«

»

Tacoma za darmo w Humble Store

Tacoma – za darmo

Oferta potrwa 3 dni.

  • Mam nadzieję, że wersja DRM-free to tylko jednorazowa sprawa i w przyszłości powrócą do kodów Steam.

    • serio nie ma klucza steam? to nie biorę 😀

      • ziemniak

        Przecież już dawali w ten sposób Outcast: Second Contact. Jak ktoś ma napęd DVD może sobie nagrać na płytę.

        • Każdy myślący ma nagrywarke dvd i bdr-r bo archiwizacja danych pewna jest tylko na nośnikach żadne tam chmury czy dyski dla dzieciarni.Problem tylko jak udowodnisz że gierka na płycie jest legalna a nie piracka jakby przyszło co do czego.

        • ziemniak

          Od czasu prawie całkowitej cyfryzacji dystrybucji gier PC nie słyszy się jakoś o nalotach policji na mieszkania użytkowników pirackich programów.

        • nie znasz dnia ani godziny

        • ziemniak

          Jest 18:16, 21 marca 2019. Myślę, że się mylisz

        • a ja myślę że Ty się mylisz bo jest 18:22

        • ziemniak

          Grasz na kodach, to nie fair.

        • zycie generalnie nie jest fair

        • ziemniak

          Fair jest cena tej gry. Za darmo to uczciwe pieniądze.

        • gdyby na steam to tak a drm-free to mało opłacalne

        • ziemniak

          Lepsze to niż na gamesessions.

        • Taa, a za 5 lat te nośniki do kosza, bo się nie da ich odczytać.

        • tak tak żyj tą fantazją a ja mam tysiące nośników w idealnym stanie tylko trzeba nagrywać dobra nagrywarką na dobrych płytach i testować każdą po nagraniu i jak nagrasz dobrze i umiejętnie przechowujesz to doczeka emerytury

        • Taaa. Moja najstarsza nagrana płyta to BTC z 1995 albo 1996 r. Do tej pory wszystkie sektory bez błędów i w sumie trzymam ją z ciekawości by zobaczyć ile wytrzyma, mimo że dane na niej zawarte nie są już istotne (to głównie jakieś setki małych programów DOSowych przeniesione wtedy z ulgą z nośników na dyskietkach 5,25″ 1,2″ MB i 3,5″ – dziś zasadniczo do niczego niepotrzebne). A nie był to jakiś specjalny złoty nośnik Kodaka jakie wtedy były dostępne tylko najzwyklejszy jasnozielony nośnik cyjaninowy. Trochę tylko młodsze Verbatimy DataLifePlus (ciemnoniebieski) też trzymają się bezproblemowo.

        • Roman Off

          Mitolologia. Sprawdziłeś to chociaż czy tylko replikujesz dyrdymały?

        • Adam

          Swoją pierwszą płytkę CD nagrałem w 1998 i nadal działa. Fakt ze wtedy robili je lepszej jakości.

        • trzonek topora

          archiwizacja danych pewna jest tylko na nośnikach

          Hahaha, a to dobry dowcip.
          Próbowałeś kiedyś wgrać coś z płytki nagranej 10 lat temu? Bo ja tak. I ci powiem że… bywa cokolwiek różnie 😀

        • ziemniak

          Nie zdarzyło mi się jeszcze żeby jakaś nagrana płyta mi się nie chciała odtworzyć, a nie pracuje ani w NASA ani w innej Zasadniczej Zawodowej Szkole Zarządzania Kosmosem.

        • trzonek topora

          A szkoda że nie pracujesz, bo może byś wtedy byś wiedział że projekcja twoich – szczęśliwych – przygód z jakimś sprzętem na ogół daleka jest od wyciągania prawidłowych i naukowych wniosków 🙂

        • ziemniak

          Sam jesteś projekcja, prawidłowy i naukowy. Odezwał się Jan Einstein Trzeci, szef Valve ;_;

        • próbowałem bo mam swoje lata i śmiga natomiast za 10 lat każdy dysk twardy będzie martwy albo prawie martwy eh dzieciarnia

        • Eh stary dzadku

        • Stanisław Szczypuła

          Dziadku ja też mam swoje lata zaczynałem od C64 ale nie gadaj głupot o dyskach ok? Robisz sobie kopie zapasową na dysku ssd pod USB i masz święty spokój. Ani to nie kosztuje jakiś wielkich pieniędzy ani problemów nie sprawia a o wydajności względem napędów optycznych to nawet nie ma co wspominać

        • No akurat tu dowaliłeś od czapy, bo nośniki SSD wymagają odświeżania zawartości komórek do długotrwałego przechowywania danych, czego zasadniczo pozbawione są magnetyczne dyski mechaniczne (HDD). Najstarsze jakie sprawdzałem przed utylizacją to były jakieś 40 i 80 MB (megabajtowe) Maxtory z 1991 i 1992 r. Ostatnie klilkanaście lat przeleżały w piwnicy i nadal odczytywały się bez problemu, tak że trzeba było je otwierać i fizycznie niszczyć talerze by trwale pożegnać się z danymi. Jeszcze starszych dysków 20 MB Seagate i WD z końcówki lat 80. nie miałem jak sprawdzić, bo to były dyski MFM wymagające teraz specjalnego kontrolera, ale penie też by były na chodzie.

          No i kolejna sprawa – mimo że SSD bardzo mocno potaniały dzięki coraz tańszym i gorszym jeśli chodzi o długotrwałe przechowywanie pamięciom TLC/QLC, to mimo wszystko do współczynnika cena/pojemność normalnych HDD im jeszcze daleko.

        • Roman Off

          Hahaha – ale się zrobił „Geriatrics race”!

        • trzonek topora

          tak tak żyj dziecko z tą fantazją a ja mam stare twarde dyski w idealnym stanie tylko kupować dobre marki trzeba i testować po zakupie a potem regularnie i jak umiejętnie przechowujesz bez zbędnego używania to doczeka emerytury

          🙂

          …a gdyby przypadkiem zachciało ci się normalnie gadać – jak dorosły człowiek (na którego bynajmniej z wypowiedzi tu specjalnie mi nie wyglądasz) to prawda jest taka, że choćbyś się zesrał ze swoimi płytami to i tak rezultat masz wątpliwy. Wkładasz potem swoje wychuchane, sprawdzone – a jakże – zaraz po wypaleniu archiwum do czytnika, a tutaj kupa. Wypalone jak trzeba, nic nie porysowane, a czytać nie chce. No chyba że byłeś zapobiegliwy i zawsze robiłeś minimum 2 kopie (a to i tak nic pewnego, zwłaszcza gdy trafiła ci się akurat pod rząd jakaś felerna partia płytek).

        • Właśnie po to się testuje (np. „jakość dysku” w Nero CD-DVD Speed) każdą nową partię/pudełko płyt i na przykład co dziesiątą czy co dwudziestą nagrywaną, żeby widząc kiepskie parametry już po zapisie wykryć wadliwą czy podrobioną partię płyt, albo objawy padania nagrywarki. Podobnie jak jolek20 wypaliłem tysiące płyt i jeszcze nigdy nie miałem problemów z ich odczytem, nawet płyt nagrywanych w ubiegłym wieku.

        • trzonek topora

          O, widzisz i tu mogę się zgodzić – nagrywanie z dodatkową porcją danych korekcyjnych to jest bardzo sensowny pomysł, zwłaszcza że sam mam pozytywne doświadczenia w odzyskiwaniu archiwów (z zarysowanej akurat) płyty.

          Tylko jest jeden problem – ludzie są leniwi i mało kto to stosuje. Powiedzmy szczerze – bywa to też upierdliwe, np. jak ktoś lubi trzymać zachowaną strukturę archiwów to musi wszystko obłożyć dodatkową otoczką kolejnego archiwum. Jeśli nie – trzeba repakować. Jakieś filmy? Też zazwyczaj ludzie smażą bezpośrednio, choćby i po to aby odtworzyć bez zgrywania, itd itp

          Generalnie wszyscy jak zgrywają płytki to nie przykładają do tego większej uwagi, czasem nawet nie robią weryfikacji zapisu… a potem gdy przychodzi chwila prawdy wtedy płacz i zgrzytanie zębów. Tacy to już jesteśmy… 🙂

        • Po pierwsze, żeby zarysować płytę DVD tak żeby uszkodzić dane, to się trzeba bardzo postarać, warstwa z danymi jest zabezpieczona twardym plastikiem z obu stron. Jeśli ma się słaby czytnik który gubi się na płytach powierzchniowo porysowanych, to trzeba sobie kupić porządny, albo usunąć rysy – z tego co czytałem to ludzie robią to pastą polerską do lakieru samochodowego albo wręcz pastą do zębów czy innym środkiem lekko ściernym.

          Pisałem o PAR2, to format danych korekcyjnych w dodatkowym pliku/plikach, robi się to np. programem QuickPar, oryginalne pliki pozostają niezmienione, więc dostępne bezpośrednio. Innym softem który stosowałem w tym samym celu jest ICE ECC (OIDP przeszedłem na to dlatego, że QP nie potrafił korzystać z więcej niż jednego rdzenia CPU przez co proces tworzenia plików korekcyjnych trwał zbyt długo).

        • Miałem dwie 20-letnie płytki (porządek robiłem w listopadzie zeszłego roku). Jedna działała. Druga – majstersztyk – wierzchnia warstwa skruszała i odklejała się przyczepiając się do wszystkiego, od palców się nie chciała oderwać, bo przyczepiała się do tego palca co ją odczepiałem i tak w kółko. Całe szczęście że się zorientowałem, bo jakbym ją włożył do napędu… to byłoby po nowym, specjalnie kupionym do porządków napędzie :]

        • Widać te 20 lat temu zaoszczędziłeś złotówkę czy dwie i zamiast kupić jakąś porządną to też by działała. Albo przechowywałeś ją nieprawidłowo, jak już ktoś tu pisał, trzymanie na słońcu, w wysokiej temperaturze, czy wysokiej wilgotności płytom nie służy (warstwa zapisywalna jest organiczna, więc w sprzyjających warunkach można w niej wyhodować coś co ją zwyczajnie zeżre). Jam nie nie dwie, a raczej kilkaset płyt wypalonych więcej niż 20 lat temu i takich problemów nie mam.

        • Widać te 20 lat temu zaoszczędziłeś złotówkę czy dwie, zamiast kupić jakąś porządną która też do dziś by działała. Albo przechowywałeś ją nieprawidłowo, jak już ktoś tu pisał, trzymanie na słońcu, w wysokiej temperaturze, czy wysokiej wilgotności płytom nie służy (warstwa zapisywalna jest organiczna, więc w sprzyjających warunkach można w niej wyhodować coś co ją zwyczajnie zeżre). Jam nie nie dwie, a raczej kilkaset płyt wypalonych więcej niż 20 lat temu i takich problemów nie mam. A mam chyba nawet parę zupełnie nie markowych płyt, takich w których nie ma żadnego nadruku czy choćby lakieru na warstwie odbijającej światło, zaraz jakąś znajdę i sprawdzę czy ciągle działa.

        • Te 20 lat temu to się jeszcze piraciło i „kupowało” na takich płytkach na jakich dali ;]

        • Ja nagrywałem sobie sam jakoś od roku 1995, pierwszą własną nagrywarkę kupiłem w 1998 i wypalałem zawsze na markowych nośnikach. Tę płytę bez oznaczeń mam z wymiany muzyki ze znajomym z innego miasta, nie przegrałem na coś lepszego bo to nic czego nie mógłbym znowu zdobyć. Okazuje się że nawet takie płyty wytrzymują wiele lat bez żadnych objawów starzenia się.

        • Mam w szafce sprawdzany pół roku temu około 20-letni dysk WD 2,4GB i ostatnio działał. Najstarsze płyty mają po 10 lat i też działają (te 15 letnie to już różnie).
          Eh dzieciarnia ;]

        • Przemysław

          Mam 20 letnie CD-Ry i wszystkie działają bez problemu.

        • Ja próbowałem zgrać coś i z płyty DVD+R nagranej 10 lat temu i z płyty CD-R nagranej 20 lat temu. Odczytują się równie dobrze jak wtedy gdy były nagrane.

        • Roman Off

          Jak się nazywała ta chmurka Kita Dotcoma, która się rozpłynęła
          z danymi użytkowników w niebiesiech Internetu po pierdnięciu FBI? Bo sobie zapomniałem…

        • Stanisław Szczypuła

          Taa jasne. Szczególnie że 99,5% obudów komputerowych obecnie nie ma nawet zatoki 5,25″. Nie pamiętam kiedy ostatnio miałem/używałem nagrywarki jakoś w 2010r. I dzięki bogu bo odkąd pendrivy potaniały to można zapomnieć o tych durnych płytach z którymi było 1000 razy więcej problemów niż to wszystko warte. Jak człowiek chciał się dostać do archiwum na płycie dvd mającej kilka lat to się nagle okazywało że jest jakaś rysa i pliku nie odczyta. Jednym słowem paranoja żeby płyt używać do archiwizacji czegokolwiek. Nie wspominając już o tym że coś tak prozaicznego jak okresowa różnicowa kopia zapasowa to tylko od dużej biedy była wykonalna na płycie RW. Także ten… nie wiem pod jakim kamieniem żyłeś przez ostatnia dekadę ale napędy optyczne w PC to raczej obiekty muzealne.

        • ziemniak

          Tak bardzo muzealne, że wciąż są produkowane i używane. Poza tym, jak płyt używałeś do grania we frisbee z psem albo jako podstawki pod piwo to się nie dziw, że Ci nie działają przez ryski :v

        • Nosacz Sundajski

          Ostatnio byłem w osiedlowym sklepie elektronicznym po kabel i jakiś Ukrainiec w kolejce przede mną chciał kupić płytę CD to sprzedawca mu tylko 1 „model” pokazał. Potem wytłumaczył że to ostatki jakie mają bo od dawna nic nie zamawiają bo tego już i tak nikt nie kupuje xD

        • ziemniak

          Osiedlowe sklepy też są jak te płyty CD w takim razie ;_;

        • Stanisław Szczypuła

          Zgadza się. W zeszłym roku jak byłem w Polsce to gadałem ze znajomym właścicielem osiedlowego sklepu komputerowego. Zdziwiłem się trochę że sam obsługiwał. Okazało się że z dwóch sklepów i 4 pracowników w złotych latach został on sam i jeden, ten mniejszy, sklep. Mówił że jakby nie to że ma jeszcze kilka firm w których robi za serwisanta na telefon (jak potrzeba to podjeżdża) to by było cienko.

        • 99.5% obudów komputerowych. czy 99,5% odpustowych puszek „dla graczy” (z gimnazjum)?

        • Na maila otrzymujesz potwierdzenie nabycia gry. Jak nie wierzysz również w serwery pocztowe, to możesz sobie do DCD wrzucić XPS lub PDF z transakcją.

        • Każdy kto wypalał nośniki danych (CD/DVD/Blu Ray) wie że są g warte jako archiwum. Jest dobrze jeśli uda się taki nośnik odczytać po roku.
          PS. Mam na myśli „nowoczesne” nagrywarki i aktualnie dostępne nośniki. Bo płytę z Mandrake z przed ponad 10 lat wciąż mogę odczytać.

        • Ciągle dostępne są bardzo dobre nośniki, np. Taiyo Yuden, Ritek i pewnie jeszcze paru innych producentów (nie piszę o markach płyt). Nagrywarki są rzeczywiście coraz gorsze, ale ciągle można kupić porządne, choćby pełno starych (~10 lat) Liteonów z rozbiórek niesprzedanych marketowych pecetów. W zeszłym roku sporo wypalałem na naprawdę tanich płytach HP (DVD+R) i takim „leżakowym” Liteonie, wyniki skanów jakości porównywalne z wypalanymi 5-10 lat temu (czyli za czasów ich świetności) płytami Sony na nagrywarce Pioneera. Zapewniam Cię że po roku te płyty ciągle się poprawnie odczytują, podobnie jak wszystkie inne które nagrałem przez ostatnich dwadzieścia parę lat.

        • Pomijając już przyzwoite zwykłe nośniki które wymieniłęś (dorzuciłbym jeszcze Mitsubischi Chemicals) cały czas są w sprzedaży specjalne nośniki LG wymagające do nagrania większej mocy lasera i tym samym odpowiedniej nagrywarki (MODisk) oraz bardzej standardowe płyty DVD-RAM, które w specyfikacji też mają 100-letni czas przechowywania danych.

          IMHO większość tych negatywnych opinii o nieprzydatności nośników optycznych do archiwizacji wzięła się z kupowania przez wielu ludzi w czasie popularności tej metody archiwizacji szpindli 50-100 sztuk różnych Esperanzów itp. pod chmurką (temperatury rpzechowywania od -20 do +60 stopni w nagrzanych samochodach w lecie) na Grzybie, a potem na Batorego itp. Do tego nagrywane to było z max szybkością (no bo przecież płyta DVDR x16) na popularnych nagrywarkach Samsunga (wyjątkowo słaby zapis) i nieszczęście gotowe – po takim pichceniu ponad połowa takich nośników zaraz po nagraniu odczytywała się z błędami, o długotrwałym przechowywaniu szkoda nawet pisać.

        • Mix

          Kazdy myslacy nagrywa przynajmniej na dwoch plytach, bo wiadomo ze jedna to o kant d.. rozbic.

    • Asomi

      martwie sie ze predzej beda klucze epic store

  • wersja drm możecie sie rozejść

  • ziemniak

    DRM-Free? Biorę jeszcze chętniej niż klucz Steam :V

  • Bartek Szymczak

    Nie rozumiem takiego rozdawania gier DRM-free. Na dobrą sprawę mogę odpalić sobie torrenty i na to samo wyjdzie.

    • Karol Niecik

      Rozdają, możesz pobrać plik torrent i pobrać grę przez odpowiedni program zamiast przez przeglądarkę. Lepsze rozwiązanie dla większych gier bez zabezpieczeń.

      • Robert Piroman

        Z jakiej galaktyki się urwałeś ? Na torrentach będzie dokładnie to samo co dostajesz tutaj, lub z każdego innego miejsca gdzie dają
        DRM-Free, czyli ten sam plik instalacyjny.

        Era luncherów i kodów trwała w czasie wydawania gier na cd/dvd, a nie obecnie gdy trzeba pobrać x GB z neta, lub w przypadku prostych gier mamy plik instalacyjny typu 500 mb.

        • Karol Niecik

          Niekoniecznie, może różnić się wersjami gry, producenci rzadko aktualizują piraty 🙂

    • Ja szczerze nie rozumiem rozdawania gier w postaci kluczy które można znacznie później przypisywać do różnych kont. Wydawca działając w ten sposób sam sobie strzela w kolano, bo na wiele miesięcy dewaluuje wartość swojej gry praktycznie do zera, handlarze z keyshopów i ich farmy botów już się o to postarają. Oczywiście że powinni rozdawać tylko tak jak tym razem, kto chce zagrać to sobie zagra, komu bardzo zależy to sobie nawet jakoś zarchiwizuje, a kto koniecznie chce mieć w oficjalnej „chmurze” (np. steam) to sobie musi kupić Od wydawcy, a nie cwaniaka z g2a.

      • Ernest Jasiński

        Na płytach powinny być gry jak na konsolach a nie klucze

        • Na konsolach są gry w cyfrowej dystrybucji gry na płytach? I rozdają te płyty, czyli nie tylko coś dają, ale i dopłacają do interesu?

        • Ernest Jasiński

          Ja nie mówię o darmowych tylko ogólnie o dystrybucji fizycznej

        • A ja piszę o bezsensowności rozdawania takich wersji, na których różni cwaniacy mogą zarobić, kosztem wydawcy. To po co się wcinasz pisząc nie na temat?

        • Ernest Jasiński

          Piszesz o dewaloryzacji więc jak najbardziej pisze na temat bo cały rynek opierający się na kluczach tak wygląda. Dla mnie to bez różnicy czy gra jest za darmo czy płatna. Wolę pobrać z torrentów lub kupić na konsolę bo mam ją na własność i tę z konsoli mogę sprzedać a kupując na PC pudełko nie dostaje na własność gry na nośniku tylko bezwartościowy plastik z jednorazowym kodem.

        • Piszę o „dewaluacji” (wiem, trudne słowo), czyli obniżaniu wartości. W tym wypadku – wartości gry w cyfrowej dystrybucji po tym, gdy wydawca decyduje się na rozdawanie kluczy (steam, origin, itp.), albo ich „sprzedawanie” za „co łaska”. Ile były „rynkowo” warte gry z takiego Humble Origin Bundle, choćby Dead Space 3 który trafił do najtańszego progu mimo iż bundle był zaledwie pół roku po jego premierze? Zakładasz że gdyby na pecetach pudełkowe wersje nie były tylko kluczami do cyfrówki to na ich realną wartość nie miałoby to wpływu? Kto kupiłby w sklepie pudelkowego Dead Space 3 za 100 zł gdy mógł go kupić pewnie za jakieś 10 zł w keyshopie przez długie miesiące, albo i lata po tym bundlu?

          ps. nie nakręcaj się aż tak tą „własnością” na konsolach, cyfrowa dystrybucja przegoniła sprzedaż pudełkową także na konsolach, więc bez wątpienia kolejna generacja też z pudełek zrezygnuje – dystrybucja pudełkowa to tylko koszta, znacznie większe niż „podatek Gabena” – produkcja, magazynowanie, transport, marże hurtowni i sklepów), a do tego problem „rynku wtórnego” czyli zaniżania cen przez sklepy sprzedające gry używane. Po co wydawcy tworzą „season passy”, edycje „GOTY” bez DLC na płycie (Fallout 4)? Ano po to, żeby ludzie pudełek nie sprzedawali, czekając na nadchodzący nowy „content”, w kolejnej generacji nie będą się bawić w pozory.

      • Zwykle takie darmowe klucze można aktywować tylko przez ograniczony czas, co praktycznie wyklucza późniejszy handel.

        • Zwykle to tylko tym straszą i jedyne na co ma się ograniczony czas, to „odkrycie” i zapisanie sobie gdzieś takiego klucza, zanim humblebundle go schowa na dobre. Ale tych kluczy nie revokują na steamie i działają nawet po latach.

  • DRM to nie chcę…

    I to jeszcze nie zachowuje się grę na zawsze lol.

    • Zachowuje się. Wystarczy na czymś zapisać 😛

  • Super gierka, warto pobrać.

  • Cebula mi aż zęby wybiła, wbijam, biorę gierke za friko i nagle zdziwienie, że to nie na steam… Muszę się przejść, żeby ochłonąć.

  • I ten smutek, kiedy zorientowałem się, że nie ma klucza

    • Też się zszokowałem powiem Ci…

  • uf dobrze że drm bo mam kilka sztuk na steam ;p

  • Jasio: FCK DRM !
    Jasio: oł-em-dżi, ale gdzie klucz?

    A gierkę na pewno sprawdzę.

  • tym razem nie ma nigdzie informacji o tym, że zabiorą nam grę, więc sytuacja z Outcastem się chyba nie powtórzy 😛

    • Jeśli to prawda co piszesz to może i wezmę ta grę.

    • Ernest Jasiński

      Jest napisane że do 23.03 masz czas na pobranie

  • Buzzer

    Ten zawód gdy DRM-free, ale z ciekawości wbiłem na grę na steamie i ukazał się napis „Tacoma znajduje się już w twojej bibliotece Steam (Zakupiono: 3 lutego 2018)”. Dobrze wiedzieć 😀

    • Zed

      Było w monthly 😛

      • Buzzer

        O to już wiem skąd mam 😉

    • SnakeLikeABoss

      Ja najpierw klikłem, potem sprawdziłem czy mam na Steamie, mówię „łeee, już mam… no to komuś oddam”, a tam DRM-free i tak xD

  • Seq

    Świetna gra, nie żałuję żadnej wydanej złotówki z tych dwóch, które zapłaciłem za nią na bazarku.

  • drm free? GDZIE MOJE KARTY?! GABEN, OSZUKUJO!

    • a po co ci te karty? Lubie steama ale te plucie sie o 40groszy mnei niszczy XD

      • Niektórzy nie chcą ich dla „zysku” lecz do wytworzenia sobie odznaki 😉

      • mnie niszczy brak umiejętności rozpoznawiania sarkazmu :,)

      • SnakeLikeABoss

        Zarobiłem na Steamie kilka tysięcy zł z kart.

      • Dla jednych 40 gr. Dla innych więcej odznak. Dla niektórych też szansa na folię warto kilka razy więcej od kompletu zwykłych kart ;p

        • no odznaki też lubie robić ale już wole se zainwestować 20zł na steama i kupić karty do swoich ulubionych gier

  • Przyzwyczaili nas do darmówek na Steama, a teraz zeszli w kierunku DRM-free, by za chwilę zaproponować nam klucze Epic Games 😉

    • ziemniak

      Mylisz się. Zaraz ogłoszą współpracę z Discordem i Twitchem.

  • Czyli pobieranie szkoda ze nie kodzik XD ostatnio dają trochę tych gier co się pobiera.

  • Tyle się naklikałem, a tu DRM-free? Skandal.

  • Piotr Śliwiński
  • Logan

    Druga konkretna gra dzisiaj 🙂

  • SnakeLikeABoss

    Łeee, DRM-Free. I tak mam to na Steamie… Bym komuś oddał xD

  • optiores

    Aaaaa nie dla psa karty Steam.

  • Mam specjalny folder na pulpicie z darmówkami Humble drm free i jak na razie, ani jednej nie ruszyłem xd

  • Ciekawostka: Nie ma informacji o ograniczeniu czasowym na odbiór klucza po skorzystaniu z rozdawnictwa.
    Edit: Już widzę, gdzie mój błąd. Ten klucz był z Monthly 😀

  • ktoś kto przeszedł napisze pare słów o tej grze? nie jestem biegły w walking simulatorach ;d

  • Czy muszę od razu ściągać na dysk czy mogę później-czy nie zniknie z biblioteki?

    • Masz czas do 23 marca na pobranie, później znika

  • To niezle mnie nabrali z tym DRM-free ;_;

  • …………./´¯/)………………………………..(¯`
    …………/…//…………………………………..\…
    ………./….//……………………………………..\ ..
    …../´¯/…./´¯…………………………………../¯`….¯`
    .././.. /…./…./. |….HUMBLE STORE………………..
    (.(….(….(…./.) ..)……………………….(…(…..)…..)…).)
    ……………../…/……………………………/……………../
    …………………/……………………………………………./
    ………………..(……………………………)………………/

  • Grimmer

    Hurr, durr nie na steam, olaboga, koniec świata. Przejrzałem komentarze i ani jeden nie dotyczył samej gry…

    • No to chyba czas się podszkolić w czytaniu, jeden z nowszych komentarzy głosi:

      „ktoś kto przeszedł napisze pare słów o tej grze? nie jestem biegły w walking simulatorach ;d”

      • Grimmer

        Ok masz rację. W takim razie jest *jedno* pytanie. Na ponad 100 komentarzy. Nadal trochę słabo, nie?

        • Tylko że większość polega na wyśmiewaniu pewnych standardów, więc realnie jest tego jeszcze mniej. Niemniej jednak przyznaję rację – wciąż za dużo.

    • Bo i sama gra #nikogo, była w monthly i miesiącami leżała na bazarze za złotówkę czy dwie.

  • dzieki