Komentarze do "The Messenger za darmo w Epic Games Store"

        1. Gog galaxy 2.0 jeszcze nie ma a zaproszenia do bety są ręcznie pisane i zdobione po czym wysyłane przy pomocy gołębi pocztowych albo listonosza co wszędzie chodzi na pieszo. No strasznie długo to trwa a ja przestałem się łudzić od gog dostanę maila z czymś innym niż fantastyczną zniżką (na którą mnie nie stać) na (grę która nie interesuje).

        2. Ludzie grają z różnych powodów. Odprężyć się po pracy, poczuć jakieś emocje, poznać jakąś ciekawą historię. Ale żeby grać dla jakichś wirtualnych osiągnięć, to chyba nie ma już głupszego powodu? I co później robisz z tym osiągnięciami? Włączasz steama i podziwiasz swoje ‚osiągnięcia’?

        3. to raczej jak zdjecia ktore pomagaja sobie przypomiec wspomnienia lub ze cos osiagnales w grze… to tak jakby powiedziec ze rywalizacja jest bez sensu i po co ludzie sie scigaja w tych odkurzaczach

        4. Rywalizacja to emocje, sprawdzenie swoich umiejętności na tle innych. A jak można nazwać grindowanie 100h jakichś nudnych zadań w grze, która już dawno przestała ci sprawiać przyjemność, tylko po to, żeby zrobić grę na 100%? To jest obsesja, OCD, to się powinno leczyć, a nie dodatkowo karmić.

        1. Ja na szczęście wyleczyłem się z bycia achievement whore i mogę pograć w gry na których mam zdobyte 100% 🙂

        2. Jeżeli to są gierki, które warto ograć raz jeszcze to w czym przeszkadza bycie zafascynowanym osiągnięciami? Często bywa, że największe klasyki z dawnych lat nie mają osiągnięć, a też się je ogrywa i ogrywa.

        3. „Pograłbym znowu w metro 2033 no ale w sumie po co? Zabiorę się za grę w której jeszcze nie mam platyny” -Ja kiedyś (wersja uproszczona)

        4. A kto powiedział że gram ciągle w to samo? Teraz np gram w factorio (Świetna gra jeśli nie grałeś to koniecznie spróbuj) Nigdy nie miałeś jakiejś gry w którą kiedyś grałeś ale tak dawno temu że w sumie już nie pamiętałeś o co w niej chodziło a przeszedłbyś jeszcze raz bo pamiętasz że się przy niej świetnie bawiłeś? Ja tak miałem z metro 2033 ale platynka mi nie pozwoliła 😐

        5. No to ogień. Nie widzę nic zdrożnego w graniu w coś kolejny raz. Taki Heroes, Max Payne czy inne gierki. Jeśli masz inne zdanie – spoko, ale nie narzucajmy go sobie nawzajem;)

        1. wiekszosc dziecinstwa gralem na piratach i nic mi po tym nie zostalo… nawet nie pamietam juz czy jakas gre przeszedlem czy tylko zaczalem…

        1. dzięki, dalej tego nigdzie nie widzę a po dodaniu policzyło 0$ a nie 0zł tak jakby to była oferta dla zagraniczniaków, oczywiście Twój link pomógł

  1. Dzięki za info z tym dlc (nie zauważyłem tak na szybko i nawet się nie spodziewałem dlc), co do samej gry, miód graficzka, gra grywalna – nawet bardzo. W prawdzie włączyłem tylko tak żeby zobaczyć, to znalazłem się za drugim bossem 😛 Fajnie że jak dotąd jest łatwa, bo cały czas bez zacięć szedłem do przodu. Ostatnio jak zacząłem grać w crash bandicoot nsane (pierwszą część), to na planszy „native fortress” pod koniec palce sobie powykrzywiałem 😛 i i tak nie przeszedłem, ale kiedyś to zrobię (tak to jest jak ma się w tego typu grach dwie lewe ręce :P), a poważnie lata się w takie rzeczy nie grało, a mimo to Ninja Gaiden 3 bardzo lubiłem, nie mówiąc o Mario, Chip i Dale, Robocop, contra, double dragons i innymi dziwnymi tworami z pegazusa. 😛

  2. Jako zagorzały fan retro polecam. Muzyka z Famitrackera i chipem VRC6, styl przypomina Ninja Gaiden i Shovel Knighta. w dwie godziny już 4 boss iidę dalej, ta gra jest klimatyczna.
    Polecam poklikać na szafę do upadłego w sklepie to zobaczycie mały easter egg.