Kangurek Kao: Runda 2 za darmo na Steamie z okazji dnia dziecka

Z okazji dnia dziecka, gra Kangurek Kao: Runda 2 została udostępniona na Steamie za darmo przez jeden dzień.

Jeśli przypiszecie grę do konta, wówczas zatrzymacie ją na stałe. Od 2 czerwca cena gry wynosić będzie 7,19 zł.

Dzięki za cynk, Rafał, Povi, Przemek, Halosha, Grakietowiec, Szachuu, Triosek, Jakub i yax!

Sklepy:
Niektóre odnośniki w naszych artykułach to linki afiliacyjne. Klikając na nie, nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę Redakcji.

Komentarze do "Kangurek Kao: Runda 2 za darmo na Steamie z okazji dnia dziecka"

  1. Niedawno zapowiedź wyjścia na Steam praktycznie znikąd, a do tego za darmo? 😀 Szkoda było nie dać nawet tych 7zł, a tu taka niespodzianka.

  2. Żeby tak jeszcze pojawiła się na gogu pierwsza część, gotów bym był zapłacić każdą cenę : Tak do 100 zł xD

    1. Prędzej na Steamie. Na twitterze pisali że dwójkę najłatwiej było dostosować do nowszych systemów operacyjnych i dodać do niej acziki. Jeśli będzie duże zainteresowanie, będą chcieli dostosować też pozostałe części. CO do innych kanałów dystrybucji, nie rozważali ich jeszcze, gdy czytałem ich odpowiedzi na pytania na twitterze już jakiś czas temu. Może coś się zmieniło.

      1. Kierowałem się tym, że te stare gry można prędzej dostać na Good Old Games niż gdzieś indziej : Ale nie wiem jak będzie. Jeśli będzie.

        1. Stare gry w niezmienionej formie tak. Często na Steam wcale nie działają na nowych systemach, a na GOGu jakieś łatki czy inne obejścia są pobierane z grą. W tym przypadku mamy do czynienia z grą przerobioną pod nowe systemy i z obsługą steamowych aczików, czyli musieli dodać kod steamworksa do tego. Na forum steamowym napisali też że karty steam też niedługo mają zamiar dodać.

        2. Oj, ileż razy kupiłem jakiś klasyk za całkiem sporą cenę, jak to na steamie, a po instalacji cyk, nie włączała się, nie mogłem znaleźć żadnej pomocy. Przynajmniej pieniądze zwrócili. Na takim Gogu procedura zwrotu jest o wiele trudniejsza, ale z drugiej strony, nigdy nie zdarzyło mi się, bym chciał tam coś zwracać.

      2. Jak może nie być duże zainteresowanie grą skoro rozdają ją za darmo? Wiadomo że dużo osób ją pobierze i wypróbuje, ale to jeszcze nie znaczy, że będą potem skłonni wydać kasę na remaster jedynki.

        1. To miało kosztować 7 zł. Chętnie bym im zapłacił i drugie tyle, a za granicą to już w ogóle są śmieszne pieniądze. Jakby dali jakieś dlc z artbookiem czy czymkolwiek to też bym wziął, a zresztą na forum wiele osób pyta jak może im kasę dać jak już grę wzięli za darmo. Ludzie chcą im zapłacić żeby reszta gier też trafiła na Steama.

        2. Przy cenie wynoszącej 7 zł można jakoś oszacować popyt. Załóżmy że jest do kupienia tysiąc różnych gier po 7 zł. Gdyby chcieć kupić wszystkie to trzeba byłoby wydać 7 tys. zł. Dlatego nawet przy tak niskiej cenie konsument musi się zastanowić czy chce dokonać zakupu. Natomiast w przypadku darmówek każdy dodaje do biblioteki bez zastanowienia i w efekcie nie da się ocenić popytu.

          Gdzieś tam poniżej remike dobrze napisał, że to rozdawnictwo nie ma sensu, bo ani na tym nie zarobią, ani też nie dowiedzą się czy warto inwestować w remastery pozostałych części.

      3. „dwójkę najłatwiej było dostosować do nowszych systemów operacyjnych i dodać do niej acziki.” a 3 juz sie nie dalo?

        1. 3 części nie wydano nigdy poza Polską, więc musieliby jeszcze dodać przynajmniej angielskie napisy.

      4. szkoda, ze tak mało aczi ale tak troche pograłem 2 poziomy i nie dziwie sie, że kiedyś była ona taka popularna w Polsce to po prostu dobra platformówka 🙂

    2. Pierwsza część to była pierwsza gra w jaką grałem na moim komputerze ever. Chciałbym ją znowu mieć

  3. Dzień dziecka, dniem dziecka. Sam ciesze się jak dziecko że dali taką grę 😛 będzie w co (dobrego) na padzie pograć. 🙂 A może akurat i mój dzieciak będzie miał ochotę w to popykać, to też mu dam zagrać, niech zobaczy. 😀

  4. Przypisane do biblioteki, ale cena oryginalna to 7 zł? Za tą gierkę mógłbym zapłacić kilka razy tyle i w sumie to szykowałem się na cenę kilku dyszek, a tu za darmo

    1. Gra stara. To i cena niska.
      Ja bym za nią nie zapłacił, ale za darmo wezmę. Bo uważam, że jak coś jest już tak starego, to powinno być udostępnione. Tak samo nie zapłaciłbym za żadną nesówkę.

      1. Też jestem tego zdania, ale nie spodziewałem się, że w dniu premiery będzie udostępniona całkiem za darmo, a potem będzie kosztowała 7 zł co jest w sumie śmieszną ceną.

      2. A więc ludzie tworzą gry i liczą że coś zarobią. Janusze czekają 15 lat i uważają „I tak mogę zpiracić bo przecież taka stara gra”

        1. Powiem Ci, że nie wszyscy są tacy jak osoba wyżej. Ja byłem gotów wydać pieniądze na premiere Kao, ale jak dali za darmo to miła niespodzianka. Typ wyżej to idealny przykład cebuli na poziomie maksymalnym. Za darmo weźmie, ale nie zapłaciłby. Do dzioba też by pewnie za darmo brał xD

  5. Pograłem chwilę, moje spostrzeżenia w porównaniu z oryginalną wersją:
    – dokładnie ta sama gra pod względem zawartości;
    – zmienił się lekko launcher, który teraz pyta tylko o rozdzielczość – w pierwotnej wersji było bodaj trochę więcej opcji;
    – przy włączaniu gry zamiast dodano planszę z nowym logiem Tate i z angielskim tytułem gry;
    – wydaje mi się, że plansze ekranów wczytywania zostały przystosowane do 16:9, w pierwszej wersji były chyba dość nieładnie rozciągnięte na tych rozdzielczościach;
    – wsparcie dla pada to za dużo powiedziane – pad XBO po prostu jest przez grę wykrywany i przypisane są do przycisków akcje automatycznie, ale nigdzie w grze nie zobaczymy „wciśnij A, aby cośtam”, tylko zawsze jest „przycisk akcji”, a w samych ustawieniach przyciski widziane są jako „pad1” „pad2” itp, w menu sterować można tylko gałką itd., jeśli dobrze pamiętam to w wersji oryginalnej działało to tak samo;
    – jest ten sam polski dubbing co 15 lat temu 😀

    Chciałbym zaznaczyć, że w żadnym momencie nie są to narzekania – sam się bardzo cieszę, że wreszcie Kao zawitał w dystrybucji cyfrowej, aczkolwiek swojego wydania pudełkowego nie sprzedam, bo mam dwupak z jedynką, na którą już ostrzę sobie zęby.
    Swoją drogą, jedynka najbardziej potrzebuje odświeżenia, bo uruchomienie jej wyżej niż na XP jest już problemem, a i po uruchomieniu zdarzają się problemy graficzne i ze stabilnością gry.
    I jeszcze taka mała anegdotka, jak już jestem przy jedynce. Kto z was wiedział, że Kao ma młodszego o 3 lata brata z wydawnictwa Play, Pingwinka Kelvina? 😀 Gra hula na tym samym silniku co Kao 1 i ma dokładnie te same problemy na dzisiejszych systemach. Gra się w nią również identycznie, choć dla mnie Pingwin jest paradoksalnie trochę bardziej przystępny i ciut ładniejszy, chociaż ma tylko 6 poziomów.

    1. Na twitterze twórcy mówili że dwójkę było najłatwiej dostosować do nowych systemów, czy dodać steamowe acziki itp. Wypuścili akurat drugą część bo chcieli wypuścić coś ASAP. Obiecali, że jeśli będzie wystarczające zainteresowanie, wezmą się też za pozostałe części, przy których będzie jednak dużo więcej pracy.

      1. no i wyszło dobrze dla nas 🙂 mam nadzieję, że w takim razie im się opłaci i poprzednie części też dostosują – głównie trójkę, bo poprzednie dwie mam, a trójeczkę miałem z cybermychy i gdzieś mi się zagubiła lata temu

        1. Ja już nie wiem z czego miałem. Chyba Komputer Świat Gry, a i tak nie pamiętam które części. Nie wiem nawet czy te płyty by działały gdybym je „odkopał”. Ostatnio z płyty instalowałem Wiedźmina 3 jak przyniosłem kolekcjonerkę z paczkomatu, a przed nim może coś z CD-Action w pewnym momencie. W dzisiejszych czasach jednak wersja cyfrowa to wersja cyfrowa. Też czekam 🙂

    2. O kurczę, a ostatnio miałem flashbacki z tego Pingwinka Kelvina i nie mogłem sobie ni ch… przypomnieć co to była za gra XD Tanks bro 😉

    3. Nie wiem jak ci dziękować. Ostatnio próbowałem sobie przypomnieć ten tytuł, ale za cholere nie mogłem, a ty piszesz przypadkowy komentarz na łowcach i gierka odnaleziona, dzięki wielkie :p

    4. Co do dubbingu, to nie do końca. Kao za trzecim uderzeniem pięścią wydaje inny dźwięk, niż w starej polskiej wersji („khee”, zamiast „hao”), co bardzo mnie irytuje.
      Poza tym nie mam do czego się przyczepić, to wciąż stary dobry Kao, którego kolejny raz przejdę 🙂

      1. a widzisz, tak mi się coś wydawało, że dźwięki przy atakowaniu są trochę inne, ale nie miałem pewności i myślałem, że po prostu mnie pamięć zawodzi.

    5. Pingwinek Kelvin był dodawany do jakiegoś czasopisma, ale nie pamiętam czy był to Play, Click, czy może Komputer Świat Gry. Fajna giereczka, polecam wszystkim.

      1. zgadza się, ale po wzmiance w opisie gry o tym, że dodana została obsługa kontrolerów konkretnie od xboxa i PS4 spodziewałem się raczej pełnej

    6. Grało się w pingwinka. W sumie to mam nadzieję że jego też mam przerobią. Bez problemu bym nawet z dwie dyszki dal, żeby się pobawić. Kojarzy mi się taki etap gdzie zjeżdżało się na brzuchu po lodzie. Strasznie wredny był z tego co pamiętam ;p

    7. Ja bym tylko chciał, by w jedynce ciut zmieniono sterowanie. Bo fakt, że da się tylko obracać, a nie biegać na boki, to archaiczność, którą należy wytępić 😛

      1. zgadzam się, ale w przypadku tej gry odebrałoby to większość jej poziomu trudności, który wynikał z jej sterowania, specyficznego zresztą dla epoki, w której gra została wydana

  6. Nie spodziewałem się osobiście, że będzie na start za darmo. Szykowałem steamowy portfel a tu zaskoczenie 🙂 Polecam!

  7. Wlasnie dostalem wiadomosc na Steam, ze usuwaja mi z bibloteki Get Even ktory kupilem za 6zl na G2A. STEAM DAJE STEAM ZABIERA

        1. Ja miałem tak z portal knights czy jakoś tak. Wysłałem screeny do g2a, że mi gierke usunęli z konta i dostałem zwrot kasy.

        2. Nie patrz na to, że na Łowcach. Jeśli boisz się że coś Ci zniknie z konta – omijaj G2A i Kinguin szerokim łukiem. Mi chyba póki co nic nie zniknęło.

        3. od kinguin nigdy mi nic nie usuneli ale z g2a 2 gry poszły resident 7 i jeszcze cos mniejszego

  8. Fajnie że dają 2 część na steamie. Moja gra dzieciństwa. Szkoda że na steamie jest tylko 2 część a nie cała trylogia.

  9. Kiedyś się grało… chętnie sprawdzę ponownie 😉 Mam nadzieję, że na steama trafi również trzecia część. Nie pogardziłbym też starszymi Raymanami.

  10. Nadal mam na CD z jakiegoś numeru KŚ Gry i nigdy nie przeszedłem bo w tamtych czasach gra mi działała w 10 fpsach ;. Czas nadrobić zaległości.

    1. +1, no cost too great za Pazura. Swoją drogą chyba miał byś tworzony sequel do tej gry ale ostatnie pomysł szybko umarł 🙁

      1. Sequela nie ma ale na The Claw Recluse można znaleźć całkiem sporo dodatkowych fanowskich leveli i cały czas powstają nowe. Samą grę też można stamtąd pobrać

    2. Byłoby ekstra, jakby jeszcze co nieco poprawili, żeby grę dostosować do nowych systemów. Czego bym nie próbował, w najlepszym razie mogę grać minutę i się wywala.

    1. Mnie też nie chciała się włączyć, ale okazało się że blokował ją antywirus.
      Po odblokowaniu wszystko działa

  11. Nie mogę przestać się zastanawiać, po co oni zrobili to rozdawnictwo. Ta gra ma zerowy potencjał dla nowych użytkowników. Jedyne osoby jakie będą zainteresowane to te ze wspomnieniami z dzieciństwa. I owi gracze spokojnie wydaliby te 7 złotych, żeby kupić grę. A teraz już tego nie zrobią, bo dostali grę za darmo.

    1. Może chodzi o stworzenie reklamy serii, wiesz, im więcej osób tym lepiej bo może zawsze da się ogarnąć jakąś nową grę w serii bo przeciez tyle osób grało w 2 lub ją posiada.

    2. Bardzo prosta rzecz. Te rozdane nawet 10 tysięcy sztuk wpłynie na recenzje na karcie produktu, co się przełoży na lepsze oceny, a oceny dadzą widoczność, widoczność da sprzedaż, a to pozwoli wygenerować tyle kasy, że się zwróci 🙂

      Będzie dobrze.

      1. Właśnie, dawajcie recenzje na Steamie by hamburgery podłapały temat.

    3. Ja nie grałem w tę grę (chyba), ale od razu wpadła mi w oko. Lubię od czasu do czasu oderwać się od siekania zombii maczetą czy strzelania do innych ludzi (w grach, żeby była jasność) i poskakać sobie kangurkiem czy smoczkiem (Spyro)

    4. Nie no, wiadomo. Starzy wyjadacze to jo, kiedys to było ;~~D Nigdy w to nie grałem, teraz mam zamiar to zainstalować.

    5. Ja miałem zamiar tą grę kupić za te 7zł. Sami twórcy pisali na twitterze, że 7zł to ich zdaniem adekwatna cena za tak starą grę i że większość osób które chce to kupić już miało wcześniej wersję pudełkową i żal im zdzierać np. 20$ za konwersję na steam. Też trochę nie rozumiem rozdawania tej gry za darmo. No chyba, że kolejne części też są w planach na przeniesienie na steam

    6. Ale oni mają nawet sporo fanów Kao spoza polszy no i dużo osób męczyło tate multimedia o to by zrobić kao 4, ale niestety nie było w planach, kto wie może wyjdzie kao 4 albo remake trylogii tak jak z crashem i spyro

    7. Nie każdy ma konto bankowe przez internet i nie każdy może zapłacić jak ja np 😛 A tak na poważniej to chcieli zapewne tym zrobić rozgłos i pokazać młodemu pokoleniu o takich grach, by nie uszły w niepamięć. 🙂 I chyba mi się to logiczne wydaje i samo się na myśl na rzuca. 🙂

    1. Jesteś dorosłym mężczyzną (no może jeszcze nie, nie znam cię, ale kiedyś będziesz), jak masz ochotę mieć Kangurka Kao na Sztimie i w niego grać, to dodajesz go do biblioteki i w niego grasz. To odróżnia chłopców od prawdziwnych mężczyzn.

  12. Łowcy z Nintendo Switch!
    Geki Yaba Runner Anniversary Edition za darmo w eshopie pewnie z okazji dnia dziecka!

      1. Nie nie nie, przecież wszyscy na Łowcach Gier wiedzą, że na Steamie rozdaje Steam, a na Epic Games chiński rząd, którego jedynym celem jest szpiegowanie poczynań 16-letniego Pawła z centralnej Polski

        1. Chciałbym rozpocząć sensowną dyskusję na ten temat, ale sformułowania w stylu „sapiesz” czy „typie’ pozwalają mi sądzić, że mam do czynienia z 15-letnim Sebixem

        2. Po co mają się wspomagać jakimś Epiciem, jak już dawno w każdej elektronice, w tym w podzespołach, wyprodukowanej w PRC, dodany jest hardware szpiegujący. O posiadaczach Huawei, Asusa i Xiaomi to już wszystko wiedzą.

  13. Może mi ktoś wytłumaczyć co jest w tej grze takiego wspaniałego? Grałem w wiele platformerów i ta gra to zwykły średniak, który nie wyróżnia się niczym dobrym na tle konkurencji. Grafika wygląda dość fajnie i bajkowo, ale oprócz tego, to do Spyro, Raymana, Croca czy Crasha, to nie ma startu.

    Rozumiem, że gra za darmo i to jest super, ale naprawdę wolę dopłacić do jakiegoś znacznie lepszego tytułu (Rayman Origins jest za 40 złotych) i świetnie się bawić godzinami niż pogrywać średniaka, który może i jest za darmo, ale nie czyni go to lepszym.

      1. Tak tylko z ciekawości, dla jakich roczników ta gra kojarzy się z dzieciństwem?
        Ja o tej grze pierwszy raz dziś usłyszałem, no ale w 2003 dzieciństwo już dawno miałem za sobą.

        1. Ja jestem z 97. Gra miała już dobre kilka lat zanim zacząłem w nią grać.

        2. Rocznik 1989. Jedynka była chyba z roku 2000, więc ja trafiłem idealnie. Grało się fajnie, ale na tle Raymana 2 i Croca wypadała fatalnie.

      1. Grałem w jedynkę, którą dostałem na gwiazdkę. Pograłem i czułem, że czegoś tej grze brakuje. Potem dostałem w swoje ręce Croca z CDA oraz Raymana 2 i Kao poleciał całkiem w odstawkę. To nie ta liga. Na polskim podwórku ta gra się wyróżniała, ale brakuje jej czaru innych produkcji. Ma swoje momenty, ale jako całość nie wypada zbyt dobrze.

    1. Krótko sentyment. Kiedyś nie grało się w gry online. Jeden miał kopie gry drugi miał kopie innej gry chodziło się do kolegów inni przychodzili do ciebie i tak się grało w gry na zasadzie turowej dlatego wormsy były takie popularne. W pierwszej części pobijaliśmy rekordy na snowboardzie czy skuterze wodnym i zapisywaliśmy je na kartce. Dla zwykłej rywalizacji. To były czasy. A dziś się streamerów ogląda czy krzyczy do randomów w cs go.

      1. Kao 2 to 2003 rok, niemal każdy wtedy miał neta i grało się w CSa czy inne UT. To co opisujesz to początek lat 90.

        1. to co on opisuje to jeszcze początek XXI wieku, czyli wydanie Kao 2, gry online jak cs dopiero raczkowały

          w wielu miejscowościach wtedy internet był bardzo wolny i granie online było niezbyt przyjemne

        2. W 2003 roku na moim zadupiu śmigało już neo, więc w ceesa czy eta można było komfortowo grać. Cóż, w mojej miejscowości jeżeli chodzi o połączenie internetowe to czas został w 2003 roku.

  14. NIE, NIE, NIE, i jeszcze raz NIE. Myślałem, że się zrelaksuje, odstresuję… a tutaj taka niemiła niespodzianka. Ja rozumiem, że jest to gra stara, ale jeśli wypuszcza się ją na Steam po latach, to warto by było troszkę ją udoskonalić. Sterowanie kamerą jest po prostu okropne, w niektórych miejscach są bugi, które każą powtarzać sekwencję kilka razy – niestety, po pół godziny odechciało mi się grać.