komentarz nie miałeś zielonego pojęcia o grze, którą nazwałeś crapiszonem. Powinieneś teraz dać sobie w pysk 🙂

        • Seq

          Najpierw napisał o grze o której kompletnie nie słyszał, a potem szukał potwierdzenia w necie, że ma rację, chociaż od początku jego podejście było g… warte. Typowe połączenie ignoranta z marudą.

        • George prosto z Wrocławia

          No i miałem rację, że to crapiszon. Symulator chodzenia, vel. Kolejna papka indie.

        • Seq
        • Kuk

          …w tym co napisałeś nadal brak sensu.

        • Kuk

          ….w pysk od razu, powinien zagrać w grę 😉

    • średnia 95% to crapiszon?

    • Najlepsza gra z całej darmowej trójki. 😉

    • Vegan

      Nie martw się, ja też o niej nie słyszałem.

    • Seq

      Jak nie słyszałeś to twój problem. Gra bardzo fajna.

  • Szymon Cichawoda

    Fajnie się czyta hamerykańców na redditcie z bólem pupy, bo kolejny launcher.

    • Jak nie ma się zmartwień w życiu, to przejmuje się takimi bzdetami. 🙂
      Chociaż część pewnie i tak trolluje, żeby jeszcze bardziej pobudzać innych do tych fal marudzenia. 😀

    • George prosto z Wrocławia

      Przecież ten cały reddit to jest takie rakowisko, że aż smutno się robi.

      • Najlepszy kontent jest na subredditcie Reddit Gone Wild 😛

        • O takich rzeczach się w wysoce kulturalnym towarzystwie nie mówi. Jeszcze może napiszesz, że kolega Ci powiedział? xD

    • Przecież „polaczki” (aluzja do „hamerykańców) na Łowcach są dokładnie tacy sami. To nie jest kwestia nacji.

      • George prosto z Wrocławia

        W sumie racja. Hamerykańce mają rakowy reddit, a my mamy rakowy wykop.

      • Szymon Cichawoda

        Wiem, ale polaczków na redditcie trudno znaleźć.

    • Roman B

      To nie hamerykańce – to steamboty 😉

  • Na trailerach wygląda super. Aż dziwne, że na wishliście nie miałem.

  • Coraz lepiej, niedługo lepiej niż darmówki Humbla 😀

  • Jest juz od dobrych kilku dni. 🙂

  • Ludzie są zachwyceni tą grą. To nie jest indyk czy crap, tylko piękna, wysokiej jakości gra przygodowa z 2017 roku, za którą musicie dać 70 zł w sklepie, a teraz będzie za darmo.

    No i jest po polsku.

  • Świetna gierka, gorąco polecam.

    • Jeżus, Maria. Nie bluźnij. xD

    • Idz se graj w stima . tfu

  • Epickie darmówki. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  • Kuk

    Używam polskiej wersji steam, niezbyt znam j. angielski i biorąc pod uwagę oferty, które do tej pory widziałem (ogólnie, nie tylko steam), to bundle znaczy dla mnie właśnie tyle co pakiet, paczka, zestaw itp. Przykładowo opisy „twojej” paczki czyli przykładu „nienormalnego” bundla, typu: „Galactic Civilizations III now bundles in the Crusade expansion and Mega Events…” (fragment opisu z HB) utwierdzają mnie w przekonaniu, że to też jest bundel. Całkiem możliwe, że przez nieznajomość języka i steamowe tłumaczenie na polski (wszystkie wymienione są pakietami) nie rozumiem, że jeden jest „normalny dokupujesz” a inny to „fałszywy bundel”. Dla mnie wszystkie to bundle, tyle, że mają różne ograniczenia. Do tego jeszcze skoro „normalny dokupujesz” to bundle i „fałszywy bundle” nazywa się bundle…no nie ułatwia to sprawy 🙂

    Wcześniej wspominając o „steamowym pakiecie” miałem na myśli „PAKIET” (taki na niebiesko, z wyjaśnieniem jak się najedzie kursorem).

    Wracając do tych „fałszywych” bundli, to interesowało mnie raczej czy jeżeli kupi się takowy poza steamem, to w przypadku posiadania części jego zawartości w bibliotece da się odpalić na steamie? (chyba, że są one dostępne wyłącznie na steamie?)

    Czasem sobie zamieniam bundle, bundel, bundli, bundele…jestem tego świadomy, cały czas chodzi o bundle/s 😉

    • trzonek topora

      Kojarzyłem ciebie jako w miarę sensownego dyskutanta, ale widzę że zostałem wprowadzony w błąd. Lesson learned.

      • Kuk

        A co takiego bezsensownego napisałem?
        Kto ciebie wprowadził w błąd?