Polecamy

Oddworld: Abe's Oddysee za darmo na GOGu, Steamie oraz Humble Store!

Oferta potrwa 48 godzin.

Komentarze do "Oddworld: Abe’s Oddysee za darmo na GOGu, Steamie oraz Humble Store!"

      1. A jednak interesuje Cię to na tyle, by napisać komentarz z rejdżem 🙂 Tak. Baaaardzo masz to w tyłku 😀

    1. ja bym brał, raz było za darmo coś na gogu i stemie wziąłem na obu, na stemie zniknęło a na gogu dalej jest (chyba schadow warior clasic)

        1. Co jest na gogu takiego „o niebo lepszego” od steama, chyba że wyznacznikiem jest jak najmniejsza liczba dobrych gier, zarówno nowych, jak i starych? (dla oszczędnego gracza pewnie jakiś sens w tym wyznaczniku jest, w końcu czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal).

        1. Masz tam tylko Play, Exit itp itd i takie proste słówka. Czasami na poziomach wyświetla się tekst który opisuje co kliknąć aby wykonać jump, crouch czy sprint. Uwierz, spolszczenia nie trzeba :P.

  1. Niespodzianka, niespodzianka – wszystkie gry z tej serii były w promocji, tylko nie ta. 😛

  2. Koo’ra gog nie biere. Somsiad nie zobaczy jakie to gry w bibliotece tego całego stima kooo’ra. Na kartach nie zarobie 40 centów koooooooo’ra kwik kwik.

  3. Nie chciałby ktoś kodu z nakrętki Coca-Coli na 1GB neta w Play na kartę za jakieś grosze na PSC? xd

        1. Ja byłem zbyt leniwy żeby co jakiś czas wcisnąć start i zapisz ;] Jedyny wyjątek to Gothic, tam często zapisywałem.

    1. New ‚n’ Tasty obiektywnie lepsza, ale oryginał nie dość że darmowy, to jeszcze ma wartość sentymentalną.

  4. Warto wspomnieć, że wszystkie gry z serii są teraz w promocji na Steamie. Przed chwilą kupiłem Abe’s Exoddus za śmiesznie niską cenę.

  5. Wziąłem. Z dystrybucji cyfrowej uznaje tylko GOGa, żadnych syfiastych stimów.

  6. Pamiętam jak kilka lat lub naście przeszedłem prawe całą grę nie ratując ani jednego koleżki bo w podpowiedziach nigdy nie pokazali jak otwierać portal i przejmować przeciwnika, aż dotarłem do momentu którego nie dało się przejść bez przejęcia gościa. A wystarczyło dwa klawisze na raz wcisnąć, młody a głupi byłem. Teraz z przyjemnością gram może w końcu przejdę 😀

  7. Forza Motorsport Demo już w MS Store 😀
    Działa płynnie na 1440p Ultra/Mixed + 4xMSAA
    Na Fury-X z Monitorem 1440p 10Bit Freesync na ZEN 8/16 4Ghz 16GB 3000MHz CL14

  8. Postanowiłeś olać. Innymi słowy, od 5, może trochę więcej lat nie grasz w praktycznie zadną pecetową nowość. Z jednym wyjątkiem, WIedźmin 3.

    1. Tyranny? Pillars of Eternity? Inne erpegi z GOGa? tam też są nowości. No i w planach mam kupno pS 3 i 4 więc pogram w nowości. Po prostu nie uznaję polityki steama więc nie korzystam.

      1. Wymieniłeś 2 niszówki (z czego jedną mulitplatformową), z których żadnej nie umieściłeś na swojej „have-liście”, to ma być dowód na „granie na pecetach w nowości”? Trzeba było dodatkowo garść „indyków” dorzucić, byłoby jeszcze zabawniej. 99% pecetowych gier AAA wydanych w ciągu ostatnich 5 lat wymaga steama, origina, uplaya albo innej aktywacji, i pewnie z 80% gier wydanych we wcześniejszej pięciolatce. Więc tak, pozostanę przy swojej opinii, kto „nie uznaje” pecetowych DRMów, ten od prawie dekady praktycznie nie gra na pecetach, więc „olał” tę platformę. Kupno PS3 czy PS4 nie zmieni ani faktu olania grania na pecetach, ani dalej nie pozwoli na granie w pecetowe „ekskluziwy” których próżno szukać na gogu (Total War, Cywilizacja 5 itp).

        1. Nie olałem grania na PeCecie. Wiek gry NIE ma znaczenia. Czyli gry takie jak Lords of Xulima czy Serpent in Staglands się nie liczą bo są niszowe? GOG się nie liczy bo co? Bo nie ma DRMów czy że ma głównie gry stare ? Absurd. Jestem graczem PeCetowym czy się to komuś podoba czy nie. A że jestem retro to inna sprawa.

        2. Jasne. Jesteś mniej więcej tak samo „graczem pecetowym” jak są „graczem Playstation” albo „graczem amigowym” osoby grające odpowiednio w stare gry z Playstation i Amigi na emulatorku w telefonie albo Raspberry Pi. Z powodów ideologicznych (zresztą całkiem durnych, skoro akceptujesz goga, a hejtujesz inne DRMy, z gogiem funkcjonalnie tożsame, bo wprowadzające dokładnie taką samą jak gog jedyną rzeczywistą uciążliwość – brak możliwości nabywania i zbywania używanych egzemplarzy gier) olałeś to co ta platforma osiągnęła od 5-7 lat i znaczną część tego, co ta platforma osiągnęła 8-13 lat temu (od premiery Half-Life 2).

        3. To jest fascynujące co tutaj wyczytuję. Ostatnio rozegrane gry: Heroes of Might and Magic III, Tyranny, Lords of Xulima, Wizardry 8. Jeżeli to nie są gry PeCetowe to jakie?
          Ta platforma w ciągu ostatnich lat co osiągneła poza grafiką? Zwłaszcza że kilka gatunków po 2000 roku w zasadzie szlag trafił?
          GOG nie ma DRMów: plik instalacyjny mogę zgrać na pendrajwa i pożyczyć ojcu czy bratu. A że nie mogę sprzedawać? Co z tego? Nie akceptuję steama i innych ponieważ dla mnie gra ma się instalować i tak jak w latach 90 – bez konieczności zakładania kont i dostępu do neta. Jeśli tego nie umożliwia, nie akceptuję tego i już. No i licencja steama to tak naprawdę tylko wypożyczanie gier.

        4. DRM to „digital rights management” a nie „copy protection”. Nie możesz pożyczyć – licencja nie pozwala i nie pozwala prawo (w tym polskie). Fascynujące, że akceptujesz goga, który ewidentnie wymaga założenia konta i „dostępu do neta”, a nie steama, który wymaga dokładnie tego samego. Licencja steama to licencja – to samo co kupujesz kupując grę pudełkową i to samo co kupujesz na gogu, tam też nie kupujesz żadnych gier, tylko licencje na ich używanie. Ewidentnym dowodem na to że nie jesteś właścicielem tych gier jest właśnie to, że nie możesz ich odsprzedać. Jeśli steamowe licencje nazywasz „wypożyczaniem” to bądź uczciwy i nazywaj tak też licencje gogowe. Z tą różnicą, że gdy za parę czy paręnaście lat do moich licencji kupionych na steamie ciągle będę miał dostęp, z goga zostanie pewnie tylko domena, kupiona pewnie przez jakiś keyshop handlujący steamowymi kluczami.

        5. Tak, ale jeśli zgram plik instalacyjny na płytę pendrajwa z goga to potem już tych głupot nie potrzebuję w postaci konta i neta, nawet gdyby jakims cudem gog padł. Nie za bardzo też wiem czemu gog ma paść skoro oferuje stare dobre gry + sporo nowych, ambitnych produkcji.

        6. W przypadku tych gier na steamie których wydawcy nie chcą zabezpieczeń (np. Wiedźmin 3 czy wspomniany już Half-Life 2) też wystarczy ściągnąć grę (nie „instalator” jak w dwudziestym wieku, tylko grę, już zainstalowaną) i będzie działać bez steama, np. po przeniesieniu folderu z tą grą na inny komputer na którym nigdy steama nie było. W przypadku gier których wydawcy chcą zabezpieczenia przed kopiowaniem alternatywa jest następująca: masz grę na steamie (czy uplayu, originie, „aplikacji blizzard”, rgsc, itd), albo nie masz jej WCALE. Rozumiem, że wolisz „tupnąć nóżką” i grać w gry sprzed dwudziestu lat, na szczęście większość ludzi jest normalna i ma to w (.), nie zazdroszczę wam, gogowym sekciarzom, tyle świetnych gier wam umknęło.

          To samo co gog oferował Dotemu. Już przeszedł do historii, gdyby i gog pozostał przy swojej oryginalnej ofercie („stare dobre gry w jednej niskiej cenie” – tak, gry były wyłącznie w dwóch progach, 6 i 10 dolarów) to też by dawno zwinęli interes. To że jeszcze istnieją zawdzięczają modzie na indie i temu że w ten pociąg w porę wskoczyli (5 lat temu jeśli mnie pamięć nie myli), ale moda na indie kiedyś wreszcie minie, „nowości” mają tyle co kot napłakał (poprzednim gogowym nowym hitem sprzed aktualnego, czyli Divinity Original Sin 2, był przecież Hellblade, to ile to jest, 1 gra prawie-AAA, albo niszowa, na miesiąc?). Starych dobrych gier (gdzie stare to powiedzmy 5 letnie i starsze, a dobre to takie które mają najwyższe oceny recenzentów, np. metascore) o wiele więcej niż na gogu jest od lat na steamie i ciągle ich przybywa (bo i gry się starzeją i po prostu pojawiają się tam starocie, jak do niedawna dostępny wyłącznie na gogu Planescape Torment). Jeśli nie wierzysz, sam sprawdź, z kimś niedawno już ten temat dyskutowałem i sam podał jakiś rok, bodajże 2009, wyszło na to że z Top10 metacriticowych pecetowych gier tamtego roku 6 jest wyłącznie na steamie, 2 na steamie i gogu, a 2 nie ma w cyfrowej dystrybucji.
          Do tego steam przez lata stał się de facto synonimem grania na pecetach, praktycznie żaden wydawca nie może sobie pozwolić na nieobecność na tej platformie, więc o przyszłość steama można być spokojnym, jeśli padnie, to wraz z całym rynkiem „gier pc”, nie wcześniej. Gogowi do padnięcia wystarczy znacznie mniej, kilka złych decyzji czy błędów (pamiętasz jeszcze polski sklep Games Republic?), zarząd podejmie decyzję o tym że nie warto więcej „moczyć kasy” i w ciągu miesiąca zwiną manatki.
          Tych „głupot” potrzebujesz, bo inaczej masz tylko plik bez licencji, wart dokładnie tyle ile gra pobrana z torrentów. Jak stracisz dostęp do swojego konta gog, to równie dobrze możesz właśnie z torrentów pobierać, Twoje zachomikowane „instalki” będą równie licencjonowane co one.

Komentowanie jest zamknięte